yadol
12.03.11, 11:27
To co proponuje Janusz Palikot jest zbyt trudne do przyswojenia przez przeciętnego Polaka, przyzwyczajonego do smutnej uległości i przekonanego , że nic się nie może w jego biednym, nieszczęśliwym kraju zmienić.
Nie jest to żadne czarowanie czy pudrowanie rzeczywistości jak robi to wielu polityków, przyzwyczajonych do stosowania zasady "po nas choćby potop".
Polak musi być gnębiony przez polskiego policjanta, prokuratora, urzędnika, komornika , dobijany przez lekarza i fiskusa, okradany przez sąsiada, ekonomistę i księdza, okłamywany przez media i polityków.
Dopiero gdy spełnionych będzie minimum kilka z tych warunków Polak czuje się nareszcie u siebie, w swojej Polsce i nie potrafi pojąć tego jak jest żałosny, jak łatwo przyzwyczaił się do narzekania i własnej bierności.
Janusz Palikot przyjmując pozę błazna - prześmiewcy jest w tym co mówi jednocześnie dużo bardziej poważny i odpowiedzialny od polityków typu Tusk czy Kaczyński, słynnych już chyba niepoważnych populistów - ignorantów.
Warto wiedzieć co na prawdę mówi Janusz Palikot, o co walczy i dlaczego akurat takimi środkami.*
Podstawa programowa: 15 postulatów, warto to przeczytać.
www.rp.pl/artykul/544624.html
*na przykład tak często wykorzystywany przez przeciwników JP obrazek ze sztucznym penisem i głową świni, może zbyt drastyczny i niepotrzebnie przerysowujący, miał służyć zwróceniu uwagi na bezradność zgwałconej przez policjanta na komendzie policji młodej kobiety i jego bezczelnej bezkarności , warto o tym wiedzieć