Dodaj do ulubionych

koszenie trawy

17 lat temu
Chciałabym się dowiedzieć, co wy myślicie o koszeniu trawy : późną sobotą, kiedy akurat twój sąsiad ma gości i robi grilla, (a to najbardziej lubie) niedziela wieczór ostatnie chwile wolności a sąsiad wyciąga kosiarkę i piłuje na maksa..., sobota siódma rano i koszenie na maksa...

Jakie jest wasze zdanie o takim zachowaniu?

Może jestem trochę przeczulona, ale mnie uczono w domu że takich rzeczy się nie robi. Wiem, że czasami człowiek musi skosić bo później ma jakieś plany... ale generalnie nasz sąsiad notorycznie kosi w niedziele wieczorem.

Wiem że niektórzy powiedzą, że jak mi przeszkadza to powinnam kupić większą działkę... Ale jak mieszkałam na wsi u moich rodziców, to tam naprawdę takie rzeczy się nie zdażały...

Obserwuj wątek
    • Gość: i Re: koszenie trawy IP: 83.1.16.* 17 lat temu
      > zdażały...

      "Zdarzały" jeśli już...
      Wracając do tematu, pisanie o tym na forum nic Ci nie pomoże. To nie
      z nami, a z sąsiadem trzeba porozmawiać. Ja nie mam ogrodu, ale moi
      znajomi mają patent na kosiarkowe hałasy. Przeszli się po
      okolicznych sąsiadach i zaproponowali, żeby wyznaczyć sobie jakiś
      wspólny termin koszenia. Wszyscy się na to zgodzili i ustalili takie
      dni i godziny, które większości najbardziej pasowały. I teraz koszą
      w tym samym czasie. Dzięki temu poza ustalonym terminem wszyscy mają
      błogą ciszę.
    • just-for-fun Re: koszenie trawy 17 lat temu
      Porozmawiaj z sąsiadem. Może wspólnie ustalicie kiedy byłaby odpowiednia pora
      albo kiedy powinien nie kosić ze zwykłej grzeczności.
    • Gość: jduda Re: koszenie trawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Tu gdzie mieszkam w niedzielę nikt nie kosi. W sobotę jak najbardziej,a czemu
      sobota siódma rano jest be? Bez przesady, cisza nocna jest do 6 rano.
      • lilithh Re: koszenie trawy 17 lat temu
        Gość portalu: jduda napisał(a):

        > Tu gdzie mieszkam w niedzielę nikt nie kosi. W sobotę jak najbardziej,a czemu
        > sobota siódma rano jest be? Bez przesady, cisza nocna jest do 6 rano.

        Zabiłabym sąsiada, który kosi o siódmej rano. Wiem że cisza nocna jest do 6, ale przyzwoitość nakazuje aby nie hałasować przed 9, jeśli nie jest to niezbędne. Szczególnie w dzień wolny od pracy i od szkoły.

        A dlaczego niedziela jest be?????
    • Gość: karina Re: koszenie trawy IP: *.gl.digi.pl 17 lat temu
      Ja mam jeszcze więcej "atrakcji" : sąsiad kosi, jak skosi trawę to
      włącza piłę i tnie drewno do kominka, nastepnie jak jest ładna
      pogoda to pali w ognisku wszystkie odpadki, jak nie ma pogody to z
      komina unoszą się ciemne, smierdzące dymy, jak juz sie zmęczy to
      grilik, a następnie wypad do rodziny zostawiając psa, który wyje od
      godzin popołudniowych do nocy, tak co weekend. Uprawia jogę i
      zwrócił mi uwagę, że gałązki mojego żywopłotu sa ciut przydługie i
      psują mu harmonię w ogrodku. Zwracanie uwagi nic nie daje.
    • ko_kartka Re: koszenie trawy 17 lat temu
      Ale jak późną sobotą? Tzn. o której godzinie? O 17? 20? 21? I ile mu to zajmuje?
      3 h?

      Rano w sobotę nie, po południu nie, w niedzielę broń Boże w ogóle! w święta
      kościelne i państwowe nie, w tygodniu wieczorem nie - pewnie najlepiej, gdyby
      czyhał na to, aż w promieniu 20 km nie będzie żadnego sąsiada i dopiero zaczynał
      koszenie. A najlepiej gdyby se kupił kosę i kosą jechał. Albo wybetonował wszystko.

      Drzazgę u sąsiada, a u siebie belki...
      • Gość: desia Re: koszenie trawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        > A najlepiej gdyby se kupił kosę i kosą jechał. Albo wybetonował wszys
        > tko.

        No co Ty! Kosa? Nie życzę sobie widoku wieśniackiej kosy za płotem. Beton? Taki
        tani, plebejski materiał równiez psuje widok.
        A grilować można sobie w domu.
        • ko_kartka Re: koszenie trawy 17 lat temu
          Ciupagą...? Albo może owieczkę czy kózkę niech kupi, to podobno najlepsze
          kosiarki do trawy, a jakie - uwaga, modne słowo - ekologiczne!
      • Gość: Łodzianka Re: koszenie trawy IP: *.4web.pl 17 lat temu
        To zupełnie jasne, że w sobotę i niedzielę po południu kulturalni ludzie nie
        używają hałaśliwych urządzeń ogrodowych, żeby nie zakłócać wypoczynku sąsiadom.
        Koniec kropka.
        • ko_kartka Re: koszenie trawy 17 lat temu
          To kiedy kulturalni ludzie używają hałaśliwe urządzenia ogrodowe?
          • paniiwonka1 Re: koszenie trawy 17 lat temu
            kulturalni ludzie zapewne muszą mieć w tym celu ogrodnika, który
            będzie używał hałaśliwej kosiarki, kiedy wszyscy kulturalni ludzie
            są w pracy albo w szkole. oczywiste jest także, że zaden kulturalny
            człowiek przypadkiem nie pracuje na zmiany, tylko normalnie jak
            kulturalny człowiek od np. 8 do 16:)
            ekologiczna koza nie jest niestety dobrą kosiarką:( tez głupia krowa
            tak myślałam, i mam 2 kozy i trawę i chwasty po kolana, za to
            wycieraczki sprzed drzwi nie mam:(
            • ko_kartka Re: koszenie trawy 17 lat temu
              Łoj, faktycznie, bez koszenia i bez wycieraczki... Może słomiana była? Lepiej w
              gumę inwestować.

              No i jeszcze żaden kulturalny człowiek nie pracuje w domu, dodajmy.
            • bubster Re: koszenie trawy 17 lat temu
              :-)
            • Gość: Łodzianka Re: koszenie trawy IP: *.4web.pl 17 lat temu
              Moi mili, kłania się czytanie ze zrozumieniem.
              Kulturalni ludzie używają tych hałaśliwych urządzeń ogrodniczych w sobotę i/lub
              niedzielę od przed południem.
              Mogę doprecyzować, że od ok. 9.30 do ok. 16-tej. Potem dają i sobie, i sąsiadom
              odpocząć.
              • Gość: mmena Re: koszenie trawy IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 17 lat temu
                Gość portalu: Łodzianka napisał(a):

                > Moi mili, kłania się czytanie ze zrozumieniem.
                > Kulturalni ludzie używają tych hałaśliwych urządzeń ogrodniczych w
                sobotę i/lu
                > b
                > niedzielę od przed południem.
                > Mogę doprecyzować, że od ok. 9.30 do ok. 16-tej. Potem dają i
                sobie, i sąsiadom
                > odpocząć.

                Brednie. To ze ty tak powiedzialas nie oznacza, ze tak ma byc. Niby
                czemu od ok. 9.30? Sasiad spi do 12.00. On bedzie uwazal koszenie o
                10.00 za wybitnie niekulturalne. Inny o 17.00 usypia dziecko.
                Zapewne tez bedzie mial inne zdanie nt. kultury koszenia o tej
                porze.
                Zyj i pozwol zyc innym. Mieszkasz na wsi? Tu sie kosi trawe i piluje
                drewno. Nie robia tego w czasie ciszy nocnej? Halas w ciagu dnia nie
                zakloca norm wspolzycia spolecznego? - daj zyc.
        • Gość: kasia Re: koszenie trawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          A jesli kulturalni ludzie cały tydzień pracują???? I mają czas na
          koszenie tylko w weekend???? Puknij sie w łeb z ta swoja
          kulturalnoscią.....
          • Gość: Łodzianka Re: koszenie trawy IP: *.4web.pl 17 lat temu
            Wyobraź sobie kasiu, że ja właśnie pracuję cały tydzień i mam czas na koszenie
            tylko w weekend. I nie przeszkadza mi to zachowywać się kulturalnie, podczas gdy
            Ty nawet na forum masz z tym duże problemy.
    • Gość: pty-sia Re: koszenie trawy IP: *.pl 17 lat temu
      no niestety z tym koszeniem trawy to jest duży problem. Ostatnio
      ciągle pada, a jak pada to kosić się nie da. W tygodniu mąż pracuje
      od 10 do 18, czyli rano odpada, wieczorem jak się uda wrócić o 19,
      to jeszcze trochę czasu na koszenie teoretycznie zostaje, chociaż
      wtedy też zakłoca spokój sasiadom (i do zmroku nie skosi
      wszystkiego).
      W soboty rano często musi zawieźć dziecko na zajecia lub z innych
      przyczyn go nie ma, więc zostaje sobota popołudnie czy wieczór. W
      niedziele raczej nie kosimy (no chyba że jest to jedyny dzień bez
      deszczu, a trawa po kolana :). Ale są tacy co koszą (i to niedziela
      od 7 rano).
      • Gość: ht Re: koszenie trawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        Mąż pracuje, potem kosi i jeszcze dowozi dzieci na zajęcia? Bez obrazy, ale
        trochę to dziwne. Zrobienie prawa jazdy nie jest naprawdę aż takim problemem
        (nie mówiąc, że jest się bardziej niezależną, nie trzeba czekać na kierowcę albo
        prosić o zawiezienie gdzieś). Ale kompletnie już nie rozumiem czemu sama nie
        weźmiesz się za koszenie skoro dysponujesz czasem. Na to nie trzeba prawa jazdy;)
        • Gość: pty-sia Re: koszenie trawy IP: *.pl 17 lat temu
          Wątek dotyczy tylko trawnika, nie wymieniałam wszystkich zajęć.
          Ja też mam prawo jazdy. I nawet mam swój samochód, nie czekam na
          kierowcę(pomijam koszty utrzymania drugiego samochodu, wolałabym
          wydać kasę na cos innego, ale inaczej się nie da).
          I też wożę dzieci - młodszą bo za młoda by jeździć sama pociągiem
          (mam nadzieję że w przyszłym roku zacznie), starszą (bo szkołę
          muzyczną często kończy późno i niebezpiecznie by wracała sama), a na
          prawo jazdy obie za młode. I nawet czasami wożę męża na imprezy, no
          i ogólnie jako rodzina często jeździmy gdzieś razem.
          Nigdzie nie napisałam, że mam czas (oj zawsze go za mało).
          Też pracuję (i tez w zwariowanych godzinach)i też wożę dzieci. A
          oprócz tego robię zakupy, piorę, gotuję, sprzątam i większość innych
          prac w ogródku, oprócz koszenia należą do mnie.
          Nie wiem czy mam z tego postu zrozumieć, że mąż to tylko piwo przed
          telewiozorem powinien pić, czy że ht nie ma innych obowiązków
          domowych oprócz koszenia trawnika (resztę mamusia robi czy może
          krasnoludki)?
    • bubster Re: koszenie trawy 17 lat temu
      Jeżeli słyszysz jak on kosi to pewnie macie małe ogródki koło siebie.
      To ile mu to zajmuje? 10 minut? 20 minut?
      To już bez przesady...

      Czy Ty zawsze (w opini sąsiada) jesteś w porządku? Sobotni goście
      zawsze szeptają mięszy sobą?

      Sąsiad nie robi nic aż tak uciążliwego.

      Na wsi takie rzeczy się nie zdarzały, bo tam są większe działki i
      ludzie mają dużo więcej czasu niż w mieście.
    • Gość: wieśniak Re: koszenie trawy IP: *.free.aero2.net.pl 11 lat temu
      Typowe dla wszystkich brudasów polaczków którzy nie szanują drugiego
      Polaczek który pracuje przy zakładaniu ogrodów powinien wiedzieć ze trzeba uszanować sąsiada i nie powinno się kosić w niedziele gdzie wszyscy po pracy przy ładnej pogodzie cieszą się chwilą odpoczynku ale buraki tego nie rozumieją bo sa ograniczeni Już sobota powinna być wolna od koszenia .Burak który wyżej sra jak ma głowę zostanie burakiem.Nie pisze o ludziach biednych lub z marginesu to ludzie niby wyuczeni. Burak który skosił trawkę to skoszone wypierd..... na sąsiednią działeczkę albo chwasty rosną i to mu nie przeszkadza Pytam wiec po co mieć działkę i zatruwać życie innym można mieszkać w bloku i tam sr....Brakło by internetu na opisanie - tylko jedno jest pewne ze burak zostanie zawsze burakiem a prostak prostakiem dopóki polaczki nie nauczą sie szanować jeden drugiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka