edico
30.08.10, 23:53
Znamienne jest, że tego zapału wydzielania jakiegoś odrębnego "wychowania
seksualnego" nie podzielano we wcześniejszych epokach i dopiero musieli się
tym zając funkcjonariusze kościoła katolickiego.
Do autora tekstu można skierować podstawowe pytanie dotyczące stosowanej
taktyki i strategii. Otóż czy można ewangelizować pozbawionych ubrań lub w
modnych dzisiaj dekoltach do pasa i podkreślających niewątpliwe wdzięki
naszych także katolickich dam?
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100825&typ=ro&id=ro11.txt