leniwy mąż

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
Nie wiem, czy to są tylko moje obserwacje, może się czepiam, ale uważam, że kobiety znacznie bardziej dbają o siebie, o związek, niż faceci.
Mój mąż ( 38l) był bardzo fajnym facetem, kiedy się w nim zakochałam. teraz po 12 latach to zupełnie inny człowiek. Utył, a ruszać się nie chce. Dla niego najważniejsza jest kasa, micha, mama, nasz syn i ja, Właśnie w takiej kolejności. Seks odwala, fizjologicznie. Żadne tam romantyczne spotkania w sypialni. Po prostu kilka ruchów na dobry sen.
I jak tu nie rozejrzeć się za kochankiem?
Próbowałam go uaktywnić w każdej sprawie, ale słyszę tylko "daj spokój". Więc daję spokój, ale co z moim życiem?
Czy tylko ja tak mam? Pani Ewo, a może pani ma jakiś pomysł?
    • ewa_zeromska leniwy mąż 11 lat temu
      Witam,
      Gdybym miała taki sposób, to byłabym cudotwórcą. Niestety nie ma jednego, uniwersalnego, sprawdzonego sposobu na małżeńską gnuśność. Nadto podejrzewam, że ( proszę się nie obrazić), ale chyba oboje coś zaniedbaliście i to trwało latami, bo nic w takiej kwestii nie dzieje się nagle. Straciliście zapał do bycia razem, a to dlatego, że utknęliście w codzienności.
      To co utrzymuje temperaturę między dwojgiem ludzi nie polega tylko na romantyzmie i seksie, to coś znacznie więcej.
      Moim zdaniem najważniejsze jest bycie osobą interesującą, kreatywną, zaskakującą, poszukującą i aktywną. Jeśli partner jest ciekawym człowiekiem, to jego atrakcyjność w intymnych sprawach nie umiera. I nie chodzi tu tylko o wygląd, o kilogramy, ale przede wszystkim o to, co mu w duszy gra.
      Proponuję, żebyście oboje wrócili do korzeni. Przypomnijcie sobie, dlaczego jesteście razem, co was sobą zafascynowało, a potem zobaczcie, co z tego zostało. Do czego warto wrócić. Może coś zarzuciliście, może zbyt mało rzeczy robicie razem z prawdziwą przyjemnością, bez przymusu obowiązku.
      A kochanek?
      To głownie ciało, seks, udawane chwile szczęścia. A potem ........wyrzuty sumienia, napięcie i lęk, że się wyda, czasem historia z której nie wiadomo jak się wyplątać.

      Poza tym jeśli w twoim małżeństwie jest przeraźliwie nudno, a mąż wydaje się być cieniem samego siebie, to "wina" jest na pewno po obu stronach, chociaż niekoniecznie w tym samym stopniu.
      Weź kartkę i spisz w punktach, jakich zmian chciałbyś. Niech to samo zrobi twój mąż. Nie obrażajcie się na siebie, tylko zorientujcie się, co jesteście w stanie zrobić, żeby było lepiej. Może to są proste sprawy, ale przemilczane, prowadzą do poważnego konfliktu.
      Pozdrawiam

    • lomilome Re: leniwy mąż 11 lat temu
      Piszesz, że faceci mniej się starają. Ja znam identyczne historie, kiedy to kobietom się odechciewa. Kryzys, ludzka sprawa. Z perspektywy długiego małżeństwa i kilu kryzysów wiem, że czasem po prostu człowiek odpada. Wobec wymagań, wobec swoich własnych marzeń, wobec obowiązków, a doba przecież ma tylko 24 h. Stara zasada jest najlepsza: wystarczy rozmowa. Sama pamiętam jak obwiniałam męża, a okazało się że sam cierpi i że to ja wymagałam od niego za dużo jednocześnie mało dając. zawsze są dwie strony medalu. zawsze prawda jest pośrodku.
Pełna wersja