Dodaj do ulubionych

Bezdroża katolicyzmu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 23:52
Katolicyzm odwołuje się wyłącznie do natury ludzkiej wiary. Mówi, że
tylko wiara (nie mylić z wiagrą) może być źródłem poznania prawdy.

Cały problem na tym, że zgodnie z Biblią nie można stosować rozumu
do wiary, a więc tym samym rozumowo nie można zbadać wiary końca
nawet na poziomie przeciętnego czlowieka. Jest to parodoks religijny
urągający logice zakładający a priori wyłączenie rozumu nawet w
kwestiach sensu istnienia uczelni katolickich.

W prawdzie nie znamy odpowiedzi na podstawowe pytania jak rozum
działa, ale czy można udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi wyłączając
rozum?


Jak więc powstaje myśl nie tylko o Bogu. Jak i gdzie są
przechowywane wszelkie informacje informacje, wspomnienia itd.

Pytania te kieruję wprost do wiecznego adwersarza i forumowego
dyskutanta mobydickazolsztyna.
Obserwuj wątek
    • Gość: uwm jakiś Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.uwm.edu.pl 20.11.09, 07:13
      "Katolicyzm odwołuje się wyłącznie do natury ludzkiej wiary. Mówi,
      że tylko wiara (nie mylić z wiagrą) może być źródłem poznania
      prawdy. "

      fałsz! W związku z tym nie ma sensu odpowiedź na dalsze części
      wywodu. Ustawianie sobie dyskusji za pomocą fałszywych przesłanek
      jest zwykłą tandeta, właściwą dla marnej klasy kaznodziei czy
      propagandzistów.
      • Gość: antymenel Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.olsztyn.mm.pl 20.11.09, 08:11
        Sądząc po 2 tysiącach tradycji nie można zaliczyć koscioła do
        gorliwych wielbicieli nauki,rozumu i myslenia.Kto jak kto ale uwm
        powinien to wiedzieć.Chociaż te dzisiejsze uczelnie,szczególnie
        prowincjonalne......
        • Gość: errata Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.olsztyn.mm.pl 20.11.09, 08:13
          Winno być: 2 tysiącach lat tradycji.Przepraszam.
        • Gość: fansld Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.olsztyn.mm.pl 20.11.09, 08:22
          Za to gorliwymi wielbicielami nauki rozumu i myslenia sa socjalisci.
          Oni to w swojej ponad 100 letniej tradycji doszli do naukowej perfekcji w
          mordowaniu i upodlaniu narodow.
          Takie naukowe dziedziny jak strzelanie w tyl glowy, glodzenie czy wysylanie do
          obozow doprowadzli do naukowej doskonalosci. ;P

          • Gość: * Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 11:48
            Jeżeli już, to zacząc oiwinieneś od Fourier i Saint-Simon, a to jest
            znacznie więcej, niz 100 latek. Sam socjalizm jako pojęcie
            pierwotnie odnosił się do prób zmniejszenia nierównosci społecznej,
            na straży której stała także teologia kościelna. Znowu pakujesz się
            FanieSLD w sprawy, o których nie masz pojecia.
          • Gość: antymenel Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.olsztyn.mm.pl 21.11.09, 11:14
            Sugerujesz,że ulepszyli przestarzałe metody typu stosy,łamanie
            kołem,topienie itp?
        • Gość: też z uwm Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.uwm.edu.pl 20.11.09, 09:59
          Rozwój współczesnych uniwersytetów zawdzięczamy właśnie Kościołowi,
          co widać nawet w tradycyjnych strojach (togi itd.) (zeby nie
          odwoływać się dohistorii itd.), nazewnistwie "katedra" itd. Europa
          swoją filozofię zawdzięcza Grekom, prawo Rzymowi a rozwój nauki
          właśnie chrześcijaństwu w Rzymie. Z faktami się nie dyskutuje :).

          Wiem, wiem, należysz do tych, co to ideologia zaślepia i żadne
          płacze ani krzyki nie przekonają że czarne jest czarne a białe jest
          białe.
          • Gość: * Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 11:20
            Upadek starożytnej nauki też zwdzięczamy Kościołowi. Dpotyczy to nie
            tylko Rzymu ale także likwidacji pierwszej uczelni medycznej w
            Europie funkcjonującej w Hiszpanii. Następstwem tego były ciemne
            wieki średniowiecza pod dyktandem fundamentalizmu koscielnego.
            Późniejszy rozwój nauki wynika nie z chęci koscioła w jej
            rozszerzaniu i rozwoju ale z wyłączasiasię jej spod wpływów
            koscioła. Galileucz i Kopernik mogą być typowym przykładen tego, w
            jaki sposób Kosciółpodchodził do nauki.
            • Gość: fansld Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.olsztyn.mm.pl 20.11.09, 11:38
              Hmm. tzn ze Hunowie ktorzy rozniesli Cesarstwo Rzymskie to taka tajna armia
              kosciola? Ciekawa.. nowatorska teoria :D
              • Gość: * Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 12:25
                I znowu popisujesz się swoją dziurawą znajomoscia historii ;))

                Może powiesz, co w takim razie robiła IV wyprawa krzyżowa dwukrotnie
                zdobywając i łupiąc Konstantynopol. Łupy z tej wyorawy możesz
                oglądać zarówno w Watykanie jak i w bazylice Św. Marka w Wenecji.
                • Gość: mk Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.15, 02:55
                  Począwszy od soboeu nicejskiego zwołanego przez cesarza Konstantyna Wielkiego, trudno jest znaleźć w tej religii coś innego oprócz bezdroży.
          • Gość: antymenel Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.olsztyn.mm.pl 21.11.09, 11:18
            Uniwersytety zajęły się nauką kiedy ładzę nad nimi straciła
            koscielna ciemnota.
            Filozofia-Grecy,prawo-Rzym a jakie nauki zawdzięczają swój rozwój
            chrześciaństwu?Medycyna z wieloletnim zakazem sekcji zwłok?
      • Gość: * Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 11:37
        Gość portalu: uwm jakiś napisał(a):

        > fałsz! W związku z tym nie ma sensu odpowiedź na dalsze części
        > wywodu. Ustawianie sobie dyskusji za pomocą fałszywych przesłanek
        > jest zwykłą tandeta, właściwą dla marnej klasy kaznodziei czy
        > propagandzistów.

        Tak właśnie wygląda praktycznie fałszowanie rzeczywistości przy
        zastosowaniu retoryki kościelnej.

        Tajemnicą Poliszynela jest, że wszelkie badania wynikające z chęci
        poznania były traktowane jako zamach na wiarę i dogmatykę Kościoła.
        Obrońca idei kopernikańskiej, z której wysnuł panteistyczne idee
        (zaprzeczał tym samym dogmatowi Trójcy Świętej), Giordano Bruno
        został w 1600 przekazany gubernatorowi Rzymu i skazany na spalenie
        na stosie. Przed sądem inkwizycyjnym stanął również Galileusz, który
        oficjalnie musiał się wyrzec swoich poglądów.

        Niechętny był także stosunek do nowinek technicznych. Np. w roku
        1907 papież Pius X zakazał używania w kościołach światła
        elektrycznego.

        Papież Sykstus V zakazał wstępu do watykańskich archiwów dla
        świeckich uczonych. Na rozkaz papieża wyryto przed wejściem
        napis: "Kto tutaj wejdzie, będzie natychmiast ekskomunikowany". Od 1
        czerwca 1846 r. zakaz ten zostanie rozszerzony nawet na kardynałów,
        a wstęp będzie możliwy tylko za specjalną zgodą papieża.

        W roku 1855 Watykan wystosował sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji
        Stanów Zjednoczonych. Kościół głosił: "Wolność to bluźnierstwo,
        wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to
        mówienie kłamstw w imię Boga".

        Wcześniej, do Kongresu Stanów Zjednoczonych, Kościół wniósł projekt
        ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą
        Bóg tam umieścił, aby czarci w piekle mieli czym pod kotłami palić.

        Jeżeli to wszystko traktujesz jako wkład Kościoła w rozwój nauki, to
        wcale nie trudno domyśleć się, co robisz na UWM.

    • Gość: * mobydickuzolsztyna, stosujesz taktykę theedge? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 23:29
      :)
      • Gość: hj Re: mobydickuzolsztyna, stosujesz taktykę theedge IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 10:59
        (:
    • Gość: Bożena Re: Bezdroża katolicyzmu IP: 107.150.61.* 31.01.15, 00:18
      A czy wiara wyklucza wolność? Jedną z podstaw chrześcijaństwa jest to, że człowiek ma wolną wolę. Ma wolność i to od niego zależy, jak ją wykorzysta.
      • Gość: mk Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.15, 02:26
        ???
      • edico Re: Bezdroża katolicyzmu 31.01.15, 12:50
        Gość portalu: Bożena napisał(a):

        > A czy wiara wyklucza wolność?
        Zaskakujące pytanie. Tak, niestety wiara wyklucza wolność. Wolność oznacza brak osobistego zniewolenia i jest przeciwieństwem ignorancji rozumu. Wolnym jest tylko ten człowiek, który kierując się prawdziwą wiedzą i własnym rozumem może realizować cele, które uważa za pożądane dla siebie. Po więcej odsyłam do Platona i Arystotelesa, do których w wygodnych dla siebie sytuacjach odwołuje się także katolicyzm. Sięgając do tych źródeł nie zapomnij o etyce i nie myl jej z jakąś sekciarską moralnością.

        > Jedną z podstaw chrześcijaństwa jest to, że człowiek ma wolną wolę.
        Może najpierw wyjaśnijmy, co właściwie kryje się pod tym chrześcijańskim pojęciem wolnej Woli. Otóż wolna wola to zdolność człowieka do dokonywania własnych wyborów bez ograniczeń ze strony różnych czynników. Jakbyś do tego nie podchodziła, to każda religia wprowadza swoje ograniczenia metafizyczne mające się delikatnie mówiąc co najmniej nijak do wolności. M.in. z tego powodu, że wszechmocnaść Boga może ograniczać się jedynie do istnienia poza czasem. Tym samym nie może on ingerować w świat, bo według logiki nie może jednocześnie być i nie być czasowym. Gdyby jednak będąc ponadczasowym stał się czasowym, to stałby się materialnym i niewszechmogącym. A więc w żadnym wypadku nie może ingerować w wolną wolę człowieka jakimiś nakazami czy zakazami.
        Takie same wnioski można wyprowadzić z innego założenia podejmując próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego istota tak doskonałego Boga jest sprzeczna z prostą ludzką logiką? Prawdziwy, dokonały chrześcijański Bóg powinien być przecież tak doskonały, że dla nieskończenie względem niego niedoskonałej istoty ludzkiej, że jego dokonałość nie powinna budzić absolutnie żadnej wątpliwości. A skoro tak doskonały Bóg stworzył tak niedoskonałego człowieka, to czy może być doskonałym nakazując mu w sposób religijnie domniemywany to czy tamto, zamiast w sposób cudowny skorygować go nie używając stosów?
        Niektórzy z kolei tłumaczą, że Bóg wymyka się rozumowi odwołując się do akwinaty św. Tomasza z Akwinu. Kolejna sprzeczność logiczna, bo czy akt woli nie pochodzi z rozumu?
        Wystarczy w tym miejscu po prostu zauważyć występującą niepodważalną zależność, że każdy przymiotnik X (jakim określamy ten czy ów byt absolutny) ogranicza jego wszechmoc, ponieważ neguje możliwość zajścia stanu nie-X. Czy nieśmiertelny Bóg może popełnić samobójstwo? Czy absolutnie dobry Bóg może czynić zło czy cokolwiek innego tak dalekiego od doskonałości?

        > Ma wolność i to od niego zależy, jak ją wykorzysta.
        A jaka jest ta wolność???
        Refleksja jest bardzo prosta i na jej meritum powinnaś wpaść już dawno, a nie wklejać jakieś fizjomaty. Mam nadzieję, że pamiętasz doskonale słowa modlitwy w obrządku rzymsko-katolickim - "...bardzo zgrzeszyłam myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem...".
        Jaki z tego wniosek?
        Przecież religia nawet myśleć człowiekowi nie pozwala inaczej, jak z góry wiernemu nakazli pośrednicy boscy. Jaka i czyja to jest więc wolność???

        Czy papieski nakaz wypowiedziany ex catedra zakazujący wydobywania z ziemi ropy naftowej, bo diabli w piekle nie będą mieli czym palić, może być jakąś logiczną wytyczną dla chrześcijanina w zakresie kategoryzacji i form popełniania grzechów normatywnie ustalanych przez papieża?

        Zachęcam do lektury związanej z prawami człowieka poczynając chociaż by od Rewolucji Francuskiej. Zapewniam, że warto je poznać. Tym bardziej, że aktualnie w Polsce są one naruszane tylko przez Kościół. Warto wiedzieć, kto i kiedy narusza Twoje prawa.
        • privus Re: Bezdroża katolicyzmu 31.01.15, 15:47
          W czasach, w których zatrzymał się Bożena nikt nie znał takich środków przekazu jak radio, telewizja, telefony, firmy kurierskie, poczta, internet itd. Anioły niosące dobre nowiny były wtedy konieczne. Obecnie już jest ich znikoma ilość. Wolały stać się diabłami i wybrały wolność :)
          • edico Re: Bezdroża katolicyzmu 31.01.15, 16:30
            privus napisał:

            > W czasach, w których zatrzymał się Bożena nikt nie znał takich środków przekazu
            > jak radio, telewizja, telefony, firmy kurierskie, poczta, internet itd. Anioły
            > niosące dobre nowiny były wtedy konieczne. Obecnie już jest ich znikoma ilość.
            > Wolały stać się diabłami i wybrały wolność :)

            Kiedyś nawet pomagały w zaludnianiu ziemi. A teraz... Nawet anioł stróż zszedł na psy, ponieważ rodzice bardziej strzegą swoje dzieci niż on.
            • Gość: Andrzej Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.com 03.02.15, 09:42
              Czy może Bożena jest protestantką bądź chrześcijanką nieinstytucjonalną?
              • Gość: mk Re: Bezdroża katolicyzmu IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.15, 19:15
                Po oświadczeniach takich tuzów katolickich jak Terlikowski czy Ziemkiewicz można przyjąć, że każdy katolik to wieeeeeeeeeeeeelka instytycja prezentująca dogmaty katolickie wg zasady wolność Tomku... :)
    • privus Bezdroża katolickiej gry w klasy 10.02.15, 22:15
      czyli Mnóżcie się przeciwko muzułmanom
      Treść wywodu uderza trafnością reasumpcji celu. Mnóżcie się jak króliki nie dla siebie, nie dla własnego szczęścia, nie dla kraju, ale... przeciwko muzułmanom. Nie samowite. W zestawieniu z twierdzeniem, że Bóg jest wszędzie, aż prosi się poszukanie odpowiedzi, dlaczego nie ma go pod kołdrą u katolików?
      • n4eu Re: Bezdroża katolickiej gry w klasy 11.02.15, 07:47
        Obejrzyj sobie wstrzasajaca koncowke (o ile skonczylesz 18 lat bezmozgu) i sie zastanow co piszesz czerwony prowokatorze .

        www.youtube.com/watch?v=EjQuqEjHF4U
        • privus Re: Bezdroża katolickiej gry w klasy 11.02.15, 21:53
          Bezkarność tzw. "pasterzy" (czyli towarzystwa starych kawalerów z nieograniczonymi przywilejami, ale z ograniczoną odpowiedzialnością wykorzystujących swoje) "stado baranów" do celów politycznych, materialnych i "intymnych" jest tylko jedną stroną medalu. Jedna z zasad moralnie obowiązujących w Watykanie brzmi: "Si non caste, saltem caute" - jeśli nie potrafisz być grzeczny, bądź przynajmniej ostrożny. Nie spełniasz żadnego z tych uświęconych religijnych warunków tak jak Wesołowski, Gil, Paetz, Moskwa czy kolejna kompromitacja kurii warszawskiej pod zarządem Hosera mającego za rękawami nie rozliczoną do dzisiaj misję w Ruandzie. Tak własnie grasz w swoim życiu przeskakując z jednego szamba do drugiego.

          Mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perraulta, La Fontaine'a, Janiny Porazińskiej czy Jana Brzechwy pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają bezwzględnie znacznie więcej do zaoferowania, niż ta twoja traumatyzujący młode umysły pretensjonalna religia wraz z do znudzenia powtarzanym schizofreniczny bełkotem pogłębiającym u wiernych poczucie strachu, winy i niedowartościowania.

          Forma twojego zachowania się na forum wielbicielu czarnych sukienek jednoznacznie wskazują, do czego takie odpały doprowadzają przy niedosycie szarych komórek pod czupryną.
          • Gość: mix Czym więcej dróg do świętości IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.15, 21:07
            tym więcej bezdroży i zagubionych owieczek nie wyłączając najnowszego Opus Dei założonego przez św. Josemarię Escrivá. Był takim świętym drogowskazem, że Watykan przymuszony opinią publiczną wysłał ekspedycję karną do nieba pozbawiając Boga towarzystwa tej świętej duszyczki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka