Sunrise El Palacio HGR

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:42
Kto był w tym hotelu lub wybiera się na początku czerwca?
    • Gość: Maber Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 17:40
      Ja też chętnie się dowiem. Wybieram się w lipcu ;)
      • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 22.05.06, 18:33
        Najgorszy hotel w jakim byłem w Egipcie, mocno przeraklamowany.
        Plaża ma ledwie 20 metrów długości, ciągły brak jedzenia, wolnych stolików,
        obsługa tragiczna, hotel lezy na wygwizdowiu, wszędzie daleko, ręczniki dziurawe
        o ile wogóle są. Ten hotel zasługuje na max 3 gwiazdki, sprawia wrażenie
        hurtowni. Jedyną zaletą są świetne wieczorne animacje.
        • Gość: Gość Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:48
          Byłam w tym hotelu w lipcu'05. Ogromny moloch, dużo Rosjan. Dziewczyny wstawały
          o 6 rano, żeby zdobyć leżak przy basenie, po czym siedziaLy na balkonie i
          pilnowały czy ktoś nie kradnie ich leżaków.
          Te kamienie, które widać na zdjęciu z zatoką pomalowane są farbą.
          Plaża mała, te 2 tysiące osób leży koło siebie jak śledzie.
          Od 10 rano do północy bębni głośna muzyka.
          Oczywiście rzecz gustu - ktoś lubi takie miejsca, a ktoś nie.
          Dla chcących odpocząć polecam Menaville w Safadze - piękna plaża, przemiła i
          super obsługa.

          • Gość: Anika Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.chello.pl 22.05.06, 20:41
            Witam
            Nie powiemże SUNRISE EL PALACIO jest świetny. Chętniej pojechałabym do Sea Gula
            niż do Sunrisa. Sunrise - dla mnie to moloch i koniec. Nie lubię tego hotelu bo
            wszędzie daleko i, jest wielki taki wieżowiec... nie pdoba mi się chętniej na
            prawdę sea gull, la pascha. Ten ostatni jest w porządku tylko dlaczego tak mało
            osób jest przekonanych do la paschy...
            Anika
            • Gość: G. Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 20:47
              Sun Rice el Palacio to może i wieżowiec,ale "położony na płasko" - budynki
              główne to (chyba) 4 piętra - boczne 2 - piętra.
        • amon-re Re: Sunrise El Palacio HGR 23.05.06, 15:50
          Skróciłeś plażę o 15 metrów od zeszłego roku :-)
          Ręczniki są mocno średnie to fakt, po leżaki trzeba biegać koło 8 rano to fakt.
          Pokoje są czyste, obsługa jest bardzo miła. Barmani leją za mało wódki do
          kubeczków. W restauracji często bywa tłoczno ale jedzenie jest całkiem niezłe
          jak na mój gust.
          Hotel jest mniej więcej w połowie drogi między Daharem i Saakalą jak ktoś lubi
          spacery spokojnie można dawać z kapcia.
          Mnie tam było całkiem nieźle :-)
          • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 23.05.06, 15:56
            I Ty Brutusie przeciwko mnie?
            To dodam jeszcze że lezaki na końcu cypla sie rozwalały, a materace na lezakach
            drewnianych im dalej od budynku głównego tym brudniejsze.
            Nie nazwe tego całkowitym syfem, jednak na 4 gwiazdki to ten hotel w życiu nie
            zasługuje.
            • Gość: ktoś Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 16:06
              Do Dreducha. Ty często piszesz na forum.Ale często ciągle Ci coś nie
              pasuje.Myślę, że jesteś bardzo wybredny. Chciałbyś jechać za miałą kasę do 5
              gwiazdkowego hotelu z wszystkimi udogodnieniami.Przykro, że zniechęcasz ludzi
              do wypoczynku. Pozdrawiam.I nie wysyłaj linku
              Rozebrane zdjęcie mojej żony!
              • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 23.05.06, 16:51
                A to ciekawe rzeczy piszesz! W wątku obok zachwalam Aladdin który jest tańszy od
                Sam Ryż Palacio, taki wybredny jestem? Nikogo nie zniechecam do wypoczynku,
                uprzedzam jednak uczciwie(i nie tylko ja jak widzisz) przed przereklamowanym
                molochem. A co do czestego pisania... od 3 tygodni napisałem 4 posty, faktycznie
                rekord pisania!
                A jaki to link gdziekolwiek wysyłam? Zawsze mozesz mnie wpisać do nicków
                niewidzialnych i masz z głowy
              • Gość: kajaba Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.com.pl / *.u.mcnet.pl 25.05.06, 13:42
                Popieram Derducha. Ja też tam byłam (marzec 2005) i potwierdzam. I wcale nie
                były to małe pieniądze (ponad 3 tys zł za osobę dorosłą/2 tyg).
            • amon-re Re: Sunrise El Palacio HGR 25.05.06, 15:57
              Fakt, te drewniane leżaczki na końcu bywały nieco zdezelowane. Materaców na
              nich nie używałem ponieważ siadywałem na nich z książką pod parasolem :-) a nie
              na słońcu.
        • Gość: OLIVKA Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 14:29
          CO ZA KRETYN!!!
          ŚLICZNY HOTEL-BYŁAM 06.05. W NIM I BARDZO MI SIĘ PODOBAŁ, A PALANT KTÓRY UWAŻA
          ZA "PRZEREKLAMOWANY" NA BANK NA CODZIEŃ JE KIT Z OKIEN, WYJECHAŁ PIERWSZY RAZ
          ZA GRANICĘ I OCZEKUJE STANDARDU HILTONA.ZAPŁAĆ 3000 ZŁ ZA TYDZIEŃ-BĘDZIESZ MIAŁ
          CZEGO PRAGNIESZ.
          • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 24.05.06, 19:05
            Pisząca z capslockiem kretynko, jeżeli piszesz do mnie to zamknij ku.. ryj.
            Ile razy i gdzie byłem można łatwo wyszukwac w archiwum, choćby tego forum
            • amon-re Re: Sunrise El Palacio HGR 25.05.06, 15:59
              derduch napisał:

              > Pisząca z capslockiem kretynko, jeżeli piszesz do mnie to zamknij ku.. ryj.
              > Ile razy i gdzie byłem można łatwo wyszukwac w archiwum, choćby tego forum
              >
              Ja potwierdzę - Derduch był już praktycznie wszędzie :-)))
            • Gość: Marta_ Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 23:36
              Jak powiedziałam mężowi o twoich opiniach, a szczególnie przedostatniej ,gdzie
              porównujesz Alibabę i Sun rise'a to się normalnie spienił i zaraz kazał mi
              napisać o twoich bredniach. Na początku chciałabym zaznaczyć,że mamy trochę
              porównania co do jakości świadczonych usług przez hotele na Teneryfie,w
              Egipcie, Grecji, Tajlandii, Chorwacji i w Polsce byliśmy nie w jednym,a w
              bardzo dobych hotelach z racji prowadzonego przez nas biznesu ( nie biura
              podróży). Nie znamy wszystkich hoteli w Hurghadzie,ale porównując
              Alibabę,Alladyna,Jasminę do Sun Rise El Palacio nie można patrzeć tylko na
              plażę.Opiszę zalety i wady według mnie Alibaby i Sun rise'a.

              -Plaża:
              Alibaba: Owszem długa ,piaszczysta, ale z brzegu są kamie ,brak rafy , bardzo
              daleko płyciutko, trzeba kawał zasuwać żeby móc popływać, wszystkich nas to
              bardzo wnerwiało. Fajny bar na plaży ,mnóstwo parasoli,dużo stolików do
              posiedzenia, ale drinka tam nie uraczysz za to naleją ci pełny kubek wódy,
              który możesz dopełnić sokiem z dystrybutora. My od wódy nie stronimy ,ale cały
              kubek po którymś razie zaczęliśmy rozlewać na 2-3 osoby. Żarcie na plaży może
              być (głównie hot dogi i shorma), Przez przekąski jest dużo much ,które gryzą
              nawet w styczni kiedy nie jest gorąco.
              Sun Rise el Palacio: Nie duża ,ale na około laguny masz drabinki co kilka
              metrów i możesz wejś od razu na głęboką wodę, a kto się boi wody ,albo ma małe
              dziecko to z przodu na tej małej plaż od strony budynku głównego ma łagodne
              zejście,piasek i nie widzieliśmy żeby brakowało tam miejsca dla dzieciaków. Z
              leżakami nigdy nie mieliśmy problemu. W najgorszym wypadku dasz dolarka to
              leżakowy przyciągne leżak z drugiego końca plaży. Jako jeden z nielicznych
              hoteli ma swoją rafę od strony otwartego morza przy lewym skrzydle lub na samym
              końcu cypla.. W barach na plaży są dobre,ale faktycznie słabe drinki,ale jak
              poprosisz o czystąto ją dostaniesz.Nie mieliśmy problemu z dogadaniem się
              podczas gdy grała muzyka. Jedzenie przy samym hotelu lub w środku ,a nie na
              plaży ( mały mankament ,trzeba dojść ,ale przynajmniej nie ma much).

              -Restauracje:
              Alibaba:
              Jedzenie na śniadanie kiepskie jak dla nas.Na lunch nie chodziliśmy ,bo
              jedliśmy na plaży. Na kolacje już trochę lepsze ,ale i tak jest mały wybór.Z
              wyglądu stołówek byłam niemile zaskoczona. Stoły jak za starego PRL-u na
              państwowej stołówce. Lobby bar całkiem przyzwoity .Dużo miejsca do siedzenia.
              Brak kolorowych drinków. Brak soków z kartonu tylko mieszane z wodą w
              dystrybutorze. Dyskoteka fajna w hotelu Alladyn. Muza ok,niezłe światła.
              Sun Rise el Palacio:Jedzenie na śniadanie urozmaicone , pyszne smażone przy
              tobie naleśniczki nie trzymane pod przykryciem. Różne rodzaje wędlin ,nie tylko
              martadela jak w Alibabie. Luynche bardzo dobre. Kolacja- bardzo duży wybór ,
              kuchnie z różnych krajów : meksykańska,itp. Ostatnio w Październiku jedliśmy
              przepyszne przepiórki grilowane po raz pierwszy i krewetki grilowane (pychota).
              Jest restauracja włoska i rybna ,z których raz w ciągu pobytu można skorzystać
              za free z uprzednim zgłoszeniem w guest relation przy racepcji. Lobby bar
              serwuje świetne,kolorowe drinki oraz inne trunki. Jest podobno fajna dyskoteka
              (wypróbujemy w listopadzie) .Jak byliśmy w listopadzie to kończyli budować.
              Znajomy był w styczniu tez 3-ci raz w tym hotelu i mówi że dyskoteka jest super.

              -Animacje:
              Alibaba: Dla nas beznadziejne w samym hotelu Alibaba. Raz w dyskotece Alladin
              trafiliśmy na ciekawą kubańską.
              Sun Rise el Palacio: Pierwszy raz w marcu dwa lata temu animacje były
              beznadziejne ,takie jak treraz w Alibabie, tylko dla Rosjan w holu. Następnym
              razem w lutym 2005 pod namiotem, bardzo ciekawe , przeprowadzane w kilku
              językach. Codziennie inne.Sympatyczni animatorzy arabscy+ Rosjanie,z którymi
              można było pogadać i powygłupiać się. Przeszkadzała głośna muzyka ty ,którzy
              mieszkali w budynku głównym z oknami na lagunę ,bo okna są
              stylowe ,drewniane ,ale nieszczelne. Teraz wszystko przeniesiono do wspomnianej
              wcześniej dyskoteki, która jest podobno dobrze wyciszona.

              -Obsługa:
              Alibaba : Niezła ,miła, na średnim poziomie.
              Sun rise el palacio: Miła,ale na dużo wyższym poziomie,lepiej się na tym znają.
              W barze potrafią obrócić kieliszkiem nie wylewając jego zawartośi.

              -Pokoje:
              Alibaba: Takie sobie. Łazienka też. Zasługują na 3*
              Sun rise el palacio: W stylu typowo egipskim. Ładne,takie 4 * ,łazienka również.

              -Ogólne zalety :
              Alibaba : Dużo zieleni, dużo basenów ,bo są to 3 hotele połączone, plaża
              piaszczysta ,długa, mini zoo dla dzieci.Fajna dyskoteka.

              Sun Rise el Palacio : Blisko do miasta ,świetne jedzenie ,duży wybór. Bardzo
              fajna zatkoka. Kolorowe drinki .Hotel na bardzo wysokim poziomie. Organizacja
              urodzin dla jubilatów podczas pobytu ( torcik za free + piosenka w wykonaniu
              obsługi)

              Będąc z grupą 30 osób, które są dość wybredne to wszyscy byli zadowoleni i nie
              mieli zastrzeżeń.

              Byliśmy też w hotelu Dana Beach i też jest o niebo lepszy od Alibaby , ale brak
              klimatu. I w Maxim Plaza w Sharmie -hotel niezły ,ale gorsze jedzenie i obsługa
              ( przynajmniej tak było 1.5 roku temu, nie wiemy jak jest teraz).

              Jest to moja obiektywna opinia. Byćmoże są jeszcze lepsze hotele ,ale jeszcze
              nie miałam okazji w nich być.

              Pozdrawiam
              Marta ;-)
              • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 27.05.06, 07:19
                Sama bredzisz. I co gorsza kłamliwie naginasz fakty wprowadzając w błąd, a to
                juz jest przegęcie, narzekanie na zaduże ilości alkoholu w szklance widze
                pierszy raz w zyciu, z reguły każdy jęczy z powodu małych porcji... ale cóż, jak
                się chce psa uderzyć to kamień się zawsze znajdzie. Odpowiem ci w punktach na
                każdą głupote jaką napisałaś.

                Plaża:

                Palacio: ok 20 metrów piasczystej, ze sztucznie nawiezionego piasku, ma się
                wrażenie jakby się chodziło po g... i do tego wzmącona paskudna woda przez ten
                piasek, gdzie indziej zejśćie odrazu na głębokość kilku metrów, lub od
                zewnętrznej strony na płytkie kamienie po sliskich schodkach, własnie w ferie
                zimowqe w ubiegłym roku dwie(!) osoby upadły na nich i doznały poważnych obrażeń.

                Alibaba: Zawsze przechodziliśmy w lewo na plaże Jasmin która ma klikaset metrów
                długości z pięknym piaseczkiem oraz rafą, oczywiście na plazy całego resortu
                jest duuużo więcej miejsca i porzestrzeni, ludziska nie leżą jeden na drugim jak
                sledzie w Palacio. Wogóle porównanie plazy z Palacio wygląda jakby ktoś
                porównuywał ładowność TIR-a i malucha, trzeba byc zwykłym kłamcą żeby tego nie
                zauważyc.

                Restauracje:

                Palacio: jedna, z ciągłym brakiem jedzenia, bywały dni że sam ryz zostawał,
                absolutnie ZERO sałatek, śniadania i obiady bez obrusów na stole, ustawiczna
                walka o wolne stoliki, generalnie jedzenie było obok plazy najgorszą masakrą w
                tym "hotelu"

                Alibaba: Do wyboru 3 restauracje głowne w Alibaba, Aladdin, Jasmin, 3
                restauracje przy basenach, 3 restauracje na plazy. W restauracji głownej kelner
                czekał przy drzwiach i prowadził do stolika, odrazu przyjmował zamówienie na
                napoje lub drinki, zero problemó i doskonała obsługa. Ogromny wybór jedzeia,
                nawet często był kącik z jedzeniem dla dzieci, były lody. Porównanie restauracji
                z Palacio to jak Maybach z Trabantem, na niekozyść Palacio oczywiście.

                Animacje:

                Palacio świetne wystepy wieczorne pod namiotem, ustawiczny brak miejsc i słaba
                widoczność.

                Alibaba do wyboru animacje w 3 hotelach, ogromny amfiteatr w Aladdinie,
                dyskoteki, wieczorna muzyczka w lobby, animacje dziecięce. Oczywiście czynne
                kilkanaście barów, a nie jak w Palacio jeden w namiocie i jeden w budynku
                głownym, ludziska z bocznych skrzydeł na drinka musieli zasuwać kilkaset metrów.

                Generalnie Palacio to hurtownia bez klimatu, najgorszy hotel w jakim byłem w
                Egipcie. Jeżeli ktos daje temu wynalazkowi 5 gwiazdek, a zdażają się taki biura,
                to Royal Rojana Resort w którym bylismy tej zimy powinien miec tych gwiazdek co
                najmnie 7.
              • Gość: Marta_ Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:14
                Przepraszam umieściłam przez przypadek nie w tym miejscu co trzeba. Miało być
                niżej.

                Pozdrawiam
                Marta;-)
          • Gość: kajaba Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.com.pl / *.u.mcnet.pl 25.05.06, 13:43
            Akurat w Hiltonie byłam (Hilton Long Beach - też ma 5* tak jak Sunrise Palacio)
            i różnica była kolosalna.
            • Gość: eli Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 16:19
              Sunrise El Palcio ma 4 gwiazdki , a nie pięć jak Hilton Lon Beach.
              Sorry ale Hilton powinien dostać 3 gwiazdki.
              • Gość: eli Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 16:20
                Hilton Long Beach
              • Gość: kajaba Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.com.pl / *.u.mcnet.pl 25.05.06, 16:43
                Widocznie mamy inne spojrzenie (w naszym katalogu Sunrise Palacio miał 5*). Ja
                po tygodniu w Sunrise Palacio przeniosłam się do Hiltona Long Beach (gdzie:
                zero problemów z leżakami, zdecydowanie lepsze jedzenie, zdecydowanie lepsza
                obsługa).
    • ewaunia75 Re: Sunrise El Palacio HGR 22.05.06, 22:45
      Z daleka hotel wygląda imponująco, szczególnie nocą.
      • Gość: Anika Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.chello.pl 23.05.06, 09:22
        Nocą chyba tak ale w dzień to porażka!
        Nie lubię tego hotelu i nie polecam go. Pozdrawiam Anika
        • Gość: medox Re: Sunrise El Palacio HGR IP: 213.76.173.* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 09:51
          Jak jednak opinie na temat tego samego hotelu mogą być różne.Mnie również ten
          hotel nie specjalnie się podobał i nie poleciłbym go,podobał się natomiast
          mojej żonie.Jak ktoś wcześniej zauważył,również według mnie to taka swoista
          hurtownia
          • Gość: eli Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:17
            Dzięki za złe opinie.
            • Gość: Alka 28 Re: Sunrise El Palacio HGR IP: 85.232.226.* 23.05.06, 13:23
              Byłam w tym hotelu 3 razy i powiem tak odpowiada mi pod kazdym wzgledem może
              jest i duży ale człowiek bardzo swobodnie się w nim czuje bo to naprawde spory
              teren.
              Byłam w Styczniu Maju i Sierpniu tak ze widzialam jak to wygląda w róznych
              miesiącach
              Jedzenie superr róznorodne i naprawde pod dostatkiem a co do leżaków nie było z
              tym nigdy problemów jest tam miejsce i przy lagunie i przy morzy z boku hotelu.
              Bardzo lubie ten hotel a jestem osobą raczej wybredną i nie przepadam za hałasem
              Dodatkowo jeśli ktoś chce zwiedzić i pospacerować po Hurghadzie to naprawde
              idelne miejsce bo do centrum sakali jest naprwde blisko i łatwo się tam dostać
              i w nocy i w dzień.
              Pokoje czyste ciche i spokojne, ręczniki naprawde białe i pościel pachnąca.
              Obsluga miła i uczynna ia polecma ten hotel z czytym sumieniem. Plaża mała ale
              w Egipcie tak już jest i zamiast paski żwirek. Napiesz jescze że jest kilka
              Sunrise i może dla tego są takie opinie może ludzie pisali nie o tym hotelu
              Pozdrawiam
              • Gość: eli Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 15:39
                Dzięki.Wreszcie ktoś coś pozytywnego napisał.
    • Gość: misiureczek Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 15:55
      Byłam tam w ubiegłym roku, jak potrzebujesz informacji to pytaj!
      • Gość: eli Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 16:09
        Czy jest coś do jedzenia dla małych dzieci w tym hotelu?
        Ile stopni będzie w czerwcu? Ja lecę z dzieckiem.
        • Gość: Maber Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 17:21
          Ja chętnie też się czegoś dowiem. Lecę w lipcu ;)
          Głównym (może banalnym) pytaniem jest: czy w miejscowej kafejce jest możliwość
          przegrania fotek z aparatu na CD przez nagrywarkę?
          P.S masz może jakieś fotki? Wiem, że internecie jest dużo, ale wszędzie
          powtarzają się te same, a mnie interesują raczej takie robioe przez
          wypoczywających a nie takie do katalogów ;)
          • alex359 Re: Sunrise El Palacio HGR 24.05.06, 10:23
            ja tam wysylam swoich rodzicow 11 czerwca (maja 25 rocznice slubu) i wybralam
            ten hotel poniewaz wiem, ze jest sprawdzony a jak bedzie to sie zobaczy :)
            • Gość: aniaw Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 12:04
              Ja wiem jedno-każdy ma inny gust. Jednym się podoba mały, kameralny hotel, a
              drugi woli duży, głośny.
              • Gość: Marta_ Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:06
                Witam!

                Byłam w Sun rise el Palacio już 3 razy. Uwżam ,że jest to świetny hotel.Raz
                byłam tam z grupą 30 osobową i jadę tam w listopadzie również z dużą grupą
                osób. Byłam już w kilku hotelach w jednym nawet 5* de lux ,ale nie dorastał Sun
                rise do pięt.Ktoś powiedział ,że to wielki hotel ,ale według mnie nie jest aż
                taki wielki w porównaniu do Alibaby ,w której idzie się i idzie i końca nie
                widać. Jeśli nie chcesz daleko chodzić na jedzenie poproś o pokój w budynku
                głównym.Jeśli chodzi o jedzenie to według mnie jest bardzo dobre, urozmaicone,
                codziennie kuchnia z innego kraju.Na zewnątrz są grille.Stołówka jest również
                przystosowana dla dzieci (małe krzesełeczka i stoliczki) ,a z jedzenia zawsze
                się coś zanjdzie. Serwują tam pyszne naleśniki smażone przy tobie ,a nie jak w
                niektórych hotelach trzymane pod przykryciem. Można wybrać się również na obiad
                do restauracji rybnej (pyszne rybki i zupa z kalmarów) ,albo włoskiej po
                uprzedniej rezerwacji w guest relation. (obie raz podczas wyjazdu za
                darmo).Obsługa w całym hotelu bardzo miła ,zawsze się uśmiechają i witają bez
                względu czy jest to kelner czy zwykły sprzątacz. W lobby barze serwują świetne
                kolorowe drinki za free w opcji all. Nam bardzo smakuje ten o nazwie see
                beereze czy jak tam go się pisze ;-). Jeśli chodzi o nocny hałas to już go nie
                ma .wybudowano dyskotekę ,do której zostały przeniesione animacje. Są tam
                wygodne sofy i również kolorowe drinki. Pokoje są czyściutki i ładnie urządzone
                w typowym stylu egipskim. Łazienka też jest czysta. Pokoje codziennie
                sprzątane. Jedyną ich wadą są nieszczelne okna co nie powinno być problemem w
                czerwcu. Plaża może i nie jest za duża,ale leżak zawsze się znajdzie (leżakowy
                ci go przytaszczy) ,ręczniki nie są aż takie złe.Muzyka na plaży wcale nie
                przeszkadza .Jest to bardzo fajne .W Alibabie tego nie ma i wszyscy słyszą
                twoje rozmowy przez co człowiek czasami czuje się niezręcznie.Animatorzy
                zapraszają do róznych gier ,nauki tańca brzucha i gimnastyki w wodzie. Zawsze
                się coś dzieje i atmosfera nie jest sztywna. Jeśli boisz się pływać to zatoczka
                od strony budynku głównego jest dla ciebie idealna. Łagodne zejście do
                wody .Dzieci też czesto tam się bawią. Jeśli wolisz od razu głębszą to są
                wzdłuż zatoki drabinki po których się schodzi od razu na głęboką wodę. Jeśli
                chcesz ponurkować to idealnym miejscem jest otwarte morze po lewej stronie przy
                końcu cypla. Są tam rafy ,które można pooglądać ( jeden z nielicznych
                hoteli ,który ma rafę ). Jeśli boisz się nurkować to możesz skorzystać z łodzi
                ze szklanym dnem . Można się utargować na 8$ jak jesteś w tym dobra to kupisz
                może nawet za mniej ,a widoki są naprawdę niesamowite. Powiedziałabym nawet,że
                to lepsza wycieczka niż giftun ,bo nie jest aż tak męcząca( nie taka długa), o
                ile dobrze pamiętam to pływaliśmy około 2 h. W hotelu jest dużo Rosjan i
                Polaków też jakaś część Czechów i ludzi innych narodowości. Basen może nie jest
                za duży ,ale kto normalny jedzie do Egiptu żeby popływać w basenie? Dla dzieci
                jest brodzik z małą zjeżdżalnią.Z hotelu do centrum jest bardzo blisko ,około 5
                min busikiem ,a nie jak w Alibabie 30 min. Wiadomo,że w każdym hotelu cos tam
                komuś nie pasuje ,ale według mnie Sun Rise jest jednym z lepszych hoteli w
                Egipcie i wiem że pojadę tam jeszcze nie raz, bo zawsze chętnie do niego
                wracam.
                Jeśli macie jakieś pytania to piszcie na meila marta.krawczyk2@interia.pl
                Mogę udostępnić również zdjęcia.

                Pozdrawiam
                Marta ;-)
                • Gość: eli Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:46
                  Supper. Dzięki za tyle informacji.
                  Masz rację jednym pasyje Alibaba, a inni wolą Sunrise El Palacio. Wszystko
                  rzecz gustu.
                • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 26.05.06, 20:19
                  Piekna twórczość, czyzby sponsorowana?

                  W tym samym stylu: Ścigał się Bush z Putinem i ten pierwszy wygrał, normalny
                  człowiek napisze: Scigali się, Bush był piewrwszy, Putin przegrał.
                  Ty natomiast napiszesz: W zawodach w bieganiu Putin zajął doskonałe drugie
                  miejsce, natomiast Bush był przedostatni.

                  Porównywanie rozmiarami AliBaby i Palacio nie ma sensu! Palacio to moloch gdzie
                  sa tylko budynki, nie ma praktycznie ogrodu czy parku, żadnej roślinności,
                  wszędzie daleko, z końca budynków do ulicy jest 2 razy dalej niż w AliBabie,
                  piszesz tendencyjnie i bronisz głupio tej porażki. Jedzenia tam ciągle barak,
                  nie ja wymysliłem Sam Ryż Palacio...
                  Plaża nie duza :-))))) bez komenta, nie osmieszaj się, tam nie ma plazy praktycznie.
                  Muzyka na plazy nie przeszkadza ale nie słychac przez nia rozmów :-)))
                  Rozbrajasz mnie! Plaza resortu AliBaby, Aladdina i Jasmin jest kilkanascie razy
                  dłuższa niż Palacio a odcinek Jasmin ma piaseczek jak w Tunezji.
                  Oczywiście w Aladdinie sa Polscy animatorzy których nie uświadczysz w Palacio.
                  Nie chce mie się dłużej pisać, Palacio to przereklamowany moloch i nic więcej.
                  • Gość: iwcia Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 20:51
                    Tylko uszanuj to, że poprostu komuś może się to podobać. Każdy lubi coś innego.
                    • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 26.05.06, 21:12
                      OK, postaram się, nigdy natomiast nie uszanuję ludzi którzy co chwila piszą pod
                      innym nickiem.
                      • Gość: Marta_ Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 21:20
                        Jeżeli chodzi o mnie to piszę tylko pad jednym nickiem. Nie jestem sponsorem
                        tego hotelu tylko wyrażam swoją opinię. W końcu w naszym kraju jest demokracja
                        i mogę mieć swoje zdaniei mówić je gółośno.

                        Jeszcze jedna rzecz jak byłam w zeszłym roku w lutym podczas ferii zimowych z
                        grupą 30 osób kiedy to hotel był w 90% obłożony zawsze znalazły się dla nas
                        leżaki i to w dodatku koło siebie i nie musieliśmy martwić się o ich brak.

                        pozdrawiam
                        Marta ;-)
                        • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 26.05.06, 23:10
                          Z nickami to nie do Ciebie :-)
                          A w ferie zimowe w ubiegłym roku to miałem przykrość być w tym hotelu także i ja.
                          • Gość: Marta_ Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 12:38
                            Jak powiedziałam mężowi o twoich opiniach, a szczególnie przedostatniej ,gdzie
                            porównujesz Alibabę i Sun rise'a to się normalnie spienił i zaraz kazał mi
                            napisać o twoich bredniach. Na początku chciałabym zaznaczyć,że mamy trochę
                            porównania co do jakości świadczonych usług przez hotele na Teneryfie,w
                            Egipcie, Grecji, Tajlandii, Chorwacji i w Polsce byliśmy nie w jednym,a w
                            bardzo dobych hotelach z racji prowadzonego przez nas biznesu ( nie biura
                            podróży). Nie znamy wszystkich hoteli w Hurghadzie,ale porównując
                            Alibabę,Alladyna,Jasminę do Sun Rise El Palacio nie można patrzeć tylko na
                            plażę.Opiszę zalety i wady według mnie Alibaby i Sun rise'a.

                            -Plaża:
                            Alibaba: Owszem długa ,piaszczysta, ale z brzegu są kamie ,brak rafy , bardzo
                            daleko płyciutko, trzeba kawał zasuwać żeby móc popływać, wszystkich nas to
                            bardzo wnerwiało. Fajny bar na plaży ,mnóstwo parasoli,dużo stolików do
                            posiedzenia, ale drinka tam nie uraczysz za to naleją ci pełny kubek wódy,
                            który możesz dopełnić sokiem z dystrybutora. My od wódy nie stronimy ,ale cały
                            kubek po którymś razie zaczęliśmy rozlewać na 2-3 osoby. Żarcie na plaży może
                            być (głównie hot dogi i shorma), Przez przekąski jest dużo much ,które gryzą
                            nawet w styczni kiedy nie jest gorąco.
                            Sun Rise el Palacio: Nie duża ,ale na około laguny masz drabinki co kilka
                            metrów i możesz wejś od razu na głęboką wodę, a kto się boi wody ,albo ma małe
                            dziecko to z przodu na tej małej plaż od strony budynku głównego ma łagodne
                            zejście,piasek i nie widzieliśmy żeby brakowało tam miejsca dla dzieciaków. Z
                            leżakami nigdy nie mieliśmy problemu. W najgorszym wypadku dasz dolarka to
                            leżakowy przyciągne leżak z drugiego końca plaży. Jako jeden z nielicznych
                            hoteli ma swoją rafę od strony otwartego morza przy lewym skrzydle lub na samym
                            końcu cypla.. W barach na plaży są dobre,ale faktycznie słabe drinki,ale jak
                            poprosisz o czystąto ją dostaniesz.Nie mieliśmy problemu z dogadaniem się
                            podczas gdy grała muzyka. Jedzenie przy samym hotelu lub w środku ,a nie na
                            plaży ( mały mankament ,trzeba dojść ,ale przynajmniej nie ma much).

                            -Restauracje:
                            Alibaba:
                            Jedzenie na śniadanie kiepskie jak dla nas.Na lunch nie chodziliśmy ,bo
                            jedliśmy na plaży. Na kolacje już trochę lepsze ,ale i tak jest mały wybór.Z
                            wyglądu stołówek byłam niemile zaskoczona. Stoły jak za starego PRL-u na
                            państwowej stołówce. Lobby bar całkiem przyzwoity .Dużo miejsca do siedzenia.
                            Brak kolorowych drinków. Brak soków z kartonu tylko mieszane z wodą w
                            dystrybutorze. Dyskoteka fajna w hotelu Alladyn. Muza ok,niezłe światła.
                            Sun Rise el Palacio:Jedzenie na śniadanie urozmaicone , pyszne smażone przy
                            tobie naleśniczki nie trzymane pod przykryciem. Różne rodzaje wędlin ,nie tylko
                            martadela jak w Alibabie. Luynche bardzo dobre. Kolacja- bardzo duży wybór ,
                            kuchnie z różnych krajów : meksykańska,itp. Ostatnio w Październiku jedliśmy
                            przepyszne przepiórki grilowane po raz pierwszy i krewetki grilowane (pychota).
                            Jest restauracja włoska i rybna ,z których raz w ciągu pobytu można skorzystać
                            za free z uprzednim zgłoszeniem w guest relation przy racepcji. Lobby bar
                            serwuje świetne,kolorowe drinki oraz inne trunki. Jest podobno fajna dyskoteka
                            (wypróbujemy w listopadzie) .Jak byliśmy w listopadzie to kończyli budować.
                            Znajomy był w styczniu tez 3-ci raz w tym hotelu i mówi że dyskoteka jest super.

                            -Animacje:
                            Alibaba: Dla nas beznadziejne w samym hotelu Alibaba. Raz w dyskotece Alladin
                            trafiliśmy na ciekawą kubańską.
                            Sun Rise el Palacio: Pierwszy raz w marcu dwa lata temu animacje były
                            beznadziejne ,takie jak treraz w Alibabie, tylko dla Rosjan w holu. Następnym
                            razem w lutym 2005 pod namiotem, bardzo ciekawe , przeprowadzane w kilku
                            językach. Codziennie inne.Sympatyczni animatorzy arabscy+ Rosjanie,z którymi
                            można było pogadać i powygłupiać się. Przeszkadzała głośna muzyka ty ,którzy
                            mieszkali w budynku głównym z oknami na lagunę ,bo okna są
                            stylowe ,drewniane ,ale nieszczelne. Teraz wszystko przeniesiono do wspomnianej
                            wcześniej dyskoteki, która jest podobno dobrze wyciszona.

                            -Obsługa:
                            Alibaba : Niezła ,miła, na średnim poziomie.
                            Sun rise el palacio: Miła,ale na dużo wyższym poziomie,lepiej się na tym znają.
                            W barze potrafią obrócić kieliszkiem nie wylewając jego zawartośi.

                            -Pokoje:
                            Alibaba: Takie sobie. Łazienka też. Zasługują na 3*
                            Sun rise el palacio: W stylu typowo egipskim. Ładne,takie 4 * ,łazienka również.

                            -Ogólne zalety :
                            Alibaba : Dużo zieleni, dużo basenów ,bo są to 3 hotele połączone, plaża
                            piaszczysta ,długa, mini zoo dla dzieci.Fajna dyskoteka.

                            Sun Rise el Palacio : Blisko do miasta ,świetne jedzenie ,duży wybór. Bardzo
                            fajna zatkoka. Kolorowe drinki .Hotel na bardzo wysokim poziomie. Organizacja
                            urodzin dla jubilatów podczas pobytu ( torcik za free + piosenka w wykonaniu
                            obsługi)

                            Będąc z grupą 30 osób, które są dość wybredne to wszyscy byli zadowoleni i nie
                            mieli zastrzeżeń.

                            Byliśmy też w hotelu Dana Beach i też jest o niebo lepszy od Alibaby , ale brak
                            klimatu. I w Maxim Plaza w Sharmie -hotel niezły ,ale gorsze jedzenie i obsługa
                            ( przynajmniej tak było 1.5 roku temu, nie wiemy jak jest teraz).

                            Jest to moja obiektywna opinia. Byćmoże są jeszcze lepsze hotele ,ale jeszcze
                            nie miałam okazji w nich być.

                            Pozdrawiam
                            Marta ;-)
                            • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 27.05.06, 14:04
                              Sama bredzisz. I co gorsza kłamliwie naginasz fakty wprowadzając w błąd, a to
                              juz jest przegęcie, narzekanie na zaduże ilości alkoholu w szklance widze
                              pierszy raz w zyciu, z reguły każdy jęczy z powodu małych porcji... ale cóż, jak
                              się chce psa uderzyć to kamień się zawsze znajdzie. Odpowiem ci w punktach na
                              każdą głupote jaką napisałaś.

                              Plaża:

                              Palacio: ok 20 metrów piasczystej, ze sztucznie nawiezionego piasku, ma się
                              wrażenie jakby się chodziło po g... i do tego wzmącona paskudna woda przez ten
                              piasek, gdzie indziej zejśćie odrazu na głębokość kilku metrów, lub od
                              zewnętrznej strony na płytkie kamienie po sliskich schodkach, własnie w ferie
                              zimowqe w ubiegłym roku dwie(!) osoby upadły na nich i doznały poważnych obrażeń.

                              Alibaba: Zawsze przechodziliśmy w lewo na plaże Jasmin która ma klikaset metrów
                              długości z pięknym piaseczkiem oraz rafą, oczywiście na plazy całego resortu
                              jest duuużo więcej miejsca i porzestrzeni, ludziska nie leżą jeden na drugim jak
                              sledzie w Palacio. Wogóle porównanie plazy z Palacio wygląda jakby ktoś
                              porównuywał ładowność TIR-a i malucha, trzeba byc zwykłym kłamcą żeby tego nie
                              zauważyc.

                              Restauracje:

                              Palacio: jedna, z ciągłym brakiem jedzenia, bywały dni że sam ryz zostawał,
                              absolutnie ZERO sałatek, śniadania i obiady bez obrusów na stole, ustawiczna
                              walka o wolne stoliki, generalnie jedzenie było obok plazy najgorszą masakrą w
                              tym "hotelu"

                              Alibaba: Do wyboru 3 restauracje głowne w Alibaba, Aladdin, Jasmin, 3
                              restauracje przy basenach, 3 restauracje na plazy. W restauracji głownej kelner
                              czekał przy drzwiach i prowadził do stolika, odrazu przyjmował zamówienie na
                              napoje lub drinki, zero problemó i doskonała obsługa. Ogromny wybór jedzeia,
                              nawet często był kącik z jedzeniem dla dzieci, były lody. Porównanie restauracji
                              z Palacio to jak Maybach z Trabantem, na niekozyść Palacio oczywiście.

                              Animacje:

                              Palacio świetne wystepy wieczorne pod namiotem, ustawiczny brak miejsc i słaba
                              widoczność.

                              Alibaba do wyboru animacje w 3 hotelach, ogromny amfiteatr w Aladdinie,
                              dyskoteki, wieczorna muzyczka w lobby, animacje dziecięce. Oczywiście czynne
                              kilkanaście barów, a nie jak w Palacio jeden w namiocie i jeden w budynku
                              głownym, ludziska z bocznych skrzydeł na drinka musieli zasuwać kilkaset metrów.

                              Generalnie Palacio to hurtownia bez klimatu, najgorszy hotel w jakim byłem w
                              Egipcie. Jeżeli ktos daje temu wynalazkowi 5 gwiazdek, a zdażają się taki biura,
                              to Royal Rojana Resort w którym bylismy tej zimy powinien miec tych gwiazdek co
                              najmnie 7.
                              • Gość: Snurek Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.chello.pl 27.05.06, 15:25
                                W pełni się zgadzam z Derduchem, Sun Rise Palacio jest przereklamowany
                                - my też walczyliśmy ustawicznie o stoliki, jedzenia brakowało, a plaża to przecież nie prawdziwa plaża.
                                Deruch, ale mógłbyś co nieco skrobnąć o Royal Rojana Resort - jak widać, masz czas na dłuższe posty i jak co, potrafisz sprawnie pisać.
                                • derduch Re: Sunrise El Palacio HGR 27.05.06, 17:04
                                  Dobra, obiecuje uroczyście że napisze w poniedziałek, dzisiaj czeka mnie
                                  pijatyka, jutro pewnie lekutka też :-)
                                  • Gość: eli Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 09:25
                                    Derduch dlaczego Ty musisz tak źle wyrażać się o ludziach i jak ktoś coś
                                    napisze o hotelu , który Twoim zdaniem jest fatalny, atakujesz go.
                                    Ty uważasz się za osobe , która wszędzie była i wszystko widziała.
                                    Pozdrawiam Eli.
                                  • Gość: MirkaS Re: Sunrise El Palacio HGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:00
                                    Podpisuję się pod wszystkim (poza pyskówkami) co napisał Derduch n/t Sun Rice
                                    el Palacio.
                                    Nie chcę porównywać go do wielu innych hoteli w Hurgadzie w których mieszkałam,
                                    ale ten niestety był najgorszy. Najbardziej zniesmaczyły mnie kamienie
                                    pomalowane farbą w zatoce. Na rafę rzeczywiście schodzi się po brudnych
                                    schodkach. "Plaża" od strony rafy to brudny piach - leżaki w większości
                                    koślawe, a materace brudne i podarte.
                                    Obsługa rzeczywiście stara się. Pokojowy wchodził do mojego pokoju kiedy tylko
                                    przy drzwiach zapaliła się lampka, że jestem lub żeby nabrać wody do wiadra
                                    kiedy mył podłogę na korytarzu, stale przełączał mi kanał w tv na "opowieść o
                                    hotelu".
                                    Barman Adam - wyjątkowo bezczelny. Do mojego pokoju 6245 - szłam i szłam. Od
                                    bębniącej od rana do nocy muzyki do tej pory "boli" mnie ucho.
                                    Podsumowując, mnie nie podobało się, moim znajomym również, ale to nie znaczy,
                                    że ma nie podobać się wszystkim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja