Gość: Hubert
IP: 212.160.114.*
16.09.03, 08:07
W sobotę wróciłem z Egiptu. Pojechaliśmy z Triadą. W ostatniej chwili
zmieniono nam hotel z Hiltona na Long Beach, co okazało się bardzo miłą
niespodzianką. Hotel położony jest przy samej plaży, ma piękny kompleks
basenów ( trzy baseny połączone kanałami, pośród których można się wylegiwać
na słoneczku). Hotel posiada własną rafę koralową - super okazja do
snoorkowania. Jednak po małym spacerku można ponurkować na rafie znajdującej
się na otwartym morzu - wrażenia jak na Giftunie. Hotel jest stosunkowo nowy
(3 lata) i zadbany, jednak to co nazywają jedzeniem to jakaś pomyłka. Brak
jakiegokolwiek smaku, monotonia (śnadania zawsze takie same - brrrrr)i
wieczny tuning dań z dnia poprzedniego. Pozatym człowiek miło jest zaskoczony
jedząc gołembia serwowanego jaku kurczak. Co do wycieczek to są strasznie
męczące, ale warto zobaczyć piramidy, dolinę królów, Karnak, czy świątynię
Hatszepsu. Na wycieczki pojechaliśmy z Triadą, bo opuścili ceny. Polecam
nurkowanie (ale to z 4 miejscami) i quady (prócie 65 km/h przez pustynię jest
cool).
JEŻELI CHCECIE O COŚ SPYTAĆ ŚMIAŁO: chodofca_qrczakuf@op.pl