Dodaj do ulubionych

Innym - ku przestrodze.

17.09.07, 10:39
Dotyczy pobicia naszego syna przez grupe agresywnych,mlodych Belgow
w jednym z hoteli w Hrg.
Najpierw jednak chcemy podziekowac pani Ani i panu
Arturowi,rezydentom TUI,za pomoc i zaangazowanie w w/w
sprawie.Pragniemy rowniez podziekowac Polakom,ktorzy wspierali nas w
tak trudnej i niemilej sytuacji:Bozenie i Krzyskowi,Dorocie i
Pawlowi oraz pani Joannie z mezem oraz ich znajomym.Dziekujemy
personelowi hotelu,ktory podobnie jak i my byl w szoku.Obu paniom
guest relations i innym,ktorych nie wymienilismy.Dziekujemy.
Wpis ten jest po to aby zwrocic uwage na brak monitoringu i ochrony
w hotelach w HRG.Wydawac by sie moglo,ze gosc hotelowy jest
bezpieczny i tak powinien sie czuc,ale chyba nie do konca tak jest.
Tego feralnego wieczoru,jako matka,juz mialam dziwne przeczucia,ale
pomyslalam sobie,ze w hotelu..to niemozliwe,aby cos sie moglo stac.A
jednak.
Zaczelo sie na wieczornych animacjach,gdzie grupa w/w Belgow
zachowywala sie jak najgorsze kibole na meczu pilki noznej.Chlopcy
ci mieszkali kilka pokoi od nas,wiec znalismy ich z widzenia.Po
animacjach syn poszedl na dyskoteke.Tam ,przy barze,podeszla do
niego dziewczyna,z ktora porozmawial,poniewaz zagadala do
niego.Zwykle bala bla bla.Ile masz lat,skad jestes.Syn zdziwiony
byl,ze dziewczyna majac lat ..prawie szesnascie,jak sie
przyznala,pije drinka za drinkiem.Zatanczyl z nia,chwile pogadali
jeszcze,po czym na koniec zapytala czy syn pali.Przyznal sie,ze
tak,co ona odebrala z dezaprobata i mowiac mu "czesc" wyszla z
dyskoteki.Byla godzina ok 23:30.Dodam,ze byla to kolezanka tychze
Belgow,na ktorych zaproszenie syn dosiadl sie do nich.Powyglupiali
sie,pogadali.Po pierwszej w nocy dyskoteka sie zakonczyla.Syn
pozegnal sie z chlopakami i wyszedl.Daleko nie zaszedl,poniewaz
schodzac po schodach uslyszal za soba tupot nog i poczul uderzenie w
tyl glowy.Upadl i zanim stracil przytomnosc zdazyl zobaczyc
kilkanacie par nog.Nie wiadomo jakby sie to skonczylo,gdyby nie
animatorzy,ktorzy zobaczyli cale zajscie.Doprowadzili syna do
pokoju.W tym momencie,jak uslyszalam,ze wchodzi do pokoju i
wyczulam,ze jest cos nie tak,zerwalam sie na rowne nogi.Zapalilam
swiatlo i zobaczylam w jakim stanie jest syn.Nie chcial powiedziec
co sie stalo,jakby w ogole nie docieraly do niego ani moje
slowa ,ani meza.Otworzyl drzwi i wybiegl z pokoju.Szybko ubralismy
sie i pobieglismy za synem.Kolo restauracji gl.zobaczylam grupe
ludzi wykrzykujacych na moje dziecko(bez wzgledu na wiek,to zawsze
jest i bedzie nasze dziecko)i syna szarpiacego sie z jakims
lebkiem,ktoremu kibicowala reszta towarzystwa.Zobaczylam tylko jak
maz szczupakiem rzuca sie na Belga..ktory podobno Belgiem nie byl
jako jedyny w tym towarzystwie,a byl prowodyrem calej sytuacji i na
nast dzien zniknal z hotelu lub na terenie hotelu,poniewaz z hotelu
sie nie wymeldowal.Dziwna sprawa.:/
I tu dowiadujemy sie,ze panna ,z ktora tanczyl nasz syn poskarzyla
sie,ze byla przez naszego syna wrecz molestowana(!!!),a syn
twierdzi,ze absolutnie nie i jedynie gdzie recal trzymal to na talii
owej dziewczyny i to w tym jednym,jedynym tancu...
Byla pyskowka miedzy nami i rodzicami owej panny.Jej ojciec straszyl
naszego syna,ze go zabije..Na nasze pytania czy widzieli te cala
sytucje,oczywicie byla odp. negatywna,ale oni wierza swojej corce.Na
nasze pytanie co ich corka robila na dyskotece o tak poznej porze?
Dowiedzielismy sie,ze sa wakacje...Hmmm..nasza corka spala o tej
porze,pomimo,ze tez miala wakcje.
Suma sumarum..byl lekarz,zbadal syna,a poniewaz syn byl w
szoku,wymiotowal i z jego swiadomoscia nie bylo
dobrze,zadecydowal,ze trzeba zadzwonic po karetke.I kiedy TAMCI
zobaczyli syna przenoszonego na noszac do karetki,wpadli w panike.
Na nast. dzien spotulnieli,jak pisalam,gl.prowodyr,a smolacy
cholewki do owej Belgijki chlopak zniknal bez sladu.
Pozostali schodzili nam z drogi.
Wieczorem,nastepnego dnia, syn byl z powrotem w hotelu.W szpitalu
zrobiono mu wymagane badania.Mdlal tam jeszzce i wymiotowal.
Po jego wyjsciu ze sszpitala na nast. dzien sprawa zostala oddana na
policje.Tam jednak ,ku zdumieniu rezydenta,odbylo sie zwykle
zamiatanie pod dywan.Matka dziewczyny powiedziala tylko,ze nie
bedzie wnosic oskarzenia przeciwko naszemu synowi,jezeli wycofamy
oskarzenie przeciwko chlopakom.Na pytanie meza ,kim sa dla niej Ci
chlopcy,ze ich tak broni.wybelkotala cos,czego ani moj maz ,ani
rezydent,ani tlumacz nie zrozumieli.
Dane personalne chlopakow mamy.Do tej pory nie rozumie jak moglo
dojsc do tego wszystkiego.Piszac to jeszcze rece mi sie trzesa na
samo wspomnienie.
Chcialam odczekac z napisaniem tego postu,jak ochlone,na
spokojnie,ale poziom adrenaliny wciaz mi wzrasta na samo wspomnienie.
Zapomnialam dodac,ze jak syn i maz wrocili z policji,w
hallu,natkneli sie owych lebkow.Syn chcial podejsc do nich i zapytac
o powod pobicia.Zaczeli wycofywac sie chylkiem.Wtedy mezowi udalo
sie zatrzymac jedengo.Zapytal go.."Mowisz po angielsku",tamtem
wybelkotal,ze "troche"."No to moze mowisz po francusku?"..nie
doczekal sie odpowiedzi..
Bez komentarza...
Obserwuj wątek
    • mp-parents Re: Innym - ku przestrodze. 17.09.07, 10:41
      Celowo nie podalam nazwy hotelu,poniewaz jest to hotel o wysokim
      poziomie,a personel po calym zajsciu jak pisalam wczesniej byl
      zszokowany bardzo,ze jeszcze nigdy nic takiego nie mialo na ich
      terenie miejsca.
    • tasia20 Re: Innym - ku przestrodze. 17.09.07, 13:50
      ja chyba sie domyslam o ktorych belgów chodzi i o ktory hotel. Bylam
      tam od 24.08 do 7.09, czy oni byli w tym terminie?
      • mp-parents Re: Innym - ku przestrodze. 17.09.07, 15:43
        Tak Tasiu, dokladnie o nich.
        • janusz.amir Re: Innym - ku przestrodze. 17.09.07, 16:39
          Nie bardzo rozumiem kogo przestrzegasz i przed czym!!
          Ja spędziłem tam parę lat w różnych hotelach i nic takiego nie miało miejsca.
          Fakt - nie molestowałem ani nie uwodziłem małolatek!!
          W takim wypadku mordobicie się należy - i to nie tylko w Egipcie.
          Może zajmij się swoim synkiem a nie narzekaj na hotele i brak ochrony!!
          Znasz tylko jego relację a nie całą prawdę.
          Nie piszesz ile wypił na dyskotece i czy jarał zioło??
          Bezkrytycznie przyjmujesz że racja jest po jego stronie.
          Być może masz rację ale nie przestrzegaj innych przed czymś co miało miejsce po
          raz pierwszy i fakty przedstawiasz tylko Ty jednostronnie i subiektywnie.
          Janusz
          • tasia20 Re: Innym - ku przestrodze. 17.09.07, 17:21
            Jestem młoda i osobiście lubie dobrą zabawę i zabawowych ludzi,
            jednak z przykroscią stwierdzam (a jestem osobą postronną) że
            zachowanie tych mlodych belgów w tym hotelu było oburzające i
            karygodne. Z tego co zauważylam (moge sie mylić) żaden z nich nie
            był pelnoletni, nie widzialam też zeby przyjechali z osobami
            dorosłymi. Problem w tym, ze mogli robić co chceli i nikt nie mial
            nad nimi kontroli. Zachowywali sie jak bydło.
            Młodzi Polacy w ich wieku (a mieli jak na moje około 16-17 lat)
            jezdzą jedynie nad polskie morze, sami lub na kolonie a nie do
            hotelu egipskiego za 3 tys zł za osobe)
            Ja też chcialabym podziekować rezydentom biura Tui z Scan Holiday za
            swietną, dobrze zorganizowaną pracę.
            Za rok też wybiorę to biuro.
            • janusz.amir Re: tasia20 17.09.07, 17:49
              Nie neguję tego że ci Belgowie to było bydło!!
              Ale skoro tak się zachowywali to należało ich unikać a nie balować z nimi na
              dyskotece i do tego jeszcze z małoletnią kurewką!!
              Tak się kończą balangi z hołotą - ale trzeba mieć trochę rozumu i jak
              wspomniałaś być pod kontrolą osoby dorosłej i trzezwej!!

              A skąd wiesz że młodzi Polacy w tym wieku nie jeżdżą do Egiptu bez opieki i nie
              balują np. w Hard Rock Cafe??
              Ja mam inne spostrzeżenia!!
              A może Ty jesteś wróżką??
              • mp-parents Re: tasia20 17.09.07, 18:02
                Oczywiscie,ze nie powinien z nimi nawet rozmawiac.Ten wpis to nie
                placz nad rozlanym mlekiem,ale obiecalismy innym Polakom,ze ten wpis
                bedzie i jest!
              • jooasiaa Janusz.amir 17.09.07, 20:48
                Pomijajac cała dyskusję

                > Ale skoro tak się zachowywali to należało ich unikać a nie balować
                z nimi na
                > dyskotece i do tego jeszcze z małoletnią kurewką!!

                chyba się zbyt rozpedziłeś z oceną dziewczyny.
              • iberia.pl do janusza 17.09.07, 22:34
                janusz.amir napisał:

                > Nie neguję tego że ci Belgowie to było bydło!!

                laskawca.

                > Ale skoro tak się zachowywali to należało ich unikać a nie balować
                z nimi na dyskotece i do tego jeszcze z małoletnią kurewką!!

                no chyba troche przeholowales....moze licz sie ze slowami, skoro
                wypowiadasz sie publicznie?
            • iberia.pl do tasi 17.09.07, 22:36
              tasia20 napisała:


              > Młodzi Polacy w ich wieku (a mieli jak na moje około 16-17 lat)
              > jezdzą jedynie nad polskie morze, sami lub na kolonie a nie do
              > hotelu egipskiego za 3 tys zł za osobe)


              co ma piernik do wiatraka?Czy to naprawde powod do dumy, ze mamy
              ubogi narod???
          • mp-parents Re: Innym - ku przestrodze. 17.09.07, 17:43
            Owszem Januszu znam jego relacje,tak jak rodzice owej dziewczyny
            swojej corki,a raczej jej i tego chlopaka.Jak sie cos dzieje to sie
            leje w morde i owszem,ale od razu,a nie po poltorej godzinie smichow
            i chichow.Szukali powodow i ten byl najlepszy,chociaz z palca
            wyssany.Byles tam?Widziales?My swoje dzieci dobrze wychowalismy.
            Tasia Ci juz napisala...jakiego pokroju byli to ludzie.A ostrzegam
            przed czym?Przed tym,ze trzeba miec oczy na okolo glowy i zagrozenie
            nie bylo ze strony Egipcjan,ale pseudo turystow.
            Czemu nie chcieli rozmawiac z nami?Czemu uciekali?Mysmy ich nie
            straszyli.To my przez dwa ostatnie dni pobytu czulismy sie
            zagrozeni.Juz nie puszczalam samej corki do pokoju.Jak myslisz
            dlaczego?
            Gdyby byl monitoring w hotelu,albo jakis ochroniarz na terenie
            dyskoteki byloby inaczej.
            Zdajesz sobie sprawe jakie to podle oskarzac kogos o cos czego nie
            zrobil?Chyba,ze jestes pokroju tamtych ludzi,to w takim razie nie
            mamy o czym rozmawiac.Jeszcze jedno, zdarzylo sie to po raz
            pierwszy,to prawda,ale kto wie,gdzie i kiedy pojawia sie ci ludzie?
    • miriam_73 Ale przed czym przestrzegasz? 17.09.07, 18:02
      Hotelem (roumiem, że nie bo hotelarze też przeżyli szok)? TUI (rozumiem, że nie
      bo piszesz że TUI zachowało się bardzo odpowiedzialnie i kompetentnie)?

      Młodymi Belgami w ogólności? Młodymi Belgami w szczególności? Czy jeszcze czymś
      innym? Tylko co w związku z tym? Nie jeździć tam gdzie zauważymy na korytarzu
      młodych Belgów? A Brytyjczycy? A inne nacje, które lubią głośne i wylewne
      imprezowanie?

      Co zostało zrobione wobec policji na miejscu? Poza tym - skoro znacie personalia
      tych belgijskich małolatów, złożyć teraz na piśmie doniesienie do prokuratury o
      pobicie polskiego obywatela, załączyć dokumentację medyczną i może cos z tego
      pożytecznego wyniknie.

      A jak ty sobie wyobrażasz ten monitoring i ochronę? Każdy hotel funkcjonuje
      inaczej. Skoro sama - sorry ale takie sa fakty - puszczasz małolata samopas po
      nocy, to coś jest nie tak. Jeśli hotel nie zapewnił bezpieczeństwa to w
      pierwszej kolejności to managementu tegoż hotelu powinnaś skierować swoje uwagi
      i dochodzić ewentualnych roszczeń. I jak najbardziej podac jego nazwę, bo to
      stanowiłoby rzeczywiste ostrzeżenie. A nie snuć farmazony o tym jak bardzo
      management tegoż hotelu był zaskoczony czy zszokowany. Sorry, ale to oni w
      pierwszym rzędzie dali ciała, skoro nie reagowali na grupę funkcjonujących w
      skandaliczny sposób na ich terenie smarkaczy. Powinien natychmiast reagować,
      interweniować u kontrahenta wysyłajacego (poprzez rezydenta), itd. Sama ostatnio
      widziałam sytuacje taką, że grupa młodych Szkotów rozrabiała w hotelu na
      Fuerteventurze, łącznie z tym że porozbijali jakieś szyby, zaczęli wyrzucac
      gaśnice przez okno itd. Reakcja hiszpańskiego menago była natychmiastowa -
      ściągnął przedstawiciela brytyjskiego kontrahenta, ściągnęli z kart
      balangowiczów 700 funtów kaucji i młodzież się szybciutko uspokoiła. Zabolało ją
      to przy odjeździe, gdy odblokowano im tylko połowę kasy - reszta poszła na
      poczet szkód w hotelu. Bardzo skuteczna metoda. Pytanie dlaczego hotel nic nie
      zrobił? Inny przykład - przy mnie krótko przed odjazdem w ub. wtorek naćpany
      małoloat z Włoch rozwalił w Amphoras w SSH szklane drzwi w holu. Czy sądzisz że
      hotelowa obsługa sie z nim patyczkowała?

      PS. W Belgii mówi się nie tylko po francusku. Niektórzy Flamandowie bardzo nie
      lubia tego języka.
      • mp-parents Re: Ale przed czym przestrzegasz? 17.09.07, 20:14
        Miriam,a czy ja pisalam,ze moj syn jest malolatem?Gdzie to zostalo
        napisane,bo jakos doczytac sie nie moge.:-)
        Tamci chlopcy byli w przedziale wiekowym 16-20 lat.
        W egipskim hotelu chyba najwyrazniej rozbita glowa jest mniej cenna
        od rozbitych drzwi.Hotele nie ingeruja w sprawy miedzy klientami
        hotelu.Tyle sie dowiedzielismy.W jaki sposob sprawy potocza sie
        dalej,wybacz,ale nie napisze,aby znow nie przeczytac,ze pisze
        farmazony.Jest to dla nas sprawa bardzo przykra,wiec nietaktem jest
        pisanie o "farmazonach".Oczywiscie robiac ten wpis nie liczylam na
        glaskanie po glowie i slowa wspolczucia.Wlasnie spodziewalam sie
        takiej a nie innej reakcji,czyli ataku.Jak zalatwimy te sprawe to
        juz nasza slodka tajemnica.A zalatwimy.Z uporem nazwy hotelu nie
        podam.A gwoli scislosci wszyscy poslugiwali sie jezykiem
        francuskim.Ja nie mowie w tym jezyku,ale maz swietnie,wiec mowy o
        niedogadaniu sie nie bylo.
        • wiata Dzięki za ten post.... 17.09.07, 23:54
          mp-parents, nie załamuj się. Szkoda,że na zakończenie zapewne
          udanego wypoczynku (pierwszy raz w Egipcie?) mieliscie taką fatalną
          przygodę. Dzięki takim postom jak twój to forum ma jakiś sens, można
          czegoś się naprawdę dowiedzieć, w końcu kazdemu może przytrafić się
          podobna sytuacja. Współczuję szcególnie twojemu synowi, bo dla
          młodego człowieka, który przyjaźnie jest nastawiony do świata, to
          musiało być traumatyczne przeźycie. Mam nadzieję, że nie odniósł
          poważniejszego uszczerbku na zdrowiu, bo to, że stracił przytomność
          i wymiotował zabrzmiało okropnie. Myślę, że obsługa hotelowa na
          pewno widziała co się dzieje (głośne zachowanie młodzieży) i mimo
          wszystko, że to hotelowi goście, powinna wykazać czujność. W końcu
          odpowiadają za bezpieczeństwo gości.
          Zyczę ci dopięcia sprawy do końca, niech sobie nie myślą
          (1.chuligani, 2. bierni,odpowiedzialni za porządek ), że sprawa
          przyschnie.
          Dobrze, że podzieliłaś się tym doswiadczeniem. Na tym forum
          większość co prawda umawia się na pobyty w jakimś hotelu ewentualnie
          zloty egiptomaniaków . Ale nie wszyscy...
          Pozdrawiam cię i mam nadzieję, że mimo tego zdarzenia lubisz ( i
          twój syn też!)Egipt, bo przecież jest piękny.
          wiata
          • mp-parents Re: Dzięki za ten post.... 18.09.07, 09:16
            Droga wiato,przywrocilas mi wiare w ludzi.Brzmi gornolotnie,wiem,ale
            tak jest.Wlasciwie po nieprzespanej nocy mialam zamiar prosic o
            usuniecie watku,teraz nie jestem pewna czy tego chce.
            Tak,to byl nasz pierwszy pobyt w Egipcie i na pewno nie
            ostatni.Tak,jestem oczarowana tym krajem,a kultura starozytna od
            bardzo dawna.
            Dziekuje raz jeszcze i pozdrawiam.:-)
    • derduch Re: Innym - ku przestrodze. 17.09.07, 22:43
      1. Cała sprawa opiera się na bezkrytycznej wierze w słowa Twojego syna... jak
      dla mnie to mocno licha podstawa.
      2. Mąż zachował się nie racjonalnie.
      3. Oskarżenie o molestowanie ta dziewczyna mogła sobie wsadzić w buty, byłaby
      wyższa. Albo ona Was wkręciła albo... nie będę Ci nic zarzucał.
      4. Miałem przygodę z Belgijskimi małolatami w Tunezji, starsznie jednej nocy
      hałasowali, pięciu gó..arzy. Rano podlazłem do nich na korytarzu, złapałem za
      gardło największego i powiedziałem dosłownie "jeżeli następnej nocy nie
      będziecie cicho to skopie wam wasze jeb... tyłki" Dwa razy upewniłem się czy aby
      na pewno dobrze mnie zrozumiał.
      Potem takie dwie fajne laski Polki z nimi balowały(jedna do dzisiaj po nocach mi
      się śni) i potem ze śmiechem nam opowiadały jak o 23 jeden z Belgów mówił żeby
      być już cicho bo obok mieszka taki wielki Polak, chyba lekko pierdyknięty.
      • mp-parents Re: Innym - ku przestrodze. 18.09.07, 09:26
        Derduchu i Tobie dzieki za obiektywizm.Oczywiscie masz racje,ze
        powinno sie zalatwic sprawe tak jak piszesz,czyli natychmiast i na
        miejscu,ale nie wszyscy jestesmy ulepieni z tej samej gliny.Jak
        widac dochodzenie spraw w E. na drodze urzedowej nie zawsze daje
        efekty.
        I oczywiscie zgadzam sie co do wzrostu dziewczyny.:-)Staralam sie
        byc jak najbardziej obiektywna w opisie sytuacji.Nie mam powodow,aby
        synowi nie wierzyc,ani ja,ani maz.Wiemy jak wychowalismy oboje
        dzieci.
        Pozdrawiam.:)
    • sanpja Re: Innym - ku przestrodze. 18.09.07, 17:18
      Włosy mi się jeżą jak to czytam. Szkoda, żeby pozostawiać to bez
      odzewu. Jeśli jakiś Polak pobiłby Belga krzyczałaby o tym cała
      europa a jak Belg bije Polaka to nikt o tym nie wie.
      Bardzo dobrze że to napisałaś. Polska młodzież wybierająca się na
      dyskotekę będzie wiedziała kogo unikać. Twój syn pewnie teraz też
      nie zatańczył by z tą małolatą. Ale nie ma się co dziwić. Ja mam
      małego synka 3 latka - na dyskotece dla dzieci - zaczął się bawić
      dziwnym trafem też z dwoma chłopczykami z Belgii mieli ok.4,5 lat.
      Wiem że z Belgii bo po całym zajściu zapytaliśmy się matki z kąd są.
      Niby dzieci się bawiły a nagle ci chłopcy zaczęli bić mojego synka,
      mały zanim dobiegłam wyrwał im się i zaczął uciekać do okoła
      dyskoteki a oni za nim. Ja wybiegłam z mężem i córką mu na przeciw a
      ich rodzice nawet tyłka z foteli nie podnieśli. Ja złapałam mojego
      synka , mąż przytrzymał jednego gó..arza a córka drugiego. Mąż z
      córką odprowadzili malców do rodziców a tamci nawet ich nie skarcili
      nie mówiąc już o przeproszeniu nas - chociaż wcale tego nie
      oczekiwaliśmy. U nas skończyło się to tylko śliwą pod oczkiem , więc
      nie mam co porównywać naszej sytuacji do twojej ( i całe szczęście)
      ale nie ma się co dziwić - skoro od małego głaska się ich za zbicie
      kolegi.
      pozdrawiam
      • uunnii Re: Innym - ku przestrodze. 18.09.07, 20:55
        Tak sie sklada, ze w tym czasie bylam w Hrg rowniez z Tui, ale w
        innym hotelu i znam te opowiesc z ust rezydenta.
        Czy w tym hotelu byla opcja all? Jakiego koloru dziewuszka miala
        bransoletke? Zwracanie uwagi na takie niby glupie szczegoly czasami
        moze ustrzec nas od problemow.
        Monitoring w hotelu? To jeszcze trzeba zaproponowac zainstalowanie
        kamer na ulicach, w busach, taksowkach... wszedzie. Polak bedzie sie
        wowczas czul bezpieczny?
        Ku przestrodze w tej sytuacji trzeba takze napisac o innych gosciach
        Tui lecacych w tym samym terminie z Poznania, ktorzy zrobili niezle
        zamieszanie w samolocie i prosto z lotniska zamiast do hotelu udali
        sie do wiezienia, a nastepnego dnia na ciezkim kacy, przed sad.
        Wniosek: uwazajmy na rodakow i Belgow?! Zamiast ostrzegac, lepiej
        chyba zaczac myslec...
        Pozdrawiam
        • sanpja Re: Innym - ku przestrodze. 19.09.07, 08:28
          Pewnie, najlepiej żebyśmy sami uważali na siebie - po co nam policja
          i inne służby. Zacznijmy myśleć to napewno nikt nas nie pobije, nie
          okradnie i nie zamorduje. To dlaczego nie pomyślałaś - to by może
          tych naszych rodaków nie zamknęli w więzieniu, jakbyś pomyslała to
          może by nie narozrabiali. Dlaczego nie myślałaś????
          A pozatym wcale nie dziwie się, że w naszym kraju prawo jest po
          stronie przestępcy a nie uczciwego obywatela - jak nie tylko
          ustawodawcy ale i społeczeństwo ma taki tok myślenia.
          • uunnii Re: Innym - ku przestrodze. 19.09.07, 12:23
            Wybacz, gdzie jak gdzie, ale w Egipcie policja jest zawsze po
            stronie turysty i nie da sie jej obecnosci nie zauwazyc. Ale nie
            jest w stanie uwazac na niego na kazdym kroku. Jesli czlowiek
            pomysli, czasami moze ustrzec sie od zrobienia sobie "kuku". Jesli
            nie bedzie sie prowokowac, szansa na "nikt nas nie pobije, nie
            > okradnie i nie zamorduje", znacznie zmaleje. A jesli ktos ma
            pecha, to nawet siedzac w domu, moze wleciec w niego samolot.
            Nie obwiniaj mnie o zachowanie pijanych Polakow w samolocie. Ja
            tylko podalam ich jako przyklad nagannego zachowania takze naszych
            rodakow zagranica. Piszac "że w naszym kraju prawo jest po
            > stronie przestępcy a nie uczciwego obywatela - jak nie tylko
            > ustawodawcy ale i społeczeństwo ma taki tok myślenia.", jestes w
            bledzie. W Polsce za takie zachownie obcokrajowiec zaliczylby
            deporcik i zakaz wstepy do kraju, a w Egipcie za obrazenie obslugi,
            innych pasazerow, pijanstwo, awantury, palenie na pokladzie i
            wyzwanie pilota od <epitety> "arabusow", turysta po dwoch dniach
            laduje na lezaku w hotelu i jest po sprawie. Czy zatem Polska jest
            krajem, w ktorym prawo stoi po stronie przestepcy??
            Zachowaniu Anglikow, Niemcow, Rosjan, Belgow.... mozna wiele
            zarzucic, ale takze Polacy nie sa swieci, a teksty typu: "Nie
            chcialem Cie uderzyc, a tylko natrzaskac po pysku dla otrzezwienia"
            dobrze o tym swiadcza.
            Pozdrawiam
            • trevally Re: Innym - ku przestrodze. 19.09.07, 13:00
              > Wybacz, gdzie jak gdzie, ale w Egipcie policja jest zawsze po
              > stronie turysty i nie da sie jej obecnosci nie zauwazyc

              Dwie nieścisłości w jednym zdaniu

              - policja którą widzimy to tzw. Tourist Police, która z "prawdziwą"
              policją ma niewiele wspólnego. "Prawdziwej" policji w Egipcie niemal
              nie widać

              - Policja turystyczna jest niemal zawsze po stronie turysty w
              przypadku konfliktu turysta-Egipcjanin, natomiast również niemal
              zawsze umywa ręce w przypadku konfliktu turysta-turysta



        • mp-parents Re: Innym - ku przestrodze. 22.09.07, 11:08
          Oczywiscie,ze trzeba myslec uunni i zgadzam sie z Toba w tej
          kwstii.Jednak gdyby babka miala wasy...
          Mojemu synowi nalalo sie za uszy,ale niech to bedzie przestroga dla
          innych mlodych ludzi.
          A co do monitoringu nadal uwazam,ze powinien byc w tych najbardziej
          newralgicznych miejscach hotelu.
          Dziewuszka nie miala zadnej bransoletki,poniewaz w tym hotelu jest
          tylko opcja all incl. i nikt bransoletek nie nosi.
          Dziwna jest w tym wszystkim sprawa,ze prowodyr,ktory zniknal z
          hotelu nie byl w nim zameldowany.
          Rowniez pozdrawiam.
      • mp-parents Re: Innym - ku przestrodze. 22.09.07, 11:11
        Sanpjo i wlasnie w takich przypadkach wychodzi,ze byly roznego
        rodzaju sprawy,ktore miejsca miec nie powinny.Milczac sami sobie
        szkodzimy.Dlatego powinno sie mowic glosno o takich "wyczynach".
        Pozdrawiam.
        • poznanianka-77 Re: Innym - ku przestrodze. 26.09.07, 20:13
          Witam wszystkich!!! tych wyrozumiałych i myślących trzezwo
          szczegolnie.pierwsza sprawa:podziwiam cię mp-parents że opisałas tą
          sprawę na tym forum,poniewaz jak juz nieraz się przekonałas
          większosc ludzi tu przebywających z każdego(nawet najbardziej
          poważnego)postu zrobią sobie scenę do zbesztania z błotem
          autora.druga sprawa:tak się składa,że znam autorkę tego postu i
          zapewniam ze jej syn jest już od kilku lat dorosłym,ułozonym
          człowiekiem,także tej dziewczyny by nie ruszył.trzecia
          sprawa:największym zaskoczeniem jest tu dla mnie wypowiedz janusza
          amira,poniewaz potraktował sprawę z gory,nie rozwazając wszystkich
          faktow jakie podała autorka,a do tej pory uwazałam go za najbardziej
          powaznego bywalca tego forum.widac pomyliłam się,choć mam nadzieję
          ze miał wtedy zły dzień :) też byłam w tym hotelu tylko w innym
          terminie i też była tam grupa belgów (znajomi jedego z
          animatorów.myśleli ze w związku z tym ze mają tam znajomego
          zachowywali się ostentacyjnie,niegrzecznie,a wręcz wulgarnie.taki to
          narod i trzeba się ich wystrzegac.polacy tez grzecznością nie
          grzesza ale ten wątek dotyczy belgow i na temat polakow nie bede sie
          wypowiadac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka