martyna122
24.09.05, 17:34
U mojej córeczki stwierdzono refluks (bez ulewania) i zapalenie dolnego
odcinka przełyku. Od tygodnia bierze Losec i Gasprid, niestety poprawa jest
niewielka. Przed leczeniem płakała cały czas i nic nie chciała jeść, spokojna
była raz na jakiś czas, ale tylko w pozycji pionowej. Po tygodniu
przyjmowania leków nie płacze nawet gdy leży (oczywiście nie na płaskiej
powierzchni), ale nadal płacze podczas jedzenia i mało je. Coraz częściej
natomiast kaszle. Gorączki nie ma. Czy ten kaszel jest związany z refluksem?
Czy jest on niebezpieczny i co może oznaczać? Czy leki na nią nie działają, a
może nie powinnam wymagać znaczącej poprawy po tygodniu?