mgos-hia
10.01.10, 21:16
moja córka (5.5 miesiąca) przez jakiś miesiąc robiła kupki z niewielką ilością krwi (pasemko, dwa). Jest alergikiem na bebilonie pepti, powoli rozszerzam jej dietę. Po wyeliminowaniu wszelkich potencjalnych alergenów nie było zmiany. W końcu postanowiłam zrezygnować z dopajania jej herbatkami i przeszłam na czysta wodę. Kupki po jakiś dwóch dniach poprawiły się. Nie było krwi (pojawiła się jednorazowo po podaniu obiadku z olejem sojowym- soja niestety ją uczula). Czy możliwe, żeby krew pojawiała się po herbatkach? Nasz pediatra twierdzi, że ta krew to na pewno z powodu alergii. My na własną rękę zrobiliśmy jej badania kału na obecność lamblii (brak) i ogólne (w którycm wyszło jedynie, że ma niestrawione resztki skrobi). Zastanawiam się czy badać ją w kierunku jakiś pasożytów, czy to faktycznie wina alergii. Teraz jest w porządku, kupki ładne (dziwnie to brzmi, jeśli pisze się o kupkach;)), ale boję się, że to jednak nie alergia tylko coś innego, a poprawa jest tylko chwilowa. Za 1.5 tyg mamy wizytę u alergologa, ale chciałabym pójść już z gotowymi wynikami (długo się czeka na wizytę). Właśnie, tylko co ja mam jej zbadać? Z góry dziękuję za odpowiedź.