erni.live
29.08.08, 21:46
Bardzo proszę o pomoc Mamy,które miały podobne doświadczenia...
Konieczność przyjmowania silnych leków zmusiła mnie do odstawienia moich
obecnie 9tygodniowych bliźniaków od piersi.
Dzieci znały butelkę od urodzenia, bo w nocy dostawały mój odciągnięty
pokarm.Karmił je mąż,bym mogła się zdrzemnąć. Jadły z butelki chętnie,bez
problemu.Za dnia natomiast karmiłam tylko piersią)
Pierwszego dnia,gdy nie dostały piersi,w dzień jadły normalnie z butelki, ale
po wieczornej kąpieli zaczął się po prostu dramat. Maluchy zamiast jeść
trzymały butlę w buziach i rozpaczliwie płakały. Przesuwały ustami po
smoczku,denerwowały się i w ogóle nie chciały pić mleka. Szukały piersi.Cały
wieczór zawodziły tak, że pękały nam serca! W życiu nie słyszałam,by noworodki
potrafiły wydawać tak pełne żalu i cierpienia dźwięki.
Taki stan trwa już 2 tygodnie. Dzieci słabo jedzą, przy butelce marudzą,
szukają piersi,a kiedy okazuje się, że to guma jest krzyk albo zawodzenie.
Słabo śpią. I tylko sen powstrzymuje ich płacz. I tak w dzień i w nocy. Jestem
załamana.
Czy ktoś wie jak długo to potrwa? A może one nigdy nie zapomną o piersi...