kruszynka301
27.12.07, 17:23
Wszyscy na forum jesteśmy najmądrzejsi, jeśli chodzi o Egipt.
Jestem bardzo ciekawa, jaka była Wasza pierwsza wyprawa do tego kraju....
Mój pierwszy raz wyszedł zupełnie przez przypadek - eks mąż robił kłopoty z paszportem 2-letniej córeczki, więc kiedy w końcu zdobyłam sądownie paszport, był już koniec wrzesnia.... Egipt był jedyną destynacją z sensownymi temperaturami...
Nie wiedziałam kompletnie niczego o:
- zemście faraona
- nie wiedziałam, że dla 2-latki pobyt w Egipcie może być zabójczy (tego się dowiedziałam na innym forum;)
- o targowaniu się
- nie miałam zielonego pojęcia o istnieniu raf (tzn myślałam, że rafy są niedostępne dla przeciętnego turysty, na pełnym morzu, a nie przy hotelu)
- oczywiście, ponieważ było to 5 lat temu, nie wiedziałam o istnieniu forum;)))
- i nie wiedziałam najważniejszego, że Egipt uzależnia;))).
Jednym słowem, do Egiptu wjechałam zupełnie nieświadoma zagrożeń czyhających na turystów.... Już po wyjściu z samolotu z córeczką, ubraną tylko w podkoszulek (30 stopni w nocy), zostałam okrzyczana przez polską prawdziwą matkę: "jaka to ze mnie matka, skoro córeczka nie ma zimowej czapki, a przecież mamy koniec października".... Na szczęście dalej było już tylko lepiej, a teraz przewodnim hasłem naszej rodzinki jest "rok bez Egiptu rokiem straconym";))).
Cieklawa jestem, jak wspominacie swój pierwszy raz, czy byliście też tak zieloni jak ja, czy jednak wiedzieliścuie, co Was czeka;).