Dodaj do ulubionych

pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
dzien dobry,nazywam sie Ania, moj problem dla wielu moze byc banalna
mianowicie chodzi mi o moich tesciow,naprawde nie mam z kim pogadac,bo
mieszkam za granica,nie znam za dobrze ludzi,mojej mamie powiedzialam ale
ona
odp:a czy ona jest taka w porzadku,chodzi o moja tesciowa,bo to wlasnie jest
moj problem...nie chce tez martwic mame i nie mowie jej
wszystkiego,wlasciwie
zna tylko czesc prawdy a reszte zatailam.jak ci juz wspomnialam jestem
mezatka od 11miesiecy,ale dziewczyna jestem od sierpnia 1998r.jestem od meza
starsz o 3lata,i to bylo le dla moich tesciow,wiesz oni maja takie dziwne
podejscie do zycia.od samego poczatku kiedy tylko mnie zobaczyli bylo cos
nie
tak,szkoda ze nie moge ci poslac zdjecia to bys mi powiedziala czy jest cos
ze mna nie tak,bo oni mnie nie znali wogle a juz pierwszego dnia wyrobili
sobie opinie na moj temat...i tak cale te lata naszego chodzenia,moj chlopak
jest wrazliwym mezczyzna,a ja jestem taka ze lubie wiedziec konkretnie o co
chodzi,lubie wiedziec prawde nie lubie klamstw,a widzialam setki razy jak
mojego Darka cos gryzlo,widywalismy sie prawie codziennie,i wyobraz sobie
codziennie bylo cos nie tak,ja pytalam,i tak dlugo pytalam az moj Darek mi
opowiadal,nie wiem czy zrobilam dobrze ale wyobraz sobie ze codziennie
sluchasz o sobie obelg,na poczatku bylo mu ciezko o tym mowic,ale po czasie
przynosilo mu to jakas ulge,niewiem moze sie myle,naprawde to byly takie
zeczy jak:matka stwierdzila z ojcem ze urodze mu chore dzieci bo...jestem
starsza,ze to dobrze ze mnie okradli,powinnam lepiej na swoja komorke
uwazac,chce zaznaczyc ze byl tlok w autobusie i takie zeczy kazdemu sie
zdarzaja,w domu u Darka natomiast jak juz bywalam,to np:matka jawnie mnie
unikala rozmawiajac ze wszystkimi a mnie omijajac,nigdy sie nie zapytala jak
sie czuje,nigdy mi nie zlozyla zyczen urodzinowych,ja jej tak itp....jak
byli
goscie to pytala sie komu zrobic herbate a mnie celowo omijala...i tak przez
lata....nawed jak sie zareczylismy to oni nic o tym nie wiedzieli bo i po
co,pewnie by cos niemilego dodala....teraz jest tak ze mieszkamy za granica
w
Stanach,dwa lata temu wyjechali tesciowie,a mysmy dolaczyli do nich we
wrzesniu 2003r.wyjezdzajac z kraju mielismy po raz pierwszy powiedziane ze
nam pomoga,zostalabym w Polsce gdybysmy naprawde mogli,wyjechalismy bo
mielismy w moim domu rodzinnym nie najlepsza sytuacje materialna,ja nie
mialam pracy a Darek byl wczesniej wyjechal z rodzicami swoimi na pol roku
zeby zarobic pieniadze i wroci do mnie ale zycie nam sie tak potoczylo ze
wyjechalismy,tak wiec wyjechalismy,ja szczeze mowiac nie wyobrazalam sobie
mieszkania z nimi pod wspolnym dachem,no i stalo sie.....od samego poczatku
bylo zle....wogole inne warunki byly na przedstawione a w innych warunkach
przyszlo nam zyc,ciagle klotnie,wtracanie sie w nasze zycie,wyobraz sobie ze
to ja przez pierwsze 4 miesiace prowadzilam dom,a pozniej sie zbuntowalam
kiedy po calym dniu pracy w tym domu a byl to ogromny dom uslyszalam jak
tesciowa do ciotki mowila ze "narobila sie i lezy"w sarkazmie po czym sie
zasmialy.tesciowie nie znaja wogle jezyka i musielismy sobie wziasc na swoje
barki swoje problemy i ich,naprwde jakbysmy mieli male dzieci na
wychowaniu,jak mielismy np:jechac odeprac swoje dowody i nie chcialam abysmy
sie spoznili to poszlam po Darka do garazu ,on wtedy rozmawial z ojcem to
matka sie wtracila i powiedziala mi"zostaw go" i tak wiele razy!jak mialam
urodziny to wogle nikt oprocz moich rodzzicow i Darka nie zlozyl mi zyczen,a
dobrze wiedzieli kiedy mam i ze obchodze urodziny,mieszkalismy tam pol
roku,przeszlam zalamanie nerwowe,myslalam nawed zeby sie zabic,tak
zabic,nikt
nigdy mnie tak nie upokorzyl jak oni tesciowie przez te niecale 6 lat mojego
zwiazku z Darkiem,wyprowadzilismy sie od poltora miesiaca mieszkamy na
swoim,ja sie wyciszylam,na odchodne jak sie wyprowadzalismy to uslyszalam ze
jestem chora i nienormalna,bo wedlug niej powinnam sie leczyc ze chce
zamieszkac z mezem swoim sama i miec choc odrobine intymnosci,teraz do nas
dzwoni raz na tydzien ,my czekamy jak sie nagra na sekretarke,to wtedy tylko
prosi Darka,jak ja raz odebralam to rzucila sluchawka,myslalam ze mi
przejdzie ale tak naprawde jak o nich sobie pomysle to az cala sie trzese z
nerwow,a na poczatku jak tu zadzwonila to dostalam prawie ataku histerii,nie
wiem,jak ma wygladac nasze dalsze zycie,Darek nie chce sie z nimi
spotykac,bo
wie w jak fatalnym stanie psychicznym bylam wyprowadzajac sie z tego
domu,zreszta on tez przyplacil to sporymi nerwami!teraz musimy do tego domu
jechac wziasc swoje zapomniane rzeczy,ja zostane albo w domu albo w aucie bo
nie wiem jak zareaguje jak ich zobacze!powiedz mi co jam mam zrobic,rodzina
meza odwrocila sie,bo matka juz swoje powiedziala na moj temat,zreszta jak
juz przyjechalismy tutaj to sie na mnie dziwnie wszyscy patrzyli.Rozmowy nic
nie daly,bo ze spokojnej rozmowy wybuchla awantura w ktorej dowiedzialam sie
ze jestem winna wszystkim nieporozumieniom jakie ona miala ze swoim synem,a
moj maz po prostu mnie bronil jak ona mnie atakowala,po prostu ranila
wlasnego syna uderzajac obelgami we mnie,ja sie bardzo staralam bylam zawsze
dla nich mila,kiedy jego starszy brat zaprosil mnie z Darkiem na urodziny to
tego brata dziewczyna ktora mnie widziala po raz pierwszy ze jego matka byla
bardzo niezadowolona ze ten brat mnie zaprosil na urodziny?!itd...
teraz jak do nas dzwoni to zwraca sie tylko w slowach do Darka,najczesciej
nagrywa sie na sekretarke.jak ja mam sie zachowac kiedy bedziemy mieli w
przyszlosci dziecko?bede sie bala je z nia zostawic bo boje sie ze ona moze
mojemu dziecku mowic jakies zle rzeczy na moj temat,czyli nastawiac moje
dziecko przeciwko mnie itd...a jak dziecku powiedziec ze babcia mame
nienawidzi?bardzo was prosze o odp.!!!!!!!!!!!
od naszej wyprowadzki minal rok w marcu dodam tylko tyle ze przez 3 miesiace
wogle sie z tesciami nie widywalismy,zmieklismy dopiero w czerwcu 2004 roku
chcialam jeszcze raz wszystko zaczac od nowa-dac im szanse ale......na
prozno
najbardziej wiecie co mnie boli to ze miedzy czasie byli w kraju na 3
tygodnie
myslalam ze odwiedza moich rodzicow ktorych wogle nie znaja jakiez bylo moje
zdziwienie kiedy olali to a tesciowa sie tlumaczyla"bo tak wyszlo"!szok!moi
rodzice sa starszymi i schorowanymi osobami a tesciowie maja latwy ii szybki
transport,moi rodzice liczyli na poznanie ich!co jeszcze sie wydarzylo
aha,moj
maz chcial rozpoczac studia tesciu od razu powiedzial"twoja szkola twoj
problem-
"dodam ze starszy syn dostal na prywatna uczelnie tyle ile chcial...ale to
nic
mlodszy widocznie nie musi,teraz postanowilismy sie odciac-inicjatywa wyszla
z
mojej strony chcialam dac im szanse ale olali to!co myslicie o TEJ CALEJ
SYTUACJI?POZDRAWIAM...

aha dodam ze na pytanie dlaczego tak sie zachowywala odpowiedziala
mi"wiedzialam co robie"
Obserwuj wątek
    • Gość: b. Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
      Dziewczyno, daj sobie spokoj z tymi tesciami, zyj sobie z wlasnym mezem, ustaw
      tak zycie zebys nie musiala byc od nich zalezna. wiem ze to pewnie nie latwe,
      ale spokoj i rownowaga psychiczna sa wazniejsze! kiedys to oni zatesknia.
      naprawde, znajdz sobie inne otoczenie, znajomych i daj sobie spokoj. Maz pewnie
      cie poprze bo z tego co piszesz tez ma ich dosyc. Twoja wypowiedz wskazuje na
      to ze albo nie rozmawialiscie z nimi otwarcie o problemie albo to nic nie dalo,
      wiec ja na twoim miejscu udalabym ze nie znam tych ludzi i zyla tak jakby ich
      nigdy nie bylo! Powodzenia!!
    • Gość: Aplus DZIEWCZYNO WY DAJECIE SOBIE DOBRZE RADE SAMI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21 lat temu
      A jak to sie stalo ze znasz swojego meza od tylu lat , tesciowie jesli dobrze
      zrozumialam wyjechali zaledwie 2 lata temu za granice, a twoi rodzice nie
      poznali jeszcze twoich tesciow? Czy twojego meza widzieli? Wracajac do twego
      listu to jak widac przez caly rok dawaliscie sobie rade sami, maz jest za toba,
      wiec czym sie martwisz? Zmiencie adres na dalszy od waszych tesciow i zyjcie
      swoim zyciem. Przestan tkwic w stresie z ich powodu. Ciesz sie tym co masz,
      przede wszystkich masz fajnego meza, jestescie zdrowi , czego wiecej wam
      potrzeba? Pomyslcie o dziecku jak staniecie juz na nogi i nie dawaj wiecej sie
      im zaszczuc . Ty nie jestes od nich gorsza aby ktos tak cie traktowal. Glowa do
      gory i powodzenia. Uwierz bardziej w siebie.Pozdrawiam
      • Gość: ania26 Re: DZIEWCZYNO WY DAJECIE SOBIE DOBRZE RADE SAMI IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
        dziekuje za odp.tak moi rozice poznali juz bardzo dawno i pokochali jak syna
        mojego meza(zreszta zawsze chcieli miec syna)a co do tesciow przez 7 lat
        zwiazku nie mieli ochoty poznac moich rodzicow!
        • Gość: bywalczyni różnych Re: DZIEWCZYNO WY DAJECIE SOBIE DOBRZE RADE SAMI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
          daj sobie spokój z opowiadaniem swojej historii ( wymyślonej?) po raz kolejny.
          Jesteś dorosła, Stany to duży kraj nawet bardzo - mieszkalam tam i wiem jakie
          są mozliwościo. Jak chce studiować to może bez niczyjej pomocy i zgody.
          Pieniądze zarobi sam lub pożyczy , a ty zajmij się pracą ,której jest tam w
          brud dla kazdego kto chce pracować, idz na kursy językowe za darmo też są i ucz
          się , a nie zmyślaj kolejnych historyjek.
          Co obchodzą cię teściowie czy rodzice - są daleko. Pracuj , zarabiaj i ucz się.
    • Gość: kk Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.jci.com 21 lat temu
      no coz, niezle Ci dopieklo
      na szczescie Twoj maz stoin po twojej stronie, to plus. a tesciow, skoro tak
      Cie rania, unikaj i nie spodziewaj sie od nich za wiele. Dacie sobie rade.
      • Gość: eh Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
        bywalczyni wez ty nie pie..jak nie wiesz....
        • Gość: bywalczyni Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
          no akurat wiem , byłam tam 5 lat, znam srodowisko poloni i pozatym czytam
          wypowiedzi w intrnecie. Trzeba dorosnąć , a nie oglądać się na wszystkich. Tam
          osoby 18 letnie są samodzielne, a 15 i 16 latki pracują . Nikt nie urzera się
          z teściami to problem nie znany.
          • Gość: ania26 Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
            toz bardzo ciekawe bo mysmy mieli miec zapewnione inne warunki a ciekaw co z
            tymi jak my co przylatuja tutaj majac prawie zero w kieszeni i dorabiajacy sie
            od wycieraczki....hehe a te dzieciaki to maja tu rodzicow i tu sie urodzily!a
            nie takich golodupcow jak ja co sie tez przyjechali napasozytnic na swoim
            dziecku i przy okazji na mnie(ofiary jezyka nie znaja)
            • Gość: ania26 Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
              to bylo do mnie?
              • ewa9922 Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy 21 lat temu
                ops chyba ci się wątki pomyliły. Do ciebie , do ciebie.
                Jak znasz język to idz do roboty,a popołudniu do szkoły - proste.
    • gusia40 Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy 21 lat temu
      Widocznie nie jesteś tą wymarzoną synową.Nie twoja to wina.Że nie lubi cię
      teściowa to jej problem.Stanowicie z mężem oddzielną rodzinę.Jesteście z mężem
      samowystarczalni więc czym się martwisz? Zyjcie sobie spokojnie a kontakty
      ograniczcie z teściową do minimum.Zkąd ci przyszło do do głowy że będziesz
      zostawiała dziecko teściom? Jeszcze go nie masz.Miej swoją dumę i nie narzucaj
      się teściom swoją obecnością.Po co narażać sie na złe traktowanie.Ztego co
      piszesz nigdy cię nie polubią.Pilnuj swojej rodziny -może sie powiększy? Będzie
      dobrze!
    • jadwiga_r Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy 21 lat temu
      Twój problem jest znany, opisywałaś go jako wiosenna.
      Co chcesz przez to osiagnąć zmieniając nick na ania26?
      • Gość: koza Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu
        i czy to przypadkien nie ty piszesz w innym wątku jako aniabania (ip takie
        samo) ze nie chcesz miec dzieci i jestes przez to dysktyminowana? moze to
        wlasnie o to dziecko chodzi twoim tesciom?
    • Gość: izzy Re: Kompletna bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21 lat temu
      sama sobie zaprzeczasz, wiec mysle, ze to wydumanko.
      pozdr
      • Gość: Kasia Re: Kompletna bzdura IP: *.hsd1.il.comcast.net 21 lat temu
        Na twoim miejcu cieszylabym sie ze maz jest za toba,zawsze latwiej we dwojke.
        A co do tesciow to bywaja rozni,niestety sama mam kolezanke ktora cos podobnego
        sama przezyla,i slysze ze tuatj podobna sytuacja.
        Unikaj tesciow,nie odzywaj sie do nich ,traktoj jak powietrze,jak przyjdzie
        pora to sie przeprosza do was,jak nie to ich strata.Jakby dziecko sie urodzilo
        to sami beda dozyli zeby je zobaczyc ,jak nie to olej ich.Jak nie pracujesz to
        zaczniesz ,a wtenczas bedziesz w stanie zaplacic jakiejs opiekunce za
        piastowanie dziecka.

        Moze przeraza cie fakt ze jestes sama w inny kraju i masz tylko tesciow i
        meza,nie lam sie ja sama tu mieszkam z mezem i nie mam nikogo.Z polonia nie mam
        kontaktu ,a ta przemadrzalska co sie wczesniej odezwala to niech lepiej sie
        zamknie,przyjechala tu napewno do rodzinki,znajomi jej prace zalatwili.Wkurzaja
        mnie takie osoby i to nie ze wzgledu ze ktos im pomogl tylko ze nie maja
        rzadnego zrozumienia dla takich osob jak ty.Zadnych tylko na siebie i meza.

        Powracam do tematu,cobys nie zrobila to tesciom nie dogodzisz,nie znam ich..ale
        sama napewno czujesz jaki tez stosunek maja do twojego meza,moze najmlodszy syn
        zawsze byl oczkiem w glowie,a do starszego(twojego meza mam na mysli) zawsze z
        rezerwa traktowali.Albo z natury zgryzliwi sa,daj sobie z nimi spokuj,zajmij
        sie czyms i nie mysl,jak nie pracujesz pochodz po sklepach,jak masz szanse i
        ochote to idz do szkoly,nie musisz studiowac ,podszkul jezyk,wybiez ie do
        darmowych klas jezykowych,poznaj nowych ludzi.Nie siedz w domu i nie zadreczaj
        sie,po sie pograzac,a porblemy z tesciowymi maja miliony osob,pamietaj ze nie
        jestes sama.

        Na marginesie z jakiego miasta jestes w U.S?


        Nie lam sie ,badz silna,nie daj sie zlamac blachostkami,maz jest twoja podpora
        i badz z tego dumna,reszta sie nie liczy.
        Pozdrawiam
    • Gość: ania26 Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
      w N>Y
    • Gość: ania26 Re: pomoccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy IP: *.buf.adelphia.net 21 lat temu
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka