Dodaj do ulubionych

Z piersi na sztuczne z wyboru.

08.10.09, 16:10

Zadałam pytanie na forum KP ale tam zamiast odpowiedzi dostałam rady
jak zmienić podejście do dziecka. A pytanie jest proste: jak to
zrobić aby półtoramiesięcznemu niemowlęciu wprowadzić częściowe
karmienie sztuczne?
Nie znoszę karmienia piersią ale ze względu na system odpornościowy
chcę zachować karmienia nocne natomiast w dzień wprowadzić sztuczne
mleko. No i ponadto chcę unormować godziny jedzenia. Córcia jest
głodna co trzy godziny (książkowo) ale jak jej źle to chce
oczywiście pierś. Ja się na to nabieram i tak dostaje co 1,5 - 2
godziny. Ja wiem, że dzieciątko potrzebuje bliskości ale dam jej tę
bliskość inaczej, nie piersią, bo zwariuję w tym systemiej! Nie
lubię, nie chcę, potrzebuję rady jak to zrobić sensownie.

Pomożecie? ;P
Obserwuj wątek
    • baguniaa Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 16:43
      Rozumiem Cie doskonale bo ja czulam to samo, mialam awersje na sama mysl
      karmienia piersia, a jak mialam mala przystawic to az mnie trzęsło... nie
      czerpalam z tego zadnej przyjemnosci, a juz nie daj boze jak mialam wyciagnac
      cycka gdzies na spacerze... wtedy to az mi lzy ciekly.
      U mnie problem rozwiazal sie wlasciwie sam bo po 2 miesiacach zaczal mi ginac
      pokarm.
      Moja cora tez sie nie mogla przyzwyczaic do butli, ja odciagalam swoje mleko i
      mieszalam ze sztycznym, najpierw wiecej az doszlam do zupelnej czystej mieszanki.
      Ale na poczatku to dawalam butla tylko swoje.
      Moze u Ciebie ten sposob tez sie sprawdzi.
      Powodzenia.
      • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 16:54
        Och, dzięki!!! Po atakach na forum KP wreszcie jakaś sensowna
        rada :))).
        Ja na spacerze nie wyciągam. Jedziemy do domu na syrenie, mała wyje
        tak, ze całe osiedle ją slyszy, ale nie potrafię się przemóc. I
        jeszcze to karmienie "na żądanie". Non stop, cały dzień uwiązana.

        Zacznę od swojego w butelce. A ciepło postaram się dać jej w inny
        sposób.
        Czy po przestawieniu na mieszankę zaczęla lepiej spać? Bo moja córa
        w ogóle nie śpi w dzień.
        • baguniaa Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 17:08
          w ciagu dnia to nie zauwazylam bo na piersi tez ladnie spala, a jak wiedzialam
          ze nie chce jesc tylko possac to dawalam smoka bo takie ciagle wiszenie na cycu
          to byla meczarnia.
          Za to noce na sztucznym ladnie przesypiala. Dawalam o 24 na spiocha a potem o 7
          sie budzila.
          • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 10.10.09, 14:04
            Smok odpadł. Nie toleruje go. (Maja, nie ja)
    • kugorki Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 17:10
      nie wiem czy tak Ci się uda. ja bym spróbowała tak:
      w ciągu dnia zaczęłabym podawać mieszankę i conajmniej godzinę
      potem-ściągnęłabym pokarm. kolejne ściągnięcie-dłużej niż 3h od poprzedniego. i
      tak butelka co 3h, a odciąganie coraz rzadziej.
      w nocy-na żądanie.
      teoretycznie laktacja powinna się tak ustawić "jak jej powiesz".
      teoretycznie byla świetni przygotowana (za drugim razem), z motywacją,
      wewnętrzną pewnością, że będzie ok. ale chyba nigdy się nie potrafiłam po prostu
      przyznać, że tego nie lubię. drugie dziecko choruje. pierwsze nie chorowało
      długo. ale sądzę, że drugie nie choruje dlatego, że je MM ale dlatego, że jako
      młodsze ma rodzeństwo chodzące do przedszkola :D
      ZDROWIA i spokoju :)
      • kugorki Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 17:12
        a co do wytwarzania więzi-starsza zawsze była tatusiowa, teraz jak chodzi do
        przedszkola-stęskniona za mną jest tak, że świata poza mną nie widzi!
        młoda natomiast miała okres, że nie chciała jeść z butelki od nikogo innego jak
        tylko ode mnie ;)
        ale jak wspomniałam o tym na forum KP to nikt tego nie zauważył, że jesteśmy
        "podobne"-my butelkowe i piersiowe. no, bo w końcu nie było za co zjechać ani
        skrytykować....
        • bweiher Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 18:07
          U nas też tak.Ale ja sie otwarcie przyznaję ze nienawidziłam
          karmienia.Nie było to nic przyjemnego.Karmiłam prawie pół roku ale
          powiem wam szczerze że to było masakryczne pół roku.Trzęsłam sie na
          samą myśl o karmieniu a jak dochodziła TA pora to pot spływał mi po
          plecach.Syn się darł,inaczej tego nie mozna nazwać a ja się
          denerwowałam.
          Z powodu moich nerwów mój mąż postanowił dać synowi butelkę.I nie
          było zadnych problemów.Młody załapał od razu,najadł się spokojnie i
          spał caaałe 3 godziny :)
          Dopiero jak zaczęłam karmić go butelka poczułam do niego
          czułość.Mogłam go przytulać,cmokać,głaskać w czasie karmienia.Nic
          mnie nie bolało,byłam spokojna i szczęśliwa.I mój syn zmienił sie z
          małego krzykacza w anioła.

          Butelka uratowała moja psychikę.
          I w drugiej ciąży już z góry wszem i wobec głosiłam ze będę karmić
          butelką.I tak też robię.
          Mam troje dzieci i wszystkie są zdrowe.Żadno nie brało antybiotyku
          a jedyne "choroby" to katar.A więc kwestia odporności to BZDURA.
          • rakas3 Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 22:20
            z ciekawosci weszłam na KP ;-)uwielbiam te oskarzenia o brak miłosci do dziecka,
            bo dostaje butle ;-)))) oraz o to jaka mu sie krzywde wyrzadza ;-) na
            pocieszenie, nie jestes jedyna wyrodna matka ;-) u mnie problem był troche inny.
            synek nie przybierał...własciwie to przez miesiac go głodziłam.przystawiałam,
            przystawiałam, całe dnie tylko go karmiłam i waga stała w miejscu. ja sie
            meczyłam strasznie psychicznie. gdyby nie mieszanka to pewnie wyladowałabym w
            psychiatryku... ktoras z dziewczyn napisała, ze dopiero po podaniu butli
            zaczeła sie cieszyc macierzynstwem. i u mnie tak było. synek zaczał przybierac,
            ja sie uspokoiłam i poczułam radosc, ze jestem mama.
            • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 09.10.09, 11:52
              aż się uśmiechnęłam jak przeczytałam :)
              Ale muszę teraz zwrócić honor drugiemu forum - dziewczyny podsunęły
              kilka powodów dla ktorych moja corcia nie spi w dzien i kilka
              rozwiazan - jesli zadzialaja, to ja wypocznę i odsunę w czasie
              przejscie na mieszankę (ale i tak przejdę, tylko pewnie nieco
              pozniej, bo będę mniej sfrustrowana).
              Sprawdzę nadmierne napięcie mięśniowe i spróbuję chusty.
              Muszę przyznać, że niektóre na prawdę pomogły - butelka Tommy T. i
              smoczek, ktory przypomina pierś - to na pewno ułatwi. Ja nie chcę
              zadnego szoku jej fundować tylko wszystko zrobić na spokojnie.
              Pojawily się też info jak karmić butlą a podtrzymać laktację i chęć
              malej do jedzenia z piersi w nocy (czy w dzien - obojętne).
              Tak ze zwracam im honor, bo na prawdę skorzystam z rad.

              Ale tu też ich dostałam mnóstwo i od razu sensowne - DZIĘKUJĘ!!! :)
      • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 08.10.09, 22:12
        No właśnie na forum KP próbują mnie przekonać, że tak na prawdę to
        nie jest to, że nie lubię. Że to coś więcej, że nie powinnam. A ja
        tego na prawdę nie lubię :(. Z wielu powodów. Diety, choroby żołądka
        (a nie mogę brać leków i to boli), koniecznośći rozbierania się
        czasem co 10 minut, nie rozbiorę się w miejscu publicznym, i jeszcze
        bo jestem z małą praktycznie cały czas sama - to + pierś =
        przeeksploatowanie... I jest to dla mnie za dużo... I sama nie wiem,
        co jeszcze.
        Ze smoczkiem mam problem - maleńka go nie toleruje. Próbowałam dwa
        tygodnie co dzień i się poddałam.

        Z wielu różnych powodów spróbuję jednego z podanych sposobów. Na
        razie szukamy podgrzewacza.

        Dzięki za radę :). W nocy postaram się karmić sama. W dzień na
        mieszance, ale może faktycznie zacznę od swojego w butelce? Zobaczę.
        Może córcia zaakceptuje od razu sztuczne mleko i nie będę musiała
        mieszać. Jak nie to będę ściągać i podawać swoje w butli.

        No a jak ją przekonać BEZBOLEŚNIE do tego, że pierś to nie
        pocieszyciel? No bo - jak pisałam - smoka nie chce.
        • dagne77 Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 09.10.09, 12:07
          Ja byłam na maksa nastawiona na karmienie piersią. Pomimo, ze nie
          sprawiało mi to żadnej przyjemności to karmiłam, bo wiedziałam ile
          dobrego daje pokarm mamy. Ale okazało się, że Majka jest pewnie na
          coś uczulona. Przeszłam na drakońską dietę, katowałam się byleby ją
          karmić. W końcu moja mama niemalże pod groźba powieszenia mnie,
          zmusiła mnie na przejście na butle, chociaż częściowe. Butla to
          wynalazek godny nobla!!!!Mała się super najada, pięknie odbija bez
          ulewania, zmniejszyły się problemy z brzuchem, mała się nareszcie
          zaokrągliła na buzi i przestała wyglądać jakby była ciężko chora. Ja
          jestem szczęśliwa więc i automatycznie Maja jest szczęśliwa, a chyba
          o to chodzi tak??? Karmię ją 2 razy dziennie piersią a 4 razy dostaje
          Bebilon Pepti. Potem wieczorkiem mogę sobie zjeść coś fajnego i napić
          się winka, bo karmię dopiero koło 10 następnego dnia. Jestem dzięki
          temu zrelaksowana co fantastycznie wpływa na malutką.Wstaje rano z
          ochotą i już nie przeraża mnie każdy następny dzień w domu....A co do
          "ciepła" i "bliskości"??? No przecież to ja karmię Maję tą butelką,
          mam ją na rękach, przytulam mocno, a ona patrzy mi się prosto w oczy
          i co chwila się cieszy, no więc chyba jest szczęśliwa, tak? I
          zrobiłam to właśnie dlatego, ze kocham moje dziecko i chcę być dla
          niej najlepszą mamą, a co to za mama zdołowana i kompletnie bez sił
          przez potworna dietę (królik, ryz, ziemniaki i woda mineralna)???
          Która nawet nie ma siły się z dzieckiem pobawić i powygłupiać!!
          • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 09.10.09, 14:32
            Moja Maja też jest na coś uczulona, dieta: mięso, kasza, pieczywo,
            woda - podobnie jak u Ciebie. Można się wykończyć. Udało Ci się ją
            karmić i butlą i z piersi? Czyli można!!! Przechodzę na ten
            system :))). Uwielbiam moją córeczkę - ale nie chcę chodzić wkurzona
            jak się nią zajmuję :).
            Buziaki dla Twojej Maji :).
            • dagne77 Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 09.10.09, 21:27
              Maje górą:)Oczywiście, że się da w sposób mieszany. Moja Majka od
              pierwszego karmienia rzuciła się na butlę i tylko krzyczała jak jej
              chciałam zabrać:)Niestety cały czas ma uczulenie od czegoś co
              jem....więc chyba będe musiała zgodnie z zaleceniem alergologa
              przejść na samą butelkę. Ale jeśli Twoja Majeczka nie będzie miała
              alergii przy takim sposobie karmienia to jest on naprawde wygodny-
              dziecko się najada, Ty możesz sobie czasem pofolgować kulinarnie a
              malutka dostaje codziennie porcję przeciwciał i samych dobroci z
              Twojego pokarmu.Pozdroawienia dla Mai z sadyby:)
              • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 10.10.09, 14:06
                Dzięki :). We wtorek idę z nią do lekarza - może doradzo dobór
                mieszanki (żeby córy nie przekarmić).
            • cherrylee79 Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 09.10.09, 23:55
              podałam butle mojemu synowi jak miał 3 tygodnie. Dziecko zmieniło się nie do
              poznania. Po prostu wczesniej było głodne. Dla mnie to też była ogromna ulga bo
              wreszcie mogłam wyjść z domu sama. Karmiłam mieszanie 4 mce i póżniej
              zdecydowałam że kończę karmienie piersią bo synek na niektóre produkty reagował
              uczuleniem i nie wiedziałabym czy to np ja coś zjadłam czy zaszkodziła mu np
              marchewka ze słoiczka. Samo karmienie piersią było dla mnie ok jednak nie
              znosiłam tego że mi ciekło z piersi, musiałam spać w staniku i nosić wkładki.
              • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 10.10.09, 14:03
                Maja na pewno nie jest głodna, bo przybrała na wadze niemal za dużo
                (na granicy normy) - przynajmniej wg lekarzy. Aż jedna pani dr
                kazała zredukować ilość karmień. Ale właśnie chcialabym czasem wyjść
                sama a Majuś żeby została z kimś na trochę. (na razie nie wiem z
                kim, ale liczę, że to nie będzie trwało wiecznie).
                • pilina_pl Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 13.10.09, 10:23
                  To i moja szybka historia. Już w ciąży nastawiłam sie na karmienie butelką,
                  zawsze miałam jakiś awers do widoku karmiących matek, postanowiłam na piersi
                  przetrwać tylko pare dni w szpitalu i tak też zrobiłam. Karmienie piersią dla
                  mnie było koszmarem, ból, wielkie ciężkie opuchnięte piersi i do tego fakt, że
                  przez te 3 dni Mały wisiał mi praktycznie ciągle na piersi, a jak się okazało
                  niewiele z tego wyciągał i był nawet jednego dnia dokarmiany glukozą w szpitalu.
                  Więc po 3 dniach katuszy wróciłam do domu i zrobiłam pierwszą mieszankę - od
                  razu tylko sztuczne, bez żadnego mieszania ze swoim mlekiem - Mały wciągnął
                  zaleconą na opakowaniu porcję i szczęśliwie spokojnie zasnął. I tak na początku
                  co 3 godziny. Owszem, początki były ciężkie bo wstawał i w nocy i trzeba było
                  poświęcić chwilę na przygotowanie, ale tu okazała się nieoceniona pomoc tatusia
                  i babci. Tak, dużym plusem karmienia sztucznego jest to, że ktoś oprócz mnie
                  może moje Maleństwo nakarmić, a ja bardzo potzrebowałam pomocy i odpoczynku po
                  powrocie ze szpitala. Z nabrzmiałymi piersiami poradziłam sobie w ciągu jakichś
                  3 dni - okłady z rozbitych tłuczkiem zimnych liści kapusty, wieczorem i rano
                  gorący prysznic na piersi i ograniczenie płynów. Jeszcze jedna ważna sprawa przy
                  butelce - Mały miał 3.5 TYGODNIA kiedy po raz pierwszy przespał cała noc -
                  ostatnie karmienie o 21ej a pierwsze około 7-7.30.
                  Co do bliskości - przytulam synka możliwie często, mam nosidełko więc często
                  noszę go po domu robiąc przy tym inne rzeczy (sprzątanie, gotowanie czy
                  surfowanie w necie). Teraz, kiedy Maleńki ma prawie 3 miesiące bawimy się
                  grzechotkami, on siedząc na swoim leżaczku albo leżąc na kanapie. I też uważam
                  że daje mu wystarczającą ilość swojego ciepła, bo zawsze przy zabawie aż tryska
                  szczęściem.
                  Dziewczyny, nie dajcie sobie wmówić że jesteście złymi matkami skoro karmicie
                  butelką. A kwestia odporności i alergii to naprawdę sprawa też otoczenia,
                  stykania się z różnymi zarazkami itp i uodparniania się na nie a nie tylko mleka
                  matki.
    • mad_die och jakie straszne są te mamy piersiowe 09.10.09, 21:59
      no po prostu okropne...
      • rakas3 Re: och jakie straszne są te mamy piersiowe 10.10.09, 09:16
        a gdzie to zostało napisane, ze takie okropne????niektóre mamy piersiowe sa moze
        za bardzo przewrażliwione i zafiksowane na jednym, ale nie okropne...

        zreszta ja znam same fajne mamy piersiowe ; moje psiapsiółki, moja rodzona
        siostra ;-)
        • rakas3 Re: och jakie straszne są te mamy piersiowe 10.10.09, 09:24
          szkoda, ze mamy piersiowe prowokuja sprzeczki ;-( nikt nikogo nie obrażał,
          dziewczyny pisza o swoich doswiadczeniach, a tu nagle bach- jak mamy butlekowe
          nie dowaliły nam to trzeba samemu, a co tam...
          szkoda, ze dyskusja z reguły schodzi do takiego poziomu ;-(

          to do mam piersiowych: BARDZO WAS PRZEPRASZAMY JESLI CZUJECIE SIE URAZONE
      • kugorki Re: mad_die 10.10.09, 12:27
        niektóre tak. tak samo jak niektóre butelkowe.

        po co przychodzisz i prowokujesz?

        tam nie pomogłaś, to tu chociaż nie przeszkadzaj.
        • rakas3 Re: mad_die 10.10.09, 14:52
          Kugorki zgadzam sie w 100%. ale niektórzy chyba tak maja, musza wprowadzic
          troche zametu, bo byłoby za nudno...
      • mama_z_sadyby Re: och jakie straszne są te mamy piersiowe 10.10.09, 14:01
        No przecież napisałam, że zwracam honor, bo dostałam dużo cennych
        rad, sugestii i w ogóle wsparcia. A Ty znowu nie czytasz
        wszystkiego... No tak, ale to w końcy Ty najbardziej krytykowałaś na
        KP.
        • mama_z_sadyby Re: och jakie straszne są te mamy piersiowe 10.10.09, 15:03
          Może koniec tego off-topic'u, co? ;)
          • mad_die Re: och jakie straszne są te mamy piersiowe 10.10.09, 20:54
            A Ty tak byś chciała każdemu mówić, co mu wolno, co nie wolno, co ma pisać, albo
            nie pisać, jak czytać i gdzie czytać, i kiedy ma się temat skończyć - nie za
            wiele wymagasz? :P
            W końcu to forum otwarte jest i wolno napisać, co się myśli, prawda?
            A Ty najechałaś na forum KP, że takie złe rady tam dostałaś.
            A ja Cię proszę, wejdź tam i przeczytaj dokładnie, co Ci napisałam - bo to ja
            pierwsza doradziłam Ci TO forum butelkowe właśnie, że tu mamy Ci lepiej
            powiedzą, niż my na KP. Ale nie, to ja jestem zła.
            Buahahaha...
            • mama_z_sadyby Re: och jakie straszne są te mamy piersiowe 10.10.09, 21:15
              A czytałaś w ogóle wszytko co tu napisałam o KP czy znowu tylko
              kawałkami? Bo jak wszystko to piszesz bez sensu. Ja czytałam kilka
              razy co tam napisałaś. Jeśli miałaś dobre intencje to chyba ton
              wypowiedzi Ci się pomylił. Jeśli złe - to masz co chciałaś. Tu to
              samo - najpierw prowokujesz a potem się dziwisz że Ci odpisują nie
              tak, jak Tobie odpowiada. Lubisz się kłócić? Nie masz gdzie się
              wyładować?
              "Ale nie, to ja jestem zła"
              Ty masz jakieś kompleksy?
              Współczuję.
    • mloda0242 Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 11.10.09, 11:34
      rany jak dobrze poczytać :)

      mama_z_sadyby napisała:

      > A pytanie jest proste: jak to
      > zrobić aby półtoramiesięcznemu niemowlęciu wprowadzić częściowe
      > karmienie sztuczne?

      ja po prostu któregoś wieczora po 6 tygodniach od porodu przygotowałam butelkę
      NAN, wręczyłam tacie i poszłam do wanny żeby nie słyszeć płaczu małej i nie
      wymięknąć; po paru minutach okazało się że żadnego płaczu nie było, Ida
      wciągnęła setkę NAN bez problemu i zasnęła na dłużej niż 3 godziny po raz
      pierwszy od urodzenia;

      > Nie znoszę karmienia piersią

      ja też tego nienawidziłam...

      > Ja wiem, że dzieciątko potrzebuje bliskości ale dam jej tę
      > bliskość inaczej, nie piersią, bo zwariuję w tym systemiej!

      miałam dokładnie to samo... ja wymyśliłam że będę ściągać pokarm i podawać go
      małej z butelki dokarmiając przy tym sztucznym mlekiem bo litrów swojego mleka
      to nie produkowałam; kupiłam laktator i okazało się że wpadłam z deszczu pod
      rynnę bo przerwy między karmieniami które chciałam spędzać z córką spędzałam ze
      sprzętem w dłoni... bez sensu, więc i laktator poszedł w odstawkę, pokarm zaczął
      zanikać, po 2 miesiącach nie było po nim śladu, Ida pięknie je z butelki, w
      końcu wiem ile zjada, zaczęła przesypiać noce, ja nie płaczę przy karmieniu, nie
      kombinuję jak tu schować się z gołą piersią na spacerze, nic mi nie cieknie za
      przeproszeniem, mogę wyjść do sklepu na 3 godziny bez nerwów o karmienie bo
      butelką bez problemu karmi tata; spędzam z nią całe dnie na zabawie, przytulaniu
      i pieszczotach i nie uważam żeby miała mniej bliskości niż dzieci karmione
      piersią...

      > Nie lubię, nie chcę, potrzebuję rady jak to zrobić sensownie.

      nie wiem czy poradziłam, na pewno się wygadałam, dzięki :)
      • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 11.10.09, 15:26
        Z podziękowaniami :).
        • dagne77 Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 12.10.09, 20:12
          Słuchajcie, nie ma co się kłócić. Mamy z KP to cudowne mamy, dające
          swoim dzieciom to co mają najlepszego, mamy kochające i chętnie
          dzielące się swoimi doświadczeniami. Przekonują każdego do karmienia
          piersią i mają w tym nieco racji, bo karmienie piersią na pewno daje
          ogromne korzyści maluszkowi i robią to w dobrej wierze. I tak samo
          mamy butelkowe mają rację, bo aby dziecko było szczęśliwe to i mama
          musi być szczęśliwa, i wszędzie mi to położne mówiły- karmić jeśli
          sprawia przyjemność, nie może być "na siłę". Poza tym niektóre mamy
          naprawdę muszą karmić butlą i nie mają wyboru. Niektóre dokonują
          takiego wyboru bo chcą iść do pracy, inne nie wytrzymują
          diety....Karmienie to nie koniec świata!!!!Jak się daje maleństwu
          dużo miłości, bawi się z nim, przytula, a maluch czuje się kochany i
          szczęśliwy to co za różnica czy pierś prawdziwa czy silikonowa???Za
          rok czy dwa już o tym zapomnicie. Tak więc nie ma co się kłócić i
          stresować na wyrost. Podać sobie ręce i iść ucałować swoje
          maleństwa!!!
          • mama_z_sadyby Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 12.10.09, 21:30
            Podpisuję się pod tym obiema rękami i piersiami :P
            • agarbien Re: Z piersi na sztuczne z wyboru. 16.10.09, 14:08
              Popieram!
              Dziękuję za ten wątek - rzeczywiście czytając posty i porady na KP
              można się zdołować:-(Ja też nie wytrzymałam karmienia piersią-już
              drugi raz, mimo, iż tym razem zakładałam, że będę karmić długo i
              szczęśliwie:-)nie wyszło...
              A co do przestawiania na butlę, to bardzo dużo zależy też od
              butelki , a raczej smoczka -np.mój mały nie chce jeść z aventu, a z
              lovi zjada chętnie.To samo dotyczy smoczka uspokajacza - osobiście
              polecam chicco smoczek fizjologiczny, cały kauczukowy, mięciutki, no
              i jak już nie dostaje cycusia, to przynajmnie smoczek imitujący
              sutek sobie possie:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka