mama-cudownego-misia
03.01.08, 08:45
Witam,
Od kilku dni mój maluszek (6 miesięcy, ale wcześniak, wiek
korygowany 4 mce) zupełnie nie chce jeść. Dostaje odciągane mleko z
piersi mieszane w proporcji 3:1 z bebilonem pepti (nie ma alergii,
ale pediatra na wszelki wypadek kazał na to mleko przejśc w okresie
kolek), i do tej pory zjadała co 4 godz. jakieś 150-170 ml, ładnie
przybierając na wadze. Od trzech dni jada co 4 godz. po 50-100 ml.,
a potem nagle zaczyna gadać, i nie sposób jej już nakarmić.
Jest wesoła, żywa, głośno gada, nie ma gorączki, kupy robi
regularnie, brzuszek jej nie boli, właśnie przed trzema dniami
nauczyła się obracać z brzucha na plecy i intensywnie ćwiczy
balansowanie nóżkami... Wszystko byłoby ok, gdyby nie ten koszmarnie
mały apetyt. Czy takie etapy dzieciom się zdarzają, czy tez jest to
powód do niepokoju i wezwania pediatry?