korniz 17 lat temu zakładam ten watek bo bede kuchnię remontowac i jestem ciekawa na co warto wydać pieniądze a na co nie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nyame Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu dobre oswietlenie i pelno gniazdek;) (najlepiej ladnie ukrytych gniazdek;)) Odpowiedz Link Zgłoś
a.pantera Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Dobry blat, który nie spuchnie od wody. Też lyczy się prawidłowe zamontowanie zlewu, żeby woda nie podciakała. Poza tym szafki górnr wysoki pod sam sufit. Nawet jeśli się nie sięga na najwyższą półkę, można tam trzymać rzeczy rzadko używane. Warto też gdzieniegdzie zainstaować dodatkową półkę w szafce, bo nie wszystko co będziesz tam trzymać jest wysoki, np. kubki czy szklanki, albo inne pudełeczka. Wylewka w zlewie z wężem - bardzo ułatwia życie. Szuflady są też wygodne, jeżeli jest miejsce - jak najwięcej, i płytkie na łyżki, chochle (mam nadzieję, że tak to się pisze) i inne pierdółki kuchenne i głębokie, nawet na talerze czy garnki. Również szafki typu cargo - łatwo wszystko dostępne: mąki, cukry, makarony, również wąskie (15 cm) na butelki (oliwy, oleje, octy, sosy - wyciągasz taką szafkę i masz wszystko dostępne, nie musisz szperać :) Zmywarka, nawet kosztem szafki! podłoga taka, żeby nie było widać każdej kropli wody, która na nią spadnie. Światło też ważne, żeby sobie palca nie obciąć :) tyle na razie mi do głowy przychodzi. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolcia Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu a warto inwestować w blat kwarcytowy np: firmy quarella? Waszym zdaniem jaki kolor powinien miec gres lub terakota w kuchni? Powinna byc pod kolor blatu czy lepiej coś o dwa, trzy tony ciemniejszego od blatu? Bedę miała ciemne szafki i blat w kolorze biało- kremowym kolor Crema clara Quarelli i mam kłopot z dobraniem terakoty. Odpowiedz Link Zgłoś
berciunia1 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu szafki pod sufit bo w przeciwnym razie masz stracone wiele miejsca- szczególnie jak masz mała kuchnię np w bloku zmywarka to nr 1 u mnie no i ostatnio zainstalowałam sobie dozownik na płyn do mycia naczyń- o coś takiego- super sprawa, butelki się nie walaja. a mimo iż ma się zmywarkę czasem używam płynu www.republika.pl/allegrozdiecia/caldozownik.jpgdozownik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berolina Re: link IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17 lat temu polecam www.livingetc.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BayZone.pl Re: link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu W sklepie bayzone.pl mozna spotakac dobre kuchenki w atrakcyjnych cenach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zelig Dwa dozowniki IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu Polecam dwa dozowniki, po jednym z każdej strony baterii kuchennej. W jednym płyn do naczyń, w drugim mydło w płynie. Gąbka może leżeć w zlewozmywaku i tym sposobem nie ma nic na wierzchu. Tak mam i świetnie się to sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
margie Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu ulatwia: ergonomia, piekarnik na poziomie oczu, dobre oswietlenie, duzy blat roboczy, dobre rozplanowanie szafek, szuflady zamiast polek w szafkach, spora ilosc gniazdek wtykowych. Utrudnia: malo miejsca, tradycyjne szafki, piekarnik pod plyta, jedna lampa na srodku sufitu, za malo wniazdek wtykowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolcia Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu a warto instalować ociekacz przy zlewie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zelig Ociekacz IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu Nie warto. I tak większość rzeczy będziesz zmywała w zmywarce. Warto natomiast kupić w Ikei podstawkę pod gorące garnki - taką z prostych równoległych prętów. Może służyć właśnie jako podstawka, a także jako mini ociekacz na dwa talerze lub dwa garnki. Przy sprzątaniu masz gładki blat, który zawsze można łatwo domyć Odpowiedz Link Zgłoś
black.joanna Re: Ociekacz 17 lat temu Lepiej blat odporny na temperaturę. Mam taki i sobie chwalę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.ip.telfort.nl 17 lat temu Planując blat kuchenny i wiszące szafki, warto (jeżeli tylko można) zostawić sobie jakiś 'wolny' kawałek blatu, czyli bez wiszącej nad nią szafki. Można wykorzystać to na np. postawienie ekspresu do kawy. Stojac pod szafką, z czasem ją uszkadza (para). Praktycznie też mieć kawałek wolnej ściany, aby zawiesić choćby uchwyt do ręczników papierowych. W swojej kuchni na podłodze ma korek (w kolorze piasku). Sprawdza sie doskonale. Jest i ciepły i higieniczny. A kolor robią na życzenie, więc można dobrać każdy kolor i każdy jego odcień. I ostatnia sprawa - kafelki ścienne. Standardowo kuchnie wykafelkowane są w liniach prostych i poziomych. Z praktycznego punktu widzenia nie ma to zupełnie uzasadnienia. Można wprowadzić kafelkowanie np. z uskokiem. To już według własnej fantazji. Po prostu nie warto w kuchni robić 'kafelkowej trumny'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krztyna Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.adsl.inetia.pl 17 lat temu Jeżeli nad blatem roboczym i nad piecykiem będą kafle, to fugę zaplanuj ciemniejszą. Jasna szybko się zabrudzi i wyglada fatalnie a wymiana/czyszczenie to dość upierdliwa robota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu to chyba świniaka szlachtujesz bezpośrednio na tym blacie! ja mam fugę jasną (tak jak i kafelki) i po 8 latach codziennego gotowania naprawdę nie widzę porzeby, aby ją wymieniać lub myć Odpowiedz Link Zgłoś
kluchucha Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu ja zdecydowanie stawiałabym na dużą liczbę szufladek i jak najmniej przestrzeni otwartej (półeczek, przeszklonych szafeczek..), są zwyczajnie niepraktyczne. ponadto część większych przyborów, typu cedzaki, tłuczki, możesz przymocować na odpowiednich uchwytach do ściany, będą zawsze pod ręką i nie zagracą niepotrzebnie jakże przydatnej przestrzeni w szafkach/szufladach. poza tym, choć pewnie już o tym pomyślałaś, konieczna jest inwestycja w zmywarkę. odkąd posiadam to cudo, moja kuchnia nawet w czasie trwania przygotowań do obiadu wygląda na czystą i zadbaną :) oczywiście możesz ją zabudować, by nie rzucała się w oczy, jak na przykład ten model - moderni.pl/towar-10982-zmywarka_siemens_sf_64m332eu_.html - sama mam siemensa i mogę go uczciwie polecić również Tobie. poza tym, choć pewnie uznasz to za dziwne i niepotrzebne, ale to już moje małe zboczenie ;) o ile wyczarujesz sobie miejsce na parapecie, koniecznie postaw na nim doniczki z ziołami, smakują zupełnie inaczej niż te kupne. pozdrawiam i życzę udanego remontu! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Jeżeli planujesz zabudowanie rogu kuchni dolnymi szafkami, to musisz to trudno dostępne miejsce prawidłowo zagospodarować. Bardzo fajnym rozwiazaniem jest tzw. karuzela, czyli szafka z wmontowanymi obrotowymi, drucianymi półkami. To świetne miejsce na gary, patelnie, miski. Doskonałym rozwiązaniem jest również system drucianych półek mocowanych do drzwi szafki. Wraz z odciągnięciem drzwi wyjeżdza cała zawartość szafki, wszystko jest dostępne i nie potrzeba wywlekać z szafki polowy zawartości, żeby sięgnąć po rzecz leżącą w głębi. Złym pomysłem jest umieszczenie kosza na odpadki w szafce pod zlewozmywakiem. Nie dosyć, że zajmuje miejsce to jeszcze utrudnia zachowanie higieny i rozprzestrzenia smród wewnątrz szafek. Obecnie w sklepach jest doskonały wybor koszy, które nie przeszkadzają, a nawet mogą... ozdobić kuchnię. Warto też pomyśleć (nawet perspektywicznie) o jakiejś półce na kuchnię mikrofalową, żeby nie musiala stać na blacie, bo zajmuje sporo miejsca. Ja przy remoncie nie wzięłam tego pod uwagę i moja "mikrofala" stoi na 2- metrowej lodówce. Musialam sobie kupić stołeczek:))) Nie mam zmywarki i nigdy nie odczuwałam jej braku, ale odpowiednią szafkę mam, na wypadek gdyby cos mi sie odmieniło. Od razu zaplanowałam ją na wszelki wypadek w takim miejscu, że w każdej chwili można bez problemu podłączyć do sieci. Oczywiście polecam elektryczny piekarnik. Zadbaj też o dostosowanie instalacji elektrycznej do potrzeb Twoich urządzeń, nawet gdyby miało się to łączyć z wymianą instalacji. Nie montuj gniazdek elektrycznych w każdym możliwym miejscu. To wcale nie jest potrzebne, a tylko szpeci. Jedno podwójne gniazdo nad blatem roboczym w zupełności wystarczy. Przecież nie włączasz wszystkich urządzeń jednocześnie. Poza tym gniazda do lodówki, piekarnika, itp, ale one nie muszą byc widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu matylda1001 napisała: > instalacji. Nie montuj gniazdek elektrycznych w każdym możliwym > miejscu. To wcale nie jest potrzebne, a tylko szpeci. Jedno podwójne > gniazdo nad blatem roboczym w zupełności wystarczy. Przecież nie > włączasz wszystkich urządzeń jednocześnie. Niezupełnie. W kuchni potrzeba jest sporo gniazdek. Pomijając urządzenia podłączone do prądu na stałe, jedno dodatkowe gniazdko (nawet podwójne) to za mało. Sprawdziłam :) Na etapie remontu warto zaplanować, żeby były schowane ale z łatwym dostępem. Nic wtedy nie szpeci. Czytałam kiedyś jaki patent wymyśliła forumowiczka (nawet gdy nie przeprowadzamy remontu): przykleiła przedłużacz na bocznej niewidocznej ścianie szafki i gotowe :) Pomysł z szafkami-karuzelami i drucianymi półkami godny polecenia, należy jednak przemyśleć dobrze, aby na cięższe rzeczy przeznaczyć odpowiednią ilość miejsca na tradycyjnych półkach. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Gość portalu: ania napisał(a): >W kuchni potrzeba jest sporo gniazdek< Aniu, chyba sie nie zrozumiałyśmy. Przed remontem miałam w kuchni dwa podwójne gniazda po obu stronach okna. Szpeciły bardzo, bo nie lubię, więc nie mam zasłon. Przy remoncie kazałam je zlikwidować i nie żałuję. Miałam też dwa podwójne gniazda, przy podłodze, na wolnej od szafek ścianie. Zostało jedno (lodówka i mikrofalówka). Na dwóch ścianach, nad szafkami ustawionymi w kształcie litery "L" miałam dwa podwójne gniazda. Jedno kazałam zlikwidować. To co zostało (podwójne) służy do podłączania urządzeń typu robot, maszynka do mięsa, czajnik itp. W zupełności wystarcza. Do takich urządzeń jak piekarnik, zapalarka do płyty gazowej, pochłaniacz, perspektywicznie zmywarka, czy oświetlenie pod szafkami zostało doprowadzone osobne zasilanie prosto od licznika (niewidoczne pod płytkami). Przed remontem moja kuchnia na pierwszy rzut oka składała sie głównie z gniazdek :) teraz tak na prawdę w kuchni jest widoczne tylko jedno gniazdo. Nic nie szpeci, nie plączą mi się żadne kable i przewody. Przy okazji kazałam przenieść wyłącznik od górnego oświetlenia do przedpokoju Co do drucianych, wysuwanych półek. Jest to rozwiązanie tak doskonałe, że można zrezygnować zupełnie z tradycyjnych półek. Te druciane są w stanie udzwignąć ciężar nawet najcięższych urządzeń kuchennych. Sprawdziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zelig Dużo gniazdek z klapką IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu Polecam gniazdka z klapką. Wygląda prosto i ładnie - nie widać "świńskich nosów" w postaci dwóch dziurek i bolca ;-). Gniazdek polecam dużo - jak masz długi blat roboczy, to warto po jednym podwójnym na każdym końcu blatu. Poniewierające się na blacie kuchennym kable to kiepski widok. I nie ma co eksperymentować z jakimś ich ukrywaniem. Po prostu najlepiej mieć urządzenia obok gniazdek (radio, czajnik elektryczny, toster) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu A gdzie niby ma stać kosz na śmieci, jak nie pod zlewem? Uważasz, ze jak stoi na zewnątrz to mniej śmierdzi? Poza tym, stojąc na zewnątrz mebli zajmuje miejsce. Uważam, że właśnie pod zlewem jest jego miejsce. Obok kosza w tej szafce pod zlewem mozna schować całą chemię używaną w kuchni typu płyn do mycia zlewu, tabletki do zmywarki i problem rozwiązany. I jeszcze jedno - "nigdy nie odczuwałam braku zmywarki". Wierzę w to pod warunkiem, że mało gotujesz, a po gotowaniu zmywa kto inny. Mam zmywarkę od 10 lat i naprawdę sobie chwalę. Przydaje się na codzień, gdy dzieciaki w ciągu dnia piją co chwila w innej szklance itd, bardzo pomocna przy porządkach tzn. mycie kieliszków, rzadko używanych talerzy, które stoją za szklaną witryną - wrzucam wszystko do zmywarki na krótki program 30 minut i z głowy, a gdy szukuje się różnego rodzaju przyjęcia pozwala posprzątać po gościach w ciągu kilkunastu minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geos Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.legnica.vectranet.pl 17 lat temu Podstawowa sprawa jest funkcjonalne rozmieszczenie urządzeń w kuchni - nie wiem czy to blok czy domek. Mozna zaczynać od lewej albo od prawej ale wazna jest taka kolejność w ciągu kuchennym: -lodówka -blat min. 40 cm na tak zwane szybkie śniadanie czy tez na odkładanie rzeczy wyjętych z lodówki (chyba, że wyspa jest w pobliżu) -zlew - jesli ma byc zmywarka to obok pod blatem -blat min 60 cm na przygotowywanie potraw, które wymagają wstępnej obróbki przy zlewie -płyta grzewcza blat min 40 cm na odkładanie garnków i umożliwiający wygodne korzystanie z płyty grzewczej Jeśli kuchnia jest mała to naprawdę warto skorzystać z tego sprawdzonego juz układu- nie pisze tylko o sobie, to sie naprawdę sprawdza, Oczywiście przy większej kuchni można sobie pozwolić na większe blaty wariacje, typu płyta grzewcza na wyspie itd. Jednak naprawdę warto zwrócić uwagę by w pobliżu lodówki był blisko blat, by zlew był łatwo dostępny, Nie tzreba stosowac kafli w kuchni obecnie sa dostępne farby tzw. szorowalne, które sprawdzają się w kuchni przy gotowaniu. Nie podam firmy żeby mnie ktoś nie posądził o reklamę ale mogę napisać na maila. Mozna tez popytać w studiach kuchennych - ale nie tych uper firmowych - o specjalne folie różnej faktury, koloru i wzoru, do stosowania właśnie w kuchni. Sa ładne, łatwe w montażu u łatwo utrzymać czystość. Kafle w kuchni czasem są nudne. Mozna też zastosować szło bezpieczne albo hartowane - świetne do pisania informacji dla rodziny - pisakiem zmywalnym. Warto wydać pieniądze na dobra baterię- naprawdę warto wydać na nia spora sumę. warto pomyśleć o dużej ilości szuflad zamiast tradycyjnych szafek- płytkich i głębokich. Nie trzeba sie schylać i kucać Warto przemyśleć czego tak naprawdę nie chcemy w kuchni a co jest niezbędne - mysle o funkcji i detalach typu - muszę mieć koszyk na warzywa, albo stojak na butelki albo chce mieć szafkę czy też szuflade na przyprawy obok płyty grzewczej itd. Takie drobiazgi bardzo potrafią ułatwić życie a przemyślane odpowiedni wcześniej przyniosą efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.102.192.213.cable.satra.pl 17 lat temu kamienny blat. szarpnelismy sie i nie zalujemy. koniec martwienia sie, ze plyta nasiaknie woda, ze garnka goracego odstawic nie mozna, bo sie slady porobia. SUPER sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
afryka_dzika Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Dla mnie najważniejsze (z doświadczenia) w kuchni: 1. zmywarka 2. dobre oświetlenie 3. w małej kuchni na garnki, patelnie, pokrywki, talerze, blachy do pieczenia lepsze moim zdaniem są szafki niż szuflady. 4. na produkty żywnościowe, sztućce, chochle itp najlepsze moim zdaniem są szuflady. 5. wysokie górne szafki 6. jak najmniej rzeczy na wierzchu - nie wszystkich tłuczków, tasaków itp używa się na codzień - ważne zwłaszcza przy kuchenkach gazowych - osad. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka_dzika Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu 7. unikac niepraktycznych półek otwieranych od dołu Odpowiedz Link Zgłoś
afryka_dzika Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu 8. jesli płyta ceramiczna to tylko indukcyjna- na zwykłej ceramicznej gotowanie trwa i trwa... i trwa... Mimo minusów w postaci łustych osadów gaz najlepszy. 9. szafka pod zlewem lepsza - zwłaszcza jak segregujesz odpady. Nie mniejsza niż 90 cm! Odpowiedz Link Zgłoś
murakami2 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu To uważam za konieczne: 1. szafki cargo - naprawdę bardzo poręczne, 2. solidny blat na poziomie takim, by było wygodnie coś na nim przyrządzać, 3. dużo kontaktów w ścianach - nie przewidzi się, co będzie się chciało do prądu podłączać, 4. ścianki szafek z czegoś, co się łatwo wyciera i zacieki nie pozostają - bo jeśli jest się leniem, jak ja, to trzeba znosić te zacieki, 5. zmywarka - oprócz tego, że zmywa, powoduje, że można zamontować mniejszy zlewozmywak A to za wygodne dla mnie: 1. ociekacz do warzyw i owoców 2. system powodujący samodzielne i ciche zamykanie szafek (w ikei mają taki, od tej pory nie denerwuję się, jak ktoś trzaska) 3. wąż w baterii 4. karuzela w narożnej szafce na garnki 5. lodówka na wino - wkładam tam wszystkie napoje i nie walają się po lodówce z jedzeniem, a ona nie zajmuje wiele miejsca. oczywiście można by po prostu kupić większa lodówkę. 6. nie cierpię kafli i nie mam ich w kuchni nigdzie oprócz malutkiego fragmentu - pod szafkami - oddzielają szafki od podłogi z desek, by nie spływała woda i by podłoga się nie odkształcała od ciężaru szafek - naprawdę dobre rozwiązanie. Choć i tak najważniejsze jest rozplanowanie położenia sprzętów typu: lodówka, kuchenka, zmywarka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu To moja 8 kuchnia w zyciu i też widzę w niej mankamenty.Ale do rzeczy. 1.Kafelkowanie do samej góry i na całej powierzchni ścian i podłogi. Przy odnawianiu wystarczy pomalować sufit.Kafelki jak najaśniejsze by kuchnia była jasna. Fugi w kaflach koloru kafli i jak najgładsze,a nawet wodoodporne. Całość szalenie ułatwia porządki.Kafle bez ozdób,wkładek,pasków itp.To tylko łapacze kurzu. 2.Mądrze rozplanowane urządzenia zasilane prądem,tak by nie było konfliktu prąd- woda, by był dostęp do gniazdek i by urządzenia można było odsuwać bez demontażu całej kuchni. 3.Do kuchni doprowadzić kilka obwodów elektrycznych zabezpieczonych oddzielnie bezpiecznikami i to różnicowo-prądowymi. Bezwzglednie doprowadzic do kuchni siłę. Wszystkie obwody w kuchni poprowadzić kablami miedzianymi minimum 3x2,5 mm. To ważne bo wówczas obwody nie grzeją się. Kuchenne urzadzenia pobieraja duzo mocy i są coraz bardziej prądożerne. Wszystkie gniazdka winny być zerowane (z bolcem). Siła pozwoli na bezproblemowe podłączenie kuchni elektrycznej,która potrafi zżerać 8,5 KW jednorazowo. Gdy dołożymy do tego mikrofalówkę,która u mnie żre 2,8 kW i jakiś robot (ok 1 KW ) to widać,że to wymaga i kilku obwodów i solidnej instalacji. Oczywiście to sytuacja ekstremalna ale raz do roku zdarza się. Solidny wyciąg nadkuchenny o jak najmniejszej powierzchni zewnętrznej. Pierońsko taki wyciąg lubi obrastać parami tłuszczu które zmyć z powierzchni błyszczących jest bardzo cięzko. 4. Szafki do samego sufitu. Ządnych szklanych szybek,żadnych półeczek. Im mniej wszystkiego na wierzchu tym mniej roboty,a i wygląd porządniejszy bo nie widać stosów garów czy pudełek za szybkami. 5.Kilka sensownych sprzętów AGD. Mam mikrofalówkę z termoobiegiem i piekarnik elektryczny. I czasami oba urządzenia pracuja jednocześnie.To potrzebne urządzenia 6.Sprzęt AGD kupować markowy i o jak największej mocy. Jak najmniej plastiku. Duża rezerwa mocy pozwala wykonywać robotę szybciej bez potrzeby chłodzenia i przestojów. Plastik po kilku miesiącach jest oblepiony plamami z wody,jakimis zaciekami. Trudno go domyć. 7.Armatura ,zlewozmywak matowe- nic bardziej nie denerwuje jak plamy z wody na błyszczącej powierzchni. 8.Na blatach kuchennych ,które doradzam zrobić z płyt laminowanych o neutralnym maziajowatym kolorze niczego nie stawiać. Zawsze wygląda to nieporządnie. 9.Odradzam blaty kamienne czy kafelkowe(przerabiałem) Nie mozna na nich tłuc kotletów czy przerąbać kości schaby. 10. Blaty i szafki pod nimi tak zaprojektować by był wydzielony kawałek na którym mozna tłuc bez obaw lub brzęczenia np łyżek w szufladzie. 11. Żadnych świateł punktowych,podszafkowych itp. Dobre dwie rury jarzeniowe u góry wystarczają. Tanie to i praktyczne.Pod lampa wydzielić kawałek sufitu osłoną.Mimo zimnego światła rury nagrzewaja się i kurz z nich osadza sie podczas świecenia na suficie. 12. Żadnych zlewów ceramicznych,kompozytowych itp. Matowa nierdzewka wystarcza. Komory duże wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektryk Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu Siła pozwoli na bezproblemowe podłączenie kuchni elektrycznej oraz betoniarki. Nigdy nie wiadomo co się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu syn tez doprowadził siłę do kuchni. W pewnym momencie gazownia odcięła wspólnocie gaz. Nie było grzania i nie było ciepłej wody. W dwa dni przeszlismy na ogrzewanie mieszkania i grzanie wody piecami elektrycznymi. Dokupilismy tylko moc zamówioną. A więc siła się przydała Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Może i masz rację, ale to, co proponujesz bardziej pasuje do kuchni w jakiejś stołówce, a nie w mieszkaniu. Kuchnia w mieszkaniu to nie tylko miejsce pracy, ale przeważnie także miejsce spożywania posiłków, rodzinnych rozmów, a nawet miejsce gdzie wypija sie kawę z koleżanką, która właśnie wstąpiła na chwilę, i za nic nie chce do pokoju. Trzeba urządzić tak, żeby było funkcjonalnie ale i ładnie, przytulnie. W kuchni wykafelkowanej od podłogi do sufitu czułbym sie jak w rzeźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yśty Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu kwestia odbioru. Mam kuchnię otwartą i żaluję,że nie mam wykafelkowanej od dołu do góry. Teraz jest taki wybór kafelek,że może byc i przytulnie i ładnie i praktycznie. Jak przychodzi do odkurzania i odtłuszczania ścian w okolicach kuchni,ścierania osadów tłuszczu na wyciągu kominkowym to aż mnie skręca.Kuchnia jest mała i niewykorzystane powierzchnie nad szafkami denerwują mnie. Stawiać na nich nie ma co, bo wprowadza to bezład a w dodatku sa to nowe klamoty do uciążliwego czyszćzenia. Jedynie pozostaje mi patrzeć,że tyle miejsca się marnuje. Z uciążliwym tłustym kurzem poradziłem sobie w ten sposób,że wykładam wierzchy szafek folia aluminiową.Przy sprzataniu zwijam zakurzoną i kładę świeżą.Za gzymsem nie jest widoczna,nawet jak przy układaniu gdzieś tam sfałduje się.Używałem foli polietylenowej ale wygodniejsza jest aluminiowa. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Przede wszystkim chcę pogratulować Twojej żonie męża, który wie co zbiera się na wierzchach szafek ;::))) Ja mam między szafkami i sufitem jakieś 15cm, wiec nie kusi mnie ustawianie kurzołapek. Na wierzchach szafek kładę gazety, też nie sa widoczne, a doskonale wyłapują te wstrętne tłustości. Moja kuchnia, jak na mieszkanie w bloku jest wyjątkowo duża (trochę przebudowana) ma prawie 14m2, więc służy też jako podręczna jadalnia. Płytki,ze względu na wygodę, mam na całej podłodze i w przestrzeni między szafkami, wystarczy. Pozostałe ściany (bez płytek) dają sporo możliwości. W związku z tym, że mam białe szafki mogę bardzo łatwo zmieniać wystrój kuchni. Wystarczy zmienić kolor ściany, zafundować sobie kilka kolorystycznie dobranych dodatków i mam zupełnie nowe pomieszczenie. Tak więc moja kuchnia była już cała biała, była zielona, a teraz jest w kolorze czerwonego wina (i ta podoba mi się najbardziej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu > Teraz jest taki wybór kafelek KAFELKÓW, KAFELKÓW!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu Czyżby stołówka?Wystarczy podsumować moc urządzeń/piekarnik,zmywarka,mikrofalówka,ekspres do kawy,robot,mikser/.A wystarczą imieniny,czy drobna imprezka,no chyba,że serwujesz gościom paluszki,a drinki pijesz pod boczek,ale własny.Ja mam w kuchni szafiszcze do sufitu z szufladami koszowymi zblokowane z lodówką.Pełni ono rolę spiżarni.No i zmywak kątowy z wyciąganą wylewką Szafki wiszące do sufitu i kafelki na całych ścianach.Kafle lub inna okładzina na całej ścianie dają ten komfort,że jak zachciało mi się zmian w ustawieniu mebli nie było problemu ,bo za szafkami są kafle,więc skończyło się na myciu i wywierceniu kilku otworów . Odpowiedz Link Zgłoś
margie Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu widac chlopie, 8-ma kuchnia z rzedu niczego cie nie nauczyla:) 1. kafelkowanie pod sufit: nie ma gorszego rozwiazania: jest milion sposobow zabezpieczenia sciany w najbardziej brudzacych sie miejscach- poczawszy od tradycyjnych plytek, pzrez blache, panele drewniane, szklo, a skonczywszy na farbach ceramicznych do kuchni i lazienek.. 2. kamienne blaty? kto dziisaj rabie mieso na blacie?! A tluczenie kotletow na swoim kamiennym blacie przerabialam i jakos nie pekl.. widac masz za duzo sily:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu Nie wyobrażam sobie kuchni wykafelkowanej pod sufit, ani to ładne, ani praktyczne - jakoś nie widzę mycia kafelkow pod sufitem... No i w XXI wieku oświetlenie kuchni dwoma jarzeniówkami bez światła pod blatem jest co najmniej dziwną koncepcją - jeśli robię coć stojąc przy blacie, to przecież zasłaniam sobą górne światło, utrudniając sobie pracę - jaki w tym sens? Blat z laminatu w maziajowatym wzorze kojarzy mi sie z latami 70- tymi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.lublin.mm.pl 16 lat temu 1.Kafelkowanie do samej góry i na całej powierzchni ścian i podłogi. To jak w masarni! Nigdy nie poleciłabym takiego rozwiązania! Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 16 lat temu Gość portalu: yśty napisał(a): > To moja 8 kuchnia w zyciu i też widzę w niej mankamenty... >... 12. Żadnych zlewów ceramicznych,kompozytowych itp. Matowa > nierdzewka wystarcza. Komory duże wygodne. brrr, jak w koszarach, niczego nie wolno. Z wieloma sprawami dyskutowałabym chociaż osobiście przerabiam dopiero 3cią kuchnię. Choćby zlew kompozytowy, który właśnie mam, juz 10-ty rok i nadal niczego nie mogę mu zarzucić. W dodatku jest to zlew z jedną komorą i ociekaczem. I tu nawiążę do wcześniej wypowiedzi, ociekacz bardzo przydaje się, choćby żeby odłożyć umyte właśnie warzywa, jeśli masz zmywarkę to jedna komora w zupełności wystarcza. Chyba, że ktoś w drugiej lubi trzymać stosy brudnych naczyń to może sie przydać. Swiatło punktowe bardzo przydaje się, dobrze jest oświetlić swoje miejsce pracy, tam gdzie najczęściej przyrządzamy coś na blacie, jarzeniówka na suficie to za mało, już nie wspomnę o desingu czy kolorze tego światła, dla wielu męczącego. Szyby w szafkach bardzo urozmaicają wygląd kuchni, przy czym mogą one być matowe /mleczne/, nawet ładniejsze i nie widac tak wnętrza szafki. Okap wystarczy częściej przecierać żeby nie gromadził ton tłuszczu a ładny, charaktrystyczny okap może nadać zupełnie inny, ciekawszy, styl naszej kuchni. Itd, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kellss Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: 94.72.127.* 17 lat temu 1. zmywarka - wez Boscha, zuzywa od 4 do 13 litrów 2. zlew z ociekaczem - najlepiej wpuszczany w blat, wygodniej i estetyczniej ( ja mam stalowy Franke 611i Len) 3. bateria z wezem - wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda 4. oswietlenie podszafkowe, estetyka, funkcjonalnosc i wygoda 5. zadne cargo i wysuwane kosze - masz pojecie jak to myc? ile zabawy z tym? 6. i nie zagracaj kuchni szafkami....moze ich tak wiele nie trzeba na garnki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuriTuri Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.aster.pl 17 lat temu Polecam szkło na ścianie - łatwo się czyści - psik, psik płynem do szyb, ręcznik papierowy i po robocie. Drogie, ale ładne i praktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala2424 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu Gość portalu: LuriTuri napisał(a): > Polecam szkło na ścianie - łatwo się czyści - psik, psik płynem do > szyb, ręcznik papierowy i po robocie. Drogie, ale ładne i > praktyczne. Też uważam, że szkło na ścianie w kuchni to idealny pomysł, łatwo się myje i co najważniejsze nie ma fug z którymi jest zawsze najwięcej problemów. Podłoga w kuchni łatwa do mycia i nie bardzo jasna. Mam biały marmur, tragedia, widać każdą kroplę wody i każdy najmniejszy okruszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.lublin.mm.pl 16 lat temu Napisz coś więcej o tym szkle na ścianę. Jak to się mocuje do ściany. Czy się przykleja? Czy takie szkło może nie być błyszczące? Błyszczące mi nie leży. Za mała moja kuchnia. No i mniej więcej ile to kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.aster.pl 16 lat temu Mocuje się różnie. Można na wkręty, można mocować na listwy. Ja mam przyklejone do ścian. Ściany mam krzywe i szklarz uznał, że w moim przypadku przyklejenie będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie wiem, czemu wzbraniasz się przed szkłem błyszczącym. Właśnie błyszczące elementy dobrze pasują do małych pomieszczeń, bo optycznie je powiększają. Na moich szybach (są jasne) nie widać w ogóle brudu, zacieków. Przecieram je, ale na upartego nie musiałabym ;). Szyby "nie obciążają" wnętrza, są neutralne i eleganckie, i co dla mnie było ważne, nie stanowią konkurencji dla granitowego blatu, który jest głównym elementem dekoracyjnym kuchni. Kafle z wyraźnymi fugami przytłoczyby go. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfs Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.chello.pl 17 lat temu zmywarka/zmywarka/zmywarka!!! do tego glebokie szuflady - drogie ale bardziej praktyczne niz szafki halogenki pod szafkami wiszacymi - cieple swiatlo na blacie to podstawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu zastan ów sie nad ciągiem kuchenym - może na pow 30 m2 na sens, ale w małej kuchni nie potrzeba 40 cm blatu przy lodówce, jak metr naprzeciwko masz blat. polecam szuflady, są super ułatwieniem. a małe świato punktowe pod szafką przyda się, żeby mieć oświetlenie w nocy, czy wieczorem. u mnie malutka lampa oswietla przyokazji kawałek korytarza, dzieki czemu nie musze zapalć od razu 3 lamp na suficie. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Zdecydowanie utrudnia robotę "standardowa" wysokość szafek stojących. Przy projektowaniu kuchni nie przyszło mi do głowy, że standardowe szafki na które kładzie się blat są chyba projektowane dla kobiet o wzroście 150-160cm. Sama nie jestem żadną wielką gidyją (raptem 170 długości) ale niestety przy zlewie, czy blacie muszę się pochylać. Doszło do tego że zmywam w szerokim rozkroku co mi ujmuje jakieś 10 cm wzrostu i plecy nie bolą. Zastanawiam się przez jaką mękę w kuchni przechodzą wysocy panowie, chyba dlatego tak rzadko widać ich przy zlewozmywaku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuriTuri Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.aster.pl 17 lat temu Potwierdzam! W Ikea są szafki z nogami różnej wysokości, można dopasować do wzrostu. Ja też męczyłam się przy standardowych (mam 173 cm), teraz mam raptem o 5 cm wyższe i jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
marea5 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu wiele porad jest sensownych, ale nie przemawiaja do mnie te jarzeniowki! Raz ze daja zimne swiatlo, dwa ze migoczace lampy gdy startery zacinaja...nie, nie- cos takiego to tylko w masarni albo stolowce szkolnej. W domu wykluczone- mam lampe nad stolem i boczne oswietlenia blatow, jest milo i funkcjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marea5 jeszcze relingi na wiszace drobiazgi 17 lat temu i szafke tzw gospodarcza na chemie, proszki, rzeczy do czyszczenia, rekawice jednorazowe itd. Odpowiedz Link Zgłoś
slambastic Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu można je kupić w różnych temperaturach, ew. można wrzucić listwy led Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu Wiesz, pieniędzy zasadniczo nie warto wydawać na kuchnię. Lepiej pojechać na wakacje. Starczy do Japonii i z powrotem, takie są teraz ceny kuchni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: villamos Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: 80.50.250.* 17 lat temu Naprawdę warto rozważyć wysokość blatów rzędu 95 - 100 cm nad podłogą, to jest około 10 cm więcej niż normalnie: 1. dla ludzi o wzroście 165 - 175 blat jest mniej więcej na wysokości łokci, nie trzeba się pochylać 2. jeśli w domu jest małe dziecko, musi być o 10 cm wyższe (= starsze), by cokolwiek strącić :D 3. w takim układzie można wygospodarować płytką szufladę nad zmywarką (np. na deski do krojenia), szuflada pod piekarnikiem się pogłębia, generalnie we wszystkich szafkach jest więcej miejsca. Zmywarka to konieczność!!! (niesamowita wygoda, oszczędność wody oraz schowek na wszystkie bieżące brudne naczynia) Cargo jest fajne, jedno przynajmniej się przydaje, ale naprawdę fajne są głębokie i szerokie szuflady. (np. 4 szuflady 20cm wysokości, 60 cm szerokości). Okap zabudowany z wysuwanym filtrem - chowa się, gdy nie jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eF. Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu - młynek do odpadków (brak organicznych odpadków i śmieci nie śmierdzą) - kosze na śmieci wysuwane w całości (w szufladzie lub na drzwiczkach szafki) - zmywarka - dozownik do płynu - piekarnik z wózkiem (gdy stoi pod płytą jest prawie tak samo ergonomiczny w używaniu, jak piekarnik zamontowany na wysokości oczu) - szuflady są wygodniejsze niż szafki - zlew z ociekaczem (nawet małym) przydaje się na mokrą szmatkę czy zmywak - płyta ceramiczna sto razy przyjemniejsza w użytkowaniu niż gazowa (łatwiejsza w utrzymaniu czystości, brak tłustych osadów na szafkach) szafki pod sam sufit są dla mnie niepraktyczne - wolę raz na miesiąc podstawić drabinę i wytrzeć kurze niż kilka razy dziennie wyjmować coś "spod sufitu". Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? 17 lat temu zmywarka w wysokiej zabudowie, tak, żeby się nie garbić, szcególnie jeżeli używasz jej częściej niż piekarnika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.102.192.213.cable.satra.pl 17 lat temu i jeszcze szafki na nozkach! to co bylo pod szafkami, kiedy demontowalismy stara kuchnie (bez nozek) wprawilo mnie o odruch wymiotny! A tak, sprzotanie to zaden stres a jeszcze mozna cos wlozyc pod meble (jakies deski, miski czy co tam sie chce). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszcze Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu moim zdaniem w kuchni bardzo ważny jest jej kolor - ja zastosowałam te kolory ,które mają coś wspólnego z jedzeniem- brązowy chleb - szafki, zółte ściany- masło, waniliowe okładziny scian zamiast płytek , podłoga w kolorze przypalonej skorki chlebA , SREBRNA JAK ŁYZKA I NÓZ LODOWKA ORAZ... mała kanapa w kolorze kawałka mięsa- czerwonym. Zielone dodatki jak ...jarzyny,owoce.Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszcze Re: kuchnia -co ułatwia co utrudnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu zapomniałam ,że klosze od lampy przypominają przeżroczyste pucharki na desery,była jak widzicie bardzo konsekwentna!! Efekt- harmonai,spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktik zmywarka a zlew IP: 213.155.169.* 17 lat temu Nawet jak macie zmywarkę nie decydujecie się na zlew jednokomorowy!!! W zmywarce czasem nie wszstko sie zmieści,a mycie dużych garnków w jednokomorowym zlewie to porażka i woda nachlapana wszędzie dookoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zelig Jednokomorowy zlew... IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu Wystarczy podwieszony zlew jednokomorowy i dobry blat (kompozyt lub konglomerat). Jak nie zmieści się do zlewu odstawiasz obok nna blat, który potem łatwo zmyjesz... Zresztą przy zmywarce taka sytuacja rzadko się zdarza. A duże garnki też powinny mieścić się w zmywarce. W dobrej zmywarce. W takiej, w której po odpowiednim złożeniu przegródek zmieści się i blacha do pieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: zmywarka a zlew IP: *.159.12.2.static.crowley.pl 17 lat temu Popieram, zlew jednokomorowy to porażka. Często trzeba umyć coś na szybko bo potrzeba do gotowania garnek w którym coś właśnie się ugotowało, więc nawet jak się ma zmywarkę zlew powinien być dwukomorowy. chyba że chce sie mieć potem całą kuchnie w mydlinach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania zmywarka i zlew tylko jednokomorowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu Nie wiem, czemu przedmówcy polecają zlew dwukomorowy przy posiadaniu zmywarki. Ja mam jednokomorowy i doskonale spełnia swoją funkcję. Ważne: ma ociekacz, co powoduje że można nań odstawić te naczynia, które umyjemy ręcznie. Ociekacz "robi" również za blat, na który można odstawiać gorące garnki czy czajnik (nie potrzebuję dodatkowych podstawek na blatach), umyte warzywa do odcieknięcia i wszystko inne. Nigdy nie chciałabym zlewu dwukomorowego, gdyż druga komora zżera tylko miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
miesiakk Re: zmywarka a zlew 17 lat temu moim zdaniem przy zmywarce zlew jednokomorowy wystarczy, no chyba że ma się sporo miejsca na blacie i nie szkoda go na drugą komorę, ja planuję kupić 1,5 komorowy z małym ociekaczem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zelig Płaszczyzny bez zakamarków IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu Polecam sprzęt kuchenny z dotykowymi włącznikami. Mam taką płytę indukcyjną oraz piekarnik (obydwa Siemensy). Idealne w utrzymaniu - nie ma żadnych zakamarków, w których może utrzymywać się trudno dostępny brud. A przy okazji świetnie wygląda - same płaskie powierzchnie. Jeśli dodatkowo wybierzesz płytę indukcyjną zlicowaną z blatem, beż żadnej ramki, to naprawdę będziesz miała wygodę. Wyobraź sobie konglomeratowy lub kompozytowy blat roboczy z podwieszonym zlewozmywakiem z jednej strony oraz zlicowaną płytą beż żadnych mechanicznych włączników z drugiej strony. A pomiędzy nimi powierzchnię roboczą. Wszystko idealne w utrzymaniu. Po "mocnym" gotowaniu wszystko zmywasz jednym ruchem w kierunku zlewozmywaka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zelig Dużo małych punktów świetlnych IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu Jako oświetlenie polecam halogeny wbudowane w sufit podwieszony. Nie ma problemu z kurzem osiadającym na górnych powierzchniach kloszy oraz na kablu lampy... Można ich zrobić dużo i mądrze podzielić na grupy włączane przy pomocy czterech włączników. Linia nad szafkami z jednej strony, linia nad szafkami z drugiej strony, środek kuchni i ponownie środek kuchni, żeby było jak na stadionie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tosia.ru Re: Dużo małych punktów świetlnych 17 lat temu hmmm a jak mozna te wszystkie rady zastosowac do kuchni o calkowitej powierzchni 5m2 (2,5x2), w ktorej poza standardowym wyposazeniem kuchni musi sie jeszcze zmiescic pralka (nie ma dla niej innego miejsca) i kat obiadowy dla 3 osob? stoje przed dylematem czy nie przebic sie do sasiadow? najprostszym sposobem bylaby zmiana mieszkania, ale to nie wchodzi w gre a no i kuchnia musi pomiescic dwie gospodynie (podwojne zestawy garow, naczyn itp, lodowka i kuchenka wspolne) Odpowiedz Link Zgłoś
eps Re: Dużo małych punktów świetlnych 17 lat temu zmywarkę, dozownik na płyn, rozdrabniacz jak ktoś ma dużo odpadków i nie mieszka w bloku i nie ma kompostownika a smieciarka przyjeżdza raz na 2 tygodnie, no i glębokie szuflady z systemem blum. i Płyta kuchenna tradycyjna stalowa a nie indukcja jak ktoś ma małe dzieci i zamiast pilnowac obiadu za dziećmi lata (mi czeto cos kipi i takto zostaje na płycie a nie płynie na pół kuchni). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zelig Gazowa kuchenka to przeżytek... IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu Płyta indukcyjna płycie indukcyjnej nierówna... Lepsze płyty indukcyjne wyłączają się, gdy pojawi się na nich gorący płyn. Co oznacza tradycyjna stalowa? Gazowa? I to ma być lepsze? Jak coś wykipi, to czyszczenie rusztu oraz palników do przyjemności raczej nie należy. A osad ze spalającego się gazu? A samo ryzyko z posiadania gazu? Małe, wiem, kuchenki współczesne mają mnóstwo zabezpieczeń, ale jednak ryzyko istnieje. W przypadku indukcji takiego jednak nie ma... No i indukcja może mieć precyzyjne sterowanie czasowe. Kuchnie gazowe tego nie mają - nie słyszałem np. o takiej która podgrzeje rano od np. mleko od 7.30 do 7.35... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Gazowa kuchenka to przeżytek... 17 lat temu Może i przeżytek, ale ten preżytek w dalszym ciągu jest rozwiązaniem najtańszym, na co należy zwrócić uwagę przy planowaniu kuchni na długie lata. Szczególnie ważne jest to w przypadku, gdy chodzi o mieszkanie w bloku, gdzie cena gazu jest zryczałtowana. W moim przypadku ryczałt wynosi około 6zł miesięcznie od osoby. Przy zastosowaniu nawet najbardziej nowoczesnej, najbardziej ekonomicznej płyty, opłata byłaby kilka razy wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Gazowa kuchenka to przeżytek... 17 lat temu Niestety,chyba już w żadnym nowym bloku nie instalują gazu, więc wybór praktycznie znika... Odpowiedz Link Zgłoś
allia80 Re: Dużo małych punktów świetlnych 17 lat temu Gość portalu: Zelig napisał(a): > Jako oświetlenie polecam halogeny wbudowane w sufit podwieszony. a ja akurat tego rozwiązania absolutnie nie polecam. oświetlenie powinno być tuż nad blatem (zainstalowane pod szafkami) - w przeciwnym wypadku rzucamy cień na blat i pracujemy w całkowitych ciemnościach.. światło powinno być tuż nad blatem, tak by nie zasłaniać sobą źródła światła Odpowiedz Link Zgłoś
marea5 Re: Dużo małych punktów świetlnych 17 lat temu allia8> oświetlenie powinno być tuż nad blatem (zainstalowane pod szafkami) - w > przeciwnym wypadku rzucamy cień na blat i pracujemy w całkowitych ciemnościach. > światło powinno być tuż nad blatem, tak by nie zasłaniać sobą źródła światła0 napisała: dokladnie, albo kinkiety tam gdzie nie ma szafek Odpowiedz Link Zgłoś
korniz Re:Dziękuję wam już po remoncie 17 lat temu Wasze wskazowki bardzo mi sie przydały .Mam tak jak zaleciliście.Teraz tylko cieszyć się nowa kuchnia.Mam zmywarkę mam 1,5 komorowy zlew z małym z ociekaczem.Mam szuflady.A co sama wykombinowałam to szafe na 2 m dl a szer 40 cm do której dużo sie zmieści-polecam sama takie rozwiązanie dla malych kuchni w blokach.Stoi przed lodówka i lodówka wyglada jak zabudowana. Odpowiedz Link Zgłoś