IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 23.04.09, 16:52

Dimanche de Pâques

Beur Aziz, przestał na kierownicy limuzyny wystukiwać palcami skoczny rytm,
algierskiej muzyki, gdy usłyszał polecenie wyjazdu. Mimo, że był zatrudniony
tutaj jako kierowca, ochroniarz i człowiek do wszystkiego, taka prawa ręka
Patrona, był także jego dłużnikiem, powiernikiem, wręcz przyjacielem, któremu
zawdzięczał wszystko, co teraz posiadał, łącznie z życiem a nade wszystko
życiem. I to właśnie, pozwoliło mu na prośbę o powtórne podanie kierunku jazdy.
- Sluchac???- Spytał kalecząc język polski.
- A ty, co, przestałeś rozumieć po francusku?! L’eglise de polonaise à côté
Place de la Concorde!
Monsieur Henri, Directeur Sociétè Nationale... dzisiaj nie był skłonny do
żartów, można powiedzieć nawet, że był w złym nastroju toteż Aziz, bez
zbędnych już komentarzy, włączył się szybko w paryski ruch drogowy.
Te święta, kolejne, chyba już dwudzieste a może dwudzieste piąte, spędzane na
obczyźnie a w każdym razie nie w rodzimym kraju, daleko gdzieś stąd, mogły być
inne. Po długich staraniach odnalazł był swoją zaprzeszłą miłość, przez którą
i dla której wyemigrował, i tułał się po świecie. I chociaż w morzu krwi,
tortur, milionów malarycznych kambodżańskich komarów, upadkach i powstawania
gigantycznych fortun, oszustw podatkowych, fałszywych tożsamości, w objęciach
tanich i trop cher dziwek, huraganowym ogniu karabinów maszynowych, cichych
jęków gardeł podrzynanych ostrymi jak brzytwa bagnetami - Boga nie znalazł -
postanowił właśnie dzisiaj w niedzielę wielkanocną, podziękować jemu za to, że
Ona – żyje. Podziękować, mimo, że nie chciała się z nim spotkać.
Wierni zaśpiewali.
Ne cherchez pas parmi les morts celui qui est vivant
Ne cherchez pas de parmi les morts, il est ressuscité.
Il est sorti de son tombeau
Le Seigneur Jésus!
Il s’est dressé victorieux
Le Seigneur Jésus!
Il est vraiment Ressuscité
Le Seigneur Jésus!
Il est présent à nos côtés,
Le Seigneur Jésus!
Il a vaincu toutes nos peurs,
Le Seigneur Jésus!
Il a chassé toutes nos nuits,
Le Seigneur Jésus!
Il est Soleil pour notre vie,
Le Seigneur Jésus!
Też miał ochotę zmartwychwstać, skończyć z przeszłością, wrócić do Niej,
słońca swego, na resztki pozostałego życia…
Uwagę modlących, przykuł dźwięk tłuczonego szkła tak odmienny od modlitewnego
uniesienia i zaraz potem głośne przekleństwo - Ku..., uważaj Stachu tyle wódki
ku... się zmarnowało - w jego langue maternelle. To dwóch pijanych mężczyzn,
biadoliło nad rozlanym alkoholem. Ich głos dobiegł z przykościelnego placyku.
Poczuł rumieńce wstydu na twarzy, słysząc francuski komentarz dobiegający z
boku: Igrave comme Polonaise.
Na szczęście, na piersi nie miał tabliczki z napisem Je viens de Pologne. I
zajście, skomentował nienaganną francuszczyzną Ça le vrai. Jak to się mówi -
polackość? polskość! – momentalnie mu przeszła.
Wychodził z kościoła św. Madeleine, oszalały ze wstydu. Był wzburzony,
wściekły i zmaltretowany psychicznie. Azizowi, rzucił tylko krótkie polecenie
- Klub Weterana.
- Tak, tam. - Dodał widząc, że Aziz niedowierzająco doprasza się o kolejne,
potwierdzenie la direction jazdy.
Im bliżej był klubowych drzwi, tym bardziej czuł, że serce chce mu wyskoczyć z
piersi; waliło młotem jak nigdy przedtem, przed żadną akcją bojową.
Klubowy gwar, cichł. Mężczyźni z niedowierzaniem na twarzach, odstawiali
kieliszki z winem, wyjmowali z ust papierosy. Weterani wstawali z krzeseł a za
nimi młodsi, przyjmowali na znak szacunku postawę na baczność, na widok żywej
legendy.
Mon Dieu… toż to… impossible, ale jednak - le colonel Henri de Karpin!
Roty Legii Cudzoziemskiej, odśpiewanej na cześć przybyłego Henryka
Karpińskiego, nic nie śmiało zakłócić.
Brzmiała dostojnie.
Paris, 13 Avril 2009
Określenie beur, odnosi się do żyjących we Francji, potomków imigrantów z
Afryki Północnej – państw Maghrebu.




Obserwuj wątek
    • Gość: p Re: Dimaqnche IP: 80.51.140.* 23.04.09, 18:53
      debil!!!
      • Gość: Facet Re: Dimanche IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 13.05.09, 18:10
        Bardzo chełmiński komentarz powiedziałbym nawet, że typowo polski. I dlatego,
        tworzę w Paryżu a nie w Chełmnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka