Dodaj do ulubionych

wypadek w Egipcie

IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 22:18

Oglądajcie TERAZ TVN ...

dzięki Bogu że wróciłam szczęśliwie ...

-a tak chcę tam jeszcze polecieć...
Obserwuj wątek
    • Gość: normalna Re: wypadek w Egipcie IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 22:20

      "Pod napięciem" na TVN
    • corrina_f1 Re: wypadek w Egipcie 03.11.03, 08:56
      Uważam, że włażenie z kamerą do leżących w warszawskim szpitalu było conajmniej
      wielkim nietaktem, głównie z uwagi na to, że ten chłopak stracił kogoś
      bliskiego - tvn jak zwykle wykazuje się pełną profesjonalnością.. Szkoda
      gadać...
      pozdrawiam
      K.
    • Gość: Andrzej Re: wypadek w Egipcie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.11.03, 09:39
      Normalna czy histeryczka ? Mam wątpliwości.
      Co do TVN to mam od dawna wyrobione zdanie. To taki superexpres
    • Gość: cwiet Re: wypadek w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 09:44
      i leć ... ja też to zrobie jak tylko będę mógł ...

      Wronę olej bo to jest dno upadla się jak psełdodziennikarz Cebula, zresztą to
      samo robi cały TVN.
      Najmądrzej gadał facet z wąsem (ten z przyszywanym uchem :-)), a największym
      półmózgiem - po Wronie oczywiście, był dziadek, który miał "przyjemność"
      siedzieć za kierowcą i patrzeć na wskazania licznika jak szybko jedzie autobus,
      przyjechał i ogłasza wielkie rewelacje, skoro mu się to nie podobało to
      dlaczego nie załatwił sprawy na miejscu tylko teraz szczeka za pośrednictwem TV
      i sieje zamet. Może właśnie takie wycykorzone buratwo jak on bedzie siedzieć w
      domach, zrobi się nam luźniej w tym kraju a i upierdliwej geriatrii będzie
      mniej.
      Niech tacy jak on nie zmieniają innej kultury i obyczajów, niech zaczną
      najpierw od rodzimej bo tutaj na miejscu jest o wiele więcej do zrobienia,
      dowodem czego są wekendowe statystyki, a dopiero potem wio zwojować świat :-(((

      • Gość: mm Re: wypadek w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 12:42
        Może i tvn to plotkarze, ale tez to oglądałam i mnie zmroziło!
        jeśli wszyscy zgodnie twierdzą ze nikt z konsulatu faktycznie im nie pomagał,
        zostali w szpitalu bez tłumacza to na prawdę źle świadczy - i to głównie o
        naszym konsulacie w Egipcie!
        a opis akcji ratunkowej w wykonaniu polskich turystów pod kierownictwem
        pielęgniarza, bo egipcjan nie było, a jak przyjechali to nie mieli nawet
        opatrunków... jezu!
        mieliśmy lecieć tam raz jeszcze żeby zrobić kurs nurkowy. Ale jak sobie
        pomyśleliśmy jakby zdażył się jakiś wypadek, coś z dekompresją czy coś... i na
        PUSTĄ karetkę czekać trzeba by było godzinę...
        A wypowiedzi lekarza z AM? ze ludzie z urazami wewnętrznymi, które kwalifikują
        od razu na stół operacyjny zostali uznani przez arabów "za ogólnie bez
        większych obrażeń"... rany przecież to mogło się skończyć dla nich tragicznie!

        Pewnie szybka jazda to problem wszędzie i takie wypadki zdażają się we
        wszystkich krajach. Ale Mówcie co chcecie - w innych krajach przynajmniej jest
        potem jakaś pomoc, akcja ratunkowa itp. a w Egipcie ludzie umierali bo araby sa
        nieprzygotowane żęby nieść PODSTAWOWĄ pomoc medyczną!

        A wypowiedzi szefów El greco? ze to nie ich biznes i odpowiedzialność za
        wycieczki fakultatywne?? przecież to właśnie powinno być odwrotnie!! ludzie
        wybierając wycieczki od rezydenta ufają ze to godna zaufania ekipa ją
        organizuje. ze będzie dobry autokar i kierowca itp. oni nie ryzykują wycieczki
        kupowanej w lokalnym biurze czy "u araba" na ulicy. Oni właśnie w obawie przed
        niewyspanym kierowcą i niesprawnym autokarem dopłacają i kupują wycieczkę
        poprzez swoje biuro podróży czyli rezydentów! a potem taki debil szef firmy
        stwierdza w tv ze "wycieczki fakultatywne to nie jest jego odpowiedzialność" że
        on tylko wysyła ludzi do Egiptu i kwateruje, a wyciezcki to co innego. to po
        diabła oferują ludziom takie wycieczki, skoro nawet nie wiedzą czy autokar
        będzie sprawny czy nie?

        przecież zawsze jest tak ze to biuro odpowiada za swoich kontrahentów! biuro
        ich dobiera itp. więc nie powinno być mozliwości takiego "zepchniecia" sprawy!

        jestem zdegustowana... i chyba coraz bardziej się upewniam w kwestii
        ograniczonego zaufania do biur podróży!
        • Gość: cwiet Re: wypadek w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 13:55
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > A wypowiedzi lekarza z AM? ze ludzie z urazami wewnętrznymi, które
          kwalifikują
          > od razu na stół operacyjny zostali uznani przez arabów "za ogólnie bez
          > większych obrażeń"... rany przecież to mogło się skończyć dla nich
          tragicznie!

          Na to proponuję wziąść sobie poprawkę, bo z jednej strony są próby zrobienia z
          jakiegoś polskiego doktorzyny autorytetu a za chwilę wyemitują serial
          pt. "zmowa milczenia", akurat ta grupa zawodowa nie powinna się zbyt wychylać
          bo o nich jest też wystarczająco dużo legend. Najlepiej powiedzić jaki to inny
          lekarz jest beee ... a jacy to my jesyeśmy szpecjaliści, kolejny przykład
          naszej narodowej wyższości.
          • Gość: PS Re: wypadek w Egipcie IP: 217.96.79.* 03.11.03, 14:07
            Popieram cwieta.

            TVN podgrzewa atmosferę w sposób dla siebie charakterystyczny (tzn.
            nieobiektywnie i tendencyjnie).
            Ostatnio nie gdzie indziej, jak w TVN właśnie nadziałem się na program, w
            którym matka 8-letniego chłopczyka szlochała, bo odwiozła dziecko na pogotowie
            ze złamaną ręką i po rażących błędach i pomyłkach lekarzy dziecko zmarło!!! A
            winnych nie ma!
            Kto nie słyszał o pacjentce, której zaszyli chustę w brzuchu, a koledzy lekarza
            stwierdzili przed sądem, że nie miało to wpływu na jej zdrowie?

            Jak więc widać, zaniedbania lekarzy zdarzają się wszędzie, a w Polsce często i
            bez konsekwencji.
        • corrina_f1 Re: wypadek w Egipcie 03.11.03, 15:28
          Wydaje mi się, że nie mozna robic programu ksztaltujacego czyjas swiadomosc
          tylko na podstawie wypowiedzi 2 czy 3 osob (bo tego dziadka w ogole nie biore
          pod uwage, powiedzial tyle ze moglo go rownie dobrze nie byc w tym programie).
          Tak, jak mówiłam wcześniej, moim zdaniem przegieli na calej linii wpieprzajac
          sie z kamera do tego chlopaka co mu zginela dziewczyna - na taki nietakt może
          sobie pozwolić chyba tylko TVN.

          Pytanie do mm :
          > mieliśmy lecieć tam raz jeszcze żeby zrobić kurs nurkowy. Ale jak sobie
          > pomyśleliśmy jakby zdażył się jakiś wypadek, coś z dekompresją czy coś... i
          na PUSTĄ karetkę czekać trzeba by było godzinę...

          znaczy to, że nie pojedziesz nigdy do Egiptu na nurkowanie, bo topią tam z
          premedytacją ludzi ponieważ nie mają odpowiedniego sprzętu? Ponieważ są do
          wyboru biura w których można przebierać i wybierać i jest cała masa polskich
          baz, które nota bene współpracują z miejscowymi? Czy nie pojedziesz nigdy na
          nurkowanie do Tajlandii, bo utopiło się tam 3 turystów ? ani na wycieczkę do
          Francji, bo pod Paryżem spadł Concord, do Włoch bo pod Wenecją ciągle są
          wypadki i giną ludzie, do setek innych krajów, bo coś się tam kiedyś stało albo
          warunki nie są takie, jakie wyobrażasz sobie jako bezpieczne ?

          Nie wiem czy już wiecie, ale w Egipcie właśnie wydażył się kolejny wypadek, w
          którym znów ktoś zginłął - tym razem 2 Niemców. Dobrze wiadomo, że to nie
          ostatni tego typu wypadek. Fakt, że akurat pechowo się złożyło, że tak pod rząd
          2 wypadki, ale czy to naprawdę znaczy, że nie można tam jeździć ?

          W ostatni weekend zginęły w Polsce 44 osoby..

          Tak sobie czasem wyobrażam Araba, który mówi : Nie pojadę do tego dzikiego
          kraju (Polski), bo tam pijane świnie jeżdżą po ulicach i rozjeżdżają niewinnych
          przechodniów...

          pozdr
          Kasia
          • Gość: mm Re: wypadek w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 16:08
            > Pytanie do mm :
            >
            > znaczy to, że nie pojedziesz nigdy do Egiptu na nurkowanie, bo topią tam z
            premedytacją ludzi ponieważ nie mają odpowiedniego sprzętu?

            nie twierdze ze topią z premedytacją. nie wiem może pojadę a może gdzieś
            indziej. nie wiem. na razie mnie zmroziły te ich opowieści i nawet w porównaniu
            z naszymi "fantastycznymi" szpitalami Egipt w tej kwestii nie prezentuje się
            zachęcająco :-( samego nurkowania w osprzęcie trochę się boję bo słyszałam o
            krwawiących uszach i problemach po zbyt szybkiej dekompresji... to chyba by mi
            było łatwiej mając świadomość, ze jakby co to mi będą pomagać lekarze, a nie ze
            jest szansa ze przyjedzie po mnie pusta karetka...


            > Ponieważ są do wyboru biura w których można przebierać i wybierać i jest cała
            masa polskich baz, które nota bene współpracują z miejscowymi?

            nie myślałam aż tak poważnie z kim i gdzie. ale pewnie jadąc szukałabym bazy
            niekoniecznie polskiej, dla której robotę robią araby. tylko może jakieś
            miezynarodowe towarzystwo, pewnie sprawdzałabym czy mają na miejscu lekarzy
            itp. nie wiem szczerze mówiąc. ja z reguły trochę panikuję i sprawdzam rzeczy
            na zapas.

            > Czy nie pojedziesz nigdy na nurkowanie do Tajlandii, bo utopiło się tam 3
            turystów ? ani na wycieczkę do Francji, bo pod Paryżem spadł Concord, do Włoch
            bo pod Wenecją ciągle są wypadki i giną ludzie, do setek innych krajów, bo coś
            się tam kiedyś stało albo warunki nie są takie, jakie wyobrażasz sobie jako
            bezpieczne?

            wiesz wypadków typu Concorda nie sposób przewidzieć, "zwykłe" zdażają się
            wszędzie. jadąc na wycieczkę na zwiedzanie nie myśli się o wypadkach (my
            przecież też byliśmy w Kairze i zadnemu z nas nie przyszło do głowy martwić się
            o taki wypadek wcześniej), choć zaczeliśmy się martwić jak popatrzyliśmy jak
            oni jeżdża :-( lecąc samolotem 4dni po słynnym 11.09 miałam dziwne uczucie ale
            nie odwołałam lotu, więc to nie jest kwestia "przestraszenia sie jednego
            wypadku", ale fakt, ze we wszystkich "europejskich" wypadkach była pomoc, a
            tutaj było tak fatalnie... daje mi do myślenia jeśli zamierzam zabrać się za
            dyscyplinę która jakby nie patrzeć jest niebezpieczna a przez ubezpieczycieli
            uznana za sporty extremalne.
            więc chyba z tym nurkowaniem jednak poczekam, uzbieram więcej kasy i spróbuje w
            jakimś innym kraju, w którym sprawa dobrej pierwszej pomocy nie wydaje mi się
            problemem.

            > Nie wiem czy już wiecie, ale w Egipcie właśnie wydażył się kolejny wypadek, w
            > którym znów ktoś zginłął - tym razem 2 Niemców. Dobrze wiadomo, że to nie
            > ostatni tego typu wypadek. Fakt, że akurat pechowo się złożyło, że tak pod
            rząd 2 wypadki, ale czy to naprawdę znaczy, że nie można tam jeździć ?

            nie, nie to ze nie należy tam jeździć. ludzie i do czarnej Afryki jeżdżą! tylko
            taki chwilowy strach, tak jak rok temu po czarnej szerii wypadków
            autokarowych... choć fakt ze po wypadku polskich turystów nawet na dzień czy
            dwa araby nie zwolniły i nie włączyły świateł tylko dalej jeżdżą jak idioci
            przeraża.
            > W ostatni weekend zginęły w Polsce 44 osoby..
            głównie na drogach i w samochodach osobowych. ale widzisz - tu wiele osób jest
            winnych samym sobie, jeśli można tak mówić w tak przykrych sytuacjach. ludzie
            wychodzący na ulice jak świete krowy, nie patrzący czy coś jedzie itp. kierowcy
            wymuszający pierwszeństwo czy wymijający na niebezpiecznych odcinkach...
            bezmyślność, ale żaden z nich nie ryzykuje w tym momencie życia całego autokaru
            turystów tylko swoje, czasem osób w aucie. Kierowcy autokarów powinni być
            bardziej odpowiedzialni bo wiozą przecież tyle osób, i w ich rękach leży ich
            życie.

            zastanawia mnie po co do diabła są te konwoje w Egipcie. albo niech sobie
            drują, albo niech więcej wozów eskortuje autokary, niech jadą "co dziesiąty"
            autokar i ograniczają zabawy w wyprzedzanie, sprawdzają światłą itp.
            a swoją drogą czy ktoś wie czemy z Kairu wraca się bez konwoju?

            > Tak sobie czasem wyobrażam Araba, który mówi : Nie pojadę do tego dzikiego
            > kraju (Polski), bo tam pijane świnie jeżdżą po ulicach i rozjeżdżają
            niewinnych przechodniów...

            biorąc pod uwagę ze TRZEŹWE araby jeżdżą fatalnie... dobrze ze u nich nie wolno
            pić!
            • Gość: Ala Re: wypadek w Egipcie IP: *.dronet.gliwice.pl 03.11.03, 16:12
              Gość portalu: mm napisał(a):



              > biorąc pod uwagę ze TRZEŹWE araby jeżdżą fatalnie... dobrze ze u nich nie
              wolno
              >
              > pić!


              Nie Araby, tylko Arabowie !!! Araby - to obrazliwe....
              • Gość: mm Re: wypadek w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 16:21
                tak miało być.
                • lahliq Nurkowanie do mm 04.11.03, 10:08
                  Jeszcze ja się wtrącę do nurkowania.
                  Mój mąż nurkuje od lat, teraz i ja załapałam bakcyla.
                  Polską bazę znajdziesz bez problemu. Arabowie pracuja w każdej, bo taki jest
                  wymóg. Ale to z kim zejdziesz pod wodę to już inna sprawa. Mój mąż schodził w
                  grupie z Arabami, ja z Polakiem.
                  Codziennie widziałam po ok. 20-30 osób nurkujących i żaden wypadek się nie
                  zdarzył.
                  A o krwawiących uszach najwięcej opowiadają ci, co nigdy nie nurkowali i bardzo
                  się tego boją. Też było na statku dwóch chłopaków zgrywających się na macho,
                  którzy przed wejściem jednak stchórzyli. Też wszystkich straszyli krwawiacymi
                  uszami...
                  A uszy, cóż, bolą z początku,gdy nie do końca wiadomo co trzeba zrobić. Ale
                  nikt normalny z bólem nie schodzi głębiej...
                  • Gość: mm Re: Nurkowanie do mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 11:02
                    jesli chodzi o poprzedni post - to ja pewnie własnie od takich macho słyszałam
                    o uszach, widziałam na discovery akcję z kabiną dekompresyjną i posłuchałam o
                    pustych kartkach i sobie zrobiłam odpowiedni obrazek...

                    jak zbiore kasę na taki wyjazd i się zdecyduję to was i tak zapewne zasypię
                    lawiną pytań :-)
                    • lahliq Re: Nurkowanie do mm 04.11.03, 12:05
                      Powiem tylko, że chyba nie było bardziej przerażonej ode mnie osoby, ale
                      bardzo, bardzo mi zależało na tym by w końcu zacząć nurkować. Sprawdzałam róźne
                      bazy, niestety ta która mi najbardziej odpowiadała wtedy urlopowała się.
                      Wybrałam, innych, hmm, zastrzeżeń mam wiele, ale to moje osobiste uwagi,
                      możliwe, że pozbawione obiektywizmu. Niemniej jednak pod wodą czułam się
                      bezpiecznie. Mój mąż z kolei bardzo zachwalał właśnie arabskich dive masterów.

                      Nie rezygnuj z nurkowania. To tak samo jak miałabyś nagle zrezygnowac z
                      wsiadania do autobusu czy samochodu. :)
                      Pozdrawiam

                      Co do Egipcjan czy Arabów, ogólnie - trzeba się nauczyć ich inności. Często
                      jest to męczące, sama już sie denerwowałam kilka razy, że nie można zwyczajnie
                      podejść do stołu i nałożyć sobie obiad, tylko przy każdym daniu trzeba zamienić
                      kilka zdań. :) Ale to w końcu my jesteśmy u nich gośćmi i to my musimy się do
                      nich dostosować a nie oni do nas... :) Co z tego, że płacimy? Zawsze się znajdą
                      chętni, jeśli my przestaniemy tam jeździć. Niewiele jest pięknych zakątków na
                      ziemi...
                      • Gość: mm Re: Nurkowanie do mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 14:17

                        > Nie rezygnuj z nurkowania. To tak samo jak miałabyś nagle zrezygnowac z
                        > wsiadania do autobusu czy samochodu. :)
                        > Pozdrawiam

                        nie mam zamiaru :-)
                        kupiłam juz "kangura - skarbonkę" i wrzuciłam pierwszy grosik. może uda mi się
                        nazbierać na nurkowanie w Australii :-)
            • corrina_f1 Re: nurkowanie-do mm 03.11.03, 16:59
              Wesz co, może lepiej zrób sobie kurs w basenie w Polsce, raczej małe
              prawdopodobieństwo krwawienia z uszu, taniej i wyłacznie z POlakami....
              I lepiej zrób badania, czy Twój organizm przetrzyma zanurzenie na 20 m, nie
              każdy w końcu jest Umberto Pellizzari, który zanurkował bez sprzętu w kategorii
              no limit na 131 m... Do nurkowania wbrew pozorom trzeba mieć pewne
              predyspozycje.

              A pisząc "polskie bazy" nie miałam na mysli korzystania z usług polsich biur
              podrózy, z którymi przyjechało się do Egiptu, lecz Polaków pracujących na
              miejscu.
              Proponuję również zapoznnie się z grupą pl.rec.nurkowanie.

              Rozumiem Twoje obawy, sama bałam się latać po 11 września i sama myślę teraz
              często o tym, że w lutym być może znów będę jechać autokarem do Kairu. Ale czy
              naprawdę trzeba wpadać w histerię dlatego, że wydarzył sie wypadek? Już
              wcześniej pisałam - nie pierwszy i nie ostatni, taka kolej rzeczy, na które nie
              mamy wpływu :(
              Myślisz, ze z powodu masakry w Luksorze 1997 zmalała liczba przyjeżdżających
              tam Szwajcarów ? Myślisz, że po tym wypadku w przyszłym roku do Egiptu wyleci
              mniej Polaków?
              Wydaje mi się, ze na wszelkie sprawy trzeba patrzeć z 2 perspektyw - w pewną
              wyobraźnią i ostrożnościa oraz ze zdrowym rozsądkiem.

              pozdrawiam
              Kasia
          • sloneczniczek Re: wypadek w Egipcie 03.11.03, 20:15
            Kasiu - jeśli mogę to podpisuję się pod Twoim postem.. bardzo dużo w nim
            prawdy...
            • corrina_f1 Re: wypadek w Egipcie 03.11.03, 22:34
              sloneczniczek napisała:

              > Kasiu - jeśli mogę to podpisuję się pod Twoim postem.. bardzo dużo w nim
              > prawdy...

              Ależ oczywiście.
              Ja tylko jeszcze dodam, że w tym roku w Egipcie zginęło w wypadkach ok. 6.000
              osób !!! Macie jakieś pytania?
              de.news.yahoo.com/031103/12/3qaxx.htmlpozdrawiam
              Kasia
              • corrina_f1 Re: wypadek w Egipcie 03.11.03, 22:36
                Sorki, być może chodziło o zeszły rok (im vergangenen Jahr), ale to żadna
                różnica bo ten też już prawie się kończy..
              • corrina_f1 Re: wypadek w Egipcie 03.11.03, 22:39


                > de.news.yahoo.com/031103/12/3qaxx.htmlpozdrawiam


                O rany,, ale namieszałam z tym linkiem, wytnijcie oczywiście z
                końca "pozdrawiam", jakoś mi się ręka omsknęła :)
          • Gość: mm Re: wypadek w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 11:09
            corrina_f1 napisała:


            > Tak, jak mówiłam wcześniej, moim zdaniem przegieli na calej linii wpieprzajac
            > sie z kamera do tego chlopaka co mu zginela dziewczyna - na taki nietakt może
            > sobie pozwolić chyba tylko TVN.

            ja bym nie powiedziała ze mu się wpieprzali, bo poza stwierdzeniem "pan poniósł
            podwójną stratę" czy coś w tym stylu nic innego nie padło.
            Natomiast ów pan chyba nie był aż tak delikatny, skoro jeszcze przed ich
            powrotem do Polski dał wywiad tak "szanowanemu dziennikowi" jak nowopowstały
            FAKT!!
            w czwartek z ramek na kioskach spoglądała z pierwszej strony "faktu" jego twarz
            na całą stronę!!!
            • Gość: cwiet Re: wypadek w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 11:51
              No cóż ... nawet na tragedii można zarobić ...
    • Gość: gosc a teraz niemiecki bus IP: *.kghm.pl 04.11.03, 11:54
      info.onet.pl/822664,12,item.html
      • corrina_f1 Re: a teraz niemiecki bus 04.11.03, 12:29
        Pisałam o tym wyżej w tym samym wątku. Również podając link do niemieckiego
        yahoo.
        pozdr
        Kasia
        • Gość: gosc Re: a teraz niemiecki bus IP: *.kghm.pl 04.11.03, 14:53
          rzeczywiscie :)

          znalazłem tez coś z naszego ogródka

          www.gddkia.gov.pl/html/bezpieczenstwo_spraw1.htm
          W pierwszej połowie 2002 roku, na sieci dróg krajowych, stanowiących jedynie
          około 5 % długości wszystkich dróg w Polsce, ale przenoszących ponad 40% całego
          ruchu,:
          - wydarzyło się 11.547 wypadków, co stanowi 21 % ogólnej liczby wypadków,
          - zginęły 2.165 osoby, czyli 39 % ogółu osób zabitych,
          - zranieniu uległo 16.077 osób, co stanowi 24 % liczby wszystkich rannych.

          Egipt zamieszkuje 68,3 mln osób z czego 18mln w Kairze, w Polsce 37mln a i
          samochody znacznie nowsze

          uważajcie na siebie w drodze na/z lotniska

          pozdrawiam i zyczę wspaniałych wakacji
          • Gość: PS Re: a teraz niemiecki bus IP: 217.96.79.* 04.11.03, 15:03
            Dla tych, co liczą każdego rannego w Egipcie polecam także:

            www.kgp.gov.pl/statys/rdrogowy.htm
            carcrash.prv.pl/
            i apeluję o obiektywizm.
            • Gość: Iwona Re: a teraz niemiecki bus IP: 89.0.1.* 06.11.03, 11:03
              Polecam dzisiejsze Życie Warszawy i krótką notatkę/ artykuł? pod tytułem "Też
              byłem w Efipcie" autor Aleksander Pociej str. 10 na dole, pzdr
              • Gość: PS Re: a teraz niemiecki bus IP: 217.96.79.* 06.11.03, 11:41
                Może krótko streścisz, co tam jest napisane? Mam lecieć do kiosku po Życie
                Warszawy?
                • Gość: Iwona Re: Wypadek w Egipcie IP: 89.0.1.* 06.11.03, 12:28
                  Opisuje to człowiek, który równiez był na tej wycieczce pisze

                  "Do Kairu nie pojechałem, bo nie lubię, jak mnie wozi facet, który nie będąc
                  wielbładem, nie je i nie pije przy 35 st. upale. Ale nie wsiade do autobusu
                  jadacego z Sącza do Zakopanego w drugi dzień świąt wielkanocnych, bo- idę o
                  zakład- pan szofer przez ostatnie 24 wyłącznie pił" ...

                  "Robienie z Arabów małp za kierownicą w niedizele zaduszną po tym, jak kolega
                  red. Wrony z Faktów obwieścił iż złapano 2000 pijanych kierowców- brzmi trochę
                  niepowaznie"

                  "Równie obiektywny był doktor, który utyskiwał na poziom egipskich lekarzy.
                  Zapomniał, że w Czestochowie wyłączono celem remontu na parę godzin prąd,
                  odłączając OIOM z paroma pacjentami. Dało to najbardziej udaną w Europie masową
                  eutanazje"

                  "Leciałem do Hurgady z późniejszymi poszkodowanymi. Pijana w sztok grupa
                  mężczyzn przewalała się po całym samolocie, paliła w kiblu, włączając alarmy,
                  próbowała na dziesięciu tysiącach metrów otworzyć drzwi awaryjne. Na moje
                  wkurzenie, że arabska obsługa nie reaguje i że w amerykańskich liniach na
                  lotnisku czekałaby policja i areszt, jeden pijaczek przyjaźnie poradził - "To
                  trzeba, k... było jechać do Ameryki"

                  Ten artykuł/ notatka odnosi się do programu "Pod napięciem"

                  Cytaty są dosłowne, aczkolwiek nie chciało mi się przepisywac wszystkiego.


                  Zycie Warszawy z dnia 06.11.03 "Też byłem w Egipcie" Aleksander Pociej str. 10
                  • Gość: PS Re: Wypadek w Egipcie IP: 217.96.79.* 06.11.03, 12:36
                    Dobre teksty, ciekawe przykłady. Ze wszystkim się zgadzam (prawie, bo jeździłem
                    w Egipcie na wycieczki).
                    Co do red. Wrony: sensacja, sensacja, sensacja ... I ten napastliwy ton.
                    • Gość: Gosia Re: Wypadek w Egipcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.03, 20:09
                      moje reflekcje na temat wypadku pod KAIREM:
                      to naprawde cud, ze zginelo tylko 6 polakow i kierowca egipski, widzialam ten
                      autokar dwa dni po wypadku, naprawde koszmrany widok... srodek pustyni, na
                      ostrym zakrecie, autokar dachowal i pewnie ze dwa razy przekoziolkowal, a przy
                      duzej predkosci i braku pobocza moglo byc jeszcze gorzej...
                      jak sobie przypomne ten straszny widok i porownam tragedie narodowa ze
                      smiercia zolnierza zawodowego (przykre to co napisze...) to ciarki mi chodza
                      po plecach, jak to sie moze wszystko pomieszac...
                      facet, dorosly, zawodowy zolnierz pojechal sam dobrowolnie do Iraku zarabiac
                      duza kase w $, a polacy ktorzy pojechali za swoje wlasne pieniadze juz z tej
                      wycieczki nie wrocili samodzielnie... koszmar... z jednej strony TRAGEDIA
                      NARODOWA bo Polak starcil zycie w Iraku a z drugiej strony niczego nie
                      swiadomi turysci, spiacy po wycieczce do Kairu, do tego dochodzi brak jakiej
                      kolwiek informacji na miejscu w Egipcie (my sie dowiedzielismy od naszych
                      rodzin w Polcse, potem z TVN), brak zainteresowania ze strony naszych
                      przedstawiceli w Egipcie poniewaz: konsul i ambasador byli nieobecni zaraz po
                      wypadku!!! konsul pojawil sie dopiero na drugi dzien!!! na miejscu Min
                      Sprawiedliwosci juz bym ich odwolala karnie do Polski!!!! od tamtego dnia
                      minelo juz troche czasu a ja nadal ten dzien bardzo dobrze pamietam... wszyscy
                      moi znajomi ktorzy wiedzieli ze jestesmy w Egipcie natychmiast dzwonili,
                      pisali sms'y, natomiast KONSUL i AMBASADOR mieli wazniejsze rzeczy do
                      zalatwienia... i takie osoby sa nam do niczego nie potrzebne za granica, niech
                      siedza w kraju gdzie praca na nich czeka...
                      naprawde wspolczuje rodzinie naszego bohatera narodowego ale to nie koniec
                      swiata, coz decydujac sie na taki zawod ryzyko napewno bylo wliczone w jego
                      zycie...
                      jezeli kogos urazilam to trudno, nie bede nikogo przepraszac...
                      a do Egiptu napewno wroce za rok...

                  • corrina_f1 Re: Wypadek w Egipcie 06.11.03, 13:14
                    Nie mówcie tylko, że to znany warszawski adwokat Aleksander Pociej?
                    • Gość: Iwona Re: Wypadek w Egipcie IP: 89.0.1.* 06.11.03, 13:39
                      Pojęcia nie mam, myślałam, że to jakis dziennikarz ŻW, bo nie kupuje tego
                      dziennika więc nie wiem kto tam pisze. Jeśli go znasz to sięgnij po ŻW tam jest
                      jego zdjęcie, pzdr
                      • corrina_f1 Re: Wypadek w Egipcie 06.11.03, 14:13
                        No cóż, to jednak TEN Pociej... Słownictwo w felietonie nie skłaniałoby mnie za
                        żadne skarby do takich domysłów, gdyby nie zdjęcie :)
                        pozdrawiam
                        Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka