belfer33
16.07.07, 11:16
Czytałam, że na promie organizowany jest wieczór "galabija-party" (a może
pisze się to inaczej?) i że obowiązkowy jest strój lokalny. Co to znaczy? W
zwykłym europejskim nie wpuszczają? A skąd wziąć ten strój? Wypożyczają? Za
ile? Wystarczy turban albo taka jakby chusta na biodra z metalowymi
kółeczkami? Byłam w Maroku i szczerze mówiąc mamy oboje z mężem dżalaby
(marokańskie?!), ale nie wiem czy warto je wieźć z kraju. Nie za gorąco
wywijać w takim stroju?
Czy taki "wieczorek taneczny" na promie jest tylko ten jeden?