martadas
25.04.06, 23:28
Witam,
Moj Franek ma dwa miesiace i od pewnego czasu mamy problem - kazde karmienie
(moj pokarm z butli) konczy sie krzykiem - maly placze, jakby byl ciagle
glodny. Zjada i tak ponad norme, bo na kazde karmienie przynajmniej 150ml,
czesto wiecej (wazy gdzies ok. 5500). Raz zrobilismy eksperyment i myslac, ze
to z glodu, dalismy mu jeszcze - zjadl jeszcze 50 i dalej krzyk. Nie mam
pojecia, czy to mozliwe, zeby on chcial jeszcze wiecej??? Boje sie, zeby mu
za bardzo nie rozepchnac zoladka (czy to jestmozliwe u niemowlat?).
Oczywiscie jak tak krzyczy to nie ma mowy o zadnym bekaniu... tym tez sie
martwie, bo ostatnio udaje sie odbeknac bardzo rzadko. Poza tym Franio czuje
sie dobrze, nie ma kolek, chyba nic mu nie dolega. Czy ktoras z Was miala
podobne doswiadczenia?
Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
Marta