adobrowolska 22.02.08, 22:06 Prosze o jakieś info o tym hotelu.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iberia.pl Re: Hotel Millenium Sharm... prosze o pomoc !!! 23.02.08, 09:14 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=76007940&a=76008509 Odpowiedz Link Zgłoś
nikola80 Re: Hotel Millenium Sharm... prosze o pomoc !!! 24.02.08, 00:29 tam troszkę kiedyś napisałam :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=67950065&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
supo1 Re: Hotel Millenium Sharm... prosze o pomoc !!! 09.03.08, 21:24 Nikola napisz prosze jak wyglada sprawa z pomostami kolo millenium, czy zeby z nich korzystac, trzeba za kazdym razem placic? slyszalam ze byly jakies nieprzyjemne sytuacje z polakami co chcieli na nie za darmo wchodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
blue-bogus Re: Hotel Millenium Sharm... prosze o pomoc !!! 24.02.08, 11:41 Z tej strony Bogusia. Lecę do Millennium 26.02 - więc zweryfikuję informacje po powrocie...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielkabaretu Re: Hotel Millenium Sharm... prosze o pomoc !!! 11.03.08, 19:57 Dzis z niego wróciłam. Jeśli nie jest jeszcze za pózno na pomoc, to napisz o co konkretnie Ci chodzi. Pomostu rzeczywiście nie ma, mozna korzystac pomostu hotelu po prawej stronie(rafa ładniejsza niz po lewej). Pomost po lewej-zwracają uwage że nie wolno, ale są mili:) Generalnie mnie i męzowi się podobało, ale my byliśmy po raz pierwszy, nie jesteśmy specami. Spece mówią ze ten hotel to mocna 3*. Moze...Jest czysto, miła obsługa(bardzo rzadko zdarza sie ktos nachalny), smaczne, choc monotonnne jedzenie. Jesli chcesz więcej informacji daj znać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
supo1 Re: Hotel Millenium Sharm... prosze o pomoc !!! 11.03.08, 21:26 Dzięki. O takie informacje mi chodziło. Cieszę się, że można swobodnie korzystać z pomostu po prawej. Lecę w kwietniu, to jeszcze zostało trochę czasu. Bierzemy 2 dzieci - 2 i 11 lat. Zastanawiam się czy dla młodszego będą tam jakieś zabawki do piasku, bo nie chce mi się targać z kraju;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Hotel Millennium Sharm - wróciłam :-) 19.03.08, 11:57 Zatem maly raport: Organizator:SUN & FUN Sprzedawca:Cameltravel Inni organizatorzy:Selectours, Oasis Tours,Exim Tours Linie lotnicze: EUD-Euro Mediterranean Airlines, jest catering:mala kanapeczka, +3 ciastka+zimne napoje oraz kawa i herbata. Samolot to Boenig 757-200. strona hotelu: www.millenniumhotels.com -kliknac destination i wybrac Sharm-mnie wywala bo mam kiepski sprzet dlatego nie moge podac linka. Opcja:all incl., opaski brzydkie:szare:-). Wylot z KTW opoznil sie o jakas godzine, mimo iz samolot z SSH przylecial prawie o czasie. Nie wiem czy to jakas nowa moda ale juz w samolocie rozdawali i od razu zbierali wraz z paszportami karty meldunkowe i wbijali pieczatke.Ja i tak bralam Sinai Only wiec sprawa zaplaty za wize mnie nie interesowala.Odprawa na lotnisku w Ssh i odbior bagazy dosc sprawny. Duze wrazenie na mnie zrobil NOWY terminal w SSH-Okecie moze sie od nich uczyc.... Ale zeby nie bylo rozowo to potem siedzielismy w autokarze (bez klimatyzacji!) blisko godzine i czekalismy na ludzi i ich paspzorty z wizami-a przynajmniej takie krazyly pogloski.Efelt byl taki, ze do hotelu dotarlam po wschodzie slonca wprost na sniadanie. Zakwaterowanie przebieglo dosc sprawnie-po wypisaniu jakiegos hotelowego kwitka itd. UWAGA: Zastanawiajace jest to, ze arabski przedstawiciel S&F od razu na wstepie powiedzial, ze jak ktos chce miec pokoj z widokiem na morze to nalezy zaplacic 5$/dzien pobytu.Nie wiem kto placil kto nie, ja i tak dalam w paszport banknot-troche za duzy ale niestety nie mialam drobniejszych $. Zeby bylo ciekawiej to uklad hotelu jest w ksztalcie litery U zatem zarowne z prawego skrzydla jak i z lewego jest widok na ogrod z basenami i boczny na morze.Pokoi, ktore maja widok stricte na morze- czyli sa na samym koncu obu skrzydel jest tylko kilka. WAŻNE: czesc pokoi ze skrzydla prawego (stojac twarza do morza w holu glownym) ma widok na tyly hotelu czyli tamtejszy mini ogrod.Zatem jesli ktos chce miec widok na baseny to niech zaznaczy w recepcji ze chce miec swiming pool view. Pokoje z numeracja 11XX-sa na parterze z tarasem, pokoje 12XX na pierwszym pietrze (moj 1203) i 13XX na drugim pietrze. Mnie sie trafil pokoj z widokiem dobrym w prawym skrzydle :-). Pokoj fajny,dobrze wyposazony, z sejfem,klimatyzacja sprawnie dziala choc wlasciwie nie bylo potrzeby zeby jej uzywac-akurat po tej stronie slonce bylo w ciagu dnia tylko chwile.Czysto, nie spotkalam ani pol insketa:zero komarow, karaluchow z ogrodu itd. Jesli ktos chce zdjecia z hotelu to prosze na priv. Pokoje ze skrzydla lewego sa przez caly dzien w sloncu. Na terenie hotelu jest kilka calkiem fajnie zaopoatrznych sklepow: z bizuteria, pamiatkami, papirusami,ciuchami,jedzeniem+ cos jak nasz kiosk.Jest rowniez oddzial banku gdzie mozna wymienic pieniadze. UWAGA!!!! Nie wiem czy w calym Egipcie tak jest czy tylko ja mialam pecha, ale wlasnie w tym banku nie chciano mi wymienic "starych" dolarow.I nie chodzilo o rocznik ani konkretna serie, po prostu pan skupuje tylko banknoty "nowego" typu.Na szczescie stare dolary bez problemu wydalam w hotelowych sklepach:-). Po drugiej stronie ulicy na przeciw hotelu jest male centrum handlowe Jasmine-sklepy rozne i co najwazniejsze BANKOMAT-o ile sie nie myle akceptuje tylko Mastercard i Maestro. Po wyjsciu z hotelu w lewo jest APTEKA, za Antinal placilam 25F, choc oferowano mi cos mocniejszego Doxicostam za 50F, ale jesli kogos dopadnie ostry faraon to polecam antybiotyk STREPTOQUIN-ceny nie znam. WYŻYWIENIE: w hotelu sa 2 restauracje:glowna Oyoun i wloska Primi Piatti. Biorac pod uwage wielkosc czy tez raczej jego pojemnosc to troszke jest ciasno.Efekt byl taki, ze o ile sniadanie bez problemu bo jadlam je o g.7 i nie bylo kolejek to juz lunch o g.13 = kolejki, wiec polecam jesc ok.14.30-nadal pelne polmiski a ludzi mniej.Kolacja o g.19 to porazka bo w takiej kolejce to juz dawno nie stalam, do tego dochodzi problem z wolnym stolikiem.Na szczescie jest wloska restauracja, z ktorej potem korzystalam do konca pobytu.Kolacja w niej jest objeta all incl., ale nalezy sobie dzien lub dwa wczesniej zrobic rezerwacje.Wybor dan mniejszy niz w glownej restauracji ale nie ma stania w kolejkach ani walki o stoliki:-). Jedzenie- no coz wybor duzy, choc jesli chodzi o sniadania to sklad ten sam.Kolacje juz bardziej zroznicowane, malo owocow, ale bardzo duzy wybor ciast. Zasady all incl.w hotelu Millennium (za ulotka z S&F): *restauracja Oyoun: sniadania 7-10 lunch : 13-15 kolacja:19-22.00 *restauracja Primi Piatti 19-21.30 (koniecznosc wczesniejszej rezerwacji) SNACKI: *pool bar 11-12 poranne snacki *pool bar : 16-18 popoludniowe snacki *Soweto Bar:22-00 wieczorne snacki BAR: *pool bar 9.30-do zachodu slonca *beach bar 10-do zachodu slonca *Soweto bar 22-00 *Atrium Cafe (Lobby)10-22 Napoje w systemie all incl.: *kawa *herbata *soft drinks:cola, fanta, sprite, woda mineralna,soki *lokalne alkohole: wino, piwo, wodka, whisky,rum, gin System all incl. NIE OBEJMUJE: *mini bar w pokoju *soki ze swiezych owocow i soki warzywne * napoje w puszkach *lody *importowane alkohole *espresso, cappuciono,cafe latte. CDN. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Hotel Millennium Sharm-wróciłam :-)2 19.03.08, 12:42 Jesli chodzi o morze to w lagunie-woda do pol uda-cieplutka, jaka przy rafie-nie wiem, ale nie sadze zeby byla zimna. Plaza-bardzo ladna, szeroka, wysatrczajaca ilosc parasoli, lezakow troche mniej:-).Piasek gruboziarnisty-lepiej miec buty bo mozna sie poranic od ostrych kawalkow muszli czy kamykow. Hotel-jest zdominowany przez rodakow i..Rosjan, troche Wlochow, kilka par lokalnych ludkow i to wszystko.Jak dla mnie niefajnie, ale zalezy co kto lubi. Obsluga bardzo mila, nie narzucajaca sie. Pomimo, ze nie korzystalam z wycieczek to wybralam sie na pierwsze spotkanie z rezydentka p.Katarzyna W., ktora przekazala dosc duzo istotnych informacji zwlaszcza dla osob, ktore byly po raz pierwszy w Egipcie.O wycieczkach mowila na koncu-bez zbytniego megażarliwego namawiania do skorzystania z nich. Hotel jest ok, ale 5* to lekka przesada.Max 3,5*, slabe 4*.Czemu ? Chocby dlatego, ze restauracja jest za ciasna jak na taka liczbe gosci, metraz pokoju tez powinien byc wiekszy-np. w Sonescie beach 5* mialam niemal apartament na oko jakies 60m2. Wiadomo, ze egipiskie * roznia sie od europejskich i nie porownuje go z hotelami na naszym kontynencie, ale mimo wszystko biura sprzedajace ten hotel powinny podac nieco nizsza note a nie 5*. Nie trzeba daleko szukac by wiedziec, ze i u nas hotel 3* nie zawsze = innemu 3*, takie dysproporcje mimo uniwersalnej kategoryzacji sa wszedzie. Transfer powrotny przebiegl bardzo sprawnie, co prawda jak zwykle laicy marudzili, ze po co na lotnisku byc blisko 3h przed odlotem, no ale chyba nie ma sensu im tego tlumaczyc. Nie wiem czemu ale turysci z innych biur mieli juz przy sobie karty wyjazdowe, my z S&F nie.Trudno. Jedyna niedogonoscia bylo to, ze z tej samej bramki wylatywaly o tej samej porze 2 samoloty:do KTW i do POZ-ktos chyba nie pomyslal za bardzo bo bylo male zamieszanie.Poza tym jak pisalam wczensiej nowy terminal w SSH robi wrazenie ALE : siedzac juz przed bramka nie ma informacji ze zaczyna sie boarding,tylko panowie nawoluja :-), drugim minusem jest...mala toaleta dla pan-tylko 4-5 kabin o czystosci powiedzmy sredniej.Poza tym naprawde mozna im takiego terminalu pozazdroscic. Co do organizatora wyjazdu:ciezko sie do czegos przyczepic bo wlasciwie wszystko bylo zgodnie z umowa, wyloty prawie o czasie, nie bylo zmiany hoteli-a przynajmniej nic o tym nie slyszalam od innych turystow, ale jak sie ktos postara to znajdzie:doplate za widok na morze mimo, iz ludzie w biurze podrozy byli zapewnieni ze takowy bedzie w standardzie. Jesli ktos ma jakies pytania to zapraszam:-). Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Hotel Millennium Sharm-wróciłam :-) P.S. 19.03.08, 12:46 zapomnialam: POGODA:nuuuudna, codziennie +25-30, bezchmurne niebo i bryza od morza:-), jak dla mnie idealnie. Aha i jeszcze jedno:hotel jest raptem 5km od lotniska, zatem trzeba sie liczyc z....widokiem i odglosem samolotow startujacych, w ciagu doby okolo kilkunastu-kilka z nich lecialo bardzo nisko a co za tym idzie naprawde robily halas.Wiec co wrazliwszym moglo to przeszkadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka37-38 Re: Hotel Millennium Sharm-wróciłam :-) Do Iberia 20.03.08, 09:43 Nio to ładnie Cię koleżanko skasowali w tej aptece :) Ja też byłam w Millenium teraz,wróciłam 18 marca i za STREPTOQUIN zapłaciłam jedyne 2F(lek naprawdę super na drugi dzień byłam juz zdrowa i mogłam jechać na wycieczkę...) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Hotel Millennium Sharm-wróciłam :-) Do Iberia 21.03.08, 09:41 tez mi sie wydawalo, ze przeplacilam, ale mowi sie trudno :-). Nastepnym razem bede madrzejsza :-). Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko Re: Hotel Millenium Sharm... prosze o pomoc !!! 27.03.08, 17:31 Byliśmy w hotelu Millenium w czasie świąt Wielkanocnych z biurem Exim Tours. Hotel znajdziecie na mapach Google - współrzędne 28.035168, 34.436817. Jest pięciogwiazdkowy, co w praktyce oznacza 4 europejskie gwiazdki. Położony nad samą plażą w dzielnicy hotelowej Sharm el Sheikh o nazwie Nabq. Odległość do centrum miasta to ok 30km, od lotniska parę minut drogi. W Naama Bay, najbliższym większym centrum rozrywkowo - kulturalnym (restauracje, bary, dyskoteki, sklepy) znajdziecie się mniej więcej po przejechaniu 2/3 drogi do centrum. Akomodacja: Trwa długo, bagaży nie wnosicie do hotelu, zajmują się nimi bagażowi (chcą potem bakszysz - 1$ od bagażu, ale nie musicie dawać). Parę funtów lub dolarów w paszporcie ponoć pomaga w otrzymaniu pokoju z widokiem na morze. Nie wiemy, nie próbowaliśmy. Dostajecie też szare opaski - w przypadku wykupienia all inclusive - o samym AI później. Wypełniacie formularz kwaterunku, kserują wasze paszporty i prowadzą was prosto do pokoju. Bagaże docierają ok pół godziny po was. Sam hotel: Duży, czysty, nowy. Pokoje przeciętnej wielkości, dobrze utrzymane, klimatyzowane cały rok. Klimatyzacją sterujecie sami. W pokojach się nie pali. Do waszej dyspozycji będzie duża szafa z sejfem (sami tworzycie hasło) łazienka z wanną i wstrętną odsalaną chemicznie morską wodą (nie nadaje się do picia nawet po przegotowaniu), telewizor z satelitą (trafiał się nawet POLSAT2 lub Polonia) i lodówka. Są ręczniki - odzielnie podłogowy, kąpielowe, do twarzy i rąk. W łazience jest też pudełko chusteczek, szamponiki i płyny pod prysznic w tubkach i po dwa pudełka z czepkami kąpielowymi i mydłami. Z tym, że jedno pudełko na parę jest zwykle... puste :). Żelazko jest w recepcji, trzeba tam o nie poprosić, lub zadzwonić, podając numer pokoju. Wodę dostaniecie raz, po przyjeździe - minus tego hotelu. Za odpowiedni bakszysz można dostać ją też później od sprzątającego. Za dobre bakszysze, zostawiane na łóżku, odwdzięczy się kwiatami w wazoniku. Pokoje sprzątane są każdego dnia w godzinach 8 - 12. Sprzątajcy potrafi obudzić rankiem. Zmienia pościel co 1-2 dni, w zależności od potrzeb. Aby zmienił ręczniki, rzućcie brudne na podłogę. Nie zostawiajcie nic na łóżku - mogą potraktować to jako bakszysz. Słyszeliśmy, że Egipcjanie nie kradną, ale jeśli coś znajdą - uznają za swoje - nawet jeśli to aparat, zostawiony przez turystę w autobusie minutę wcześniej. Taka pokrętna filozofia. Dlatego uważajcie wszędzie, żeby NIGDZIE nic nie zostawić, niczego nie zapomnieć. Hotel jest duży, od głównej ulicy dojeżdża się doń alejką. Składa się z głównego budynku w kształcie litery U i bungalowów, obecnie dopiero w budowie. Wewnątrz U jest sporo zieleni, palmy, klomby i trawniki oraz basen. Bardzo czysty, ma kilka, różnej głębokości zbiorników, najgłębiej jest tam niestety ok 170cm. Ciekawostką jest bar, gdzie można wypić drinka, siedząc po pas w wodzie. Dwie wysepki, jedna z klombem, druga z miejscami na leżaki i punktem masażu. Leżaki i materace bezpłatne, zarówno nad basenem jak i na plaży. Ręczniki - świeże i czyste - dostaniecie w zamian za "towel cards" - każdy taką kartę dostaje, za nią dostajecie ręcznik, po oddaniu ręcznika zwrot karty. Pilnujcie jej, za zgubienie sporo się płaci. Przy basenie jest bar, tam też odbywa się gimnastyka i animacje. Animatorzy młodzi, głównie Włosi. Jest możliwość gry w piłkę wodną. Tuż obok hotelu są korty tenisowe, a w głównym budynku siłownia, sauna i jacuzzi. Uwaga na słońce. Każda kąpiel w odsalanej lub naturalnej morskiej wodzie spłukuje najlepsze kremy z filtrem. Nierzadkie są oparzenia albo nierówna, plamiasta opalenizna (która nam się przytrafiła, mimo ostrożności). Już w marcu w Sharmie są upały 30-sto stopniowe, więc nie polecamy naśladować wielu turystów, którzy już pierwszego dnia pobytu smażą się w słońcu po trzy godziny. I to nawet w najgorszy upał - godziny 12-15. My spędzaliśmy ten czas na obiedzie, poobiedniej drzemce albo czytaniu przewodnika w chłodnym wnętrzu pokoju. Słońce zachodziło ok. 17, więc na opalanie i kąpiele było dość czasu przed południem i późnym popołudniem. Kąpiel po zachodzie słońca jest zabroniona i w morzu (co oczywiste) i w basenie (po zachodzie wlewają tam środki czyszczące) W nocy wszystkie hotele są pięknie oświetlone, polecamy wieczorne spacery ze statywem. Plaża jest przy hotelu. Piaszczysta. Jest tam bar i miejsce do siatkówki. Parasolki mają wygodną półkę (na drinki i aparat:)). Samo morze podczas naszego pobytu było bardzo spokojne. Z plaży schodzi się na płyciznę laguny, długości ok 150 m. Tworzy ją martwa rafa, pokryta piachem - idąc do końca szelfu napotkamy ryby, węże, kraby, rozgwiazdy, jeżowce. Przez całe 150m głębokość wzrasta jedynie do ok. 130cm. Dno jest nierówne, miejscami ostre, nadepnąć można na kolczaste rozgwiazdy czy jeżowce, bliżej plaży na kraba - buty do nurkowania są KONIECZNE! Bierzcie ze sobą aparat, przydaje się podwodny - widoki cudne. Laguna kończy się ścianą rafy. Nie można tam dojść dnem, bo po żywej rafie nie można chodzić. Służą ku temu pomosty, tzw.: "jetty". Millenium NIE MIAŁ jeszcze swojego pomostu, gdy tam byliśmy. Pomost był w trakcie budowy, zapewne skończą go przed początkiem sezonu. Uzywać można pomostu po prawej stronie hotelu. Ten po lewej, bardzo długi, należy do hotelu Grand Azurro i jego mieszkańcy mają nań wyłączność. Przejść się po nim można, ale nie da się zeń nurkować - na ostatnią platformę bronią wejścia ratownicy. Podobno jednak niektórych wpuszczają - w przypływie dobrego humoru lub za łapówkę. My korzystaliśmy z pomostu po prawej. Wraz z końcem laguny zaczyna się głębia, od razu jest ok. 40 m do dna. Rafa boska, pełno rybek i chociaż nurkowanie z rurką, powierzchniowe, daje wgląd zaledwie na część skarbów rafy, wrażenia są nieziemskie. Warto poćwiczyć oddychanie w masce i jej nakładanie tak, by nie przeciekała, początkujący mogą mieć trudności. A połykanie słonej wody lub piekące oczy nie są przyjemnością. Warto zabrac ze sobą jednorazowy aparat do zdjęć podwodnych, a nawet dwa!:) Uwaga na meduzy. Większość nie przekracza 7 cm średnicy, ale nawet te malutkie (3cm) nieprzyjemnie parzą. Duże meduzy (nie spotkaliśmy) mogą być niebezpieczne - dotknięcie ich parzydełek ręką lub nogą powoduje nawet okresowy, częściowy paraliż kończyny. Dlatego do rekreacyjnego pływania i kąpieli polecamy raczej basen - w pobliżu bezpiecznego dna i zimnych drinków :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl moj komentarz do kolanka 27.03.08, 18:09 jednokolanko napisała: > Jest pięciogwiazdkowy, co w praktyce oznacza 4 europejskie gwiazdki. z tymi 4 europejskimi bylabym ostrozna....max 3,5*. > Akomodacja: jest takie ladne polskie slowo :ZAKWATEROWANIE.... > Trwa długo, bagaży nie wnosicie do hotelu, zajmują się nimi bagażowi (chcą potem bakszysz - 1$ od bagażu, ale nie musicie dawać). polemizowalabym z tym dlugim czasem zakwaterowania.Dlugo to jest dla mnie 2-3h a nie pol kilkanascie minut czy pol godziny.Poza tym wiele zalezy od liczebnosci grupy. > > Sam hotel: > Wodę dostaniecie raz, po przyjeździe - minus tego hotelu. to fakt. > Pokoje sprzątane są każdego dnia w godzinach 8 - 12. z tego co widzialam sprzatali do popoludnia... > Sprzątajcy potrafi obudzić rankiem. a wystarczylo zawiesic na klamce " do not disturb".... > Słyszeliśmy, że Egipcjanie nie kradną, ale jeśli coś znajdą - uznają za swoje - nawet jeśli to aparat, zostawiony przez turystę w autobusie minutę wcześniej. przesadzasz.Pisala tu na forum dziewczyna, ktora w centrum Luksoru zostawila na lawce aparat cyfrowy, zorientowala sie po jakims czasie i co?Jak wrocila aparat nadal tam byl. > Hotel jest duży, od głównej ulicy dojeżdża się doń alejką. hotel jest ŚREDNIEJ wielkosci, do molocha mu daleko. masażu. > > Leżaki i materace bezpłatne, zarówno nad basenem jak i na plaży. Ręczniki - świeże i czyste - dostaniecie w zamian za "towel cards" - każdy taką kartę dostaje, za nią dostajecie ręcznik, po oddaniu ręcznika zwrot karty. Pilnujcie jej, za zgubienie sporo się płaci. dokladnie jest to 70LE. > Uwaga na słońce. (...) Już w marcu > w Sharmie są upały 30-sto stopniowe, więc nie polecamy naśladować wielu turystów, którzy już pierwszego dnia pobytu smażą się w słońcu po trzy godziny. I to nawet w najgorszy upał - godziny 12-15. pogoda w Ssh w marcu jest bardzo przyjemna i niewiele ma wspolnego z upalami-pisze to JA osoba, ktora nie dzierzy UPAŁÓW. Mozna sie smazyc na slonku juz pierwszego dnia i sie nie poparzyc- zalezy od tego jaka sie ma karnacje i kremy z filtrem.Lezalam plackiem od 8 do 16 z przerwa na obiad i sie nie spoeklam-kwestia rozsadku. Opis fajny, tylko przydlugawy... Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 17:32 Zakupy i pieniądze: W hotelu jest sklep z papirusami, jubilerski, pamiętkowy, kupić można też ubrania, kosmetyki, słodycze oraz napoje. Ceny są wysokie, chociaż nie na wszystkie artykuły. Płacić można w dolarach albo funtach egipskich. 1 USD to obecnie 5,5 FE, albo ok 0,5 Zł. UWAGA! w sklepach bywają gorsze przeliczniki, dlatego opłaca się wymienić walutę na lotnisku albo w hotelu (niemal każdy, w tym Millenium, ma oddział jakiegoś banku w holu). WSZĘDZIE I ZAWSZE uważajcie przy odbieraniu reszty. Mogą "nie mieć wydać" (po prostu chcą oszukać) albo zamiast 50 FE w papierku, wydadzą 50 piastrów (100 piastrów to jeden funt). Najbliższy bankomat (z tego, co wiemy) znajduje się na lotnisku. Na lotnisku także znajdziecie sklep wolnocłowy, gdzie można zaopatrzyć się w importowane alkohole w ciągu 24 godzin od przylotu. To istotne, bo all inclusive wszędzie obejmuje jedynie alkohole lokalne (i to nie wszystkie, ale o tym później) a ceny za np. Jacka Danielsa czy Malibu są niebotyczne. Jeśli nie chcecie płacić dużo, wybierzcie się do centrum handlowego -są to ciągi sklepików, z kręcącymi się wokół naganiaczami. Uprzedzam - są okropnie nachalni. Centra w pobliżu Millenium to: Jasmin Center - po drugiej stronie dwupasmówki, La Strada i deptak Al Khan - kawałek na wschód, również przy ulicy. Wszędzie, oprócz supermarketów - gdzie artykuły mają ceny, trzeba się targować. UWAGA - wszyscy bez wyjątku będą starali się od was wycisnąć jak najwięcej kasy - zaklinając się przy tym na Allaha i nazywając was "przyjaciółmi" - niestety, spotkaliśmy się z przypadkiem, gdy kupiec, widząc, że nie chcemy się dać naciągnąć, zrobił się niemiły i zaczął krzyczeć. Jeśli nie macie zamiaru nic kupować, ignorujcie zaczepki i nie wdawajcie się w dyskusje. Arabskie "la, szokran"(tak się wymawia, znaczy "nie, dziękuję"), "chalas" (dość) lub w ostateczności "uskut" (zamknij się) pomaga, jeśli są zbyt natrętni. Jeśli chcecie coś kupić, zorientujcie się w kilku sklepach w cenach i wybierzcie najniższe, targując się oczywiście. Stargować można dużo. W zależności od ilości towarów, które kupujecie, nawet 50%. Nie wahajcie się proponować bardzo niskiej ceny, te, które podają sprzedawcy, mogą przekraczać wartość sprzedawanych rzeczy nawet 10-krotnie. A targować się lubią. Jeśli ten sam sklep odwiedzicie kilkakrotnie, albo przyprowadzicie znajomych, możecie liczyć na lepsze ceny. UWAGA na buble! Koszule mogą mieć dwie połówki z dzurkami, zamiast guzików, możecie też kupić dwa lewe buty. Musicie uważać przy każdych zakupach, uważnie oglądać towar. Mnie zdarzyło się kupić strój kąpielowy z źle przyszytym zapięciem, co na szczęście skorygowałam w hotelu, więc jedynie uśmiałam się nieźle. Pamiętajcie, że jeśli dacie Egipcjaninowi swoje pieniądze, możecie o nich zapomnieć. Nieważne, że pamiątka albo klapek rozleci się po kilku godzinach, albo że ten sam towar zobaczycie gdzie indziej kilkakrotnie tańszy. Nie ma szans na odzyskanie pieniędzy. Co warto kupować? - Esencje perfumeryjne (nie dodają alkoholu i chemicznych dodatków ale trzeba uważać na rozcieńczane parafiną) - większość wycieczek do Kairu zawiera wizytę w perfumerii, ale o tym później. Oszukane są znacznie częściej spotykane niż czyste esencje, więc warto popytać o pewny sklep - ale nie miejscowych, bo wyślą was do sklepu brata, wujka, znajomego - niekoniecznie z pewnym towarem, a na pewno z wysokimi cenami. - Papirus - tu równie często można się naciąć, sprzedają podróbki już nie tylko z liści bananowca, ale innych, lepszych materiałów. O ile podobno liście bananowca łamią się przy zginaniu (papirus jest elastyczny) to trudniej odróżnić inne podróbki. Ponoć są nietrwałe i niszczą się pod wpływem dotyku i wilgoci - ze względu na klej, więc sprzedaje się je w ramkach albo zapakowane w folię. Sprzedawane są też obrazki mające jedynie ramkę z prawdziwego papirusu, a podkład rysunku z innego materiału. Podobno porównywanie grubości pasm materiału pomaga w rozpoznaniu podróbek. Prawdziwa kartka papirusu może mieć kilka grubości pasm, podróbki 1 albo 2 grubości. Ze względu na znaczne różnice grubości, na papirusie zwykle nie da się drukować, więc obrazki są malowane - a podróbki zwykle nadrukowane. - Biżuterię - złoto jest stosunkowo tanie. Uwaga na sklepy z narysowanym wielbłądem na szybie - sprzedają tam produkty jedynie platerowane złotem. - Maski i płetwy. O ile nie przyjedziecie ze swoim sprzętem do oglądania rafy, kupicie go tanio na miejscu (po targach). Warto, bo jest co oglądać. Jeśli więc nie stać was na nurkowanie ze sprzętem (dalej napiszę o tym więcej) to zaopatrzcie się koniecznie. Nigdzie w okolicach Sharm nie kupicie produktów z koralowca, muszli itp. Sprzedaż jest zabroniona ze względu na obecność rafy - przepięknej, drugiej po autralijskiej Wielkiej Rafie. Zabronione jest też urywanie żyjącej rafy, łowienie ryb, oraz wywożenie jakichkolwiek elementów życia morskiego - muszli, kawałków korali itp (nawet martwych, znalezionych na plaży). Grożą za to mandaty 500 do 2000$. O ile szkoda, że nie można przywieźć muszelki na pamiątkę, o tyle przepis ten ma sens, bo gdyby go nie było, miejscowi wyprzedaliby rafę po kawałku w jeden miesiąc:> Transport: Z hotelu do Naama Bay dojedziecie taxi za 40-60 FE. Ustalcie koniecznie cenę przed wejściem do taksówki i powtórzcie ją kilka razy (często zamiast fifteen kierowca słyszy fifty), bo inaczej naliczy wam gigantyczną cenę. Inną opcją jest nieco tańszy tzw. "shuttle bus" - hotelowy transport, płaci się z góry za bilet w obie strony. Rozkład jazdy i cennik wisi w recepcji. Najtańsze jest podróżowanie miejscową komunikacją - busami, które kursują główną ulicą co jakieś 5 minut. Do Naama Bay dojedziemy za 5 FE. Przed wejściem do takiego pojazdu musimy zapytać, gdzie jedzie - busy jadą tam, dokąd znajdą chętnych. Z hotelu do lotniska (bankomat i duty free shop) dojedziemy za ok 20-30 FE. Jeśli kierowca taksówki twierdzi, że nie ma wydać, siedźcie w niej, dopóki nie "znajdzie" reszty. Egipskie drogi są szerokie, równe, ale niemal przy każdym skrzyżowaniu i rondzie zdobią je progi lub grzybki zwalniające. Są uciążliwe przy dłuższej jeździe. Męczące są też częste postoje przy policyjnych punktach kontrolnych, kontrola paszportów przy wjeździe i wyjeździe z miast. Ubawiły nas zwyczaje egipskich użytkowników dróg: jeżdżenie pod prąd na dwupasmówkach:), jazda w nocy na światłach awaryjnych, ciągłe trąbienie i miganie sobie wzajemnie światłami, albo jazda całkiem bez świateł przy dużym księżycu. Rzadko trafia się przejście dla pieszych, każdy chodzi i jeździ jak chce. Nawet w Kairze połowa świateł drogowych nie działa. Co dziwne, mało jest kolizji i wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 18:13 jednokolanko napisała: > Najbliższy bankomat (z tego, co wiemy) znajduje się na lotnisku. nieprawda, najblizszy bankomat jest w centrum handlowym Jasmine o ktorym piszesz ponizej. > Egipskie drogi są szerokie, równe, ale niemal przy każdym skrzyżowaniu i rondzie zdobią je progi lub grzybki zwalniające. Są uciążliwe przy dłuższej jeździe. > Męczące są też częste postoje przy policyjnych punktach kontrolnych, kontrola paszportów przy wjeździe i wyjeździe z miast. nie przesadzaj, ze check-pointy sa meczace....to juz naprawde szukanie dziury w calym.Tam po prostu tak jest i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 17:33 Bezpieczeństwo: Ze względu na pojawiające się czasem zamachy na turystów, Egipcjanie uważają na bezpieczeństwo. Wjazdów do hoteli strzeże ochrona, wejścia do hotelowych budynków też są chronione, częste są bramki wykrywające metal (turystów jednak nie kontrolują). Przez kontrolę plecaków i bramkę przechodzi się nawet w drodze na górę Synaj. Wokół zabytków kręci się pełno uzbrojonej policji turystycznej. W kairskim muzeum także napotkacie dokładną kontrolę i zakaz fotografowania. Nie wolno robić zdjęć także mostom i innym strategicznym obiektom. Łatwo zostać posądzonym o szpiegostwo, a to w tym kraju bardzo poważne oskarżenie - na turystów patrzy się pod tym kątem bardziej pobłażliwie, ale lepiej nie ryzykować. W trakcie wycieczki do Kairu przez cały czas towarzyszył nam uzbrojony w broń automatyczną tajniak. Jednak zaskoczyło nas lotnisko - w Polsce kazano wyrzucać płyny przed wejściem do samolotu, a kosmetyki można było mieć przy sobie w przezroczystej torebce. Przy bramce dokładnie nas przeszukiwano, kazano wyjąć całą elektronikę, czasem nawet zdjąć buty. Natomiast w drodze powrotnej w Egipcie nikt nie sprawdzał pakietów śniadaniowych, które zabraliśmy z hotelu. Ludzie pownosili na pokład butelki z wodą, soki, jedzenie. Nikt nie patrzył na ekran "rentgena" bagażowego, chociaż prześwietlano całość bagażu, łącznie z dużym. Przez bramki przechodziliśmy biegiem. Gdyby ktoś chciał zaatakować załogę czy współpasażerów, nie miałby z tym najmniejszego problemu. ALL INCLUSIVE w Millenium: Sprawa jest bardzo złożona. Porównamy tu informacje, jakie dostaniecie w hotelu na kartce, i co napotkacie w rzeczywistości: Śniadania w Restauracji Oyuon 7-10 Poranne przekąski - Bar przy basenie 11-12 - w rzeczywistości nic tam nie dają, oprócz napojów i drinków. Obiad w Restauracji Oyuon 13-15 Popołudniowe przekąski - Bar przy basenie 16-18 - jak wyżej :> Kolacja w Restauracji Oyuon 19-22 lub restauracji włoskiej Primo Piatti (wcześniejsza rezerwacja - 1 dzień)- w rzeczywistwości za darmo można tam iść jedynie raz, potem restauracja włoska jest płatna. Polecam jedynie, jeśli macie ochotę na pizzę, poza tym ubogo i podobne jedzenie jak na sali głównej. Przekąski wieczorne - Soweto bar 22-23 - też nic tam nie zjecie. Napoje uzyskacie w trzech barach: Atrium Cafe (budynek główny, pod schodami holu) 11-22, przy basenie 9:30 do zachodu słońca, na plaży od 10 do zachodu. Wszystkie napoje objęte all inclusive podają w kubkach lub szklankach, za butelkowane lub puszkowane są płatne. Za darmo pijecie: wodę mineralną (tylko niegazowaną, z uzyskaniem gazowanej nawet w sklepach są problemy), napoje gazowane typu cola,fanta itp., soki z koncentratów (bardzo smaczne i zawsze zimne:)), lokalne piwo lane (w barze restauracyjnym leją jedno - Saccara Gold - gorzkie ale leciutkie i orzeźwiające; w Soweto Barze w karcie jest większy wybór piw lokalnych, ale za darmo też jest tylkojedno:> Tym razem Stella - ciemniejsze i bardziej "polskie" w smaku - za inne też płacicie). Lokalne alkohole mocne i wino (wino podawane tylko do obiadu i kolacji) też są za darmo, możecie prosić o drinki. Niestety, tonic jest tylko w Soweto, przy barze basenowym zrobią wam gin ze spritem. Można prosić też o rum z colą. Reszty nie polecamy. Soweto ma w ofercie popularne drinki na bazie lokalnych składników, ale zamówiony przez nas long island ice tea był tak wstrętny, że więcej złożonych drinków nie zamawialiśmy. Uważajcie na lód. Jest ryzyko, że robią go z "niepitnej" kranówki. All inclusive obejmuje też kawę filtrowaną i herbatę. Dodatkowo płacicie za: soki ze świeżych owoców, importowany alkohol oraz lokalne piwa "inne", napoje w butelkach, puszkach i kartonach, cappuccino, espressom latte. Wodę na codzień można sobie przelać z plastikowych bukłaków przy barze basenowym. Trochę żółtawa, ale zjadliwa. All INCLUSIVE NIE OBEJMUJE LODÓW I FAJKI WODNEJ. Jedyne desery to ciasta do obiadu i kolacji. Torty, tarty, biszkopty, galaretki, babeczki, ciasteczka. Są przepyszne, chociaż bardzo słodkie i "mulące":) Jedzenie mają smaczne. Obiady i kolacje to bardzo duży wybór: zawsze jest mięso, gotowane warzywa, ziemniaki, ryż o różnych smakach, makaron, wędliny (średnio smaczne), oliwki, różnego rodzaju sałatki (próbujcie, niektóre pyszne, polecamy brokułową), czasem frytki albo minipizza, lasagne, szpinak, parę zup (nie próbowaliśmy) owoce morza. Jest także do każdego posiłku chleb, różne bułki, bagietki. Śniadania są jednolite, ale też bogate: jest jajecznica, gotowane jajka, tosty francuskie, mleko i płatki, dżemy i miód, bagietki, croissanty, słodkie bułeczki, omlety i parę innych smakołyków. Każdy znajdzie coś dla siebie. Co do klątwy faraona - nie zależy to od tego, co jesz, a czego nie, tylko od miejscowej flory bakteryjnej. Taka ruletka. Warto więc kupić na miejscu lek Antinal. Bierze się go po dwie tabletki 3 razy na dobę, nic nie można jeść przez cały dzień, dużo pijemy. Kupicie go w każdej aptece - tam też się targuje! Nasze polskie leki nie działają na tamtejszą florę. Do dyspozycji macie też płatnego lekarza. Kontaktujecie się z nim przez rezydenta. Dojeżdża z centrum, więc chwilę to trwa. Podobno lekarzy mają wykształconych, dobrych, leki skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 18:18 jednokolanko napisała: > ALL INCLUSIVE w Millenium: > Sprawa jest bardzo złożona. Porównamy tu informacje, jakie dostaniecie w hotelu na kartce, i co napotkacie w rzeczywistości: nie widze sensu powielania informacji, kilka posto wyzej pisalam o zasadach All incl. w tym hotelu.... >> Kolacja w Restauracji Oyuon 19-22 lub restauracji włoskiej Primo Piatti (wcześniejsza rezerwacja - 1 dzień)- w rzeczywistwości za darmo można tam iść jedynie raz, potem restauracja włoska jest płatna. Ale BZDURA!!! Ja bylam we wloskiej 3-4 razy i nic nie placilam.... >Polecam jedynie, jeśli macie > ochotę na pizzę, poza tym ubogo i podobne jedzenie jak na sali głównej. owszem, szkoda ze nie napisalas, ze we wloskiej nie ma kolejek i walki o stoliki-to dosc istotna informacja. Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 13.04.08, 23:21 Może nie zauważyłaś, ze te informacje o AI są nieco odmienne i bogatsze... Co do włoskiej restauracji dostaliśmy wyraźnie informację, że po pierwszej kolacji się płaci najwidoczniej nie zauważyłaś także adnotacji na hotelowej karcie, że zasady AI mogą ulec zmianie w zależności od liczebności turystów i pory roku. I zachowuj się nieco uprzejmiej, jeśli już koniecznie musisz odpisać na moje posty. Nie zwykłam dyskutować za pomocą argumentów typu "bzdura". Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 14.04.08, 10:08 jednokolanko napisała: > Może nie zauważyłaś, ze te informacje o AI są nieco odmienne i bogatsze... moje przepisalam z tego co dostalam od biura podrozy-tez sa wyczerpujace, ale jesli masz aspiracje by byc NAJ-prosze bardzo, mnie ten konkurs nie interesuje. >Co do włoskiej restauracji dostaliśmy wyraźnie informację, że po pierwszej kolacji się płaci najwidoczniej nie zauważyłaś także adnotacji na hotelowej karcie, że zasady AI mogą ulec zmianie w zależności od liczebności turystów i pory roku. nie sadze, by w przeciagu raptem tygodnia nastapila TAK WYRAZNA zmiana z korzystania jednej restauracji..... i smiem watpic, by akurat w Wielkanoc bylo 100% oblozenie tego hotelu. > I zachowuj się nieco uprzejmiej, jeśli już koniecznie musisz odpisać na moje posty. Nie zwykłam dyskutować za pomocą argumentów typu "bzdura". ??? a kim ty jestes by zwaracac mi uwage? Jesli ci nie pasuja moje wypowiedzi to po prostu nie odpisuj, nie ma takiego ani przymusu ani obowiazku. Skomentowalam twoje posty bo uwazam, ze miejscami wprowadzasz ludzi w blad.I jesli ktos mowi, ze slonce swieci noca to nazywam rzeczy po imieniu, bo to jest dla mnie BZDURA. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 20.04.08, 14:09 Powtórzę za tobą: jeśli nie podobają ci się moje wypowiedzi, nie odpisuj. Co do restauracji włoskiej: to, co sądzisz, to jedno, to, jak było - drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl płatny lekarz?? 27.03.08, 18:20 jednokolanko napisała: > Do dyspozycji macie też płatnego > lekarza. Kontaktujecie się z nim przez rezydenta. Dojeżdża z centrum, więc chwilę to trwa. Podobno lekarzy mają wykształconych, dobrych, leki skuteczne. jak to platny lekarz??O ile wiem to jest w cenie ubezpieczenia, chyba,ze masz na mysli, ze za wizyte sie placi a potem TU zwraca kase.Precyzj bardziej to co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko Re: płatny lekarz?? 13.04.08, 23:15 Literówka - ucięłam wyraz. Lekarz jest bezpłatny. Za bardzo się przejmujesz rolą wyroczni od Millenium. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: płatny lekarz?? 20.04.08, 15:22 jednokolanko napisała: > Literówka - ucięłam wyraz. Lekarz jest bezpłatny. taka subtelna roznica..... > > Za bardzo się przejmujesz rolą wyroczni od Millenium. ???ROTFL, nie lubie jak sie innych wprowadza w blad. Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 17:34 Spędzanie czasu: All inclusive obejmuje tenis ziemny w ciągu dnia (nocą płatny 12$ godzina), siatkówkę plażową, aerobic, siłownię, animacje. Dodatkowo płatne: masaż. jacuzzi, sauna, internet (tuż obok recepcji, 6$ za pół godziny, 10$ godz. - w La stradzie znajdziecie tańszy - 6$ za godzinę.). Dodatkowo zapłacicie za sporty wodne, opiekę nad dzieckiem i wypożyczenie samochodu. Wycieczki fakultatywne: Zaplanujcie je sobie przed albo na samym poczatku wyjazdu. Potem możecie się zagapić i nie zdążyć. Są podobne w każdym biurze. My byliśmy na trzech - nie z Eximem, tylko z Sun&Fun, mieli taniej o 10$ każdą wycieczkę. Nasza rezydentka, pani Ludmiła udzieliła nam mało informacji, suche, natomiast rezydentka z Sun&Fun, pomimo, że nie byliśmy jej grupą, wyjaśniła nam wiele szczegółów: jak się ubrać, co zabrać, co, gdzie, kiedy i jak. Na każda wycieczkę wypisze wam kwitek, który oddacie potem pilotowi, gdy po was przyjedzie. Teraz parę słów o wycieczkach: Kair jednodniowy autokarem: była też wersja dwudniowa, albo samolotem. Koszt naszej to 55$. Wyjechaliśmy nocą, po drodze jeden postój. śniadanie dostajecie w recepcji jako suchy prowiant. W planie jest muzeum Kairskie (zawiedliśmy się, biegem zwiedzaliśmy, 1,3 godziny na całość, zobaczyliśmy może 1/90 eksponatów - podobno zawsze tak jest. Nie wolno w środku fotografować, obok muzeum jest minipoczta, można tam kupić znaczki i nadać kartkę. W recepcjach hotelu też można nadać, więc nie ma pośpiechu.). Potem macie obiad w restauracji (szwedzki stół napoje płatne) niezbyt smaczny w naszym przypadku. Potem Giza - też pędem, dwie z trzech piramid, ale w sumie nie ma czasu na wejście do środka, bo zaraz jedziecie do Sfinksa. Można przejechać się na wielbłądach, ale często oszukują, więc nikt nie skorzystał. Na sfinksa macie chwilę, można go spokojnie obejrzeć. Sprzedają tam podróbki rzeźb z gipsu. W autokarze także przewodnik usiłował nam sprzedać złote i srebrne wisiorki z imionami po arabsku albo w hieroglifach, grawerowane przez znajomego:>, do odbioru wieczorem. Wiozą was też do "muzeum papirusu", gdzie najstarszy jest sprzedawca, bo muzeum jest w rzeczywistości zwykłym sklepem, z którym przewodnik robi interesy. Ale jest plus - kupicie tam oryginalny, malowany papirus. Drogi 250-1500 FE. Ostatnia w planie "wytwórnia esencji perfumeryjnych", która jest także sklepem - dość drogim, ale podobno esencje nie mają parafiny i alkoholu. Sprzedają na uncje, jeśli kilka osób kupi razem, wychodzi taniej, więc najlepiej umówić się na zakup po trzy, cztery osoby. Kupić tam można olejki jednoskładnikowe, jaśmin, papirus (fajny:)), lotos (piękny:)) i mieszanki. Robią tam podróbki perfum typu kenzo, dior, boss, fahrenheit, i inaczej je nazywają. Znajdziecie tam praktycznie każde perfumy, wystarczy poprosić - dostaniecie do powąchania. Są bardzo trwałe, choć pachną delikatnie. Powrót na około 22-24 w nocy Submarine: łódź z kadłubem z szyb. 45$. Jedziecie do Naama Bay rano, siedzicie przez chwilę w kafejce, gdzie proponują wam duże zdjęcia waszej osoby ozdobione kiczowatymi wizerunkami rafy i rybek oraz kartonową rozkładówkę z gatunkami, które można spotkać na rafie. To drugie będzie znakomite dla dzieciaków. Wsiadacie na łódź, i schodzicie pod pokład. Wąsko, małe stołeczki przy szklanych ścianach. Będziecie przez ok 40 minut płynąć wzdłuż rafy. Przyda się dobry, czuły aparat, z silnym kontrastem. Szyby i woda odbierają masę uroku zdjęciom rafy. Ale nacieszycie oczy widokiem rybek i przepięknych koralowców. Potem wracacie na pokład i częstują was colą:) Za darmo!! :P Powrót na ok. 13-14 do hotelu. Te wycieczki są codziennie, organizowane też przez masę biur miejscowych, także w hotelu przy basenie firma "United submarine" będzie wam je oferować. Góra Synaj i Klasztor św. Katarzyny - 35$ Wyjazd nocą, klika godzin wcześniej poproście w recepcji, żeby wam przygotowali suchy prowiant, bo nas o tym nie poinformowano i straciliśmy śniadanko. Po 3 godzinach drogi lądujecie u podnóża góry, czekacie (oczywiście otoczeni sklepikami) w kolejce na przejście przez kontrolę i idziecie wielbłądzią ścieżką na szczyt góry. Wyprawa dość forsowna dla nielubiących chodzić po górach i starszych. Góra ma ponad 2000 metrów. Idziecie z latarkami, omijacie wielbłądzie łajno, trzeba mijać się na wąskiej ścieżce z wielbłądami i odmawiać beduinom, którzy będą wam co chwila proponować podwózkę. Za spore pieniądze. Miniecie 8 postojów, na każdym kiosk ze słodyczami i coca colą:) Z każdym metrem wyżej ceny rosną. Po 8 postoju będą schody z odłamków skalnych - stromy i dość trudny odcinek. Po bokach ścieżki stoją beduini i wyciągają ręce, proponując pomoc. Niestety, za skorzystanie z niej słono się płaci. Jeden z Rosjan skorzystał, otrzymał pomoc przez jakiś odcinek drogi i musiał płacić 20$ :P Warto mieć wodę i dobre, zakryte buty. Liczcie się z tym, ze po powrocie będą wymagały solidnego prania. Po osiągnięciu szczytu czekacie na wschód słońca. Zimno. Zaproponują wam materace i koce (5-20 FE) ale lpiej mieć kurtkę i czapkę. Także aparat, bo gdy słońce wzejdzie, widoki są boskie. Tłoczno, warto zająć sobie miejsce wcześnie. Potem schodzicie do podnóża, gdzie odwiedzacie klasztor, mijany wczesniej. Obok jest noclegownia i restauracja, można tam zadziwiająco tanio kupić wodę, herbatę, słodycze. Miejcie drobne, bo są problemy z resztą, aczkolwiek starają się być uczciwi:). Czekacie na otwarcie klasztoru i zwiedzacie go. W kościele nie wolno robić zdjęć, na terenie klasztoru owszem. Zobaczycie potomka goręjącego krzewu (prawdopodobnie:P) który wygląda bardziej jak drzewo:). Wycieczki są kosztowne, jest bogata oferta. Można pojechać do Petry (samolotem/autokarem 240$/ponad 300$), Jerozolimy ok 150,$ Luxoru - samolotem 230$, na rejs statkiem po parku narodowym Ras Mohamed lub do wyspy Tiran - 30-40$, na safari quadami, jeepami - ok 30-50$, pływanie z delfinami ok. 150$ czy do parku wodnego Cleopark 30$. Jest tyle atrakcji, że warto wybrać się na dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 17:35 Otrzymacie też ofertę szkół nurkowania. Są różne ceny, warto przed decyzją się zorientować. Polskie szkoły mają ceny: za jedno zejście pod wodę ze sprzętem po krótkim teoretycznym instruktażu 35-45$, za dwa 60-70. Są też wyprawy kilkudniowe na rejsy, w zależności od długości kosztują 80-200$. Za cały 4 dniowy kurs nurkowania ok. 250$. Jest kilka opinii. Jedni twierdzą, że świetne przeżycie i warto, inni, że słabo przygotowują i jest niebezpiecznie. Nie wiemy, nie próbowaliśmy. Co trzeba mieć: -dobre buty trekkingowe -aparat z wielką kartą -do zdjęć podwodnych (do kupienia w PL za 36zł, w Egipcie za 30-40 zł) - ma 27 klatek, jednorazowy -maskę z rurką i płetwy - bądź kupić na miejscu, po targach zapłacicie ok 100 - 150 FE. -ciepłą bluzę lub kurtkę - noce są zimne, a w autokarze klimatyzacja też potrafi dać w kość. -dużo drobnych na bakszysze - zawsze i wszędzie. -zawsze wodę -zawsze krem z filtrem -leki na niestrawność itp. -chusteczki higieniczne i papier - za toaletę zwykle płaci się bakszysz, często nie ma papieru i mydła. -przewodnik - ma słowniczek, masę przydatnych wskazówek. I jest co poczytać popołudniami:) -plecak - przyda się na wędrówki -pojemnik na szyję - schowacie tam paszporty i pieniądze, w Kairze jest podobno dużo kieszonkowców. -długie spodnie i bluzki z długimi rękawami - bez nich nie wejdziecie do meczetów i klasztorów. UWAGA! Co do powyższych - przydają się też na codzień. Pary bez obrączek mogą się liczyć z nieprzyjemnymi spojrzeniami. Nie radzimy się publicznie całować, w Kairze nie uchodzi nawet trzymanie się za ręce. Pomagają obrączki, nawet pożyczone od rodziców czy znajomych:D Kobiety muszą się liczyć z tym, ze nawet obsługa hotelu będzie na nie gwizdać, mrugać, zaczepiać, bezczelnie patrzyć w dekolt. Niektórym to nie przeszkadza. Nas męczyło. Samotne dziewczyny i kobiety w ogóle mają kiepsko w Egipcie. Pomaga "uskut", w ostateczności zbesztanie po angielsku czy nawet plaskacz:). Nie wahajcie się. Egipcjanie pozwalają sobie na dużo. Często spotkać się można z niechęcią, czy wręcz pogardą dla turystów z zachodu, pomimo tego, że wielu z Egipcjan żyje z turystyki. To, obok wszechobecnego brudu (poza hotelami rzecz jasna) i natręctwa Egipskich sprzedawców, oraz ciągłego domagania się bakszyszu jest rzeczą, która nas nieco zniechęciła do Egiptu. Niemniej życzymy miłego wypoczynku:) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 18:23 jednokolanko napisała: > UWAGA! Co do powyższych - przydają się też na codzień. Pary bez obrączek mogą się liczyć z nieprzyjemnymi spojrzeniami. pierwsze slysze.... > Pomagają obrączki, nawet pożyczone od rodziców czy znajomych:D ROTFL > > Kobiety muszą się liczyć z tym, ze nawet obsługa hotelu będzie na nie gwizdać, mrugać, zaczepiać, bezczelnie patrzyć w dekolt. Niektórym to nie przeszkadza. PRZE-SA-DZASZ! Owszem klaniaja sie, mowia dzien dobry pytaja jak mija dzien ale nic wiecej.Jakos nie slyszalam, zeby ktos za mna gwizdal... > Nas męczyło. Samotne dziewczyny i kobiety w ogóle mają kiepsko w Egipcie. Pomaga "uskut", w ostateczności zbesztanie po angielsku czy nawet plaskacz:). Nie wahajcie się. Egipcjanie pozwalają sobie na dużo. Często spotkać się można z > niechęcią, czy wręcz pogardą dla turystów z zachodu, pomimo tego, że wielu z Egipcjan żyje z turystyki. co Ty bredzisz? Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury www.fauna.rsl.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko Do iberia 28.03.08, 17:41 Może ty się z tym nie spotkałaś, ale poszanuj nasze wrażenia. M.: nie raz i nie dwa słyszałam gwizdy, w hotelu, na lotnisku, w jasmin center. Kelnerzy potrafili się witać ze mną, patrząc mi jednocześnie w dekolt. I podkreślam, że nie ubierałam się wyzywająco. A zarówno obsługa jak i sprzedawcy bezczelnie kłamali - jeśli widzieli w tym swoją korzyść. Nie było to fajne. To są moje odczucia - jeśli się z tym nie spotkałaś, twoje szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Do iberia 28.03.08, 18:25 Czy to byl Twoj pierwszy pobyt w Egipcie? W swojej obszernej relacji miejscami mijasz sie z prawda i troszke pewne kwestie wyolbrzymiasz....zwlaszcza gwizdy na lotnisku....moze pomylilas to z hukiem ladujacego samolotu? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko Re: Do iberia 28.03.08, 22:19 Tak jak pisałam: to, że tego nie odczułaś, nie oznacza, że problem nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Do iberia 28.03.08, 22:36 jednokolanko napisała: > Tak jak pisałam: to, że tego nie odczułaś, nie oznacza, że problem nie istnieje . a ja dalej uwazam, ze jestes przewrazliwiona.Tyle osob jezdzi i jakos nie slyszalam, zeby sie ktos tak sukarzal jak Ty. Poza tym nie nazwalabym tego problemem-po prostu tam tak jest i jadac tam nalezy sie z tym liczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
jednokolanko Re: Do iberia 29.03.08, 15:08 Doprawdy nie zależy mi na zmianie twojej opinii... Napisałam to właśnie po to, żeby ludzie jadący do Egiptu wiedzieli, z czym się spotkają. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jamie.bond ciąg dalszy Re: Hotel Millenium Sharm... 29.03.08, 17:38 Musze zgodzic sie z jednokolonako w sprawie nagabywania kobiet. Po kilku dniach chodzenia po Kairze mialam dosyc gwizdania, cmokania i lapania za reke. Nie pomogli dwaj mezczyzni u mojego boku. Przyznam, ze nie mialo to miejsca w najczesciej odwiedzanych miejscach w Kairze, tylko w tych, gdzie nie zagladaja turysci. Odpowiedz Link Zgłoś
yendras0 Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 21:42 Jednokolanko Przeczytałem Twoje posty. Dużo w nich cennych uwag i opisów, słusznie korygowanych przez Iberię. Dla osób planujących pobyt w tym hotelu, szczególnie pierwszy raz wyjeżdżajacych do Egiptu, to skarbnica wiedzy. Wydaje mi się tylko, że zbyt szczegółowo opisałaś swoje wrażenia; brakuje tylko zdjęć i można by nie wyjeżdżać ;) Ja, jadąc tam, wolałem dać się zaskoczyć, zadziwić i oczarować. Tym, którzy szukają info o Millennium polecam również swoje uwagi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=72654480&v=2&s=0Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kkiinniiaa Re: Hotel Millenium Sharm... 27.03.08, 23:23 Supo prosimy o informacje na temat hotelu i pobytu dzieci po powrocie miłego wypoczynku Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
skyros Pomost - ?? 28.03.08, 10:20 Witam Szacunek za wyczerpujący opis :)) Jednak proszę jeszcze raz i info dotyczące pomostu :)) Czy ten pomost jest faktycznie w budowie ? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
skyros Re: Pomost - ?? 28.03.08, 18:56 iberia.pl napisała: tak jest w budowie. Elegancko :)) Lecimy 16.07 to może skończą do tego czasu :)) Pzdr i dzięki za info :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kkiinniiaa do Skyros 29.03.08, 23:25 Witam My też lecimy 16.07 z Wrocławia z Triadą a Wy ??? może się spotkamy :)) Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
skyros Re: do Skyros 30.03.08, 19:52 kkiinniiaa napisała: Witam My też lecimy 16.07 z Wrocławia z Triadą a Wy ??? może się spotkamy :)) My z Katowic :)) Bardzo chętnie się z Wami spotakmy na miejscu - jakoś się musumy skomunikować :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kkiinniiaa Re: do Skyros 23.04.08, 13:42 hehe fajnie to może wymienimy się meilami i jakieś zdjątka sobie prześlemy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
supo1 Millennium z dziecmi 01.05.08, 19:43 no to wróciliśmy:) byliśmy 15-29 kwietnia z dziećmi 2 i 11 lat. Zadowoleni jesteśmy bardzo, hotel zadbany i bardzo miła obsługa. Co do atrakcji dla dzieci to dla 2 latki wystarczyło - przy brodziku kilka bujaczków, mini zjeżdzalnia, a na plaży kids klub z klockami, kredkami i innymi zabawkami. Obok kids klubu są drewniane drabinki ze zjeżdzalnią. O godz. 21 codziennie była dyskoteka dla mniejszych dzieci, ale akurat nie korzystaliśmy bo nasza 2 latka padała ok 20. Po 21.30 codziennie były różne atrakcje w amfiteatrze np fakir, taniec brzucha, kabaret, tańce regionalne i to podobało się nam i 11 latce. Innych atrakcji w samym hotelu dla 11 latki nie było. Za to bardzo lubiła oglądanie rybek na rafie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkiinniiaa Re: Millennium z dziecmi 01.05.08, 23:25 Super a napisz jak z jedzeniem dla dzieci a szczególnie z 2 latkiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
f1.alonso Re: Millennium z dziecmi 02.05.08, 09:44 Witam A ten pomost o którym ktoś wczesniej tu pisał już wybudowali ? :) Pytam bo jest to w sumie ważne :)) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
supo_1 Re: pomost 02.05.08, 21:42 Pomostu dalej nie wybudowali. W takim tempie to może w przyszłym roku;) W ciągu 2 tyg może raz widzieliśmy, że ktoś się tam kręci. Ale pomost zaraz następny po prawej jest niedaleko i dostępny dla gości z Millenium. Korzystaliśmy, rybki super. Bardzo miły ratownik. Odpowiedz Link Zgłoś
kkiinniiaa do Supo 02.05.08, 22:28 Czy jest możliwość zamówienia łóżeczka turystycznego dla malucha??? Odpowiedz Link Zgłoś
supo_1 Re: łóżeczko 02.05.08, 22:43 O łóżeczku powiedzieliśmy od razu przy zakupie wycieczki. Zaznaczono to w rezerwacji. W hotelu nie było problemu. Zaraz po zakwaterowaniu przynieśli drewniane łóżeczko. Odpowiedz Link Zgłoś
supo_1 Re: Millennium z dziecmi 02.05.08, 21:38 Co do jedzenia dla 2 latki, to z Polski wzięłam obiadki w słoiczkach, musy owocowe, kaszki i mleko, ale to nie wystarczyło, bo apetyt miała dwa razy taki jak w Polsce. Z jedzenia hotelowego dawałam jej melony, banany, pomarańcze, bułki, jajka, kiełbaski. Zemstę obie złapałyśmy. Mała w drodze powrotnej, a ja już w kraju. Myślę, że właśnie po melonach (podają je pokrojone w kawałki bez pestek). Po 1 dniu nifuroksazydu córcia czuła się już zupełnie dobrze. Co do 11 latki, to nie pozwalaliśmy na picie tamtejszego mleka, jedzienie ciast z kremami i lodów. Objadała się kurczakiem w sosie słodko-kwaśnym i pizzą, jedzenie smakowało jej bardzo. Jako jedyna nie miała zemsty;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Millennium z dziecmi 02.05.08, 22:14 supo_1 napisała: > Co do jedzenia dla 2 latki, to z Polski wzięłam obiadki w słoiczkach, musy owocowe, kaszki i mleko, ???dwuletnie dziecko i osobne jedzenie? A co do starszej corki, to ze nie zlapala zemsty nie musi byc zasluga, tego ze nie jadla wszystkiego :-). Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl do supo1 02.05.08, 22:15 mam pytanie odnosnie wloskiej restauracji:faktycznie mozna tam jesc w ramach all tylko raz? Odpowiedz Link Zgłoś
juventa1 do iberia.pl 12.05.08, 00:36 Dlaczego jesteś taka nieuprzejma! Chyba wydaje Ci się że masz monopol na wiedze (takze na innych forch)a tak nie jest. Wyluzuj troszkę. do jednokolanko: dzieki za szczegolowe informacje, jak dla kogoś za długie to nie musi czytać- w katalogach biur znacznie krotsze. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: do juventa 12.05.08, 08:09 juventa1 napisała: > Dlaczego jesteś taka nieuprzejma! Chyba wydaje Ci się że masz > monopol na wiedze (takze na innych forch)a tak nie jest. Wyluzuj > troszkę. slonce, dziekuje za krytyke, nie wiem jak ty ale ja tu nie jestem po to by byc mila.Monopolu na jakakolwike wiedze nie posiadam. Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś