Dodaj do ulubionych

Ach ta marchewka...

16.05.05, 13:05
Panie Doktorze,
mój synek od momentu kiedy zaczał jadac marchewke ma śniadą skórę i nie ma
różnicy w kolorze skóry i w tym czy zjdał on kilka łyżeczek marchewki jako
kilkumiesięczniak czy tez jak teraz zjada dwa obiadki Gerbera 190g, w których
w różnych ilościach ta marchew jest...
Czy mam sie niepokoić takim odcieniem skóry? Igor ma 15 m-cy, marchewke zjada
tylko pod postacia tych dwóch obiadków (w róznym natężeniu, bo rózny jest
przeciez skład 'słoiczków'), nie podaje mu dodatkowo marchewki w postaci soku.
Czy mysli Pan Doktor, ż emarchewki może być za dużo w diecie mojego syna?
Obserwuj wątek
    • piotr-albrecht Re: Ach ta marchewka... 17.05.05, 22:37
      Jest jej za duzo w stosunku do mozliwości Pani dziecka w przerabianiu karotenu -
      jest to właściwość indywidualna. Samo zabarwienie skóry nie jest żadna choroba
      jednak nadmiar karotenu moze niekiedy byc przyczyna pogorszenia łaknienia,
      powiększenia wątroby a czasem nawet nadcisnienia śródczaszkowego. Nie polecałbym
      odstawiac marczewki a tylko zmniejszyc jej dawkę.
      • mamaigora1 Re: Ach ta marchewka... 19.05.05, 11:58
        Dziekuje, tak tez zrobie - w miejsce zupy ze słoiczka juz dzis podam ugotowana
        przez siebie ogorkowa bez marchewki - drugie danie na razie bez zmian
        (słoiczkowe) i zobaczymy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka