Gość: gorol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.08.05, 20:18
Dziwne ,tacy Niemcy ,a nie rozumieli co do nich w ojczystym jezyku mowia.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2861764.html
PAP, pi 09-08-2005, ostatnia aktualizacja 09-08-2005 18:54
Pochodzący ze Strzelec Opolskich w Polsce 35-letni mężczyzna oraz troje jego
dzieci - dwie dziewczynki w wieku 17 i 11 lat oraz 7-letni chłopiec - zginęli
w wyniku pożaru, jaki wybuchł w nocy z poniedziałku na wtorek w budynku
mieszkalnym w berlińskiej dzielnicy Moabit
Był to jeden z najbardziej katastrofalnych pożarów w powojennej historii
Niemiec.
Dwoje najmłodszych dzieci urodziło się już w Berlinie - powiedział we wtorek
przedstawiciel biura prasowego berlińskiej policji Andras Jendzewsky. Wszyscy
posiadali niemieckie obywatelstwo
Większość ofiar udusiła się dymem. Strażacy wzywali mieszkańców do pozostania
w mieszkaniach i niewychodzenia na płonącą klatkę schodową, jednak część osób
nie rozumiała wydawanych po niemiecku poleceń. Ucieczka na schody oznaczała
śmierć - powiedział szef berlińskiej straży pożarnej Albrecht Broemme.