Dodaj do ulubionych

Przewodnik

13.10.08, 15:12
Kochani, zamierzam zwiedzić Egipt na własną rękę, jednak będą
momenty kiedy chciałabym mieć przy sobie przewodnika, bo myślę, że
ten książkowy nie wystarczy ;-) Najlepiej jeżeli byłaby to osoba
mówiąca po polsku. Nie wiem, czy ktoś z was wie czy np. rezydenci
polscy praktukują oprowadzanie indywidualnych turystów? A może ktoś
z was ma jakieś doświadczenia z korzystania z usług takiego
przewodnika?

Obserwuj wątek
    • janusz.amir Re: Przewodnik 13.10.08, 15:20
      A nie chcesz mnie wynająć??
      Po polsku też mówię jakby co!
      Pozdrawiam.
      Janusz
      • 27ewelinka Re: Przewodnik 13.10.08, 16:30
        Jeżeli mówisz poważnie, to możemy pogadać na priva. A jeżeli to
        twoja złośliwość i nie możesz mi pomóc w konstruktywny sposób, to po
        co w ogóle zabierasz głos?
        Pozdrawiam!





        • janusz.amir Re: Przewodnik 13.10.08, 17:21
          Z reguły nie jestem złośliwy!!
          Tu byłem śmiertelnie poważny!
          Janusz
        • yallamark Re: Przewodnik 13.10.08, 18:25
          A jeżeli to
          > twoja złośliwość i nie możesz mi pomóc w konstruktywny sposób, to
          po
          > co w ogóle zabierasz głos?
          Jeśli prosisz kogoś o pomoc, to proponowałbym trzymać nerwy na
          wodzy, bo to nie nastraja do Ciebie pozytywnie, a tym samym nie
          zachęca do jej udzielenia. Człowiek chce Ci pomóc, a ty z góry
          zakładasz ,że kłamie i go atakujesz? Zastanów się.


          Pozdrawiam
        • janusz.amir Re:ewelinka 13.10.08, 19:48
          Tak całkiem poważnie!
          Ja wcale sobie z Ciebie nie żartowałem i moja oferta jest aktualna!
          Wiem że forum to mnie miejsce na konkrety, ale napisz do mnie na priva.
          Rozumiem Twoje zaskoczenie moją odpowiedzią - bo są tu na forum różni jajcarze,
          ale ja na prawdę pisałem poważnie.
          Pozdrawiam.
          Janusz
    • amused.to.death Re: Przewodnik 13.10.08, 18:28
      na www.travelbit.pl w dziale Afryka jest relacja z tegorocznej samodzielnej
      wyprawy matki i córki do Egiptu - przeczytaj sobie.

      a co do przewodnika - książkowego - po prostu dobrze wybierz i będzie łatwiej.
      Jeśli mówisz po angielsku to pewnie będzie łatwiej - ja mam Lonely Planet w
      wersji ang. bo też chciałam coś zwiedzić samodzielnie, ale jak już tam dotarłam
      to mi się nie chciało:D
      • yallamark Re: Przewodnik 13.10.08, 20:49
        Jeśli uwazasz , że "matka z córką" posiada większą wiedzę po
        jednokrotnym wyjeździe od Janusza, to można Ci jedynie pogratulowac
        poczucia humoru. ( lub czego innego, ale tu juz nie ma czego
        gratulować)Pierwszy raz pozostawia zawsze nieco naiwne wyobrazenie.
        Nie mówiąc o wiedzy o danym kraju typu : gdzie, jak, czym ,
        dlaczego, skąd itp. Papierowe- dla turysty- zdecydowanie National-
        obszerne info o zabytkach, ciekawych miejscach itp. Dla jadacego
        samodzielnie, wystarczy przedruk Lonely- Pascal, nie ma co dorabiać
        ideologii. Na jeden i drugi trzeba brać poprawkę, nektóre informacje
        się nie zgadzają, niektóre np. hotele, zaczynają się poziom czy
        kilka wyżej o mozliwości i oczekiwań polskiego plecaka. Tych tanich
        a wystarczających często po prostu nie ma. I nie mówię o szlamsach.

        Janusz- to jest podpucha i tyle. Samo pytanie i oczekiwania jakieś
        dziwne.

        Pozdrawiam
        • 27ewelinka Re: Przewodnik 13.10.08, 21:48
          Janusz, nie chciałam Cię urazić, ale wiele razy na tym forum czytałam twoje
          sarkastyczne uwagi, a nie znając cię, nie wiem na ile i kiedy mówisz poważnie.
          Ucieszyłeś mnie swoją odpowiedzią, odezwę się do ciebie na priva.

          Yallamark, to miłe, że tak bronisz Janusza. Ale widzisz, nie każdy czytający to
          forum musi wiedzieć, że Janusz jest bywalcem, mieszkańcem czy znawcą Egiptu (ja
          sama, chociaż przeczytałam wiele wątków na tym forum, tego nie wiem). Nie ma
          więc potrzeby sprowadzania innych do poziomu zera. I stanę tutaj w obronie
          amused.to.death, bo może i "matka z córką" nie posiada większej wiedzy od
          Janusza (nie wiem tego, bo nie znam ani jego ani poziomu jego wiedzy), ale i tak
          myślę, że można ją podziwiać za odwagę, zaplanowanie tej podróży i podjęcie się
          jej z dzieckiem. Choć brakuje mi szczegółów w jej relacji, którą przeczytałam
          już wcześniej - ale dzięki za podpowiedź amused.to.death.

          Ostatecznie, pomijając twoją negatywną wypowiedź względem twojej osoby, jakobym
          miała sobie żarty robić zakładając ten wątek, to dzięki za opinię dotyczącą
          przewodników, bo właśnie jestem na etapie poszukiwania i po wstępnej selekcji
          zastanawiałam się pomiędzy National Geographic, Pascal a Lonely Planet.

          • yallamark Re: Przewodnik 13.10.08, 22:42
            > Yallamark, to miłe, że tak bronisz Janusza. Ale widzisz, nie każdy
            czytający to
            > forum musi wiedzieć, że Janusz jest bywalcem, mieszkańcem czy
            znawcą Egiptu (ja
            > sama, chociaż przeczytałam wiele wątków na tym forum, tego nie
            wiem).
            Nie bronię, tylko biorąc pod uwagę to co wie, doceniam Jego wiedzę,
            mimo tego, co moze się wydawać na podstawie naszych słownych
            utarczek na forum ;) . A by zweryfikować co pisze- wystarczy
            poświecić parę minut na czytaniu archiwum, i będziesz wiedziała
            wszystko.

            <Nie ma
            <więc potrzeby sprowadzania innych do poziomu zera
            Że co proszę ? Przez myśl mi nie przyszło, uznałem tylko , ze z góry
            załozyłaś ze kpi z Ciebie i z góry mu "dołozyłas", tak odebrałem
            Twoja wypowiedz. Przecież to nie ja to napisałem, tylko Ty . W
            odniesieniu do prośby o pomoc- niezbyt racjonale zachowanie. A w
            żadnym razie nie miałem na myśli sprowadzać Cię do jakiegoś poziomu,
            nie przesadzaj

            <nie posiada większej wiedzy od
            Janusza (nie wiem tego, bo nie znam ani jego ani poziomu jego wiedzy
            Poczytaj archiwum- zauważysz róznicę , w czym problem. On pisze co
            wie , z klilkuletniego pobytu i kilkunastokrotnych wyjazdów różnymi
            trasami, widzisz różnicę ? Czy nie chcesz jej zauwazyć ?

            I stanę tutaj w obronie
            > amused.to.death, bo może i "matka z córką" nie posiada większej
            wiedzy od
            > Janusza (nie wiem tego, bo nie znam ani jego ani poziomu jego
            wiedzy), ale i ta
            > k
            > myślę, że można ją podziwiać za odwagę, zaplanowanie tej podróży i
            podjęcie się
            > jej z dzieckiem

            Podziwiaj. Ty masz swoje zdanie, ja swoje- oboje mamy do tego
            prawo. Tyle, ze wydaje mi się, że chciałaś informacji, więc podziw i
            inne doznania, są jakby na uboczu w stosunku do tego czego
            oczekiwałaś zadając pytanie, prawda ? A chcesz konkretów, najlepiej
            sprawdzonych i zweryfikowanych przez kogoś kto zna temat- z
            autopsji. I nie z jednorazowego wypadu, prawda ?

            <Choć brakuje mi szczegółów w jej relacji, którą przeczytałam
            > już wcześniej - ale dzięki za podpowiedź amused.to.death.

            Moze i dla tego nie patrzę na to w tak wyidealizowany sposób jak Ty ?
            Może z innych powodów ? Zostawmy temat, nie chcę nikogo pozbawiać
            dokonań, mam tylko prawo do własnego zdania, a mam je, jakie mam


            > Ostatecznie, pomijając twoją negatywną wypowiedź względem twojej
            osoby, jakobym
            > miała sobie żarty robić zakładając ten wątek,

            Hę ? Dobra, rozumiem- pomyłka.

            jakobym
            > miała sobie żarty robić zakładając ten wątek,
            Nie przesadzaj, zdajesz sobie sprawę , ze Twoje pytanie brzmi nieco
            dziwnie w odniesieniu do jazdy na własną rekę? Sczerze- nie
            spotkałem się z czymś takim, brzmi nieco dziwnie , ale bywa róznie
            więc i to rozumiem, nie masz się co unosić, nie jestem Twoim
            wrogiem, przeciwnie. Na tle "jajcarzy" jak to ujął Janusz, którzy
            wybierają się jak sójki za morze, zawracają głowę, by pojechac na
            kolejny fakultet , robią sobie żarty na tym forum itp, przyznasz, ze
            można było uznać to za dowcip, bo post jaki stworzyłas, może brzmieć
            dziwnie/inaczej, nie wiem, prawda ?

            to dzięki za opinię dotyczącą
            > przewodników, bo właśnie jestem na etapie poszukiwania i po
            wstępnej selekcji
            > zastanawiałam się pomiędzy National Geographic, Pascal a Lonely
            Planet.
            Nie ma za co. Bierz Pascala, Lonely tez ma kupe błedów, chyba , że
            kręci Cię paradowanie z anglojezycznym przewodnikiem, ale to nic nie
            da, na lotnisku konkurencja duża wśród "podrózników" ;))))))) z :
            wisiorkami
            na szyi, plecakami profi, butami do trampingu za parę stów, itp itd,
            którzy pojada do hotelu z rezydentką, więc nie przejmuj się, rób
            swoje. A różnice miedzy Lonely a Pascal, wydasz np. na pamiątki. A
            przy kolejnym wyjeździe, i tak okaże się zbędnym balastem, bo zawsze
            i o wszystko, możesz spytać ludzi, co przyznasz mi po powrocie ;)

            Na rezydentów bym nie liczył, w wielu przypadkach znają jedynie
            Hurghadę i jazdę z wycieczkami, na samodzielne wyjazdy, bierz
            poprawkę, oni tam pracują , więc nie mają czasu- poza nielicznymi
            przypadkami jakie znam. Ale w takich wypadkach bierz pod uwagę, że
            musisz pokryć wszystkie koszty+ zapłatę za pracę, nikt charytatywnie
            tego chyba nie zrobi. Czyli- hotele, przejazdy, wyzywienie itp itd.
            Daj spokój i jedź sama. Jak chcesz konkretów- opracuj trasę i pisz
            na priv, w miarę skromnej wiedzy, chętnie Ci pomogę

            Pozdrawiam.

        • amused.to.death ??? 13.10.08, 23:31
          > Jeśli uwazasz , że "matka z córką" posiada większą wiedzę po
          > jednokrotnym wyjeździe od Janusza, to można Ci jedynie pogratulowac
          > poczucia humoru.

          Yallamark,
          nie bardzo wiem, gdzie wyczytałeś takie informacje w moim poście, bo przecież
          nie napisałam, że mają większą wiedzę niż Janusz.

          Posty Janusza czytam i wiem, że udziela tu bardzo wielu dobrych i przydatnych
          informacji.
          Mało tu się udzielam, bo nie bardzo mogę dzielić się informacjami, ale przed
          wyjazdem sporo czytałam to forum i wiem 'kto jest kim'
          :)

          Uważam jednak, że relacje osób, które były gdzieś po raz pierwszy też są dosyć
          przydatne - bo takie osoby mają zupełnie inne problemy niż ktoś kto był kilka
          razy/dłuższy czas - i z innymi problemami muszą sobie radzić.
          Janusz z pewnością udzieli lepszych rad, ale osoba jadąca po raz pierwszy pewnie
          raczej będzie patrzyła na wszystko właśnie tak jak taka 'matka z córką' o
          których piszesz z pewnym przekąsem - dlatego też warto poczytać i takie relacje.

          Co do przewodników...
          Tak, teoretycznie Pascal to przedruk, ale niestety praktycznie wiele razy się
          zdarzyło, że w Pascalu nie było informacji, które były w LP.
          Jeżeli chodzi o Egipt - napisałam o wersji angielskiej, bo akurat przeglądałam w
          samolocie obydwie wersje (pożyczając Pascala od kogoś siedzącego obok) i wersja
          angielska wypadła o wiele korzystniej. Nie wiem czy to kwestia tego, że LP to
          wydanie z maja 2008 czy tak jak pisałam wcześniej - sporo informacji jest
          pomijanych.

          co do info na temat cen/hoteli etc. to zazwyczaj najbardziej aktualne informacje
          są na forach, ale...przewodniki tez się przydają.

          Wersja angielska niekoniecznie musi być dla szpanu - jeśli się podróżuje
          samodzielnie to jednak w większości spotyka się podróżników nie-polskojęzycznych
          - nie trzeba się czasami zastanawiać jak coś jest tłumaczone bo wszystko jest w
          przewodniku.
          Jeżeli o mnie chodzi wersja ang. jest już kwestią przyzwyczajenia - żaden z
          przewodników, które były mi ostatnio potrzebne nie występował w wersji
          polskojęzycznej.

          National Geographic nie znam, ale tak mi się jakoś dziwnie kojarzy, że.... on
          trochę ciężki jest;)

          Pytanie Eweliny o przewodnika faktycznie może być trochę dziwne dla większości
          ludzi biorąc pod uwagę fakt, że chce podróżować samodzielnie. Ale czasami bywa
          to bardzo przydatne i można się wiele dowiedzieć - my w tym roku podróżując
          samodzielnie w pewnej chwili zadzwoniliśmy po takiego przewodnika na jeden dzień
          - była to jedna z lepszych decyzji:)

          I jeszcze może wyjaśnię co robię na tym forum: miałam w planach 2-3 tygodniowy
          wyjazd do Egiptu. Samodzielny. Niestety, zaczęłam od nurkowania i...
          stwierdziłam, że piramidy tyle czasu stały to jeszcze przecież trochę postoją.
          W każdym bądź razie forum wciąż śledzę - w poszukiwaniu informacji
          nie-hotelowo-nie-fakultetowych, bo zdecydowanie chciałabym zwiedzić ten kraj.
          • yallamark Re: ??? 14.10.08, 14:21
            <nie bardzo wiem, gdzie wyczytałeś takie informacje w moim poście,
            bo przecież
            <nie napisałam, że mają większą wiedzę niż Janusz.

            Dziewczyna pyta o przewodnika, ty dodajesz do tego ksiażkowy- oki,
            nawet pasuje.
            Nie komentuję drugiego zdania

            <Uważam jednak, że relacje osób, które były gdzieś po raz pierwszy
            też są dosyć
            <przydatne - bo takie osoby mają zupełnie inne problemy niż ktoś kto
            był kilka
            <razy/dłuższy czas - i z innymi problemami muszą sobie radzić.

            Nie zgadzam sie z Twoja teorią, chociazby dlatego, ze praktyka jej
            nie potwierdza . Wiekszość pamięta ewentualne problemy, co jest
            ważne, co mniej itp itd. I większość jak zauwazyłem, albo najpierw
            pyta o doswiadczenie pytajacego, zeby wiedzieć co i jak, i calkiem
            inaczej tłumacząc coś debiutantowi, niż komus innemu, albo bierze
            poprawkę na debiut, opisując wszystko- z nawet niepotrzebnymi
            wydawaloby się szczegołami. A przy tym potrafiąc odsiać
            wyimaginowane problemy od tych prawdziwych- dzieki doswiadczeniu.


            >których piszesz z pewnym przekąsem - dlatego też warto poczytać i
            takie relacje.
            Dla mnie OT, bo wrzucasz coś nie na temat wątku, i doszukujesz sie
            czegoś w moich wypowiedziach na siłe.
            Doceniam to czego dokonali, tyle ze nie ma to zwiazku z tym akurat
            watkiem.
            Odpisalem tylko w odniesieniu do Twoich wypowiedzi, a Ty na siłę
            dopasowujesz swoją teorie stworzoną na potrzeby tego jednego watku,
            i odnosząc to- nie do sensu tego co piszę- a błędnie zakladając, że
            jako opinię o konkretnej osobie


            <Co do przewodników...
            <Tak, teoretycznie Pascal to przedruk, ale niestety praktycznie
            wiele razy się
            <zdarzyło, że w Pascalu nie było informacji, które były w LP.

            Czego nie było co uniemozliwi/utrudni Ci podróż?.


            <Jeżeli chodzi o Egipt - napisałam o wersji angielskiej, bo akurat
            przeglądałam w
            <samolocie obydwie wersje (pożyczając Pascala od kogoś siedzącego
            obok) i wersja
            <angielska wypadła o wiele korzystniej. Nie wiem czy to kwestia
            tego, że LP to
            <wydanie z maja 2008 czy tak jak pisałam wcześniej - sporo
            informacji jest
            <pomijanych.

            Język ? - nie kazdy włada nim na tyle biegle, by doradzać go
            wszystkim, szczególnie jesli jest polski odpowiednik. Poza tym nie
            przeceniaj roli przewodnika- jest dodatkiem, wszystko i tak zależy
            od Ciebie. Mozesz z Lonely zajechać az do Hurghady, jak i z
            broszurką lub bez niczego zjechac caly kraj.
            Poza tym z tego co piszesz, nie mialas okazji tego sprawdzić
            praktycznie,weryfikując co ważne, a co tylko wydawało sie wazne,
            prawda ? ;) ( piszemy o Egipcie )

            <co do info na temat cen/hoteli etc. to zazwyczaj najbardziej
            aktualne informacje
            <są na forach, ale...przewodniki tez się przydają.
            Jak najbardziej, więc nie wiem dlaczego nawet drobiazgi typu: w
            którym cos jest, w ktorym nie ma- są dla Ciebie takim priorytetem

            <Wersja angielska niekoniecznie musi być dla szpanu - jeśli się
            podróżuje
            <samodzielnie to jednak w większości spotyka się podróżników nie-
            polskojęzycznych
            <- nie trzeba się czasami zastanawiać jak coś jest tłumaczone bo
            wszystko jest w
            <przewodniku.
            Nie wiem, kiedy spotykam kogos, nie wertujemy zazwyczaj nawzajem
            przewodników, porównujac co tak kto w nich ma.
            Przekazanie informacji jeśli ich potrzebujemy, najcześciej wymiana
            wrażen i tyle. Żeby cos podpowiedzieć, nie istotne sa przewodniki i
            czym sie roznią na ktorejś tam stronie. Moze jakichś innych spotykam.
            A tak wogóle pisalem o wczasach, nie podroznikach, jesli nie
            zauwazyłas, wiec ta wypowiedź ma się nijak do tego- bo piszesz o
            czymś calkiem innym


            <National Geographic nie znam, ale tak mi się jakoś dziwnie kojarzy,
            że.... on
            <trochę ciężki jest;)
            Bywa, tylko wyraźnie pisalem że ten dla turystów- dużo zdjęć i infa
            na temat zabytków itp. A cięzar w wypadku wczasow nie jest aż tak
            istotny, prawda ? Nie noszą wszystkiego na raz na grzbiecie

            <Pytanie Eweliny o przewodnika faktycznie może być trochę dziwne dla
            większości
            <ludzi biorąc pod uwagę fakt, że chce podróżować samodzielnie. Ale
            czasami bywa
            <to bardzo przydatne i można się wiele dowiedzieć - my w tym roku
            podróżując
            <samodzielnie w pewnej chwili zadzwoniliśmy po takiego przewodnika
            na jeden dzień
            <- była to jedna z lepszych decyzji:)

            Ale w odpowiedzi na Jej pytanie, tego nie napisałaś. Pisałas na
            całkiem inne tematy przecież

            Dla mnie OT

            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka