suemi1974
28.11.06, 15:29
Pani Doktor, od kilku tygodni wędruje ze swoim synkiem od lekarza do lekarza,
i jak na razie nadal nie wiem na czym stoję. Kilka tygodni temu u mojego 9
miesięcznego synka, pediatra stwierdzila zapalenie oskrzelików. Jedyny objaw
jaki byl widoczny golym okiem to nasilajace sie w ciagu trzech dni
pokaslywanie. Mały dostał leki,Budesonit i Ventolin. W czasie calej kuracji
(7 dni) małemu tez towarzyszyl słaby katar. Już po wizycie kontrolnej i
praktycznie zakonczeniu leczenia katar zacząl sie nasilać i trwa do tej pory
tzn 5 dni. Pediatra skierowała nas do laryngologa, poniewaz synek mial do
usunięcia zbyt duza ilosc woskowiny w uszkach. Pan dr po oczyszczeniu uszu,
skierowal nas do alergologa,z uwagi na niepokojący katar. Pani alergolog
stwierdzila, ze te infekcje maja podłoze alergiczne. Kazała odstawic mleko,
mały jest na Bebilonie 2 i zastąpic go albo bebilonem pepti, ktory z tego co
wiem w tej chwili wycofany jest ze sprzedaży, albo rozcienczonym mlekiem
kozim, kazala tez wyeliminowac z diety jajko kurze i mieso z kurczaka.
Zrobilismy tez testy pod kontem uczulenia na te produkty , ale wyniki będą
dopiero we wtorek. Tak sie zastanwaim Pani dr czy jest sens wprowadzania
nowego mleka przed poznaniem wyników. I czy to rzeczywiście moze byc alergia,
czy nie wystąpiłaby ona wcześniej gdyby tak było, synek ma juz 9 miesięcy.Co
Pani o tym myśli?. Z gory dziekuje za odpowiedz.
Pozdrawiam Aneta