Gość: Dara
IP: *.chello.pl
20 lat temu
Moja teściowa jest złym człowiekiem. Nikt nigdy w życiu nie zrobił mi więcej
zamierzonej, perfidnej krzywdy przez 23 lata małżeństwa. Dziś jednak staję
przed trudną sytuacją, z którą nie potrafie sobie poradzić. Teściowa ma raka.
Nie mieszkamy razem, ale wiem, że będę musiala się włączyć w pielęgnację(?),
opiekę, być psychicznym wsparciem.
Może któraś z Was ma podobne doświadczenia? Może mogłybyście coś mi poradzić?
Nie mogę wszystkiego zwalać na męża także w sensie psychicznym.
Z teściową mieszka szwagierka - rozhisteryzowana, stara panna, egoistycznie i
egocentrycznie nastawiona do świata. Pewnie nie zechce pomóc w opiece - jak
ją do tego skłonić. Jak z nimi rozmawiać. Niekoniecznie muszę to robić ja
sama ( wolałabym uniknąć takiej sytuacji), ale jak ma to robić mąż. On też
nie ma pomysłu.