matylda07_2007
20.09.08, 22:08
Otóż problem tyczy się mleka, kaszek i sinlaca. I butli jeszcze. Tzn. z butli tylko napoje.
Mleka nie toleruje, a na wszystkie potrawy o konsystencji kaszki (nie ma znaczenia gęstość) reaguje odruchem wymiotnym.
Daję Jej jogurty, sery, w akcie desperacji czasem również syfskie, słodkie serki homo.
Do niedawna w sumie problemu nie było. Rano jadła odrobinę mleka (z 50ml) z płatkami, później jogurt i sery. Radziłam sobie sama i radziłam innym mamom w podobnych kwestiach.
Niestety ostatnio rano zje dosłownie kilka łyżek, a jogurt też przestał wchodzić.
Wieczorem woli iść głodna, niż zjeść to, co jej daję. Dziś na kolację proponowałam Jej grzanki z serem, sinlac z owocami (prawie zwymiotowała) i jajecznicę. Nie zjadła nic. Później budzi się z 10 razy w nocy z głodu, a nawet na śpiocha wypycha z buzi językiem butlę z mlekiem. Wiem, że jest głodna, bo jak się naje wieczorem, to się prawie nie budzi, albo o wiele mniej.
I co tu zrobić, żeby wapnia i białka dostarczać?
Proszę o pomoc, bo mnie to martwi, a momentami krew zalewa.