Dodaj do ulubionych

Księżą sobie nie radzą

21.12.09, 03:08

Czyli to wszystko musi się "wypalić w ogniu sporów" - jak powiedział
dominikanin o. Michał Paluch.

"...– Księża często nie potrafią sobie poradzić, napotkawszy postawy
antyklerykalne – przyznaje psycholog Ewa Kusz, prowadząca terapię
osób konsekrowanych i księży. – A przecież każda krytyka wnosi coś
pozytywnego, niezależnie od tego, czy jest słuszna. Stanowi szansę
na skonfrontowanie się z cudzą opinią, przyjrzenie się, czy coś z
tych zarzutów jest prawdą i co można by ewentualnie zmienić.
Informacja zwrotna zawsze jest cenna, najgorsza jest obojętność."

"Ale także miłujące córki i synowie Kościoła zaczynają mówić o
sobie: „antyklerykał”."

tygodnik.onet.pl/1,28657,druk.html
Obserwuj wątek
    • Gość: xara Księżą sobie nie radzą - i nigdy nie radzili sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 03:44

      Księga Izajasza 58, 9b-14


      ""To mówi Pan Bóg: - Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz
      grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb
      zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło
      zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan
      cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach.
      Odmłodzi twoje kości tak, że będziesz jak zroszony ogród i jak j
      źródło wody, co się nie wyczerpie. Twoi ludzie zabudują prastare
      zwaliska, wzniesiesz budowle z odwiecznych fundamentów. I będą cię
      nazywać Naprawcą wyłomów, Odnowicielem rumowisk na zamieszkanie.
      Jeśli powściągniesz twe nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień
      mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat
      rozkoszą, a dzień święty Pana czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez
      unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać
      spraw swoich, wtedy znajdziesz twą rozkosz w Panu. Ja cię powiodę w
      triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba,
      twojego ojca. Albowiem usta Pana to wyrzekły"."

      Testamentowe przykazania są w rzeczy samej rozmaite. Żadne z nich
      nie jest chyba na tyle zbyteczne, by można je dowolnie modyfikować
      zasłaniając się pseudo posłannictwem boskim. Także to przykazanie o
      szabacie ma swój sens bez wzgledu na to, czy będzie przypadało sn
      sobot czy też niediele. Głupota i nic więcej.

      Wszystko to kojarzy mi się z egzotyczną już biurokracją bardziej
      przypominającą mi lansowaną teorię Pieti Gorasa, niż faktyczny
      dorobek pokoleń. Przecież konieczny jest czasem dzień duchowego
      postoju, oderwania od zgiełku codzienności, co zauważyli ludzie -
      jeżeli wierzyć ST - już przed tysiącami lat. W warunkach Polski
      szczególnie to widać w czasie tzw. Wielkiego Postu, który był niczym
      innym, jak uwarunkowaniem środowiskowej egzystencji. Adoptowanie
      tego zjawiska do tradycji katolickiej nie mającej w tym wypadku
      żadnego odpowiednika w tradycjach śródziemnomorskich czy żydowskich
      świadczy o ekspansji katolicyzmu nie przebierającej w żadnych
      środkach dla uzyskania dominacji.

      Jak to się ma w stosunku do zapisów w NT, księża nie są w stanie
      zinterpretować poza swoją misyjnoiścią, która przktycznie nie
      odbiega od zasad misyjności judaizmu czy innych schizm pochodzących
      z tego samego źródła.
      • rydzyk.doktor Re: Księżą sobie nie radzą - i nigdy nie radzili 28.02.10, 18:26
        ja sobie jakoś radzę, jeżdżę niezłą bryczką , sprytnie golę biedne owieczki
        • Gość: Balbin Re: Księżą sobie nie radzą - i nigdy nie radzili IP: *.centertel.pl 28.02.10, 18:45
          Wilcy zatroskani losem owieczek
          galeria.interia.pl/praca,w_id,476784,ref,1Zatroskanie
          • privus Re: Księżą sobie nie radzą - i nigdy nie radzili 01.03.10, 00:34
            Może i masz rację z tym zatroskaniem. Też bym się troskał, gdyby zmniejszały się
            możliwości ich dojenia.
            • Gość: marta Re: Księżą sobie nie radzą - i nigdy nie radzili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 01:35
              Na oczach innych zawsze grali bezsilnych i religijnie uduchowionych. Resztę
              mroki ciemności lub mgły zasłaniają :)
    • Gość: śąźćńęłż Re: Księżą sobie nie radzą IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.03.10, 19:58

      to naturalny proces, i bardzo dobrze. szkoda tylko, ze tak powoli postępuje...
      ludzie, dla których ksiądz był chodzącym, nietykalnym ideałem i wyrocznią,
      niezależnie od tego co robił i mówił, powoli wymierają. ich dzieci, czyli ci,
      którym wpojono ten dogmat w drodze ogólnie pojętego tzw. wychowania, są już w
      kwiecie wieku. dalej jest pokolenie, które wyjrzało na świat i dostało do ręki
      nieocenioną rzecz - dostęp do informacji pozwalający na wysadzenie głowy poza
      własne podwórko i zbudowanie szerszego światopoglądu. ci ludzie po wiedzę
      chodzili jeszcze do rodziców, ale na pewno już nie do księdza. dzisiejsza
      młodzież po wiedzę nie idzie już nawet do matki ani ojca, raczej do kumpli. a
      jako źródło wiedzy życiowej króluje internet. tam jest wszystko. gdzie tu
      miejsce na człowieka o mentalności 'ksiądz tak mówi - znaczy się to jest dobre,
      znaczy się tak trzeba zrobić, znaczy się trzeba dać na tacę'? prawie nikt już
      wam, mężczyźni w czerni (są bardziej pazerni), nie wierzy. świat idzie do
      przodu, ludzie nabierają rozumu, a wy ciągle zachowujecie się, jakbyście stali
      przed stadem 60-80-latków. nie jesteście w stanie z ambony wyegzekwować wśród
      swoich owieczek jedynie prawidłowego, czyli potępiającego podejścia do invitro,
      które jest niezgodne z nauczaniem kościoła kat., więc wpi€rdalacie się do
      polityki i próbujecie załatwić sprawę ingerencją w polskie prawo? jakież to
      żenująco niskie, samolubne i podłe... tak właśnie działa kościół kat. w polsce.
      dlaczego kościół kat. ma mieć jakikolwiek wpływ na kształt prawa, skoro polska
      to kraj, w którym jest rozdział państwa od kościoła? konstytucja każdemu
      zapewnia wolność sumienia i religii, toteż jako wolny pod tym względem człowiek
      nie życzę sobie, aby prawo regulujące kluczowe dla mnie kwestie, czyli np.
      możliwość posiadania dzieci, było współtworzone przez jedyną wybraną frakcję
      wyznaniową i jej sługusów w sutannach, dla których życie rodzinne czy posiadanie
      dziecka to pojęcia abstrakcyjne...

      o pedofilii, seksie na boku, kupczeniu gruntami i nieruchomościami, staniu ponad
      prawem i innych wesołych rzeczach nie chce już mi się pisać. dla księży mam
      jedynie pogardę i obrzydzenie. tak samo jak dla polityków. garstka księży,
      którzy wyrzekli się dóbr doczesnych i żyją w pokorze dla boga i ludzi to za
      mało, żeby to zmienić.
      • yadol Re: Księżą sobie nie radzą 01.03.10, 20:08
        masz rację, tak samo myślę
        • no4nwo Re: Księżą sobie nie radzą 03.03.10, 11:18
          na szczęście ludzi, którzy myślą tak samo, jest coraz więcej. całe zło, tak samo
          jak i wszystko inne, przychodzi do nas jak wiadomo z zachodu, tylko jakieś 15-30
          lat później, w zależności od konkretnego zjawiska. na zachodzie społeczeństwa są
          już zlaicyzowane w zadowalającym stopniu, niektóre w bardzo zadowalającym.
          społeczeństwo zlaicyzowane myśli bardziej racjonalnie. u nas to jeszcze potrwa.
          ale ten dzień nadejdzie. precz czarna mafio.

          -
          śąźćńęłż
          • yadol Re: Księżą sobie nie radzą 03.03.10, 11:27
            dobrze zrobiłeś logując się
            namawiam do tego wszystkich których warto czytać
            pozdrawiam :)
            • no4nwo Re: Księżą sobie nie radzą 03.03.10, 11:58
              nie logowałem się z lenistwa, wyznaję minimalizm czynnościowy, zawszę wykonuję
              tylko minimum czynności niezbędnych do wykonania danego zadania, a napisanie
              posta nie wymaga zalogowania się :)

              pozdr
          • no4nwo Re: Księżą sobie nie radzą 03.03.10, 11:30
            nawet niech to nie będzie laicyzacja, wystarczyłby antyklerykalizm. przyjęcie
            zdecydowanej, nie poddającej się kompromisom, postawy antyklerykalnej -
            podstawowym i zaszczytnym obowiązkiem każdego polaka.

            -
            śąźćńęłż
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka