Gość: Mazurek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.03.04, 20:01
Nadzwyczaj cicho i bez echa przeszły wrocławskie wybory uzupełniające do
senatu. A przecież na obecnym etapie spraw publicznych jest to lekcja
poglądowa poparta faktami. Są one następujące:
1/ Frekwencja 6,3%. Owieczki umilkły, ale dobitnie pokazały, gdzie mają tą
wielką politykę.
2/ Zwykło się przyjmować (a tą nadzieją żyją członkowie SLD), że niska
frekwencja korzystnie działa na rzecz SLD. A tu taki gest Kozakiewicza – SLD
czwarte miejsce.
3/ Zgodnie z sondażami wygrała PO (Huskowski), ale nie Frasyniuk (tym panom
już podziękujemy).
4/ Na ostatnim miejscu PSL - i paszli won!
5/ Dobry wynik uzyskał Korwin-Mike. Jak to mawiał Górski – „dopóki piłka w
grze, wszystko jest możliwe”. Geje i lesbijki! Szable w dłoń… Polska na Was
czeka.
6/Jest nadzieja, że jeśli owieczki powtórzą ten stan zaangażowania w politykę
to i wreszcie te parlamentarne i partyjne barany umilkną. I tak trzymać, jak
zachęcał papież.