wejda
27.06.10, 11:36
Pani doktor,
Urodziłam mojego Krzysia 7.04.2010. Był to wg lekarzy 37tydzien/ wg mnie 36.
Maly otrzymal 10pkt, choć mial niską wage urodzeniowa 1960 określono to
również jako hipotrofia plodu. Jaka tego przyczyna to do konca nie
wiadomo.Pierwsze dni w szpitalu karmiony byl sondą i na moje oko bardzo
rozciagneli mu żołądeczek. W 4 dobie mial niby zjadać 60ml-70ml. Mimo to od
początku synuś rozwija sie prawidlowo i szybko przybiera na wadze. Niestety
nie na piersi a na Bebilonie. Karmię go na żądanie co 2,5/ 3h. wychodzi to ok
7-8 karmien.W nocy ma dłuższą przerwę 4/5h.Więc daje sie wyspać :)
Tak czy inaczej Mały zjada 100 ml/ czasem 120.
Dodam, że raz dziennie otrzymuje z butli mój pokarm, którego jest bagatela aż
50ml :)a potrem dojada bebilon. Staram sie go również przystawiac do piersi,
ale po ich opróżnieniu, bądź znudzeniu sie dojada bebilon na moje oko nie
wiecej niz do tych 100/120ml.
No i po tym co opisałam zaczynaja sie moje wątpliwosci co do przyrostu wagi.
Po hipotrofii nie ma śladu, bo na dzień dzisiejszy Krzyś waży 6kg. ( 12 tyg).I
wygląda zdrowo.
Jednak zastanawiam sie czy mam się martwić tą waga, odchudzać? oszukiwać czyms
innym - np herbatkami? Czy zaufać instynktowi i zostawić tak jak jest? Z uwagi
na własną nadwage martwie sie czy nie przedobrzę.
Myślę , że nie bez znaczenia jest fakt, że starszy czterolatek jest obecnie na
90 centylu a i my rodzice jak wspomnialam nie nalezymy do najszczuplejszych.
Będę wdzieczna za poradę.
Z góry dziekuję
Dorota