Gość: LP® IP: *.neue-westfaelische.de 23.03.04, 13:40 Podszywajac sie pod Leszka otwieram czesc 23. Pozdrowienia Fredek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Fredek Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.neue-westfaelische.de 23.03.04, 13:43 No i przy okazji (przez pomylke) rabnolem 62000 post na Forum Olsztyn. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziad Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 21:24 NO CO JEST CICHO WSZĘDZIE CIEMNO WSZĘDZIE MAMUT GDZIE JESTEŚ RESZTA ŚPI CZY CO PISAĆ WSPOMINAĆ BO NIEMAM CO CZYTAĆ ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.norampac.com 23.03.04, 21:31 eh, dzis mnie cos czaszka boli (chyba cisnienie spadlo i mnie po prostu aureola uciska)i specjalnie jakos brak mi zapalu do pisania... moze cos napisze pozno w nocy.... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.sympatico.ca 24.03.04, 06:35 Nie jestem cos dzis w najlepszej formie, ale sprobuje wyklepac pare linijek innaczej bedzie mnie sumienie podgryzac ze sie tak lenie . Ja w koncu chce wyrwac z tego wczesno wiosennego marazmu. Nie zabardzo wiem za co sie zlapac a wiec moze takie troche moze niespecjalne wspomnienie z cyklu Pani Borkowska... A wiec wspomniana wczesniej nauczycielka Fizyki i Chemii nalezalo do dosyc barwnych postaci naszej szkoly... jesli nie nalezala do ekscentrycznych postaci to przynajmniej do troche zbzikowanych... Nalezala do wymagajacych nauczycielek, a jej mania z pisaniem czerwonym dlugopisem lub tez flamastrem wszelkich regulek i wzorow przeszla wrecz mozna by rzec do historii. W dzienniku klasowym strona z fizyka i chemia zawsze byla nieco bardziej gesciej i barwniej upstrzona ocenami... Z ktorych jak wiadomo wiekszosc byla mierna ;) Oprocz tego pani Borkowska lubila sie wyladowac na uczniowskich dzienniczkach tak przeciez skrzetnie oprawianych w papier introligatorski (w pozniejszych latach w plastikowe okladki). Ja ogolnie nie podpadalem czesto i uwag w nim ogolnie bylo niewiele... wiekszosc tych ktore jednak dostalem zawdzieczalem Pani Borkowskiej.. Zreszta czesc z nich byla nieco bzdurna... typu: "Uczen zapomnial materialy na eksperymenty w klasie... etc..". Pani Borkowska nauczyjac z checia dokonywala demonstracji i eksperymentow, bardziej lub mniej skomplikowanych... Zreszta byla to czesc edukacji ogolnie lubiana przez uczni.. Pani Borkowska lubila eksperymentowac, mieszac chemikalia, urzywac papierki lakmusowe (tych szly przeciez pelne bloczki) i poddawac przy okazji uczniow swoistego rodzaju testom.. Siedzialem z Kuflem w pierwszej lawce przy oknie..(nie nasza zreszta to byla decyzja gdzie siedzimy... nie pamietam z jakiego powodu, ale tak nas wlasnie usadzila nauczycielka z przodu w tych 3 osobowych lawkach...) Droga pani Borkowska na jednej z lekcji wyciagnela z jednaj ze swoich szafek duzy brazowy sloj zatkany szklanym korkiem... Z sadysfakcja oznajmila nam iz jest to Amoniak i ze posiada on bardzo specyficzny zapach... ow zapach zaraz kazdy z nas z osobna pozna poniewaz bedziemy mieli szanse powachac ten specifik.. Po czym pani Borkowska podeszla do pierwszej lawki czyli do nas ...otworzyla butle i posunela pod nos zaintrygowanemu koledze. On nachylil sie nad butelka i przez nos mocno wciagnal powietrze.. Momentalnie Kuflem rzucilo.. Zacisniete oczy i twarz blyskawicznie uzmyslowily reszcie klasy o paskudnym dzialaniu amoniaku...Oczy ucznia lzawily i dopier po chwili doszedl do siebie... Borkowska usmiechnieta tryjumfowala i slodko zapytala: Chcialbys powachac jeszcze raz... Uczen drastycznie zaprzeczyl, a Borkowska z brazowym pojemnikiem podeszla do mnie... Ciarki mi przeszly po plecach postanowilem wiec nie pasc ofiara straszliwego eksperymentu.. nachylilem sie nad butla po czym odskoczylem udajac porazonego piorunujacym efektem silnego zapachu...Borkowska zadowolona ruuszyla do nastepnej ofiary a ja z ulga usiadlem na krzesle... To by byl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.03.04, 12:26 Dziadu, a może i ty byś coś dorzucił do skarbnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.neue-westfaelische.de 24.03.04, 14:22 Ta pani Borkowska niezle sie znecala nad wami ... Z Filutem byly inne cyrki, ale to z amoniakiem sobie nie przypominam. Wiem ,ze na chemi (albo u Filuta) albo pozniej w jakiejs innej szkole , nauczyli nas zasady , ze nie wolno wachac zadnych substancji bezposrednio. Trzeba zawsze "przywachlowac" reka aromat z probowki lub szklanego opakowania. Nigdy nie wiadomo jakie skutki moga byc po wdychaniu jakichs trujacych lub zracych substancji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek K. Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.str.dial.de.colt.net 24.03.04, 16:16 Moim zdaniem doswiadczenia Filuta byly niebezpieczne dla zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr 7 czesc 23. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.03.04, 17:08 I to był ich cały urok. I za to Filuta kochamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Fiza IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 24.03.04, 17:58 Mam wrazenie ze Pan Stanislaw razem z nami sie uczyl i doswiadczal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Fiza IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.03.04, 18:58 Tak jest, nie nudził siebie i nas, nie sączył w nas rutynowych oczywistości znanych od pierwszych Słowian i z każdego nudnego podręcznika. Było pedagogicznie twórczo i kreatywnie, nawet jeśli na granicy ryzyka, ale taka jest prawdziwa twórczość. Był też - może wbrew pozorom - pełen troskliwości i serca wobec młodzieży, o czym świadczy choćby słynne łażenie Leszka po gzymsie sali gimnastycznej, które omal nie doprowadziło pana Stanisława do zawału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: Fiza IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 24.03.04, 19:16 Czy tylko Leszek nie nazbyt doslownie przyjal znaczenie doswiadczen i chcial zbadac prawo ciazenia powszechnego? Absolutnie zgadzam sie, ze w rzeczywistosci kochal uczniow. Tylko dobrzy ludzie moga tyle zniesc z pokora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Fiza IP: *.k.dial.de.ignite.net 24.03.04, 20:30 Nie dziwie sie, ze mamut tak dobrze pamieta Borkowska i tak zle wspomina fize. Oni dzielili ise szczegolna sympatia. To widac bylo po czestotliwosci experymentow, ktore mamut musial znosic. Ale on byl twardziel i po mesku to znosil. Podobny stosunek jak Borkowska do mamuta mial "Zerowa" do Mirka Bieleckiego. Co ten chlopak metrowka w tylek dostal to tylko on wie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Fiza IP: *.norampac.com 24.03.04, 20:54 Eh, bez przesady ja tam znow tak od Borkowskiej nie ucierpialem... ogolnie to nawet lubilem jej lekcje.. no chyba ze zaskakiwala nas niespodziewanymi klasowkami... Nie cierpialem natomiast Dragan... zreszta o tym duzo wczesniej pisalem... Co do Bielki to masz racje... Zera owziela sie ewidetnie na niego...Jakas strasznie znerwicowana byla ciagle sie na kogos wydzierala... Ja zreszta nie bylem matematycznym orlem...Dragan dla niego zreszta nie byla lepsza... Ja na rosyjskim zawsze staralem sie jakos "zniknac" za plecami Mirka.. On siedzial tuz przedemna.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Fiza - jeszcze jedno... IP: *.norampac.com 24.03.04, 20:56 Wracajac do Zery to nie wiem Andrzej czy wiesz.. podobno jest wlascicielka jakiejs lodziarni czy cukierni...Podobno dobrze sie trzyma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Fiza - jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 21:03 W lodzie to i mamuty dobrze się trzymaja;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Fiza - jeszcze jedno... IP: *.norampac.com 24.03.04, 21:07 eh, przesada ja jestem cieplolubny.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Fiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 21:38 Ja chyba miałem u większosci belfrów przewalone,ale szczególnie u Skibińskiej od muzyki to była kosiara.Wredna i pamietliwa z sokolim wzrokiem nawet ostatnia ławka nie ratowała przed jej jadem Do dzisiaj jak słysze jak ktoś gra na dzwonkach lub na flecie widze skibińską w amoku jak dryguje z miną pełnego uniesienia i seksualnego spełnienia. Ona to chciała abym chodził na zajęcia pozalekcyjne (ja i pozalekcyjne,ustawowe godziny lekcyjne to marnotrastwo czasu potrzebnego młodemu człowiekowi na rozrywki i zabawy z kolesiami) to znaczy do HURU szkolnego. Odmówiłem i to był błąd a wypatkową była pała z muzyki na semestr (no niejedyna niestety) ŻYCIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Fiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 21:09 AD słyszałem że u zery i ty przegiołeś pałke. Chodzi mi mianowicie o zdażenie kturego skutkiem było wywalenie ciebie z klasy czy pamietasz to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Fiza IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 24.03.04, 21:28 Tego nie pamietam, ale ja w sumie mialem u niej (nie wiem dlaczego) chody. Ona uwazala, ze ja jestem calkiem dobry z maty i wyslala mnie razem z Draminiakiem, Morasiem i innymi na olimpade z matmy. Tam udowodnilem jej, ze sie myli! A za to Draminiak wystartowal tam niezle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Fiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 21:43 To ja ci przypomne. Przyniosłeś do szkoły taki śmierdzący chiński balsam z kotkiem i przed lekcja matmy jakoś tak wyszło że się nim wysmarowałeś ,pamiętasz po wejściu do klasy zera wnet wyczuła ten smród no dropsiu pupilek wyleciał na pysk z klasy :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Fiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 22:09 Z lekcji FIZYKI najbardziej kochałem zastępstwo a najbardziej w wykonaniu p.Brzozowskiego wel FILUTA. Przychodził na zastempstwo i rozkładał bardzo stary projektor (pamietał chyba jeszcze czasy braci LIMIERE) i zaczynał wyswietlać przeróżne filmy. Pamietac trzeba że lekcje chemi terz prowadziła Borkowska i w ten sposób tych zastępstw FILUTA w tygodniu troche było,to i filmy oglądaliśmy te same po pare razy ("SKUTKI DZIAŁANIA BRONI ABC" do dzisiaj jestem EXPERTEM) ale na pytanie FILUTA cz to widzieliśmy wszyscy krzyczeli NIEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!! Zawsz lepiej pobimbać po ciemku słyszac z głośnika po raz niewiadomo który rodzaje alarmów przeciw lotniczych,chemicznych itp.niz zaginać jakieś drentwe słupki z fiz/chem. Potrafiliśmy też w czsie tych projekcji po cichu wyczołgać się z klasy i dać drapaka ze szkoły.Wkońcu obecność była sprawdzona a FILUT i tak nas wszystkich nie rozpoznawał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Fiza IP: *.norampac.com 24.03.04, 22:22 Filut byl dla mnie przynajmniej zastepczym nauczycielem, ale go lubilem...Te filmy to byla fajna sprawa.. czasem dostawalismy cos nowego a czasem szly w ruch i stare filmy... Od czasu do czasu puszczal przeciez i kreskowki... Bolek i Lolek , Reksio, itp...O stonkach i ich zrzucie na nasze zimniaki przez wrogie sily Imperialistyczne tez film byl... Cos o stacjach meteorologicznych zdaje sie tez.... Niewypaly i ich skutki tez byly w filmach poruszane... a takze lotnictwo szybowcowe... Acha wracajac do kreskowek...pamietacie Pana Twardowskiego w Wersji animowanej - Dla przypomnienia dodam: "Jedza, pija, lulki pala, taniec, hulanka swawola... Ledwo karczmy nie rozwala cha cha hi hi hejze hola....Twardowski wzial sie pod boki jak basza, Hulaj! -wola, smieszy tumani przestrasza... Na patrona z trybunalu co milczkiem wyproznial rondel, kiesa zadzwonil po cichu z patrona zrobil sie kondel.... itd itd... do dzis caly wiersz pamietam... Kozlowska nam go dobrze do lba wbila... ale film pomogl napewno... jak cos lubilem to mi zawsze lepiej i szybciej szlo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Fiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 22:34 Mamut Kozłwska to ty jestes ona nazywała się Kozieł. Wiersze pamietasz a nazwiska pani profesor zapominasz-wstyd. A przy okazji podaj adres poczty. A wiesz i pozdrów Agate A na koniec WORMDITT ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Fiza IP: *.norampac.com 24.03.04, 22:45 O w morde... tak jakos mi sie wydawalo ze cos nie tak sie nazywala... Dla nas to byla "koziol"... WORMDITT? Tego akurat nie lapie... przetlumacz na polski... Siostre pozdrowie.. moze sie zmobilizuje i w koncu tu zajrzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Pani Koziel .... IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 24.03.04, 22:51 Super Polonistka ... Nauczyla cale pokolenia. U nas kiedys na lekcji, raz napisala na tablicy jak sie poprawnie slowo "ORYGINAL" pisze. Musiesmy odpisac do zeszytu. Sprawdzila od razu u wszystkich. Kto zle napisal ... skasowal od razu dwuje. 25 lat po tym wydarzeniu mysle o pani Koziel , widzac cos "oryginalnego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel .... IP: *.norampac.com 24.03.04, 23:00 napisze wiecej wspomniej w nocy... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.sympatico.ca 25.03.04, 03:05 Pani Koziel to byla dosyc szorstka babka jesli chodzi o nauczanie.. byla wymagajaca, ale ja lubilem jej lekcje... Zreszta szlo mi u niej niezle z polskim.. co prawda teraz wychodza braki w ortografii, ale mi chyba wybaczy , przeciez glownie obcuje z angielskim... Co do Skibinskiej to lekcje z nia bywaly rozne... Pamietam jak wpadla na ten "genialny" pomysl z zakupem tych przekletych fujarek... Nie dosc ze dranstwo na uwczesne czasy bylo drogie...zdaje sie jakies 140 zloty to wtedy kosztowalo... co na lata 70-te nie bylo wcale malo... Nie cierpialem tych fletow strasznie choc przy zakupie bylem podekscytowany...dopiero jak sie okazalo jak trudno sie tego nauczyc... to checi odeszly... Chyba nawet zapiszczec dobrze "100 lat" na tym nie potrafilem...Skiba miala obsesje faktycznie na punkcie muzyki ,ale nie uwazam zeby byla taka totalnie zla nauczycieka... sadze ze to w jakims tam stopniu jej zasluga iz zaczela nasza szkola uczeszczac na te wypady do filharmonii.. Tak na marginesie bardzo je lubilem.... no moze oprocz operowego spiewania...w kazdym razie dzieki temu wyrobilismy sobie jako takie pojecie o muzyce powaznej...I za to jestem "Tekli" (pseudonim ow otrzymala dzieki slawnemuwdzieczny... Do dzis od czasu do czasu wrzucam sobie na sprzet jakis klasyczny kawalek do posluchania... Skibinska slynela ze swojego zamilowania do skrzypiec, kto wie czy jej prawdziwym marzeniem nie bylo byc skrzypaczka w jakiejs filharmonijnej orkiestrze... Od czasu do czasu zreszta uraczala nas ona jakims smyczkowym utworem... Wiekszosc z nich wydawal mi sie wtedy cholernie nudna i nie moglem sie do czekac kiedy ona skonczy... Lubilem jak odczasu do czasu wrzucala Skibinska w cieply wiosenny dzien jakis czarny dysk na adapter abysmy mogli posluchac dziel muzyki klasycznej.. jakies ciezsze kawalki Liszta , Wagnera czy Bacha potrafily dzialac nieco usypiajaco na klase zwlaszcza iz lekcje u Skiby mielismy zreguly pozno po obiedzie w stolowce... Cieple promienie slonca plus pelny zoladek czesto byly zabojcza mieszanka przy delikatnych dzwiekach muzyki. Jedna z ciekawszych plyt ktora Skiba nam poscila byl wystep choru Gruzinskiego... Bylo w tym tyle tempa i energii iz do dzis pamietam ten miarowo rosnacy meski spiew ktory pod koniec utworu wrecz trzaskal mocnym huczliwym basem... Eh to byly czasy...Tak swoja droga to ja ogolnie bylem muzyczna noga... Lubilem sluchac, nawet wystukiwac rytm ale spiewanie to mi szlo raczej kiepsko...zreszta dochodzila trema przed cala klasa... A pamietacie swoja droga nauke canonu "panie Janie, panie Janie, rano wstan, rano wstan... wszystkie dzowny bija, wszystkie dzwony bija...bim bam bom....!!!" Tak swoja droga biorac pod uwage...nasze falszowanie, miernosc naszego piszczenia, na flecie, lomot i halas jaki produkowalismy na trojkatach i tamburynach to trzeba przyznac iz ta kobieta miala dla nas mase wyrozumialosci i cierpliwosci... i wiecie co... i chwala je Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.neue-westfaelische.de 25.03.04, 10:49 My mielismy na wychowaniu muzycznym pania Romanowicz. W pamieci pozostalo ze bila dzieciakow linijka po rekach. No i tekst i melodia "O radosci iskro bogow , kwiecie elizejskich pol ..." A wyskoki do filiharmoni byly dobre bo szlo na to sporo czasu (Dojazd i powrot do szkoly) Zawsze jakies inne lekcje wypadly. Koncerty w Auli byly dosc fajne. Jako dziecko mialo sie okazje zetknac z muzyka klasyczna. Poznac instrumenty itd. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pani Koziel i nie tylko....... 25.03.04, 12:00 Linijka po rekach dostalem od Filuta.... za darmo!! przestalo mi sie wiele rzeczy podobac, tym bardziej ze nie zasluzylem, wtedy akurat... potem to juz roznie bywalo. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 25.03.04, 17:07 Linijka dostalem moze dwa - trzy razy w pierwszych dwoch latach edukacji... Najbardziej jednak nie cierpialem ciagania za uszy...Dragan w tym ponoc byla dobra choc ja osobiscie nie pamietam aby ona mnie za uszy ciagala... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 18:09 Mamut a może jeszcze oprócz tych pieśni gruzińskich lubisz oglądać balet mongolski ;-))) Ale z ciebie wazelina. Wypady do filharmonii to nie zasługa skibińskiej a jej reczitale na skrzypcach to był prawdziwy horror dla uszów. Lekcje spiewu dopiero zaczęły być fajne jak nauczycielem został Jaworski, wówczas młody gość po studiach. To on przynosił na lekcje płyty z różną muzyką klasyczna i nowoczesną. Jaworski był też w tym czasie gitarzystą w zespole country "BABSZTYL" i na lekcjach często grał kawałki ze swego repertuaru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 25.03.04, 20:21 Acha, widze ze ty mir-mur strasznie na jej lekcjach cierpiales...a mnie sie akurat podobalo... moze nie wszystko ale jednak ogolnie zle nie bylo... Skiba straszna nauczycielka nie byla... choc faktycznie jej granie na skrzypcach moglo nie podpadac pod nasz mlody gust... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.k.dial.de.ignite.net 25.03.04, 20:42 Hej mamut, z ortografja to sie nie przejmuj. Ja z nia kiedys tez nie mialem problemow, a teraz najchetniej bym jakas prywatna reforme zrobil, aby to ulatwic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 25.03.04, 21:59 Wiem jak jest z tym Andrzej tu spotkalem takich ktorzy pytali sie mnie jak sie pisze "jest"...ale oni tu juz sa przez ponad 30 lat i to glownie w rdzennie kanadyjskim otoczeniu... mozna wiele wtedy zapomniec... jak z Polskim u Ciebie? Andrzej tak w ogole to sie poprodukuj troche... kazde wspomnienie sie liczy... mir-mur tez sie nie obijaj... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 22:08 Ej mamutek nie popędzaj wszystko w swoim czasie! A AD powaoli pewno sie rozkręci,ty mamut jak nazwa wskazuje to jesteś stara kość na forum. AD dostałś poczte z fotkami? MAMUT pamiętaj to klucz "WORMDITT". nara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 25.03.04, 22:29 hmmmm orneta??? ciekawe.... pomyslimy zobaczymy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 25.03.04, 22:30 Kiedys tam moji dziadkowie mieszkali... ciekawe... ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 26.03.04, 15:17 no prosze i cisza...nikt sie specjalnie nie produkuje... poczekam mnie sie nigdzie nie spieszy....mir-mur, AD i dziad powinni sie troszke po produkowac...wrecz wypada...te sama szkole zaliczyli...a w pamieci cos tam powinno pozostac...obiecuje ze sie z bledow ortograficznych smiac nie bede...sam ich kupe robie... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.neue-westfaelische.de 26.03.04, 16:20 Mamut ... Poglaskaj sie po brzuszku , podrap sie po brodzie i napisz cos ... Kiedy oposciles Olsztyn. Masz jeszcze jakies kontakty do bylch sasiadow z Baltyckiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 26.03.04, 16:57 ha ha ha Fredek.. :) Z nie wielka grupka ludzi jakie takie kontakty mam...Odwiedzam zreszta stare smieci.... Wszystko wydaje mi sie jakies takie male.. troche zapuszczone i porosniete.. pierwsza rzecz na jaka zwrocilem uwage przy pierwszej wizycie to to jak bardzo urosly drzew i krzewy w okolicy domow.. Sam zreszta sadzilem czesc drzew i krzewow w okolicy..reszta wygladala na niewiele zminiona...W pewnym sensie stan budynkow sie pogorszyl..Wyglada to troche zaniedbane...ale wiadomo koszty z pieniedzmi u ludzi krucho.....Przykro mi natomiast bylo jak zobaczylem wyciete topole nad jeziorem... To byl idiotyczny pomysl...Zabralo to sporo uroku tej stronie jeziora...powinni byli przynajmniej posadzic nowe..Aleja przyjaciol i okolice niewiele sie zmienily.. moze tyle ze wiecej aut na skraju drogi stoji.. charakter ulicy praktycznie taki sam... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.04, 18:33 Mamut, w zasadzie na płacz za topolami to ja mam tu od lat monopol, ale dopuszczam cię do ekskluzywnego towarzystwa topolowo-rozpaczających. A co powiesz o spieprzonych filarach sklepu koło szkoły (jeśli już to widziałeś)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 26.03.04, 19:24 filary.... tego chyba nie widzialem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.k.dial.de.ignite.net 26.03.04, 20:27 Hej, podziwiam mamuta! Po tym sparingu swego czasu z Bozena musialem doznac jakiegos drobnego zaniku pamieci. Jak czytam wasze komentarze, to czuje sie jakbym chodzil ze swieczka przez cimny las, ale pomalu nastaje szarowka i czekam kiedy wzejdzie slonce i wszystko sobie przypomne. Mamut pisal cos o Ornecie. Mi sie przypomina wycieczka, ktora kiedys mielismy zrobic z "Serkiem". Zostala na peronie odwolana, co nas oczywiscie nie powstrzymalo przed wycieczka. Byla po tem niezla draka. W ubiegla sobote obchodzilem rowniez rocznice zlamania reki. Przypominam to sobie dlatego tak dobrze, bo byl to dzien wagarowicza (pierwszy dzien wiosny) i gralismy w noge na lace przy przejezcie. Wydaje mi sie, ze pomalu zamieniam ta swieczke, o ktorej pisalem na latarke. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.norampac.com 26.03.04, 22:09 Nie wiem o czym mowisz AD... my przeciez mielismy taka piesza wycieczke z serkiem przez las...Tyle ze nie do ornety, ale tuz pare stacji pod Olsztynem, a potem piechota powrot do szkoly... fajnie bylo...do dzis pamietam jak napoj z chlepaka polal mi sie po nodze...pogoda byla ladna to i wyschlo szybko tyle ze byl slodki i troche sie lepil...Pamietam ze Lopiany kwitly wtedy... zdaje sie ze serek wspominal iz zasniecie w polu lopianow poprzez wplyw zapachu tych roslin na organizm czlowieka grozi niektorym zwolnienie akcji serca co nawet moze grozic smiercia... ale do dzis nie wiem czy to sprawdzone informacje.. Nigdy jakos sie tym nie interesowalem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 00:52 AD ma racje to twoja pamięć nieco skostniała (zmamuciała) oile mi wiadomo z "sekiem" faktycznie miała być wycieczka piesza z Berkwedy przez Brąswałd i Redykajny do Olsztyna (to była 5 klasa).Tylko ,że "Serek" przyszedł rano na dworzec zachodni i oświadzcył że z wycieczki nici bo będzie padało i kazał wrócić do szkoły na zajęcia. Wtedy to padł pomysł że pojedziemy sami do Ornety,oczywiście wieksza część klasy poszła do szkoły ale paru chłopaków pojechało i spędzili tam bardzo przyjemny dzień.Dopiero za rok Serek pojechał z nami na tę wycieczkę pieszą a w następnych dwuch latach zorganizował wycieczki rowerowe.Wtedy to na tych wycieczkach rowerowych które trwały pare dni objerzdzaliśmy Olstyn durzym okręgiem.W tamtych czasach kiedy inne klasy jezdziły tylko na wycieczki autokarowe nasze były ewenementem.Jechaliśmy na rowerach tylko z SERKIEM zabierając ze,namioty,śpiwory,prowiant na pare dni, to było super (wiem że inne klasy nam tego zazdrościły) pamitacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borasca0107 Re: Pani Koziel i nie tylko....... IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.10.04, 04:58 ja nawet pamietam nasze rowerowe zdjecie na pierwszej stronie w gazecie... chyba Dziennik Pojezierza czy jakos tak.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Baltycka .... IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 26.03.04, 22:36 Odwiedzajac Olsztyn tez raczej "Baltycka" z daleka pozdrawiam. Przejezdzam tam i widze same szkaradne bloki. Ze tam kiedys cos roslo , oprocz chwastow nie przypominam sobie. Wiem ze byly zawsze jakies czyny spoleczne i nasi rodzice cos tam sadzili. Ale teraz widze tylko szaro-bure budowle ... (Ale super polozone .... Jez. Dlugie , Jez. Krzywe ... no i 7-demka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Baltycka .... IP: *.norampac.com 26.03.04, 22:55 Tak...polozenie swietne...bure i szare poniewaz dobre 20 lat nie remontowane... Tak tak przynajmniej dwadziescia lat nic z nimi nie robiono... po za tym Fredek nie oszukujmy sie one byly budowane na socjalistyczny wzor.. male i ciasne a ty sie czlowieku ciesz bo mogles i takiego mieszkania nie miec. sam wiesz jak bylo...One sa poprostu inny standard!! czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Baltycka .... IP: *.arcor-ip.net 27.03.04, 15:11 Tak jest ... W PRL planowano tak , ze robotnik z rodzina musi zyc na kilku metrach kwadratowych. Wtedy 3 pokoiki razem jakies 54 m kw. dla dwoch doroslych i 5-oro dzieci. A teraz rodzice maja na dwie osoby 124 A ja dla siebie 92 m kw. (Tylko klopot z utrzymaniem porzadku ...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Baltycka .... IP: *.sympatico.ca 27.03.04, 21:39 Zgadza sie Fredek, sam pomysl jednak ze wiele polskich rodzin nadal mieszka w takich standardzie i cieszy sie w ogole ze ma wlasne M-4 ...Ja jak teraz na to spojrze to az dziwie sie jak nasza rodzina mogla egzystowac w tak malym mieszkaniu dwu pokojowym z mala kuchnia i lazienka.. a jednak.. System jaki wtedy istnial mial ludzi za nic. Wazne bylo zeby niewolnik zasuwal i robil swoje za minium... Wyjechaliscie jeszcze dlugo przed zanim pojawily sie kartki na mieso, benzyne, papierosy itp, itd. Tak realia zycia byly nieco inne, nie twierdze ze wielu teraz wiedzie sie duzo lepiej w Polsce sam wiesz bo odwiedzasz kraj, ale napawno mozna powiedziec i z wielu ludziom i w Polsce standard zycia sie poprawil.. choc jeszcze jest bardzo duzo do poprawienia i zrobienia. Na Balyckiej nadal jest sporo "starych" lokatorow.. pojawilo sie troche nowych twarzy, ale napewno znalazlbys spore grono rdzennych mieszkancow... Ja napewno jak i tym bedziemy wiazac nasze wspomnienia dziecinstwa z tymi terenami... Baltycka zawsze bedzie nasza Baltycka.. zawsze ten skrawek jeziora przy zwiazku Wedkarskim bedzie wspomnieniem szalonych dzieciecych zabaw... Pamietasz zjazdy sankami z tych tak przeciez lagodnych pagorkow.. zjezdzalo sie w prost na lodowa table jeziora lub wpadalo w krzaki dzikich roz... "strzelanie dzikimi jablkami" przy uzyciu gietkich klonowych witek (nislo az na druga strone jeziora), przesiadywanie na wygietych grubych konarach wierzby nad jeziorem (drzewo zreszta juz dawno wyciete)..nie bede juz wspominal Ulicy Rozowej, Bialej, terenow za torami, jeziornej i innych okolic...tez pamietam ze zanim postawiono te jedenastopietrowe bloki przy jeziornej bylo tam mokradlo z paroma wielkim drzewami.. czesto sie tam bawilem.. Bylo minelo, ale wspomnienia pozosta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Baltycka .... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.04, 22:14 Panowie, było jak było, ale bez przesady i zacietrzewienia z tym niewolnictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Baltycka .... IP: *.in-addr.btopenworld.com 27.03.04, 23:45 jd, absolutnie sie z toba zgadzam. Zwlaszcza w okresie dziecinstwa nikomu specjalnie nie doskwieraly warunki mieszkaniowe ani lancuchy 'niewolnictwa',gdzyz tak samo zyli wszyscy dookola. Oczywiscie w mieszkaniach bylo ciasno ale nadrabial za niewygode silny duch lokalnej spolecznosci i mlodzi ludzie walesali sie po domach kolegow/kolezanek bez oficjalnych zaproszen i wystawiania babci do ogrodka celem uwolnienia metrazu dla goscia. Tak samo zyl caly kraj i szmat Europy wschodniej i ta wzgledna biedota miala swoje zalety w ksztaltowaniu stosunkow miedzy ludzmi. Ja osobiscie przyjmuje to za etap w historii mojego zycia, ktory pozwolil mi docenic osiagniety pozniej 'dobrobyt' - cokolwiek to znaczy. Baltycka rzeczywiscie byla raczej szpetna - taki korytarz, ktory trzeba bylo przebyc aby dotrzec do uroczego niegdys osiedla wokol Al.P. Nie wiem jak to teraz wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Baltycka .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 00:01 Widze mamut,że strasznie nie lubiłeś swego małego przutulnego mieszkanka;-)) ale pamiętam,że gdzieś koło 5-tej klasy Adam to znaczy twój stary postawił w durzym pokoju ścianke z drewna i wten sposób powstał pokoik dla Agaty. Tylko z twego pokoju zrobił się pokuj przechodni co zle wpływało na twe samopoczucie.Ale zgadzam się z jd i nat,że złe warunki lokalowe zacisniały więzy między sąsiadami.Praktycznie cały wolny czas po powrocie ze szkoły spędzało się na świerzym powietrzu w lesie nad jeziorem na ulicy przed domem. W czasie złej pogody z uwagi braku jakiej kolwiek świetlicy osiedlowej najczęściej łaziliśmy do kturegoś z klubów nad jeziorem a to do harcerzy ato do Warmi ,oksu,juweni,budowlanych,loku. A teraz dalej niema świetlicy osiedlowej ale i kluby praktycznie poznikały a jak są to czysta komercja (płać i płacz) mamut mam dl ciebie fajną stronke z niespodzianką zobacz www.piorunek.pl/bleble/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Baltycka .... IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 28.03.04, 10:52 mir-mur dzieki za stronke o malym mamucie ... Oprocz tego jest na waszej stronie duzo innych fajnych zdjec z okolicy Jeziornej , Baltyckiej i tych "kolorowych" ulic. Mamut masz racje. Pewne zabawy przechodzily z pokolenia na pokolenia. Np. rzuty jablkiem na kiju, dobrze sobie przypominam. A z owocow tych dzikich roz nad jez. Dlugim, robilo sie tzw. proszek do drapania. Obieralo sie owoce. Nasiona tych roz byly tak owlosione, ze strasznie drapaly jesli sie je komus za koszule wrzucilo. Ze mieszkania w PRL tak strasznie male byly, nie odczuwalem jako dzieciak. Bawilismy sie na podworku, albo po lekcjach szlo sie do kolegi. W lato trzeba bylo isc na dzialke. Zbierac agrest i porzeczki. Na wakacje jedzdzilismy zawsze do ciotki na wies. Tam to w ogole byly wielkie przestrzenia i odleglosci. Od rana do wieczora ganialismy po okolicy. A z ta "niewolnicza" praca ... Polski robotnik moze nie zarabial az tak malo, ale wystarczalo przewaznie akurat na utrzymanie rodziny. Standard zycia na zachodzie byl zawsze duzo wyzszy. W kazdym razie robotnik na zachodzie za ta sama prace zarobil zawsze duzo wiecej. (I to nie w przeliczeniu Dolara do zlotowki w tamtych czasach , bo kursy przeliczenia wtedy byly calkowicie nie realne) Tylko chodzilo o przeliczenie ile wyplat potrzbuje na kupno przecietnego samochodu. Albo ile litrow benzyny (albo kostek masla, jajek albo czegos innego) moge kupic za godzine pracy. I ten przelicznik raczej zawsze na niekorzysc wschodnich sasiadow wychodzil. Ale tak bylo prawie we wszystkich wschodnich krajach. Zaczynajac od NRD, przez Polske , Czechoslowacje az do ZSRR. W Polsce robotnicy budowali socjalizm , a kto kasowal i zyl jak krol ? Partyjniacy budowali sobie palace. A robotnik mieszkal w M-2 lub M-3. A co gorsze jesli 3 albo 4 pokolenia w takim M-3 musialy mieszkac. Mozna miec sentyment do PRL-owskich czasow. Ale az tak swietnie nie bylo. Puste haki w miesnym sklepie. Stanie w kolejkach o byle co. Kartki na cukier , paliwo i nie wiem co. Az tak rozowo nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Wycieczki z serkiem IP: *.k.dial.de.ignite.net 28.03.04, 20:44 mir-mur ma racje, tych wycieczek wszyscy nam zazdroscili. Raz bylismy nawet w gazecie. Jakis fotograw z Dziennika Pojezierza zrobil fotke jak wyjezdzalismy. To byly naprawde udane wyprawy. W dzisiejszych czasych nie odwazylbym sie chyba na te trasy pojechac rowerem (przy tym zwarjowanym ruchu w Polsce). W tamtych czasach najszybszymi samochodami byly Polonzy, a zbyt duzo ich nie jezdzilo. Mamut wspominal tez cos o bunkrach. Ja sobie przypominam z moich harzerskich czasow dwa: jeden budowalismy nad dlugim a drugi na Dajtkach za lotniskiem. To byla niezla kopanina. Nawiazujac do tematu niewolniczych robot, to opowiem wam o naszej dzialce. Byla ona na Wojtowej Roli, ok. 350 qm i dookola obsadzona czerwonymi i czarnymi porzeczkami. O boze, ja do dzis ich nienawidze! Do tego jeszcze moj ojciec wpadl na wspanialy pomysl, zeby chodowac kroliki, ktorych pod koniec mielismy chyba z czternascie. Czego ojciec zapomnial, to ze te bydlaki musza cos zrec, a wiec wysylal mnie na zrywanie mleczu i koniczyny, ktore potem musialem na rowerze zawozic na dzialke. Dla tych, ktorze sie nie orjetuja dodam tylko, ze to bylo ponad 10 km!!! Szczytem tego niewolnictwa bylo zrywanie porzeczek (i tak musialem jechac karmic kroliki, wiec moglem rowniez zbierac te drobne paskudne porzeczki). Za to w nagrode moglem sobie w soboty na boisku przy jezirku czarnym na wsc-e pez prawka poszalec, oczywiscie tak dlugo, az mnie funkcjonarjusze dorwali! Takie to byly czasy! Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Wycieczki z serkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 21:19 AD pamiętasz przygode jaką mieliśmy na pierwszej wycieczce rowerowej w Pasymiu?:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Wycieczki z serkiem IP: *.pool.mediaWays.net 29.03.04, 23:08 O kurcze, mam tylko migawki przed oczami. Wiem, ze kiedys sie rama od roweru zlamala, ale czy ty to masz na mysli to nie wiem. Przypominam sobie dokladnie jak na jednej z tych wycieczek byla straszna draka z serkiem potym jak powrzucalismy dziewczyny do jeziora. On nam zabronil wchodzic do wody i my twierdzilismy, ze one same weszly. Na dodatek "zapomnielismy" jednej i strasznie byla zawiedziona. To dzialo sie wszystko przy jakims osrodku harzerskim, dobrze znane ale sobie nie przypominam nazwy. Na tej samej wycieczce Zenobia zerwala sobie lancuch i ciagnelismy ja chyba ze dwadziescia kilometrow do Olsztyna. To byly czasy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Wycieczki z serkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 17:59 AD musisz w tej latarce zmienić baterie ale blisko byłeś,chodziło mi mianowici o zatrzymanie za włuczęgostwo przez milicje części chłopaków z wycieczki. To była pierwsza wyprawa rowerowa w 7 klasie i jechaliśmy od strony Olsztyn w kirunku na Klebark Wielki Giławy Pasym Olsztyn.Pierwszy biwak był pod Giławami niedaleko j.Serwent i tam właśnie mił awarie twój niebieski składak,rozsypało się łożysko.Do Pasymia dojechaliśmy z bulem i w sklepie GS kupiliśmy łożyska do twego składaczka.Po naprawie poszliśmy nad jezioro aby wymyć ręce i w powrotnej drodze władza ludowa zwineła nas do ratusza na komisariat. Wracając do noclegu na jeziorem Gim to było to w klasie 8 i trasa wycieczki biegła z Olsztyna przez Gietrzwałd ,Olsztynek-Sudwa,Mierki,Szwaderki,Nowa Kaletka i nocleg na terenie harcerskim w Bałdach Piec.Tam właśnie wykompaliśmy wszystkie panny z klasy. Zenobi nie pękł łańcuch tylko urwała pedał i z tego powodu była holowana przes chłopaków do Olsztyna. To na tejsamej wyprawie kiczoł zaraz na Likusach urwał przednie koło a potem złapał dwa kapcie w Gutkowie,SEREK już chciał i zakończyć wycieczke. Sie działo:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
zenobiab Re: Wycieczki z serkiem 06.10.04, 19:55 Gość portalu: mir-mur napisał(a): > Zenobi nie pękł łańcuch tylko urwała pedał i z tego powodu była holowana przes > chłopaków do Olsztyna. Tak tak !!!!!Ten pedał to sie urwał w moim kochanym czerwonym "WIGRY 4" i chłopaki nawet zrobili taki specjany hak z jakiegoś preta czy czegos innego, który zaczepiali o kierownicę holowali mnie przez całą wycieczkę A na wycieczcie jak słusznie zauważył mir-mur działo się i działo he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Wycieczki z serkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 18:05 AD pamiętasz już jak to było? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Wycieczki z serkiem IP: *.sympatico.ca 28.03.04, 21:31 No prosze... nawet nie przypuszczalem iz moim komentarzem rozpetam taka wojne na temat bylego ustroju.. Nie twierdze bynajmniej iz nie bylo grup wPolsce ktorym sie swietnie wiodlo w tym okresie... Byly to glownie grupy bliski czerwonego koryta... wiekszosc populacji wiazala koniec z koncem i dzien za dniem jakos uplywal w socjalistycznym ustroju... ale nie o tym w koncu jest ten watek glownie dyskutujemy o siodemce i okolicach... wiec pozostanmy wierni glownemu nurtowi tematu... Mir-mur, zaskoczyles mnie ta website... cholera, slawny sie jakis stalem czy co?...przy okazji zaciesnia mi sie w ten sposob krag "podejrzanych"... w pewnym sensie juz mam dwa typy wybrane ale niechce wyskakiwac jak Filip z konopii i poczekam do momentu az sie kompletnie upewnie.... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Baltycka .... IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 28.03.04, 20:57 Też wychowywałam się na Bałtyckiej! 48m2 to nie chodzi o te metry tylko czasy w jakich zyliśmy, ja byłam jeszcze mała a moi rodzice lata 50 pana S - czy nie powinno być normalnie. Tak wielu z was mieszka nie w polsce, mimo ze jest al. przyjacół, jeziora, my mammy do tego wielki sentyment to wielu ludziom niestety dalej zyje się nie lepiej. moi znajomi również po studiach nie mają pracy to nie jest wesołe. zeszlismy trochę może na zapowżne tematy ale myślę, że 7 mieszkający nie tylko tu muszą i o takich sprawach trochę wiedzieć. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Baltycka .... 29.03.04, 08:48 Przy Baltyckiej wyburzone sa te domy naprzeciw PZW, powstaja nowe budynki, w glebi, dalej od ulicy. Moze pamietacie baraki przy Trampie... w takich "blokach" z wielkiej plyty...wiorowej tez mieszkali ludzie. Moze pamietacie normy lokalowe? w pewnym momencie zmniejszone z 9m na 6m na osobe? ciasnawo? a obowiazkowe dokwaterowanie osoby obcej do rodziny ktora miala "nadmetraz" tak bylo... Teraz jest z tym lepiej. Tylko dzieci na podworkach juz nie biegaja, siedza w tych SWOICH pokojach, patrza w te SWOJE monitory i telewizory... Kiedys pewnie odreagowywalismy ciasnote mieszkan buszujac po podworkach, lasach, jeziorach... Tamten czas mial swoje zalety i wady, ten tez ma. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Baltycka .... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.03.04, 09:46 Nat, ostatnio dziwnie coraz częściej się zgadzamy. Można by pomyśleć, że się starzejemy, a przecież się nie starzejemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: AP IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 29.03.04, 11:44 Czas ucieka, wiecznosc czeka - mowi Papiez. Ap i siodemka pozostanie w wiecznosci. Czy pamietacie taki samotny budynek przy Baltyckiej po lewej stronie patrzac w strone Likus. Stal za przystankiem autobusowym przy parku ormowca kolo jez. Czarnego. Rozebrali go jakies 15-20 lat temu. Kto tam mieszkal? A czy mamut mieszkal w tym budynku gdzie mieszkali tez Szyszkowscy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: AP IP: *.neue-westfaelische.de 29.03.04, 12:22 Szyszkowscy mieszkali na parterze pod 17-nastka. Mamut mieszkal dom dalej 19 (srodkowy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: AP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.04, 15:33 Pamiętam ten budenek za przystankiem. Chyba z ciemnej bordowej cegły, nieotynokwany i chyba rzeczywiście mieszkalny. Ale nigdy w nim nie byłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: AP IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.03.04, 20:11 jd, tez jestem zaskoczona, ze przy poteznie przewrotnej naturze, zgadzam sie czasami z Toba, sdporadycznie z innymi. To nie tyle starzenie (brrr!) co lepsza perspektywa z pozycji bogatych doswiadczen, ktorych akumulacja wymaga czasu. Czy to brzmi starczo? Chyba tak. Porzucam wiec dalsza analize. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: AP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.04, 20:37 Brzmi to bardzo profesjonalnie, zarazem młodzieżowo, i w rzeczy samej nie wymaga dalszych analiz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: wycieczki z serkiem IP: *.norampac.com 30.03.04, 00:09 Na poczatek moze skopiowalem tekst AD ktory go umiescil pare dobrych wpisow powyzej... bedzie latwiej bo pokoleji...AD, staraj sie pisac jeden pod drugim... AD napisal: "O kurcze, mam tylko migawki przed oczami. Wiem, ze kiedys sie rama od roweru zlamala, ale czy ty to masz na mysli to nie wiem. Przypominam sobie dokladnie jak na jednej z tych wycieczek byla straszna draka z serkiem potym jak powrzucalismy dziewczyny do jeziora. On nam zabronil wchodzic do wody i my twierdzilismy, ze one same weszly. Na dodatek "zapomnielismy" jednej i strasznie byla zawiedziona. To dzialo sie wszystko przy jakims osrodku harzerskim, dobrze znane ale sobie nie przypominam nazwy. Na tej samej wycieczce Zenobia zerwala sobie lancuch i ciagnelismy ja chyba ze dwadziescia kilometrow do Olsztyna. To byly czasy!" Tez cos jakby przez mgle pamietam... Jakis oboz harcerski byl nad Krzywym jak sie przedzieralismy tam rowerami... Pamietam iz drzewa blisko obozu nie posiadaly galezi ponizej wysokosci 1.5 metra... (leniom nie chcialo sie po chrust za daleko chodzic),ale tak do konca nie jestem pewny czy to bylo jak wybralem sie z kumplami sam czy na wyprawie z serkiem.. Nie pamietam wrzucania dziewczyn do wody... a tak swoja droga jezioro Krzywe to ja objechalem do okola kilkanascie razy...przy roznych okazjach... Tak apropo wycieczek rowerowych to podczas malego rowerowego wypadu nad jezioro Krzywe skapalem sie (czytaj prawie utopilem)bylem z kolega nad jeziorem i weszlismy sobie na pomost tuz obok Klubu Warmia... Na koncu pomostu wedkarz lapal ryby...Kolega wskoczyl na lodke przymocowana lancuchem do slupka tuz obok pomostu... Ja natomiast postanowilem podarzyc jego sladem... wiec nachylilem sie na brzegu pomostu aby siegnac po krawedz lodzi...trafem bylo iz deska na ktorej stanalem byla nieprzybita i kazdy zna dzialanie fizyki...polecialem w wode jak kamien i jeszcze dostalem deska przy wpadaniu do wody...tafla wody jednakze nie wychamowala impakt deski tak wiec nic tragicznego sie nie stalo.. plywac nie potrafilem poszedlem wiec na dno z ktorego sie odbilem i stylem podobnym do "pieska" tyle ze w pionie wyplynalem na powierzchnie aby znow opasc nieco w dol... probowalem chwycic brzegu lodzi ale bylem w panice... zanuzylem sie jeszcze raz...wynurzylem..reka prawie siegala lodzi... na lodzi przerazony kolega.. nagle ni z tad ni z owad jakas sila chwycila mnie za koszulke i uniosla z wody do gory... To byl wedkarz... ustawil mnie na pomoscie... cos tam zamruczal do nas pod nosem... i tak nie zalapalem co mowil bo bylem w szkoku i dopiero dochodzilem do siebie.. Ledwo wystukalem "Dziekuje"...Zaczalem sie trzasc z zimna.. Cala sytlacja nie trwala pewnie dluzej jak dziesiec sekund, ale pietra sie najadlem ze ho ho... tego dnia dlugo nie zapomne.. Wracalem na rowerze ociekajac woda...emocje przezytej sytlacji jakos wytlumily wstyd jechania tak mokrym przez osiedle...Dotarlem do domu, dostalem od mamy drobna bure.., zmienilem ciuchy na suche i majac dzis juz wszystkiego szczerze dosc zasiadlem przed telewizorem... wlasnie prezenterka telewizyjna podawala pierwsze wiadomosci o Zamachu na Jana Pawla II.. Taki to byl dla mnie wtedy ten dzien... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: wycieczki z serkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 18:03 Ty mamut ale chyba nie brałeś udziału w wycieczkach rowerowych z SERKIEM? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: wycieczki z serkiem IP: *.norampac.com 30.03.04, 18:11 mir-mur... pisz jeden pod drugim nie wrzucaj tekstow w srodek tematow... Chyba jednak na tym wypadzie z wami nie bylem... cos mi sie to nie skladalo do kupy.. pisalem przeciez ze nie pamietam aby ktos dziewczyny probowal wrzucic do jeziora... Z serkiem wypadow ogolem bylo sporo... a jezioro tyle razy okrazylem ze przyznam sie nie jestem pewny ile razy to zrobilem... Juz chyba wiem kim jestes.. Tomek Secewicz... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: wycieczki z serkiem IP: *.pool.mediaWays.net 30.03.04, 21:36 mir-mur podziwiam cie! Albo ostatnio jeszcze raz trase tych wycieczek przejechales, albo masz naprawde super pamiec. Brak tak dokladnych szczegolow w mojej pamieci utrudnia mi rozgryzienie ciebie. Dobrze, ze nie strzelalem kilka dni temu, strzelilbym gefe. Musze chyba naprade poszukac nowych bateri, a ty z twojej strony daj jakis punkt zaczepny :-) Przypomnialy mi sie dzis jeszcze zimy w siodemce. Fajnie bylo jak straz zalala boisko woda i mozna bylo jezdzic na lyzwach. Przy takiej okazji Marcin Wasiewich zlamal sobie noge, probujac skoczyc w lyzwach z barierki. Na sankach chlopa ciagnelem do domu. Przed zima byla tez dobra mozliwosc zwiania z lekcji. Przywozili nam wtedy wegiel lub koks i trzeba go bylo lopatowac do piwnicy. Oczywiscie w czasie pausy zasuwalismy jak psy, ale po dzwonku mozna sie bylo schowac w piwnicy i troche odsapnac. Dobze bylo byc w tamtych czasach wysokim. To do wieszynia zaslon lub firan do do innych "zadan". Szczegolnie ciekawe bylo to na lekcjach Draganki. Jutro mnie nie ma, mam sluzbe. Moze bede mial czas, zeby podumac. Mamut pomysl troche nad rozgryzieniem mir-mura, ty tez duze sobie przypominasz. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Zimowe zabawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 22:23 AD pamiętam jak strażacy przygotowywali sie do zalewania boiska , najpierw pół dnia palili ognisko przy hydrancie na przeciwko szkoły następnie rozwijali dziurawe węże i lali wode na boisko i przy okazji zalewali też chodnik i ulice. Powstawały tam wtedy najlepsze ślizgawki:-))) a tak wogóle to tego hydrantu już nie ma i lodowiska też. Przypominam sobie też jak podciągaliśmy z za sklepu mięsnego pokrywy od pojemników na mięso i zjeżdżaliśmy na nich z toru saneczkowego - totalny odjazd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: wycieczki z serkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:47 Oj mamut chyba strzelasz ślepakami. Musisz poprzeć swoją dedukcje jakimiś szczegółami które cie naprowadzają na mój koci trop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: wycieczki z serkiem IP: *.norampac.com 30.03.04, 21:51 hmmm... ciekawe...myslalem tez ze jestes Sendrus...ale sendrusiowi nie zabralo by to tyle czasu dojsc do tego kim jestem...nie przypominam tez sobie zeby Sendrus ze mna kopal ziemianke....dojdziemy do tego..AD sprezaj sie tez... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: wycieczki z serkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:58 mamut zapominasz o kluczu który jest podpowiedzią "wormditt" Dziadkowie twoi mieszkali blisko jeziora (tu cie mam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: wycieczki z serkiem IP: *.norampac.com 30.03.04, 22:01 Wiesz...juz o tym myslalem mir-mur...nie kojarze sobie Ciebie kompletnie z Orneta...tam spedzalem moje wczesne dziecinstwo...dziadkowie przeprowadzili sie do Olsztyna jak mialem jakies 10 lat... ciezko cos pamietac ponizej tego wieku... Ale dawaj dalej...pisz cos o swoich wspomnieniach to jakos z AD dojdziemy... Lista sie zmniejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: zimowe zabawy? IP: *.norampac.com 30.03.04, 22:14 Hey mir-mur cos Ci te zimowe zabawy nie weszly.... po zatym prosze pisz w jednym ciagu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: zimowe zabawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 22:29 Dobra postarm sie pisać w jednym wątku ale zrozum mam na drugiej linii DZIADA i próbuje go zmusić do wspomnień na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: zimowe zabawy? IP: *.norampac.com 30.03.04, 22:41 Hmm masz dziada? ciekawe... bardzo ciekawe... a gdzie sie podzial Angol? AD, pamietaj... Kiczol i Secewka spadaj z listy.. Sendrus tez odpada... Sendrus po zatym ze mna ziemianki nie kopal...w harcerstwie go tez nie bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: zimowe zabawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 23:07 Mamut pomoge ci dziadek twój jak jechał do pracy w lecznicy (był weterynarzem) a mieszkał na ul.Kopernika to przejeżdżał ul.Olsztyńską ,Rozjazdową i Morońską,ja tam przy którejś mieszkałem w wakacje i ciebie widywałem. Wracając do zabaw zimowych przypomniałem sobie jak chodziliśmy na skarpy za ekonomikiem przy torach kolejowych i drążyliśmy tunele w olbrzymich zaspach śnieżnych,radocha była straszna. Tak wogóle to te tory kolejowe strasznie nas ciągneły i rajcowały ale to opowiem innym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: zimowe zabawy? IP: *.norampac.com 30.03.04, 23:12 Cholerna skleroza... ogolnie pamiec mam niezla...ale dziury juz w niej sa.. pomysle jednak moze cos sie odswiezy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: zimowe zabawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 23:28 mam te wiadomości o tobie? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: zimowe zabawy? IP: *.norampac.com 30.03.04, 23:35 no jasne.. jak dobry kumpel jestes to sie z czasem nimi podzielisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: zimowe zabawy? IP: *.k.dial.de.ignite.net 01.04.04, 12:41 Hej, mamut Sece tez podejzewalem, ale to nie moze byc on. Tu mi jakos nic nie pasuje. Mir-mur twierdzil w lutym, ze mnie z synkami w ubieglym roku spodkal. Ja bylem z obydwoma chlopakami dopiero dwa razy w Polsce. Pierwszy raz bardzo kilka dni i nie bylem wcale w Olsztynie. W lato bylem tylko raz w Olsztynie sam i raz z chlopakami i z zona u Kaczkarka. On to niemoze jednak byc, bo byl w klasie A i nie bral udzialu w wycieczkach z serkiem. Z siodemki w ciagu ostatnich lat widzialem tylko kilka osob: Kiczol, Neumanek, Seca, Kaczor, Szwejk i M. Wasiewicz. Z tych osob byl tylko Seca i Kiczol w naszej klasie. Wiec albo mam niezla skleroze, albo mir-mur cos kreci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: zimowe zabawy? IP: *.k.dial.de.ignite.net 01.04.04, 12:49 Co do zimowych zabaw to oczywiscie przypominam sobie polamane sanki na torze saneczkowym. Wtedy mozna bylo jeszcze na sankach dolechac do petli autobusowej. Na zdjeciach od mir-mura widzialem, ze tam tez sie co nieco zmienilo. Atrakcja zimowa byla tez gra w hokeja na "Krzywym". To bylo dosyc praktyczne, bo jak zryte bylo jedno pole, to przechodzilo sie pare krokow dalej i odsniezalo nowe. Aha, zapomnialem poprzednio o Wojtku Wysockim i Kwiatku, ale oni tez nie byli w naszej klasie.... hmmmmm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh mir IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 01.04.04, 14:28 Przypuszczam, ze w tym dochodzeniu mir-mur falszuje w ten sposob slady, ze przekazuje wiadomosci np. o tym ze widzial AD, ale nie swoje lecz uslyszane od innej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: mir IP: *.norampac.com 01.04.04, 18:07 AD, pomysle...Kiczol odpada, bo go mir-mur wspominal w osobie trzeciej wczesniej...Ten pseudonim mir-mur to cos mi sie z buda kojarzy... dziad tez... mam wrazenie ze "dziad" to Mozdzen...ale pewny nie jestem... mam pewne poszlaki, ale jeszcze zadnych konkretow...sprobuje sie zastanowic nad faktami i dodac to wszystko do kupy...szkoda ze ta podpowiedz z orneta kompletnie mi sie z niczym nie kleji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur ;-)) Re: mir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 18:40 wskh jesteś bardzo spostrzegawczy, gratuluje,dlatego chciałbym zaznaczyć,że moje wypowiedzi o których wspomina AD mogą faktycznie być lekko mylące,jest to wynikiem tego,że na początku zagladałem na forum bedąc w pracy a tam przebywa dość często pokaźna gromada byłych siódemkowiczów.To międz innymi dzięki jednemu z nich trafiłem na to fascynujące forum i moje wypowiedzi były poniekąd naszymi wspólnymi.Ale ta frajda za darmoche w pracy skończyła się,szefostwo pozbawiło mnie nieograniczonego czatowania.Obecnie od marca mam stałe łącze w domu i nabieżąco jestem stałym ogladaczem-podglądaczem tego forum. AD i Mamut bardzo mi się podoba wasza metoda eliminacji i myśle że niedłudo wyjdzie szydło z worka albo ....... Myśle że moją tożsamość powinna wyjść z opisu naszych wspólnych wspomnień, ale gdy stwierdzicie 100% że ja to ja to napiście co mnie zdradziło. Przykro mi mamut że wypowiedzi o Ornecie nic ci nie pomogły a wiążą się one z naszymi rodzinami.AD terz był w Orneci na wspólnym wypadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: mir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 19:10 AD i mamut chciałem wam przypomnieć jeszcze benisia,bobina,kiczoła.sece,maxa,kufla,wejta,sędrosia,biełke,łęgosia, kacpra(najlepszy piłkarz) zezula a może kroll,zenobia,śmietana,matusik,krawczyk,oleksiak,łęgowska,swatek,balbina wel jackowska,zakrzewska,wiśniowiecka. a może prusia,sambur,miły,draminiak,kaczor,młynarz,gosiewski,piatek,moraś,wysocki,micu, maciaty wel kwiatek nojmanek,wirek,płotek,sopel,wagnerek,bartuś,łukaszuk,dziubek ,gajko,mesojet,machnis,wasilewska,poniatowska,borkoś,krupazalewski,wyszka, oj bateria mi pada w latarce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: mir- jeszcze raz bo nieweszlo IP: *.norampac.com 01.04.04, 19:22 uwierz mi mir-mur mnie tez jest przykro ze mnie tak pamiec nawala.. ale wiesz.. cholera blisko lat 25-30 minelo od Ornety... ale zobacze moze odgadne.. jeszcze "starych" nie angazowalem w pomoc... wolalbym sam dojsc do tego.. przypomnij cos od siebie z czasow harcerstwa... mam wrazenie ze w ten sposob latwiej sie do kopie...musze tez odnalezc stare zdjecia i popatrzec na te znajome geby... moze wtedy cos zaskoczy..tak to sie probuje na sucho... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: mir- mur- powolna eliminacja IP: *.norampac.com 01.04.04, 19:53 Zacznijmy moze eliminowac powoli... Sedros i bielka odpada...z nimi mialem kontakt do poznych lat.. zreszta jakies 4 lata temu widzialem sie z nimi... odrazu by mnie wyczuli...to nie moga byc oni... kiczol i secewka odpada...to juz ogolem 4 z listy...nie moze byc mir-mur dziewczyna poniewaz dziewczyny z nami ziemianki nie kopaly....wszystkie dziewczyny odpadaja... Zostaje wiec: benio,bobin (podaj cie mi jego nazwisko - nie kojarze ksywy) ,Max - tez nie kojarze ksywy,kufel,wejt,,łęgosia, kacper - jesli kacper to Zawistoski to nie zyje chlopak-szkoda (najlepszy piłkarz on i Sopel) Zezul- ? tez nie kojarze ksywy... Druga lista: Prusia - nie kojarze ksywy, sambur - nie kojarze ksywy, draminiak - nie kojarze postaci, kaczor - nie kojarze ksywy, Mlynarz to zdaje sie Mlynarski, Piatek - nie kojarze?, Wysocki-?,Micu - nie kojarze ksywy, Maciaty - nie kojarze ksywy, wel- nie kojarze ksywy, Wirek - wirski, sopel - Sobczyk (podejrzewam), Wagner - nie sadze,Plotek - znaczy sie Kuba - zdaje sie ze zostal zakonnikiem, Bartus - nie pamietam go kopiacego ziemianki, Lukaszuk - odgadl by mnie szybko wiec odpada zdaje sie ze nie byl w ogole w Harcerstwie, Dziubek - Dziubinski, Gajko - ?-nie sadze, mesojet - nie kojarze, Krupazelewski- ? nie kojarze, wyszka? - nie kojarze, nie ma jednak na liscie tez Mateblowskiego i Nowaka... Odpada wiec jeszcze Lukaszuk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: mir- mur- powolna eliminacja cd. IP: *.norampac.com 01.04.04, 20:23 Podsumujmy AD... opadly wszystkie dziewczyny a z chlopakow: 1.Sendrus 2.Zawistoski 3.Bielka 4.Lukaszuk 5.Secewka 6.Kiczol 7.Plotek 8.Borkowski - nie ta grupa - na pewno nie budowal ziemianki 9.Benio - napewno nie budowal ziemianki Pozostali podejrzani (wymienieni nie w kolejnosci alfabetycznej): 1. Max 2. Kufel 3. Bak - jak owad, nie karnister 4. Wejt 5. Legos 6. Mozdzen 7. Prus 8. Sambur 9. Draminiak 10. Mlynarz 11. Kaczor 12. Micu 13. Maciaty 14. Sobczyk 15. Wagner 16. Neuman 17. Nowak 18. Dziuba 19. Bartus 20. Gajko 21. Krupazalewski 22. Mateblowski 23. Milewski 24. Dabrowski Mozliwe ze sie powtarzam przez to ze nie rozpoznaje niektorych ksyw...mir-mur w tym niestety powinienes nam pomoc i wyeliminowac bledy z tego powodu plynace.. Dodalem pare nazwisk ktore mi sie przypomnialy... Praktycznie na 100% nie sadze zeby podejrzanymi byli: 1. Nowak 2. Mateblowski 3. Wagner 4. Bartus 5. Romanowski Tak swoja droga mir-mur to zgubiles z nawisk dziewczyn: Piotrowska i Domaracka... AD. NIe wiem czy to tylko jakies przeczucie ale cos mi sie Mirek Milewski kojarzy z Mir-murem.... ale moge sie mylic...To taka na predce skreslona lista... powoli wyeliminuje wiecej... ha ha ha... (okrutny smiech) dopadniemy Cie Mir-mur.... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: mir- mur- powolna eliminacja cd. IP: *.k.dial.de.ignite.net 01.04.04, 21:28 Mamut chlopie troche nawaliles. Za wczesnie twoja pamiec chwalilem. Przez fakt, ze pozwoliles sobie na jedna extra runde w siodmej klasie, to pomieszales troche ludzi. Zobaczymy co ja dam rade zeliminowac? :-) 1.Sendrus ? 2.Zawistoski masz racje, szkoda chlopa 3.Bielka w macie mu duzo pomagalem, nie robilby mnie w balona! 4.Lukaszuk ? chyba nie moj rocznik 5.Secewka dla mniejeszcze podejzany. Przez firme i dom na osiedlu, ma duzy kontakt z ludzmi z siodemki. Duzo siedzi przed computerem. I nie jestem pewien, czy nie mial jakiegos kontaktu z Orneta???? 6.Kiczol Nie wiem czy ma jeszcze razem z Seca i Neumankiem firme, ale to nie ten typ. 7.Plotek ? 8.Borkowski - nie ta grupa - na pewno nie budowal ziemianki AD: tez nie wiem. 9.Benio - napewno nie budowal ziemianki AD: tez nie wiem. Pozostali podejrzani (wymienieni nie w kolejnosci alfabetycznej): 1. Max ? 2. Kufel extra runda jak mamut, ale przypuszczam, ze nie ten typ. 3. Bak - jak owad, nie karnister AD: Nie wiem 4. Wejt Moze byc, mieszkal u mnie w bloku, an wycieczkach byl ??? 5. Legos Tez u pod 3-ka mieszkal, ale nie ten typ. 6. Mozdzen Chyba ma za duzo do roboty i nie ´ma czasu na takie rzeczy? 7. Prus Chyba Prusia, byl w A-klasie i nie byl na rowerach. 8. Sambur Tez nie ta klasa 9. Draminiak Tez nie ta klasa, a poza tym slyszalem, ze ma swoja firme, wiec nikt by mu nie zabral dojscia do internetu. 10. Mlynarz Andrzej byl w A-klasie i nie na wycieczce z serkiem, ale za to z harzerstwa. Mam zdjecia, jak razem z Piatkiem i Andrzejem bawimy sie "siekierecka". 11. Kaczor Jest podejzany, ale to zaraz opisze. 12. Micu Byl w klasie A i byl fanem Lady Pank... Nie wiem jak pasuje do niego taki dziwny kawalek muzyczny, ktory mi mir-mur przeslal??? 13. Maciaty Chyba nie, on pewnie na Jamajce trawe choduje :-) 14. Sobczyk Nie znam lub nie jarze 15. Wagner Nie znam lub nie jarze 16. Neuman Myslie, ze nie 17. Nowak Nie znam lub nie jarze 18. Dziuba Nie znam lub nie jarze 19. Bartus Nie znam lub nie jarze 20. Gajko Nie byla to dziewczyna? 21. Krupazalewski Nie znam lub nie jarze 22. Mateblowski Nie, jego mlodszy brat chodzil chyba z moja siostra do klasy? 23. Milewski Podejzany, ale nie byl na rowerach. 24. Dabrowski hmmmm... nie wiem Wracajac do Kaczora to on lub Kwiatek moga byc zrodlem skad mir-mur zna moja przestarzala homepage, bo z tej ma moj adres internetowy, na ktory przysyla mi roznosci. Ten adres zna tez Marcin Wasiewicz, ale on tez nie byl na rowerach z serkiem. Cholera ciezko! W sobote przyjezdzaja moi rodzice do nas. Musze starsza zagadac, zeby przywiozla moje stare zdjecia, tam moze cos znajde albo przynajmniej naladuje latarke. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: mir- mur- powolna eliminacja cd. IP: *.k.dial.de.ignite.net 01.04.04, 21:38 Cos mi jeszcze nie pasuje. Z tego co mir-mur o mojej pracy swojego czasu wspominal, wskazuje na troche przestarzale informacje. Fakt, ze wspomina o moich 2 synach jest przeciwienstem, bo mlodszy nie ma nawet 2 lat. Zdjecia to moze byc dobry pomysl, powiniem miec kilka z rajdow pod namioty i moze z wycieczki z serkiem. Zobaczymy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur ;-)) Re: mir- mur- reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 22:42 Mamut nazwisko bobina to Bobin Tomek mieszkał niedaleko benisia,max to Wiesio Maksymiuk,zezul to Krzysiek Romanowski,prusia Piotrek Prusinowski,draminiak Tomek Dramiński,kaczor Krzysztof Kaczmarek,piątek Robert Piatek,micu Piotr Mickiewicz jego mama była pielęgniarka szkolną,płotek faktycznie jest zakonnikem i mieszka chyba w Austri w klasztorze,kiedyś go spotkałem zapraszał do siebie na narty.Masz racje pare dziewczyn pominołem (chyba mi wybaczą)a mianowicie Mariola Zembala,Jza Ołbowicz (twoja sąsiadka) Anna Kucharska,Anna Jarzyńska,Pompecka. Drogi mamucie to nie to nie Mirek Milewski tylko Marek. AD masz racje z twoją siostrą uczył się Tomek Mateblowski,mieszka obecnie w niemczech i jest dyplomowanym kuchmistrzem. AD piszesz że masz jakiś fotki ze szkoły to podeślij na adres to umiescimy na stonce,przyda się tam pare nowych twarzy a i może jakiś fajne opisiki do fotek. Powracając do listy jest bardzo szczegółowa i przypomina doprze znane kiedyś osoby z którymi miło spedzało się dzieciństwo i lata młodości. Ten wredny mir-mur jast wśród was:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: mir- mur- reaktywacja IP: *.norampac.com 01.04.04, 23:34 Pomieszales troche mir-mur ale wyczyszcze to i owo napewno...Mickiewicz Piotr (by the way w jakims tam sposob powiazany z Adamem Mickiewiczem z tego co lata temu slyszalem) ale zdaje sie ze tu cos mylisz bo on z nami nie byl w tym samym kotle... Ze tez nie skojarzylem zezula z Romanowskim... cholera nie ta pamiec... dzieki...przynajmniej zapychasz mi dziury...Racja z tym Marko - Mirkiem... ja go zawsze mylilem.. a Mateblowski to byl Marcin... Wiesio Maksymiuk mieszkal tuz obok nas...starszy byl zdaje sie o rok czy dwa... nie byl w naszej klasie... tez odpada... Draminski jakos nie brzmi mi swojsko...tez trzeba go skreslic z listy. Co do Bobina to tez nie kojarze... Kucharska i Jarzynska pamietam... jak moglem zapomniec o Izie Olubowicz... Fredek ja tez bedzie pamietal...ona nadal mieszka pod starym addressem... juz dzieciata i mezata... podobno ma biuro wystroju wnetrz - Interior designer... ula la la! Widzialem ja przelotnie pare lat temu...Prusinowski i Piatek cos tez mi nie pasuja...chociaz Piatek brzmi swojsko... Mir-mur podaj address tej website czy tez e-mail address to moze w tydzien skombinuje jakies zdjecia...wczesniej do nich nie dotre ;) Duzo ich nie jest ale zawsze... Mir-mur byl kiedys jeszcze Klimek choc krotko... pamietasz go... taki ryzy w piegi... AD. sluchaj to nie Secewka przeciez zaprzeczyl... wiec on tez odpada.. napisze pozniej...dodam i wyeliminuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: mir- mur- reaktywacja IP: *.sympatico.ca 02.04.04, 03:51 A wiec.... po glebszym zastanowieniu sie.... uwazam... ze odpadaja z listy... Grupa 1 1. Krupazalewski - jakos nie kojarze -AD tez.. - wiec odpada 2. Zawistowski - swietej pamieci 3. Bielka - tez wie gdzie przebywam odgadlby w tri-miga - nie ciagnalby w nieskonczonosc - wiec nie on... 4. Lukaszuk - tez odpada poniewaz odszyfrowalby mnie raz dwa...po za tym w pozniejszych latach szkoly przeniosl sie do innej budy 5. Secewka - byl zapytany wprost - zaprzeczyl wiec nie on... 6. Kiczol - nie poniewaz mir-mur mowil o nim w trzeciej osobie - wiec nie pasuje - nie byloby to fair play... 7. Plotek - wiadomo - zakonnik w Austrii - wiec odpada... 8. Borkowski - napewno nie. 9. Benio - napewno nie - jak wspominalem nie budowal ziemianki... 10. Romanowski -czyli Zezul- nie sadze - mieszkal niedaleko ode mnie ale nigdy nie trzymalismy zbyt bliskich kontaktow... 11. Prusia - AD twierdzi ze na wycieczki rowerowe nie jezdzil... 12. Max - czyli Wiesiek Maksymiuk - odpada nie ten rocznik - AD nie sadze zebys go kojarzyl 13. Sobczyk -Sopel - mialem go za podejrzanego.. spotkalem go jakies 5 lat temu - AD.- go nie kojarzy wiec odpada.... 14. Draminiak - Nie ta klasa - AD tez go nie kojarzy... 15. Sambur - tez nie kojarze - AD takze- wiec odpada 16. Wagner - odpada - AD nie kojarzy - ja tez nie sadze.. 17. Dziuba - Wojtka -kujona lubilem.. ale jesli sie nie myle nie bral udzialu w ziemiance...byl troche takim samotnikiem.. 18. Bartus - Bartecki - w 100% nie on - ma chlop talent artystyczny jak malo kto jeszcze od przedszkola... 19. Mateblowski - tez nie sadze- AD tez mowi ze : NIE 20. Gajko - tez byl chlopak -nie sadze nikla znajomosc- AD nie kojarzy - wiec odpada 21. Legos - komplenie nie kojarze kopania ziemianki z nim - nawet nici podejrzenia 22. Goldau- byl jeszcze jeden taki- ale nie sadze zebys go AD - kojarzyl 23. Klimek - tez nie sadze - krotko byl z nami - odpada - zdaje sie ze ziemianki nie budowal 24. Bobin - kompletnie nie kojarze - AD takze.. Tak wiec spora ilosc plew odzielona od zboza... trzeba jednak dalej szukac zlotego ziarna... Druga grupa - nie co podejrzani - ale chyba nie.... 1. Mickiewicz - moja mama znala dobrze jego mame... cos mi tam swita ze sie w dziecinstwie znalismy nieco lepiej - podejrzany... 2. Kufel- fajny chlop ale tez uwazam ze to nie on... choc do konca nie jestem przekonany... 3. Mozdzen - nie sadze ale jeszcze podejrzewam. 4. Bak - AD nie jest pewny - ja nie sadze -ale zawsze jest ale...- Kolega ktory w drobny mak rozbil popiersie Leosia! 5. Mlynarz - jakos go nie kojarze - wiecej informacji potrzebuje na tego typa... AD wydus cos z tej pamieci.. 6. Kaczor - tez nie kojarze - potrzebuje tego co tuz powyrzej...AD wysil sie... 7. Micu - cholera nie kojarze - tez potrzebuje jakis informacji... 8. Maciaty - to samo co w punktach 5,6 i 7. 9. Dabrowski - nie sadze poniewaz AD nie kojarzy -sam nie jestem przekonany - ale bliski kolega Kufla... Grupa 3 - mocno podejrzani... 1. Wejt - spotkalem go jakies pare lat temu... - okolica znajoma.. mieszkal blisko AD... - nie kojarze go z ziemianka - ale podejrzany... 2. Sendrus- Na poczatku chcialem go usunac... ale ta website pt."Kim jest mamut.." jakos dziwnie polaczona z AD bylym podworkiem i Januszem... chodzi o website - jest na serwerze (piorunek)zalozonym przez dwoch Januszy... Sendrus byl w koncu straszny maniak na temacie elektroniki i rzeczy dziwnych.... dla mnie to taki ekscentryczny geniusz... - robi czesto rzeczy dla idealu...- podejrzany 3. Chyba jednak wsadze tu jeszcze P. Mickiewicza... jakies takie przeczucie.... ze to on... moze sie myle... Tak wiec... mamy na liscie 11 podejrzanych... AD.. zweryfikuj liste i podaj swoje opcje ...zaczniemy razem eliminowac to moze sie uda... czekam na informacje Tymczasem Mir-mur... pisz o tych wspanialych latach... moze cos tam chlapniesz z tych wspomnien co nam pomoze cie wydedukowac... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: m-m- reaktywacja cd... IP: *.sympatico.ca 02.04.04, 04:02 AD... cos mi ten P. Mickiewicz nie daje spokoju... powesze wokolo niego.... cos mi powoli tam swita... Zdaje sie ze mial mlodsza siostre... jak cos pamietasz daj znac... Mir-mur tez nie skap pewnych informacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: m-m- reaktywacja cd... IP: *.k.dial.de.ignite.net 02.04.04, 07:14 Piotrek to jest Mica, ktorego nie kojazysz. Swojego czasu mialem bardzo dobry kontakt z nim. Mieszkal niedaleko Draminiaka i Bielki i probowal sie troche z muzyka (perkusja, gitara bas). Sambura pamietam, on swojego czasu odkupil odo mnie samochod. On mieszkal za przejazdem po prawej stronie naprzeciwko przychodni lekarskiej i chyba przedszkola. Kaczor to Krzysiek Kaczmarek, z nim mam dobry kontakt i bylem u niego w ubiegle lato z dziecmi. On odwiedzal nas tez na domku nad jeziorem i w nas w domu. To nie mir-mur ale mozliwe zrodlo informacji o mnie. Maciaty to Kwiatek, jest rok mlodszy ode mnie, ale ma zylke do nowych drog medialnych. Ma napewno duzo z internetem do czynienia. Mlynarz to Andrzej Mlynarski, byl w klasie A z Kaczorem, Wysockim, Gasiewskim itd. Czesto przebywal z Piatkiem, jesli dobrze pamietam to oni albo sie ze zoba nie rozstawaji albo sie ze soba tlukli. Moze mir mur to jakas "koalicja"? Jakos te eliminacje nie prowadza nas na swierzy trop. Mir-mur moze cie skusze tymi zdjeciami, ale musze najpierw troche popracowac, bo nie mam ani jednego w digitalnym formacie. Ale moze maly przedsmak: Byly kiedys "Andrzejki" w auli i wybierano krola balu sposrod Andrzejow. Ja wygralem, bo mialem najdluzsze nogi. Moja krolowa byla Goska Zakrzewska! Wyobrazacie sobie to zdjecie? Ona ok. 1.55 m, ja 1.96 m i ok. 70 kg. Do tego korona z pazlodka od czekolady na glowie i to wszystko w tancu!!!! Mir-mur takie zdjecie kosztuje kilka dobrych informacji!!! Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: m-m- reaktywacja cd... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 11:18 AD chciałbym ci życzyć w dniu twoich urodzin wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i pociechy z synków. mir-mur z rodzinką;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: m-m- reaktywacja cd... IP: *.norampac.com 02.04.04, 16:10 Bravo...AD. Wszystkiego najlepszego tak swoja droga... sadze ze predzej dojdziesz do tego kim jest mir-mur..niz ja...jak narazie mir-mur nie daje mi zbyt wiele podpowiedzi... nie kojarze... on daje wlasnie tobie wiecej wiazacych informacji...Tez sie zastanawialem czy mir-mur to nie jakas koalicja.. ale mir- mur kojarzy mi sie z kotem z jakiejs zdaje sie wegierskiej kreskowki....Zdaje sie ze Secewka tak na kogos wolal....ale moge sie mylic...Jeszcze raz Happy Birthday to YOU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borasca0107 Re: mir IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.10.04, 04:18 wow.. nie wierze! Moje nazwisko tez tu padlo.. hurra! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borasca0107 Re: wycieczki z serkiem IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.10.04, 04:32 ...wycieczki rowerowe z Serkiem? Ja ja ja ja bralam udzial! I tak mi juz zostalo:)... ciekawe czy ktos mnie pozna? groups.msn.com/TorontoandAreaCyclists/shoebox.msnw?action=ShowPhoto&PhotoID=16 To ja z przed roku - tyle tylko, ze juz nie na polskim skladaku tylko na... no wlasnie...na tym :) Odpowiedz Link Zgłoś