Gość: gosia
IP: 217.173.199.*
19.08.03, 20:49
Wiem ze to przerabane jak przez 2 tyg wybieracie hotel a potem w 30 sekund po
przylocie ladujecie w zupelnie innym. Ale przeczytajcie umowy, ktore
podpisujecie: kupujac oferte last minute, a wiekszosc takowa pewnie nabylo
(chocby i miesiac wczesniej=to tez czesto last minute, hehe) malym druczkiem
na odwrocie pisze, iz MOZE NASTAPIC ZMIANA HOTELU NA INNY, o podobnym
standardzie. I to juz tylko nasz bol, ze 3* nie sa = 3* w innym hotelu. Na
tym polega m.in. LAST MINUTE. Tylko szkoda ze o tym juz nikt w biurach
podrozy nie wspomina. Ja tez lece do Egiptu na poczatku wrzesnia. I mam
nadzieje ze przypadkiem trafie do hotelu, ktory wybralam!