Dodaj do ulubionych

MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!!

06.05.09, 21:08
Witam.

Jestem tu poraz pierwszy, lecz do tej pory szukałam pomocy na innych
forach. Czytam inne posty i coraz bardziej jestem załamana.

Mam 7,5 miesięczną córeczkę, którą od początku karmię piersią
(jedynie w 2 pierwszych miesiącach mała była dokarmiana mlekiem NAN
H.A. butelką Tommee Tippe). Od skończonych przez nią 6 miesięcy
(czyli 1,5 miesięca) próbuję rozszerzać jej dietę.

Sytuacja wygląda tragicznie: mała nie chce nic jeść, ani nic pić co
nie jest mlekiem płynącym z mojej piersi. Martwi mnie, bo jej
przyrosty na wadze są coraz słabsze (waga sprzed 2 tyg. 7,400- 25
centyl)
Nie chce butelki (próbowałam znaną już jej Tommee Tippe, Avent,
Canpol), nie chce także mleka modyfikownaego (Nan, Babilon, Bebiko -
beeee). Nie skutkuje także podanie mojego mleka przez butelkę. Nie
akceptuje także żadnych nowości - zupek, deserków - nic a nic.
Zarówno tych ze słoiczka, jak i robionych przeze mnie.

Nasz obecny schemat żywienia wygląda następująco:

ok 6-7 - pierś
ok. 8:00 - próba podania czegokolwiek (na początku przez miesiąc
były deserki - góra 3 łyżeczki, ostatnio konskwentnie próbuję z
kaszką - rezultat: 1 łyżeczka)
ok 9-10 - pierś
ok 13-14 - mleko modyfikowane NAN 2 (podane butelką zaraz po
zaśnięciu na spacerze - wypija różnie 60-120ml)
ok 16 - pierś
ok 18 - próba podania zupki lub kaszki (góra 3 łyżeczki),
ostatecznie znów pierś
ok 20 - pierś na dobranoc
ok 23 - pierś na pierwszą pobudkę
ok 1:30 - pierś na drugą pobudkę
ok 3 - pierś na trzecią pobudkę
ok 5 - pierś na czwartą pobudkę
ok 6-7 dzień zaczyna się od nowa z piersią....

Jak można się domyślać mam tego dość. Nie potrafię sobie kompletnie
poradzić z tym problemem.
Próbowaliśmy małą przytrzymać na głodzie kilka godzin - bez
rezultatu, potrafi nie jesć nic przez 7 godzin aż w końcu ja dam jej
pierś. Próbowaliśmy już z butelką, którą podaje mąż - niestety bez
pozytywnego skutku (pije jedynie na spacerze w tak zwanym półśnie).
Próbowaliśmy podawać mleko z kubeczka - nie ma efektu (z kubeczka
wypije trochę herbatki z malin i róży Hippa).

Czy ktoś ma pomysł jak nam pomóc??????????


Obserwuj wątek
    • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 21:18
      ale oc konkretnie chcesz zmieniac? Mala jest na piersi, a to oznacza czeste karmienia, takze w nocy, poniewaz wlasnie to nocne mleko jest najbardziej wartosciwoe i tluste. Jak dla mnie nie widze powodu do dokarmiania modyfikowanym, chyba, ze sama tego chcesz. Jednak nawet wprowadzenie butelki na noc moze nei "zalatwic" sprawy czestych pobudek. Co do nowosci w diecie - uwierz, poczatkowo malej wystarcza "lyzeczkowe" ilosci zupek, warzyw czy owocow. Proponuj przez kilka dni nowe danie, moze kiedys skusi sie na wiecej. Mozesz dodac do dania troche odciagnietego mleka - dzieck ozna ten smak, wiec moze latwiej zaakceptuje nowosc.
      • mharaszyn Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 21:38
        Co chcę zmienić?

        Po pierwsze nie chcę karmić tak często - wątpię aby mała wypijała za
        jednym razem więcej niż 80-100ml mleka z mojej piersi (podaję 2 za
        jednym razem)

        Mam zalecenie od lekarza aby karmić nie częściej niż co 3 godziny, 2
        posiłki zastąpić mlekiem modyfikowanym i jeden niemlecznym...
        Powód: mała w 3 tyg przybrała tylko 150 gr. Ponadto powinna jeść/
        uczyć się jeść a nie tylko pić mleko - ważne z punktu widzenia
        zdrowia i rozwoj (np. układ mowy).

        Dzieci w tym wieku jedzą już bułki lub biszkopty... Ponadto pojawia
        się problem z glutenem (według nowych zaleceń WHO już powinna go
        dostawać), a jak go podać jak nic nowego nie chce?


        • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 21:52
          Karmienie piersia jest karmieniem na zadanie, jezeli chcesz karmic rzadziej pozostaje ci butelka(zastanow sie, czy warto?). Zalecenia lekarza wydaja mi sie ciut bez sensu, skoro masz poddtuczyc dzeicko to na jaki grom ograniczac mu dostep do piersi, reglamentowac posilki. Po co zastepowac piers mlekiem modyfikowanym, kalorycznosc ktorego jest taka sama a moze i mniejsza niz mleka matki.
          i nie zrazaj sie niepowodzeniami we wprowadzaniu nowosci, w koncu kiedys mloda zalapie o co chodzi:-)
          • mharaszyn Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 22:15
            Trudno trzymać głowę do góry, kiedy każdy pyta "co dziś zjadła?"

            Ponadto - czas wracać do pracy. Szczeście, że mam wyrozumiałego
            pracodawcę, który zgodził się na wychowawczy. Ustaliłam, że w
            czerwcu wracam do pracy - Czas nagli.
            • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 22:27
              Mow, ze mleko:-)
              Do czerwca masz jescze duzo czasu, probuj miesznia ze swoim mlekiem, moze sie uda.

              I pisz, bedziemy sie zastanawiac wspolnie, co robic.
              • cafe_tee Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 22:42
                u mnie z "nowościami" było identycznie...
                Wrzask, płacz, plucie, odruchy wymiotne. Nie wiedziałam już co robić. Zaczęłam
                za radą koleżanki - do mleka dodawać najpierw - pół łyżeczki jabłuszka, po 2
                dniach prawie całą łyżeczkę itd. Mleko początkowo dzieliłam na 2 części - w dwie
                butelki. W tej pierwszej - dodatek jabłuszka albo brzoskwini - a w tej drugie,
                samo mleko (tak na wszelki wypadek).Codziennie zwiększałam porcję, aż pewnego
                dnia, chyba po 2 -3 tygodniach,dałam samo jabłuszko z brzoskwiniami i zjadła! To
                samo robiłam z zupą...mieszałam niewielką ilośc z mlekiem, po czym tą ilość
                zwiększałam co kilka dni... Teraz "nowości" już nie mieszam - podaję same.
                Ostatnio dziecko jadło rybę (!) ze słoiczka.
                Było naprawdę ciężko - ale warto się przemęczyć.
                Co do smoczka - canpol, dr browns, tomi tipi , avent - u nas nie zdał egzaminu.
                Tylko Nuk - profilowany. Córka "nie wiedziała" co z aventem robić - wypychała go
                językiem, płakała. Spróbowałam z nukiem z najmniejszym otworkiem i poszło :)
                trzymam kciuki i życzę duuuuużo cierpliwości.
              • yasemin1 Współczuje 06.05.09, 22:47
                Tak na prawdę to nie wiem jak ci pomóc, ale wydaje mi się że
                powinnaś być bardziej wytrwała w podawaniu mleka sztucznego. Nie
                chce to próbować raz jeszcze, może spróbować go wieczorem zmęczyć,
                wykąpać i podać mleko z jakąś kaszką (bardziej sycące jest takie
                jedzenie).Ponadto obiadki to on już dawno jeść powinien z tym też
                musisz coś zrobić, owoce też są ważne.

                Jak przeczytałam twój schemat to mi się słabo zrobiło - nie wiem czy
                ja bym się nie wykończyła przez 8 miesięcy z taka jazdą co noc.
                U nas było tak, że praktycznie od 3 miesiąca to juz w nocy nie
                jadł,ale on jest prawie od początku na mleku sztucznym.
    • melodi1 Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 22:40
      witaj mharaszyn...wiem co czujesz zwlaszcza jesli chodzi o piers, ja
      karmilam moja mala do 8 miesiaca wylacznie piersia i przerabialam to
      samo co Ty.........mianowicie ciagle przesiadywalam z wywalonym cycem
      (nie to zebym tego nie lubila bylo to dla mnie cos naturalnego bo
      przeciez nigdy nie podawalam butli) no i kilka karmien nocnych(nawet
      6 ).......na dodatek moja mala ma skaze wiec mialam ostra
      diete.......efekt tego byl taki ze juz opadalam z sil a na domiar
      zlego lekka depresja zaczela mnie lapac(ciagle glodna i nie wyspana)
      kilka razy probowalam podac butle, nutramigen jak corka miala 4 moze
      5 miesiecy,cudowalam mieszalam z moim mlekiem ,a ona nie chciala
      wziac tego do ust,krzywila sie mialam juz wizje ze do konca zycia
      bede ja karmic cycem :))) az tu nagle 10 dni temu mialam okropny
      bol zeba dentystka zrobila mi kilka zastrzykow znieczulajacych o
      karmieniu nie bylo mowy wiec kupilam nutramigen 2 i podalam malej
      butle 180 ml jakiez bylo moje zdziwienie jak ona z wielkim smakiem
      wciagnela wszystko na raz i usmiechnieta zasnela na moich
      rekach........:)2 dni pozniej nie karmilam juz piersia,a wczoraj
      mala przespala cala noc(dalam butle o 19 i nastepna o 7
      rano :))........dodam ze rowniez miala problemy z przybieraniem na
      wadze ostatnie dwa miesiace 300 g...............radze ci wiec
      probowac dalej z butelka bo moze mala cie zadziwi ktoregos dnia ,a
      jesli chodzi o nowosci to sie nie martw az tak bardzo bo do
      pierwszego roku zycia mleko jest podstawa zywieniowa zycze Ci
      powodzenia
    • mamamarc Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.05.09, 23:28
      Mharaszyn z tego co przczytałam to Twoje dziecko je całą dobę na
      okrągło. Jeżeli o 7 je pierś to jak o 8 ma mieć ochotę na coś
      nowego. ALbo na obiadek w 2 godziny po butli mleka modyfikowanego.
      Próba nauczenia jednocześnie wszystkiego spełznie na niczym.
      Mój synek początkowo też był niechętny do nowości, za to w nocy
      piersi domagał sie co 30 minut - powiedzmy szczerze - nie z głodu a
      z przyzywczajenia.
      Ja w 3 godziny po porannej piersi dałabym znów pierś lub mleko
      modyfikowane. Po kolejnych 3 godzinach jabłuszko, marcheweczkę lub
      zupkę. Po kolejnych 3 godzinach znów pierś lub mleko modyf. I potem
      ewentualnie po kolejnych 3 kaszkę. Jeżeli nie zje któregoś posiłku
      to kolejny dałabym najwcześniej po 2 godzinach a nie od razu pierś.
      Dziecko musi zgłodnieć żeby jeść - uwierz mi. Dawaj nowości codzień
      ale bez nerwów, nie zje to za 2 godziny znów spróbuj nowość i
      dopiero jak znów nie zje to daj jej pierś od razu aby nie przeciągać
      czasu bez jedzenia.
      Twoja córcia sporo je w nocy więc nie grozi jej raczej głodowanie.
      Dawałam synkowi tak jak ty, jak nie zjadł to zaraz pierś żeby nie
      był bez jedzenia i też mi sie koło zamykało. Karmienia nocne musisz
      jescze pociągnac bo mleko nocne najbardziej kaloryczne.
      Ja ostatecznie w 10 miesiącu przetrzymałam synka do 2-3 w nocy i
      wtedy dawałam pierś (wcześniej o 19). Wrzeszczał w nieboglosy ale po
      tygodniu przywykł i budzil się o 2-3 na mleko. Potem karmiłam go już
      ile chciał. Po jakimś czasie zaczęłam mu dawać wieczorem mleko
      modyf. z kleikiem i przetrzymywałam go do 4-5 rano (znów tydzień
      walk i porażka bo zęby, ale w tydzień po wyrżnięcu się kolejna próa
      z awanturami w nocy i przywykł). Potem jadł 5-6 rano, a całkowite
      zakończenie karmień nocnych dopiero w 15 miesiącu.
      Podejrzewam że córa wyczuwa jak bardzo CI zależy na rozszerzeniu
      diety i też się denerwuje. I butla i nowe jedzonko i kaszka, to
      strasznie dużo nowosci. Najpierw popróbuj przez tydzień czy dwa z
      samą marchewką czy jabłuszkiem. DOpiero potem z butlą. Nie wszystko
      naraz, bo wtedy masz bunt i chce tylko pierś. Moim zdaniem na
      początek tylko jeden inny niż pierś posiłęk dziennie, po tygodniu
      dwóch drugi. Przy czym butla czy kaszka to też nowość.
      Pozdrawiam i powodzenia.
    • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 08.05.09, 11:16
      A probowalas Sinlacu? Posolek bezmleczy rownie wartosciwy jak mleko, dzieci czest go uwielbiaja.
      • okri2 Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 09.05.09, 11:55
        ja napiszę pewnie coś zupełnie odwrotnego niż moje poprzedniczki. Karmiłam moją
        córcię wyłącznie piersią do 5 m-ca. Potem wprowadziłam nowości i waga koszmarnie
        spadała (a pediatra kazał jeszcze więcej wprowadzać, żeby waga ruszyła).
        W 7 m-cu trafiłyśmy do szpitala - zakażenie ukł.moczowego. Byłam w sali z inną
        mamą karmiącą i napatrzyłam się na jej karmienia. Aż mi się głupio zrobiło.
        Rówieśnik mojej, a taki grubiutki i nowości jeszcze nie znał.
        Po powrocie do domu cały 8 i 9 miesiąc była wyłączeni pierś, na każde kiwnięcie.
        Spałyśmy razem, żeby nie ograniczać dostępu do tłustego mleczka, przy okazji ja
        się wysypiałam karmiąc na śpiocha. Przez te 2 miesiące córcia przybrała na wadze
        2kg!
        Nasze mleko jest wartościowe i bardziej tłuste niż zupki, czy deserki. Przy
        częstym przystawianiu laktacja tak rusza, że leje się człowiekowi po nogach, a
        dziecko z wielkim brzuszkiem raczkuje z uśmiechem na ustach.
        Powrót do pracy - to tylko 8h i 2-3 karmiania. Można odciągnąć mleko i mieszać z
        kaszkami, dodawać do zupek, podawać kubkiem niekapkiem.
        Będzie dobrze!
        Dziecku zmienia się skokowo, więc to co jest dzisiaj, jutro może nie mieć
        miejsca. To,.że dzisiaj nie je nowości - nic nie znaczy.
        Poza tym dziecko chętniej jada to co mu dają, jeśli nie widzi mamy. Skądś wie,
        że Mama w pracy i musi przecież coś jeść.
        Zdarza się też tak, że dziecko nie je przez 7h, jak jest mama w pracy, ale to
        też nie problem. Jak dziecko przesypia 7h w nocy i nie je, to się nie martwimy?
        Więc jak w dzień nie zje to też będzie ok
        Wiem jak jest ciężko, potem tak miło się wspomina te chwile z dzieckiem przy
        piersi :)
        Powodzenia
        • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 09.05.09, 13:22
          To chyba niezbyt dokladnie przeczytalas wszystkie odpowiedzi:-)
    • madziamro Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 09.05.09, 13:13
      Właśnie zamierzałam napisać prawie identyczną prośbę o pomoc.

      Córeczka ma 5,5 mies. do tej pory tylko na piersi, a kilka razy w miesiącu moje
      mleczko z butelki gdy zostawała z tatą kilka godzin, jadła wtedy bez problemu.
      Przez ostatni miesiąc nie miała okazji jeść z butelki.

      Za 3 tyg. wracam do pracy, a ona nie chce butelki. Próbuję konsekwentnie od 5
      dni. W ogóle nie dostaje piersi, próbuję moje mleczko dawać jej butelką,
      konsekwentnie już szósty dzień odmawia!!! Żeby jej nie "zagłodzić" czy nie
      odwodnić to podaje jej butelkę "na śpiocha", wtedy zje, ale musi dobrze spać, bo
      gdy dopiero usypia to nie weźmie jej do ust, taka czujna.
      Próbowałam różne smoczki, łyżeczkę, niekapek, mleko moje i w proszku, słoiczki,
      kaszkę i nic.Zostawiłam męża samego z nią, też nie chciała, więc wróciłam, żeby
      nie czuła, że oprócz starty cycusia straciła jeszcze mamę.

      Na dobę na śpiocha zjada łącznie około 600-700 ml, czy to wystarczy???

      Dużo ją noszę, przytulam, całuję, żeby psychicznie nie odczuła straty cycusia.
      Bo o to najbardziej się boję, że ona przeżywa stratę cycusia. Wydaje mi się, że
      mnie się śmieje ;-(((
      Chciałabym ją dalej karmić piersią jak będę w domu, ale dopóki się nie nauczy
      jeść chociaż jednego posiłku dziennie w inny sposób to muszę być konsekwentna.
      Przez tą próbę nauki będę miała inne rzeczy do oduczenia :-) dużo ssie smoczka
      uspokajacza (no właśnie takiego lubi, do karmienia kupiłam jej prawie
      identycznego), noszę ją na rękach, usypiam na rękach....

      Najdłużej nie jadła 10 godzin, potem karmiłam ją na śpiocha. Jak się budzi to
      jest najedzona i wszystko jej się wydaje być w porządku. Ona pewnie myśli, że
      dalej dostaje cycusia, nawet nie kojarzy najedzenia z butelką, może nie karmić
      jej przez sen.
      Kiedyś jedna lekarka powiedziała, że jak zgłodnieje to zje z butelki, bo nie
      będzie miała wyjścia. No ale ile godzin mam ją trzymać bez jedzenia i picia??
      Serce mi się kraje gdy ona płacze, chociaż po kilku dniach to prawie w ogóle, bo
      gdy jest smutna czy głodna to utulam ja do snu na rękach, a potem karmie.

      Jakieś rady?
      Będę dalej śledziła wątek,
      mharaszyn napisz czy coś się zmieniło ?
      • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 09.05.09, 13:37
        A musisz podawac jej mleko w czasie twojej nieobecnosci? Moze lepiej konsekwentnie probuj roszerzyc diete o posilki niemleczne (zupy, owoce, kaszki bezmleczne, sinlac). Kurcze, szkoda tracic karmienie piersia... A mleko mozna podac jej lyzeczka. Wiem ,ze wymaga to od opikuna wiecej wysilku niz butelka, ale chyba warto. I nie zabieraj jej piersi.
      • madziamro Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 09.05.09, 23:27
        W szóstym dniu odzwyczajania od piersi córeczka wreszcie zaczyna się poddawać.
        Zjadła dzisiaj popołudniu i wieczorem 2 razy po 5 łyżeczek kaszki, Wcześniej
        dodawałam do niej mojego mleczka, dzisiaj nie dałam i zjadła, może to przypadek.
        Zjadła też 2 razy butlę mojego mleka, tak normalnie a nie na śpiąco. Rewelacja.

        Mam taką wielką ochotę dać jej w nagrodę wreszcie tego cycusia, ale jeszcze
        muszę troszkę poczekać, żeby nie namieszać jej w główce. Chociaż jak za kilka
        dni zaakceptuje już zupełnie butelkę to może nie będzie chciała już piersi, a ja
        tak bym ją jeszcze chciała pokarmić.
    • mharaszyn Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 10.05.09, 21:03
      Obiecałam napisać, więc piszę...

      Od 01.05 do 10.05 mieliśmy dłuugi weekend. W ten czas dużo się
      działo, wyjeżdzaliśmy do rodziny, odwiedzali nas goście - było więc
      dużo ludzi, i dużo okazji do rdzinnego jedzenia. iKażdą taką okazję
      wykorzystaliśmy by podać coś małej do zjedzenia. Jakże się
      zdziwiłam, kiedy zjadła (przy gościach) 1/3 słoiczka zupki
      jarzynowej... innym razem drugie tyle. A dzisiaj wciamała
      poduszonego (rozdziabdzianego) ziemniaczka pomaczanego w papce
      marchewkowej. Fakt faktem, że córa zajadała się wszystkim, będąc
      absorbowana czymś przez innych. Ona chyba po prostu nie lubi samego
      siedzenia i jedzenia... Nudno tak :)
      Udało nam się też podać jej parę razy - po kilka łyżeczek deserku
      czy kaszki - kiedy leżała na brzuszku... :) Wtedy z chęcią i
      ciekawością otwiera buzie.
      Jestem przeszczęśliwa, bo coś w końcu ruszyło do przodu. Teraz tylko
      popracujemy z mężem nad jakimś rytuałem. Nie jestem zwolennikie
      uczenia jedzenia dziecka, wszędzie, byle gdzie i byle jak.

      A co do karmienia piersią = uwielbiam to. I pewnie szybko nie oddam
      porannego czy wieczornego karmienia. Nie mniej jednak chciałabym
      zmienić częstotliwość karmienia nocnego, czy też by dziadkowie mieli
      czym nakarmić, gdy wrócę do pracy.
      Póki co sprawdza się podawanie butelki w półśpie na spacerze.

      Dziękuję wszystkim za wsparcie. Pewnie to nie koniec moich trosk,
      ale już mi lepiej :)
      • okri2 do madziarmo 11.05.09, 22:37
        Piszesz same sprzeczności. Z jednej strony chcesz karmić piersią, a z drugiej
        piszesz o wielkiej chęci karmienia butelką, co za tym idzie - ograniczanie
        piersi. Butla b.b.często doprowadza do odrzuceniem piersi przez dziecko - to
        statystyki. Z ciekawości będę śledzić Twoje posty (dopiszesz się do tych
        statystyk?).

        Ssanie przez butelkę rozleniwia dziecko, dlatego następuje odrzucenie piersi,
        której ssanie wymaga wysiłku.
        Jestem zasady: po co psuć coś, co dobrze działa?
        Dietę piersiowego dziecka zaleca się rozszerzać po 6 m-cu. Moje poprzedniczki
        napisały o przyrządach do karmienia, które nie zaburzają techniki ssania.
        Chcę dla was dobrze :) Pozdrawiam
        • okri2 Re: do madziarmo 11.05.09, 22:52
          dopiszę jeszcze, że dzieci których Mamy wracają do pracy bardzo chętnie zjadają
          to co mu opiekunka lub Babcia zaserwuje. Moja córcia ode mnie niczego nie
          ruszyła, a jak mnie w domu nie było to jadła aż jej się uszy trzęsły.
          Jak dla mnie to Ty katujesz od kilku dni to biedne dziecko.
          Pierś to nie tylko jedzenie, to też poczucie bezpieczeństwa, ukojenie,
          uspokojenie, smoczek, picie, MAMA!!
          Przygotuj się też na ewentualne problemy z piersiami. Wspomniałam o zaburzeniach
          w technice ssania, piersi mogą to boleśnie odczuć.
          Tysiące, miliony matek wraca do pracy i z powodzeniem karmi piersią. Ich dzieci
          jadają od opiekunek lub nic nie jadają czekając na cycusia i świat się nie wali.
          W pracy będziesz pewnie z 8-10h, a w domu aż 14-16h
          ech...
          • okri2 Re: do madziarmo 11.05.09, 22:59
            kurcze, aż mnie korci, żeby podlinkować Ci wątki o odrzuceniu dziecka piersi z
            powodu butli
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=95027220&wv.x=1&a=95101594
    • madziamro Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 11.05.09, 22:35
      Jest odrobinkę lepiej. Zjada kilka łyżeczek gęstej kaszki, zupki ze słoiczka,
      ale bez marchewki bo jakoś miała po niej odruch wymiotny, troszkę jabłuszka czy
      banana skrobanego.
      Ale pije nadal tylko przez sen!

      Zastanawia mnie ile godzin może nie pic, żeby nie miała żadnych problemów
      zdrowotnych ???

      Bo bardzo chcę jej oddać cycusia. Myślę, żeby zrobić tak:
      oddać cycusia, a jak będę w pracy to jadłaby 2 posiłki: kaszkę i zupkę lub owoc
      (mam jeszcze 2 tygodnie, więc liczę, że przejdziemy od tych kilku łyżeczek do
      pełnego posiłku).
      Ale zastanawia mnie jak długo może nie pic, przecież idzie lato.
      W zupce czy kaszce jest woda, ale to przecież za mało.

      Chyba, że jak naprawdę będzie spragniona to jednak wypije ( a przecież umie pic
      z butelki)?

      Albo ostatecznie opiekunka da przez sen jak będzie szła na drzemkę i jakoś
      przetrzyma bez piersi.
      • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 11.05.09, 22:53
        Jak bedziesz ja karmic piersia to dodatkowe pojenie nei bedzie konieczne, wiec sie nei martw.

        Z kaszek moze sprobuj sinlacu - zastepuje posilek mleczny sam w sobie melkiem nei bedac. I mozna go podac lyzeczka.
        • madziamro Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 12.05.09, 14:24
          nawet jak nie będzie piła przez 9 godzin w lecie tylko kaszka i zupka lub owoce
          to nic jej nie będzie na pewno?
          • dordulka Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 12.05.09, 23:38
            Jezeli przed pojsciem do pracy ja nakarmisz piersia i po powrocie piersi nie bedziesz "żałowac", a miedzyczasie mala dostanie zupe i owoce, ktore wode przeciez zawieraja, to powinno jej to wystarczyc. Moze sie tez okazac, ze jak przyjda upaly, to mloda sama "upomni" sie o piecie, albo przynajmniej bez problemu zaakceptuje podany napoj.
            • okri2 Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 12.05.09, 23:59
              dokładnie tak jak dordulka napisała :)
    • mharaszyn Nowe odkrycie. 13.05.09, 21:23
      Pisałam ostatnio, że córa zajdała się ziemniaczkiem. Dzisiaj
      odkryłam, że smakuje jej także puree ziemniaszane z indykiem ze
      słoiczka. Ona po prostu lubi gęstsze papki, a nie takie żadkie jak
      w deserkach. A ja usilnie próbowałam jej dawać deserki...

      Postanowiłam także zrezygnować z picia butlą. Nie chiałam i nie chce
      zastępować nią piersi. A tymbardziej stresować dziecko. Będziemy
      uczyć pić się z kubeczka (zauważyłam chęć i ciekawość). Niestety mam
      nakaz roszeszania diety przez lekarza - nie może być więc wyłącznie
      na piersi. Zrobiliśmy badania morfologii - i wyszło, że mała ma
      niepokojący wysoki poziom wapnia. Reszta wyników akceptowalna.
      • barbara.gierowska Re: Nowe odkrycie. 17.05.09, 23:31
        Witam,
        Przy wysokim poz wapnia prosze unikac kaszek ryzowych
        • mharaszyn Re: Nowe odkrycie. 18.05.09, 21:40
          Witam i dziękuję za sugestię.

          Przez chwilę byłam uradowana. Niestety wróciliśmy do puntku wyjścia.
          Były takie 2 dni, kiedy mała zjadła po 1/2 słoiczka puree
          ziemniaczanego z indykiem. Niestety 3 dnia już nic nie chciała... i
          tak od 3 dni nie da się na nic skusić.

          Przyznam, że w sobotę wyszedł jej pierwszy ząbek, więc pewnie to
          jest jakaś przyczyna owej niechęci... Ponadto od tych kilku dni ma
          problem z wypróżnieniem się. Dwa dni były bezkupkowe. A od wczoraj
          robi z cięzkim trudem takie twardsze stolce.

          Dziś podwieczór uradowałam się na nowo. Małą zaciekawił jogurcik z
          malin z Nestle (po 6 mies.) - zjadła parę łyżeczek mimo iż była
          zaraz po karmieniu. Szkoda tylko, że ten jogurcik zawiera wapń... a
          jak wiadomo mamy go za dużo (wynik powyżej 500).
          • matylda07_2007 Re: Nowe odkrycie. 18.05.09, 21:52
            Spróbuj znowu czegoś innego. Może ziemniaki z indykiem już się Małej znudziły.
            I nie ucz pić z butli. Na rynku jest mnóstwo kubków kapków i niekapków.
            Moja Młoda długo nie umiała pić z niekapków i walały mi się po szufladzie. Tych, które trzeba było ścisnąć dziąsłami, czy tam zębami, w ogóle nie akceptowała. Zaczęłyśmy od kubka z miękkim ustnikiem nuk'a (kapkiem), a teraz najczęściej pije z niekapka avent'u. Wystarczy mocniej pociągnąć i leci.
            Pije też przez słomkę, ze zwykłego kubka... no ze wszystkiego już :)
            Próbuj, próbuj i się nie stresuj. Coś Jej w końcu podejdzie (mojej córce podeszło dopiero, jak sama zaczęłam Jej gotować. Nie chciała jeść tych bezsmakowych papek ze słoików).
    • madziamro Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 21.05.09, 22:25
      mam rewelacyjną córeczkę !!!

      po jakiś 10 dniach zaakceptowała butelkę tzn piła z niej moje mleko tak
      normalnie a nie na śpiąco, więc oddałam jej pierś w nocy, a w dzień nadal
      butelka, tak przez 2 dni. A teraz karmię ją piersią a tylko raz dziennie daję
      jej moje mleko z butelki, tak, żeby pamiętała o butelce, że to też jedzonko.
      Czasami wypije z butelki też troszkę wody czy herbatki/

      Je po pół słoiczka obiadków i kaszkę łyżeczką.

      Więc jednak się da tzn, nauczyła się jeść z butelki i łyżeczki, rozszerzamy
      dietę, a jednocześnie dalej ssie pierś bez problemu.

      Jestem taka szczęśliwa, mam nadzieję, że innym też się uda

      i dzięki za wszystkie rady i słowa otuchy
      • madziamro Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 01.07.09, 22:49
        Muszę napisać!

        Wcale już nie jest tak różowo, tzn:
        pewnego dnia córka odmówiła butelki, dałam jej pierś, drugiego podobnie i
        niestety, mimo płaczów jej i mojego, zmarnowałyśmy cały tydzień, bo po oddaniu
        piersi znowu nie chce butelki (a większość dzieci ma podobno inaczej ;-) )

        Ale z innymi jest pokarmami jest lepiej, a nawet bardzo dobrze, je wszystko
        łyżeczką, tzn. kaszkę na śniadanie, słoiczek (ostatnio już cały) na obiad i
        około 1/2 słoiczka deserku owocowego i pije czasami herbatkę, też łyżeczką ;-) A
        wieczorem, w nocy i rano pierś.

        Podejrzewają ją o anemię, zastanawiam się jakie jeszcze jej posiłki mogę dawać,
        choć je niby zgodnie ze schematem?

        Więc dzieci są różne, ale najczęściej się przystosowują jakoś do nowej sytuacji.
        Moja kategorycznie nie chce butelki, niekapka też nie, ale z łyżeczką radzi
        sobie świetnie, ostatnio nawet, daję jej łyżeczkę do ręki, a ona trafia do buzi,
        ma skończone 7 miesięcy.

        Życzę wszystkim wytrwałości !
        • barbara.gierowska Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 02.07.09, 14:39
          Witam,
          w przypadku anemii cennym źrodłem zelaza jest mieso i żóltko
        • mharaszyn Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 11.07.09, 18:56
          U nas były 2-3 tyg, gdzie wydawałoby się, że sytuacja się
          unormowała. Mała zaczęła jeść i nasz schemat wyglądał tak:
          6: pierś
          8-9: mleczna owsianka lub Nestle sinlac (ok. 50ml) + parę kawałków
          chlebka z masełkiem;
          12: jogurt misiowy nestle lub misiowy sad + pierś.
          ok 15: obiadek z naszego talerza (rozdziabdziany ziemniaczek +
          kurczaczek)
          ok 17: 1/2 słoiczka suszonych śliwek lub starte jabłuszko;
          ok 19-20: Nestle Sinlac (ok 100ml) lub Kaszka ze słoiczka Hipp na
          dobranoc (raz udało się zjeść 190g!!!).
          ok 21- pierś na dobranoc
          ok 12-1, 3-4 - pierś. i o 6 rano pierś na nowy dzień. Taki schemat
          udało nam się osiągnąć na wakacjach (byliśmy nad morzem). Zaraz po
          powrocie ja miałam sensacje (wymioty i biegunka) a dzień po moja
          córeczka. Trwały jeden dzień. Od tego czasu (już ponad tydzień) mała
          nie che jeść i powyższy schemat szlak trafił.

          Nie chce Sinlacu, nie chce mlecznej owsianki. Nie chce jesc dań ze
          słoczika (wcześniej tez nie jadła) ani moich zupek.
          Je tylko chleb, trochę ziemniaka, jogurt, przetarte jabłko.

          Jestem załamana i wpadam w kolejną depresję...
    • ila79 Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 06.07.09, 14:18
      Mhraszyn, jeśli karmisz piersią, to pozwolę sobie wkleić tu link do
      najmądrzejszego materiału na temat jedzenia dzieci piersiowych, jaki
      zdarzyło mi się przeczytać. Nie wiem do końca jaką macie sytuację,
      ale lekarz proponujący 7 - miesięczniakowi zastępowanie piersi butlą
      niekoniecznie musiał mieć najlepszy pomysł...Przepraszam że się tak
      wtrącam niezgodnie z tematyką forum, ale może Ci to akurat pomoże.
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,95740548,95740548,Karmienie_piersia_a_inne_jedzenie_niejadki_.html
      • wiesia140 Re: MEGA poblem z karmieniem- totalna porażka!!! 12.07.09, 13:37
        Zajrzyj też tu forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka