Dodaj do ulubionych

Do zwolenników idei Ruchu Palikota

10.09.11, 22:27

Szanowni Państwo, zwolennicy idei Ruchu Palikota!

W pierwszej chwili ogarnął nas zapał. Zobaczyliśmy ideę wartą naszego zaangażowania. Teraz jakby wszystko przycichło. Tli się zaledwie, ale to nie wystarczy. Nie wymagamy od Was umierania za idee tego Ruchu, ale prosimy o poparcie, szczególnie w dniu wyborów. Zmobilizujcie Waszych najbliższych i Waszych przyjaciół. Tu jest nasza siła, decyzja i zdanie, że życzymy sobie, aby Polska poszła w takim to a takim kierunku. My mamy własne zdanie i jesteśmy na tyle odważni, by je ujawnić. Kierunek jest sensowny i możliwy, ale to czy może być zrealizowany zależy tylko i wyłącznie od siły Waszego poparcia. Niezależnie od wyników (pamiętajcie, nie ma głosów utraconych – mogą być tylko źle odczytane, jeśli nas zlekceważą) rozejrzymy się, ile osób ma tego zakłamania dosyć i czy warto dalej czekać na właściwą okazję, żeby Polska poszła w uczciwym kierunku. Nas ideowców tej idei, nic nie zmieni, ale wiemy, że Wam potrzebny jest sukces w postaci przekonania, że jesteście w dużym gronie, że nie jesteście odrzutkami Państwa i Kościoła. Zmobilizujmy się to otrzymamy taki sygnał w skali Polski. Nie możecie czuć się przegrani, jeśli zagłosujecie na Ruch – macie własne zdanie i macie własną wizję. Po wyborach zadbamy o to, by prawdziwe informacje o stanie Państwa i jego odniesień do Kościoła były Wam dostarczane regularnie.

Szanowni Państwo! Nie dajmy się wplątać w spory, kto będzie nas reprezentował w parlamencie. Zostali dobrani ludzie, którzy nie zdradzą po otrzymaniu mandatu. Dalej myśli sztab i przygotowuje zarówno politykę na obecną kadencję, jak i uderzenie na następne wybory. To będzie długi marsz i nie sądzicie, że stanie się cud. Wszystko musimy wypracować z Waszym poparciem. Mamy ludzi kompetentnych, którzy ogarniają sytuację i mają plany. Was będziemy informować i ewentualnie prosić o zdanie. Zaufajcie raczej konstrukcji, czyli głównym ideom, a nie temu, że któryś pomysł Wam się nie podoba. Mimo wszystko jesteśmy na politycznym dorobku i Wasze zrozumienie jest nam bardzo potrzebne. Jeśli zaś w jakimś punkcie pomylimy się, to problem skorygujemy i przeprosimy, że rozminęliśmy się z Waszymi odczuciami.

Tak więc, do spotkania przy urnach wyborczych – spotkajmy się z naszymi ideami, wyobrażeniami i pragnieniami.

Pozdrawiamy

P.S. Po przemyśleniach postanowiłem upublicznić otrzymany e-mail jako na czasie, słusznie oceniający sytuację i w pełni zasadny.

Również pozdrawiam
privus
Obserwuj wątek
    • jothagie Co przemawia za Palikotem? 11.09.11, 18:49
      Patrząc na nasze polityczne elity, to mamy wrażenie, że tkwią one dalekiej tradycji. Twierdzą, że korzenie ich sięgają do Piłsudskiego, Dmowskiego. Wielu tego nie mówi, ale gdzieś tam ukradkiem na KKP spoglądają lub nawet wcześniej (ludowcy, socjaliści). Raczej nikt nie przyznaje się do tego, że mentalnie tkwi w komunizmie (polskim socjalizmie z domu sowieckim), chociaż widoczne jest to w najmniej oczekiwanych zwrotach politycznej „rozpaczy”. W sumie stwarza to sytuację trudną do zniesienia. Sytuację w której społeczeństwo nie mające zabetonowanych struktur, i nie mające zakazów myślenia, wyprzedza nasze elity polityczne. Rodzi się społeczny dysonans, w którym z powodu patologicznego braku wyboru odpowiednich przedstawicieli, rodzi się frustracja i wycofanie w życie prywatne. Rodzi się wadliwy układ, z jednej strony RP jako poszczególne (spolaryzowane) jednostki, gdzie brak odruchów społecznych i RP elit politycznych w których brak jest atencji interesem społecznym, szczególnie tym, uzgodnionym ze społeczeństwem. Ta niemoc uzgodnienia czegokolwiek jest zrozumiała, dlatego rozmawia się lub nie (ciury obozowe) z członkami partii i tylko oni czerpią z tego profity. Czyli mamy sytuację kiedy społeczeństwo wie lepiej czego chce, niż ich elity. Ba społeczeństwo zaczyna również wiedzieć, czego powinny chcieć elity. A to czymś zagraża, np. kasacją elit. Może tylko mentalnie, ale...
      Ale tu pojawia się pierwsza możliwość, że ktoś wyprzedza zarówno elity, jak i społeczeństwo. Tak właśnie rzecz się ma z Palikotem. On nie tylko wyprzedza elity, bo to nie jest takie trudne. On wyprzedza społeczeństwo o wiele lat. Jest więc coś nowego w ideowym życiu społecznym – można się zjednoczyć, choć to z powodu braku zaufania do czegoś nowego, Palikot równocześnie organizuje sobie opozycję. Dla elit jest zagrożeniem, a dla społeczeństwa jest szansą. Czy można sobie wyobrazić bardziej czarny scenariusz dla elit? Po stosunku do Palikota, widać, że nie. Uderzył nie tylko w ambicje, ale we wszystkie „miękkie” miejsca. Tu widzę szansę uzdrowienia życia elit (bez nich polityka jest niemożliwa) jeśli spora część społeczeństwa poprze idee Palikota w wyborach. Nie będzie samodzielnie rządził, bo na cud to nawet Palikot liczyć nie może, ale będzie dla elit „żółtą kartką”. Już nie będzie można bezkarnie przypisywać mu żółtych papierów. Elity zaczną się organizować inaczej – taką mam nadzieję. Dlatego skorzystajmy z szansy erozji tej zabetonowanej sceny politycznej.
      Zapewniam też, że z okazji wejścia RPP do sejmu nie będzie nabożeństwa ekumenicznego z udziałem księdza, popa, pastora, mułły i cadyka. Nie jesteśmy cynikami... Wypijemy, co kto może – może hit eksportowy Palikota, może szampana, może inne „bąbelki”, jak w moim przypadku. Za taki wysiłek (tu się autentycznie pracuje) należy się...
      P.S. Cogito ergo sum. Podobno niezbyt długo, ale jeszcze obowiązuje. Autor tej sentencji musiał się ukrywać przed uwięzieniem – zmienił dwanaście mieszkań. Jeśli u nas nic się nie zmieni, to znamy już kraj docelowy, gdzie można zamieszkać i zmienić kilka mieszkań. W razie czego, bo i PiS przebiera nóżkami do władzy. Kiedyś mówiło się „clair et distinct” - teraz naciska się „enter”.
      • Gość: aha jakiej ideii,nie nadużywaj słów i lecz z nim razem IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 18:56
        z debilizmu
        • Gość: jhg Raczej nie nadużywaj nicków... IP: *.dynamic.mm.pl 11.09.11, 19:19
          O ideach w Twoim przypadku, to raczej mowy nie ma...
          Przepraszam najmocniej, ale to nie było do Ciebie. Tytuł wiodącego postu wyraźnie wskazuje na odbiorcę. Znów popadasz w "Metafizykę dwugłowego cielęcia", akt drugi - autor Witkacy): „Uma hija humba gaga Manga haja gamba haha!". Widzisz, ja kecawie nie wpisuję się w teksty, bo on mi w niczym nie zagraża. Tobie jednak Palikot zagraża bardzo. Pewnie głupocie od której jesteś wręcz uzależniony... I to nie pierwszy raz. Aha! Czas na detox...
        • Gość: mk Klapki na oczach wielpnickowca z adsl-u IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 21:57
          Uparty, bigoteryjny dogmatycznym zaślepiony w swoich poglądach jak zawsze będzie się bronił przed dopuszczeniem jakiejkolwiek nowej myśli. Podobni do ciebie "mózgowcy" klękali i odmawiali paciorki na widok pojawiającego się roweru. Przykro mi, ale za późno się urodziłeś, by coś z tego wszystkiego zrozumieć. Trzeba było to zrobić parę setek lat temu a najlepiej w Babilonii lub starożytnym Egipcie. Byłbyś wówczas w czołówce pedałujących do pierwszych kroków logiki.
          • privus Strach przed Palikotem paraliżuje PO 11.09.11, 22:21
            Niedawny zarząd PO był poświęcony wyłącznie analizie sondaży. W partii zapadła decyzja, że Palikota trzeba traktować jak powietrze, nie komentować, nie zauważać jego działań i zaczepek, bo każda reakcja będzie grać na jego korzyść. Warto dodać, że Donald Tusk faktycznie nie kwapi się do debatowania z Januszem Palikotem, a podczas ostatniej wizyty u Tomasza Lisa w TVP2 wyszedł innymi drzwiami, aby nie natknąć się na byłego posła z Lublina.
          • mariusz2010 Gdzie obiektywne informacje o kandydatach? 24.09.11, 10:08
            Gdzie mogę znaleźć rzetelne informacje o kandydatach z Ruchu Palikota?
            Sam fakt, że będą na listach, jeszcze niewiele znaczy. Wybiera się przecież konkretnych ludzi.
            A jak uczy historia, ludzie bardzo często podłączają się do partii w bardzo przyziemnych celach.
            • jothagie Re: Gdzie obiektywne informacje o kandydatach? 24.09.11, 15:11
              Ważne, żeby dobrze zrozumieć Palikota, a więc posłuchaj, bo Tobie watro czas poświęcić: W dobie kryzysu, który nastąpi na 100%, nie jest ważne, co może Ci obiecać poszczególny poseł (kandydat). To nie jest Berlusconi i niczego nie buduje z własnej kieszeni. Ty patrz, jaki program ma przywódca, co może zaproponować jego sztab i słuchaj solidnych wyliczeń i krytyki. Patrz więc, co może Ci obiecać przywódca – taka jest prawda. Co z tego, że Napieralski tworzy miraże, a jednym zdaniem niszczy to min. Rostowski (był obiektywny). Wyliczeń Palikota nikt nie podważył i tego się trzymajmy, jeśli nie jesteśmy na tyle silni, żeby przeprowadzić własne rozumowanie. Szansą dla listy Palikota jest słuchanie mądrzejszych, bo na żadnej z nich nie pojawiło się jakieś cudo intelektualne. Ich szansą jest wybicie się na samodzielność, ale przy Palikocie. Czuję ową sytuację i zapewniam, że jest dobrze pomyślana. Zastanówcie się, co Wam dała wiedza o tych, których tyle razy wybieraliście? Funta kłaków nie jest warta...
              W tym kontekście coś o sympatycznej Pani Staroń. To prawda, że ma parę cech godnych podziwu, ale nawet Ona wyżej... PO nie podskoczy. Platforma nawet nie chce ujawnić programu, bo przed pierwszą kadencją naobiecywała tyle, że jej to na sto lat wystarczy. Nam też na tyle powinno wystarczyć Platformy. Jeden sprawiedliwy w Izraelu pokoju nie czyni, a w czasach dzisiejszych nawet wzorem być nie może. Niestety, w Platformie wzorem nadal jest Zdzich, Rych, Miro, itp. a nie Pani Staroń. Gdyby ludzie przejrzeli na oczy, to Pani Staroń byłaby, jak senator Stokłosa – kiedyś partia nie weszła do senatu a on wszedł jako jedyny. (przepraszam, porównanie jest takie sobie). Uszanuję, jeśli w naszym okręgu będzie tak samo. W innym wypadku, nie wierzę ani w jedno słowo obietnic Pani Staroń, bo partia tego nie zechce. Zobaczycie, jeśli nie będzie trzymana za uzdę (PO oczywiście), co można zrobić w ostatniej kadencji... Pójdą na całość i ja tego nie prorokuję, ja to widzę...
              • mariusz2010 Re: Gdzie obiektywne informacje o kandydatach? 25.09.11, 10:11
                Palikot był bodajże jedynym politykiem, który starał się by prawo o przymusie zwrotu VATu nawet w razie jego nieotrzymania, oraz płacenia podatku dochodowego nawet w przypadku ewidentnej straty było mniej niesprawiedliwe. Sama nazwa komisji " Przyjazne państwo" jest wiele mówiąca. Wiele mówiący jest też jej upadek, na skutek niemożności przebicia się przez zombich, popierających złe, szkodzące ludziom uczciwym, a wykorzystywanym przez złodziei i oszustów prawa.
                Dlatego zagłosuję na niego, choć wielkich nadziei na poprawę prawa nie mam. Zbyt wielu "wysoko postawionych" jest zainteresowanych w utrzymaniu jego dotychczasowej formy.
                Ale szansę, choćby maleńką trzeba dać.

                • Gość: jhg Re: Gdzie obiektywne informacje o kandydatach? IP: *.dynamic.mm.pl 25.09.11, 10:28
                  Palikot wielokrotnie skarżył się, że aby zmienić w Polsce prawo, to trzeba na najpierw na zbitą mordę wyrzucić tabun administracji, przy który musi przejść każda propozycja. Urzędnikom żyje się dobrze bez jakichkolwiek zmian i na pozycji trwają jeszcze od późnego Kiszczaka. Palikot pokazywał projekty, które ci ludzie uwalili. I to jest główny hamulcowy. O głupocie i zarozumiałości posłów już tylko wspomnę. Palikot korzystał z urzędowych prawników, ale chodził na płatne konsultacje do specjalistów. Nie znaczy więc, że coś zaniedbał.
            • Gość: Anka Re: Gdzie obiektywne informacje o kandydatach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.11, 17:20
              Ja polecam tą stronkę: mamprawowiedziec.pl/k2011-wyniki?komitet=Komitet%20Wyborczy%20Ruch%20Palikota&tylkoWypelnione

              kandydaci odpowiadają na pytania i jest to publikowane na stronie. Dość dużo odpowiedzi z ruchu Palikota.
        • Gość: troll Re: jakiej ideii,nie nadużywaj słów i lecz z nim IP: *.olsztyn.mm.pl 12.09.11, 12:52
          sam się lecz trollu
          • Gość: mix Re: jakiej ideii,nie nadużywaj słów i lecz z nim IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 13:19
            Popatrz na adres wielonickowego autora tego tego postu. Mówi on wszystko o tym malkontencie zatruwającym forum swymi piso-moherowymi żalami i pretensjami do wszystkiego, co się porusza - oprócz mielenia własnej magliny.
    • Gość: mc2 w skrócie: do marginesu IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 19:21
      Ponownie bandyctwo udające "rząd" próbuje zlikwidować kolejne Polskie przedsiębiorstwo nieźle prosperujące, sprzedażą dla obcej konkurencji bez żadnych warunków zabezpieczających przed likwidacją przedsiębiorstwa - jest to PŻB (Przedsiębiorstwo Żeglugi Bałtyckiej - ostatnia firma żeglugowa jeszcze normalnie funkcjonująca). "Rządzący" złodzieje "wycenili" firmę na 40 mln zł (jakiej wysokości łapówę żądają nie podano- a że musi być stanowi ta właśnie wycena), a sam remont tylko jednego promu ostatnio kosztował ok. 60 mln zł , a więc sprzedaż całej firmy za najwyżej 0,5 ceny jednego promu. Podobnie próbowano sprzedać Rosji LOTOS którą to transaskcję zablokowaliśmy zbierajuąc podpisy w obronie LOTOSu. Pracownicy PŻB też apelują o pomoc w zastopowaniu tej bandycko-złodziejskiej próby sprzedaży. Przygotujmy się ponownie do obrony kolejnego przedsiębiorstwa będącego w zasięgu bandyckich łap niszczących Polską Narodową Gospodarkę !!!

      Marek Chrapan
      • yadol Re: w skrócie: do marginesu 11.09.11, 19:25
        chrapanie menelu zmień tabletki , bo perdolisz jak poparzony
        • Gość: no tak Re: w skrócie: do marginesu IP: *.olsztyn.mm.pl 11.09.11, 22:33
          > a sam remont tylko jednego promu ostatnio kosztował ok. 60 mln zł
          • Gość: mk Re: w skrócie: do marginesu IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 00:00
            O ile dobrze umiem czytać, to wątek dotyczy Ruchu Palikota a nie pierogów babci. Po prostu błądząc piszesz byle co i byle gdzie. Strzeż się, żebyś czasem w banku nie próbował robić picniku :)
            • Gość: ciekawe Re: w skrócie: do marginesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 14:30
              Przeciwnicy bolszewikow z PIS goraco wspieraja Palikota ktory chce zbudowac "panstwo spoleczne". Czyli "socjalizm tak, wypaczenia nie". Ilez raty ja to juz slyszalem. :D:D
              • privus Re: w skrócie: do marginesu 12.09.11, 14:58
                Nieustannie słyszący jakieś głosy fansld się odezwał?
                • Gość: Basia Re: w skrócie: do marginesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 10:58
                  Pozdrawiam mojego ulubionego korespondenta Pana Privusa otóz informuję w wyborach dopełniających do rady miasta w Biskupcu Reszelskim mamy również swojego Palikota co na forum lekceważycie pan Openchowski za którym bardzo skutecznie oponowała SLD -bardzo skutecznie uzyskał minimalna przewagę i jak Pan Palikot jest również szalony rózni ich tylko stopien inteligencji Pan Palikot zdaje się 150 a pan Openchowski 40 ale mieszkańcom miasto potrzebvny jest jest taki prysznic
                  • privus Re: w skrócie: do marginesu 28.09.11, 12:35
                    Droga Pani Basiu, dziękuję za pozdrowienia i miłe słowa skierowane w stronę mego udziału w dyskusjach na forum. Z analizy materiałów dostępnych w internecie wynika, że pan Opęchowski Radosław Robert do wyborów samorządowych stratował z listy nr 3 wystawionej przez KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW SYMPATYCY PRAW OBYWATELSKICH uzyskując 456 głosów, tj. 55,75% głosów ważnych wyprzedzając tym samym Pana Wosik Mirosława startującego z listy nr 1 wystawionej przez KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW POROZUMIENIE SPOŁECZNO-LUDOWE, który uzyskał 362 głosy (44.25% głosów ważnych) przegrywając ze swym znacznie młodszym kandydatem. Frekwencja we wszystkich trzech obwodach sięgała zaledwie 21,01%, co było wyraźna oznaką braku zainteresowania mieszkańców tych trzech obwodów z możliwości skorzystania ze swych praw wyborczych. Jest to od dawna znany problem mobilizowania się w takich wypadkach najbardziej zainteresowanych a nieobecni po prostu z różnych przyczyn rezygnują z własnego udziału w takim rozdaniu pozostawiając karty w rękach ludzi o nie koniecznie podobnych poglądach i intencjach. Pozostaje mi tylko zachęcić do udziału w najbliższych wyborach parlamentarnych pozostawiając jak najmniej swobody manewrów dotychczasowym graczom. Co potrafią, to już wiemy. A rezygnując z udziału w wyborach dajemy im swój własny placet na dotychczasowe postępowanie.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Basia Re: w skrócie: do marginesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 09:56
                      Nie siegam do statystyk jestem taka raczej powierzchowna , a z głosami wyborców się nie dyskutuje słyszałam przysłowie że głos wyborcy na pstrym koniu jedzie jest tu jakaś wykładnia ludowa . Teraz żyjemy akcjami wyborów parlamentarnych z mojej miejscowoći -startują dwie panie jedna mieszkanka młoda wykszałcona energiczna energętyczna , znana w regionie , druga z poza emerytka ale posiadająca pewne walory , obie prowadza kampanie pierwsza energetyczna wszędzie jej pełno moje miasto wiele jej zawdzięcza pewnie co mamy to mamy lobowała na naszą rzecz , druga prowadzi kampanię agresywną negatywną wobec tej pierwszej , internet stworzył sytuację że można sie opluwać ale to nie jest bezkarne i administratorzy powinny o tym wiedzieć nasze organy ścigania zostały o tym poinformowane napewno wygra lepsza Zapraszam na udział w wyborach - pozdrawiam i proszę o wiecej
                      • privus Re: w skrócie: do marginesu 04.10.11, 21:08
                        Widzisz Basiu. Z administratorem naszego forum wydaje się być zupełnie tak samo, jak z kolejnym rządem. To co powinni a to, co robią, wydaje się przystawać do siebie chyba zupełnie przypadkowo. Naszemu administratorowi forum zarzucano już niejednokrotnie, że funkcjonuje w ramach syndromu kecawy. Z głosami wyborców może być, choć wcale nie musi, rzeczywiście bardzo różnie. Jest to tylko kwestia umiejętności uruchomienia samodzielnego myślenia na tle niejednokrotnie nachalnej i napastliwej propagandy, o której sama wspominasz powyżej. Ogólnie rzecz biorąc, aktualnie funkcjonujące w panteonie partie nie tolerują samodzielnego myślenia tak wewnątrz danej partii jak i poza nią w trosce o zwartość własnych szeregów, a co dalej idzie tworzenie wizerunku partii silnej, zwartej i wszechwiedzącej, której jako jedynej należy się waaaadza :)
                        Taka postawa trafia do niezbyt wyrobionej publiki straszonej nowym nieznanym wyciągając jednocześnie z kapelusza jakiegoś króliczka bez względu na to, czy to będzie dziadek z wermachtu czy babcia z KGB :)
                        Znana jet ta metoda i środowisko szczególnie zamiłowane w tego rodzaju paragrymatach. Rób po prostu swoje zgodnie z własnym przekonaniem. W wyborach na pewno wezmę udział, chociaż do momentu pojawienia się Ruchy Palikota bardzo poważnie zastanawiałem się nad zupełną rezygnacją z udziału w tego rodzaju organizowanej pseudodemokratycznej okrągłostołowej manifestacji.

                        Pozdrawiam
              • Gość: akra Re: w skrócie: do marginesu IP: *.customers.ownit.se 12.09.11, 15:18
                Państwo społeczne (niesłusznie zwane czasem państwem opiekuńczym) jest jednym z elementów systemu kapitalistycznego. To kapitalizm (wg myślicieli 20 wieku – lata 50-80) wyłonił z siebie dwa oblicza: państwo społeczne z interwencjonizmem państwowym i państwo liberalizmu ekonomicznego, w którym zanika pojęcie państwa. To, co akurat Ty znasz, to zupełnie coś innego - państwo socjalistyczne. Podobieństwo jest tylko w jednym, że oba (społeczne i socjalistyczne) uzależniają obywateli od czegoś innego niż własnej pracy. Socjalistyczne trwale (opiekuńczo), a społeczne w zależności od wielkości, jakości i częstotliwości interwencji.
                Cóż tu jednak takiej ciekawej mordzie tłumaczyć, jeśli i tak wiadomo, że to chory prowokator i zwykła menda.
                • Gość: ??? Re: w skrócie: do marginesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 19:32
                  W panstwie Palikota dalej ma istniec przymus skladek zdrowotnych, przymus ubezpieczen, "darmowa" oswiata i inne "fundamenty" socjalizmu. Porowywanie jego wizji panstwa spolecznego" do kapitalizmu jest lagodnie mowiac przegieciem.
                  • Gość: mix Re: w skrócie: do marginesu IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 19:38
                    Czyżby??? A za szkoły publicznie w USA, Anglii, Francji, Niemczech i wielu innych krajach, to kto płaci? Jeżeli chcesz przeginać, to rób to z takim sensem, by nie łapano Cię na tak grubiańskich "pomyłkach".
                    • Gość: ??? Re: w skrócie: do marginesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 19:49
                      Pomylki? Wroc lepiej do szkoly uczyc sie ekonomi. No chyba ze dales sobie wmowic ze w Niemczech czy Francji jest kapitalizm. Nie pekaj nie jestes pierwszy i nie ostatni ktory dal sobie wcisnac taaaaaaka ciemnote. Nie chce nawet zgadywac ale drukowanie dolarow bez pokrycia przez FED tez zapewne uwazasz za "kapitalizm". Nie zdziwie sie jak nie za dlugo biegunke i kaca tez bedzie sie nazywalo "kapitalizmem. W sumie co to szkodzi. :D
                      • Gość: mix Re: w skrócie: do marginesu IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 20:04
                        Ekonomia jest nauką zbyt prostą dla tak wysublimowanych umysłów i dlatego muszą się znaleźć domorośli "fachowcy" od jej interpretacji :))
                        • Gość: Marta Re: w skrócie: do marginesu IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.11, 07:57
                          Przykładem kapitalizmu w Niemczech jest wysyłanie ogromnych kwot Grecji tzn. wspieranie banków które bawiły się w greckie obligacje. A podręcznikowym przykładem wolnego rynku we Francji jest dotowanie tamtejszych rolników. Prawda że to proste.
                          • Gość: mix Re: w skrócie: do marginesu IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 12:51
                            Proste jak drut kolczasty:
                            www.greenstream.info.pl/repozytorium/energetyka-biogazowa/nowe-dotacje-dla-rolnikow-w-usa-na-zwiekszenie-lok.html
                            • Gość: Gienek Re: w skrócie: do marginesu IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.11, 13:21
                              Obszary wolnego rynku kurcza sie coraz bardziej. Panstwa wtracaja sie coraz bardziej w gospodarke i przez to niszcza ja. Mimo wszystko i tak w USA jest nieporownywalnie wiecej wolnego rynku niz w Polsce. Podobnie Palikot. Mimo ze to prawdziwy bolszewik to jego program jest bardziej wolnorynkowy niz PIS, PO, SLD i PSL razem wziete.
                              Nie wiem tylko czy wolno to nazywac kapitalizmem. Mozna oczywiscie mowic na gruba brzydka kobiete ze to szczupla piekna modelka, tylko po co?

                              • yadol Re: w skrócie: do marginesu 13.09.11, 13:29
                                politycy w Polsce to jedynie źródło naszego wstydu i bezsilności - wybierzmy więc zło najmniejsze...
                                • Gość: mix Re: w skrócie: do marginesu IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 13:37
                                  Przykładem takiego wstydy są m.in. oponenci Pani Staroń nie przebierający w środkach po to, by ją maksymalnie oczernić i zachować swoje kręcone dotychczasowe profity.
                              • Gość: mix Re: w skrócie: do marginesu IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 13:32
                                A czy można przekonać fanatyka o tym, że rewers każdej monety jest nie mniej istotny jak jej awers, skoro przestraszony pojawiającą się możliwością nawet nie ma odwagi nawet spojrzeć na jej drugą stronę?
              • Gość: jan PiS - to katolicka fałszywka polskiego patriotyzmu IP: 195.42.96.* 19.09.11, 00:22
                Bez żadnej analizy, bez oceny blisko dwuletnich rządów PiS i pięcioletnich rządów L. Kaczyńskiego pospołu z kościołem próbują przekonać Polaków, aby nadal głosowali w ciemno.
                • Gość: delfin Re: PiS - to katolicka fałszywka polskiego patrio IP: *.customer.tdatabrasil.net.br 28.09.11, 21:44
                  Ktoś kiedyś powiedział, że im szybciej te POpus Dei otrzyma pełnię władzy tym szybciej i pełniej się skompromituje. Natomiast dla antyklerykalnej niszy Palikot to jedyna nadzieja na przyciągnięcie uwagi nie tylko mediów do budowy Nowoczesnej Polski, od której i SLD jest tak samo daleko wysługując się czarnym się czarnym (w czasie swoich rządów) jak i pozostałe partie z bandy czworga...
                  • Gość: meneusz Re: PiS - to katolicka fałszywka polskiego patrio IP: *.customer.tdatabrasil.net.br 28.09.11, 21:55
                    Raczej PO-PiS Dei - hihi
              • Gość: robert Do ciekawego, ale nie doinformowanego "fanasld" IP: *.static.cloud-ips.com 20.09.11, 16:25
                Otóż Palikot, jako szef niszowego ugrupowania nie musiał nikomu wchodzić w d. Tym samym mógł mówić jasno i bez kręcenia jak jest i jakie ma propozycje nie bojąc się że wystraszy jakąś grupę wyborców czy narazi się jakiejś partyjnej wierchuszce.
    • jothagie Nie psujmy sprawy 13.09.11, 21:45
      Szanowni Państwo! Kiedyś była, a może nawet jeszcze istnieje, partia emerytów (KPEiR). Dla mnie jest to fenomen polskiej głupoty. Polska liczyła kiedyś 9 milionów emerytów i rencistów. Czy ktoś sobie zdaje sprawę, jaki to jest potencjał wyborczy. To mogło zdmuchnąć z powierzchni każdą władzę. Niestety partia ta nie miała szczęścia do wyborów (była w parlamencie, ale przez głupotę przywódców jakby nie była). Teraz może sięga jednego procenta, a może nie. Po prostu wiek przejrzały jest czuły na podkładaną mu kiełbasę wyborczą, czym skutecznie da się połechtać starszawe ambicje. Nic to, że tylko raz na cztery lata. Ja to jestem ja – emeryt myśli od czasu do czasu. Rozleźli się więc emeryci po różnych partiach i mają jak Żydzi na pustyni – nie chcieli Żydzi manny, to mają gów... starej panny.
      Droga do marginalizacji Ruchu Palikota jest również prosta. Gdy czytam, że pana X "nie poprę, bo to karierowicz i lepiej, żeby z naszego okręgu nikt nie wszedł do parlamentu, to łapię się za głowę". Wejdą za to POwszechnie znani kanciarze... Polaku! Mądrości odrobinę. Walczymy o sprawę a nie o Twoje indywidualne ambicje. Denerwuje Cie, że kandydat ma wszystkie zęby, a u Was na zebraniu dwudziesto osobowego koła w sumie jest 15 zębów? Nie psuj sprawy. Zagłosuj na niego lub następnego na liście, a po wyborach podnieś sprawę i będziemy sprawy wyjaśniać. Teraz dyscyplina. Wiesz, co to jest dyscyplina? Nie tylko to, żeby sikać do muszli a nie do pieluszki, ale żeby danych słów dotrzymywać.
      Pozdrawiam Cię malkontencie. Jesteś atrakcyjny w tym, jak myślisz. Mam jednak nadzieję, że jesteś niepowtarzalny, ale tylko jeden... Nie myśl, że jestem młodym g... Czekam na wybory, bo w okolicach tego wydarzenia będę miał darmowy bilet komunikacji miejskiej. Moje szczęście też polega za tym, żeby zasnąć, wysikać się i wykupciać bez problemu...Głosować pójdę na ideę. A jak głosowałeś na jedynie słuszną partię to Ci nie przeszkadzało?
    • Gość: TRYBUT GŁUPCA Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 22:01
      www.youtube.com/watch?v=8yYOZ96EJM8&feature=player_embedded
      • Gość: mix Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 22:18
        Tak właśnie wyglądała polityka PiS realizowana m.in. przez agenta Tomka i wtedy te narzędzia polityki Ci odpowiadały a tylko ich ujawnianie budzi nieprzychylność? Przecież to najzwyklejsza hipokryzja.
      • Gość: jhg Do GŁUPCA bez trybut IP: *.dynamic.mm.pl 13.09.11, 22:31
        Cóż, to tak bardzo Was podnieca? Widzę, jak Ci się ręce trzęsą, że nawet bez błędów nie potrafisz napisać. Nie byliście nigdy na plaży nudystów? Tam to byłoby niestosowne... więc ćwiczcie. Widzieliśmy ten materiał wielokrotnie dzięki tym, co to odkrywają nieznane pokłady uczuć i woli. Byłoby dobrze gdyby jeszcze przy okazji poszukali trochę doznań umysłu, bo mam wątpliwości, która część życia psychicznego bierze górę i którą kieruje. To jest konieczne, żeby człowieka z szympansem nie pomylić. I nie mylmy, bo to w nas uderza... Zachowajmy nasze fobie dla siebie. Dla Palikota był to wymowny i skuteczny (policjanci siedzą) sposób przekazu. U Ciebie jest to bajeczka polityczna, którą nie wiadomo, komu opowiedzieć. W polityce może i są bandyci, głupcy, ale naiwnych nie ma.
        Ja wiem, że jesteś zwolennikiem doktryny kościelnej - tylko na glempa i jak agent tomek naturalnie rozpruwał te niewiniątka, to było wszystko w porządku...
      • Gość: jhg Jeszcze do GŁUPCA bez trybut IP: *.dynamic.mm.pl 13.09.11, 22:42
        I jakaż to hipokryzja. Widać, że najpierw trzymał tego penisa na sercu, a potem ze wstrętem odrzucił. Biedaczek niech na drugi raz skonsultuje sprawę z byle jaką tirówką, bo ta jak się brzydzi wziąć do ręki, to bierze do ust. I tu jest klasa profesjonalistów... w polityce również. Dupki niech się penisem nie zabawiają. Z tego też trzeba umieć pożytek zrobić. Dwuetapową lalę sobie kupić – etap pierwszy dmuchanie; etap drugi pisanie postu na forum...
        • Gość: kali Re: Jeszcze do GŁUPCA bez trybut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 13:49
          Palikot wymachiwac - dobrze i madrze, inni wymachiwac - prostaki i dupki :)
          • Gość: mk Re: Jeszcze do GŁUPCA bez trybut IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 13:54
            O rym, że jesteś trollu z adsl-u wielonickowym bezmózgowym i napalonym dupkiem nikt nie ma już wątpliwości na tym forum.
    • Gość: ego adoratorzy upośledzonego nie mają nic kultury IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 13:52
      widać to po ich chamskich wpisach
      • Gość: jhg Do upośledzonego IP: *.dynamic.mm.pl 14.09.11, 13:59
        Zainteresuj się sanskrytem, bo wyczerpują Ci się możliwości zmiany nicka.
        • Gość: Kali Re: Do upośledzonego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 16:24
          My ciagle smecic i przynudzac na forum regionalnym o boskim Palikocie i zlym Kosciele - my zdrowi, inteligentni i zaje_isci.
          Oni ciagle smecic i nie lubic Palikota - oni chorzy wielonikowcy, zatruwac forum i byc goopki. :D :D
          • Gość: olimpia piszesz że prywus jest upośledzony,nie spieram się IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 16:27
            wierze ci na słowo
          • Gość: mix Kościół liczy opętanych IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 17:22
            Nie rozumiem, co ty tu jeszcze robisz tym razem jako Kali. Czyżby Kościół był bezsilny na takie rozwarstwienia jaźni?
    • mariusz2010 Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota 14.09.11, 17:10
      Chyba dołączę swój głos do szansy dla Palikota. Nie kojarzy mi się z taką stęchlizną, jak reszta. Jednocześnie zastanawiam się nad sankcjami jakie powinny spotykać polityków, których obietnice
      rozmijają się dość drastycznie z efektami ich rządów. Nie miałbym nic przeciwko praktykom stosowanym przez kapłanów Majów. W końcu dlaczego tylko wyborcy mają cierpieć?
    • jothagie Wyjść z syndromu Nergala. 15.09.11, 13:09
      Gest Nergala zupełnie mnie nie przekonał, bo ani to manifestacja kulturowa ani światopoglądowa. Mam uczulenie na niszczenie książek i wszystkiego tego, co dla innych może być wartościowe. Uważam, że był to kawałek lansu w środowisku, które ma podobne zdanie. Ba, uważam nawet, że środowisko tego od niego oczekiwało. Środowisko zaś wyrabia sobie rację w oparciu o reakcje społeczne, szczególnie o tzw. odrzucanie, potępienie i posądzanie o czyny haniebne. Nergal pozostaje więc przejawem czegoś, co funkcjonuje w odrzuceniu. Zapewne to wykorzystuje. Fakt ów pozostaje w obojętności do umiarkowanych, acz przeciwnych postaw. Sądzę, że właśnie mieszczę się w tym przedziale. Jemu brak argumentów, żeby mi zaimponować. Mnie brak argumentów, którymi mógłbym ewentualnie odwieźć Nergala od takiego zamiaru. Nie sądzę również, żebym mógł czymkolwiek Nergala przekonać, dlatego nawet nie próbowałbym tego. Dzięki temu on mi nie przeszkadza, ale i ja nie życzę sobie, żeby on wiedział o moim istnieniu. I tak jest dobrze. Zupełnie zaś niepotrzebnie otwiera się nowy front walki z Nergalem. Otwiera go Kościół, ale walczyć chce cudzymi rękami. Dobrze, że TVP nie dała się na to nabrać. Obywatele też powinni rozumieć, że prawo to jest prawo (chodzi o abonament). Problem jednak otwarty pozostaje. Problem konfliktu społecznego, zagrożenia możliwym naciskiem (abonament), strachu przed satanizmem, któremu doprawia się wilcze oczy. A to jest bzdura. Poza tym opłacamy rzesze egzorcystów – wygonić te diabły w stado świń i nie trzeba będzie do wieprzowiny dodawać ani musztardy , ani pieprzu... Rzecz w tym, że z głupiej sprawy zamiast problemu w sensie mentalnym otrzymujemy rzeczywisty konflikt. To jest niestety specjalizacja Kościoła. Nie pozwala nam oswoić problemu – koniecznie pcha nas w konflikt.
      I teraz do Palikota. Obserwuję proces w ramach duchowieństwa: śmiech, lekceważenie, przełykanie śliny, tworzenie konfliktu. I tak już pozostanie. I nie ma innej możliwości – albo polegniemy i Kościół jeszcze się umocni, co społeczeństwu na dobre nie wyjdzie, albo rozwiążemy konflikt w stylu trwałego odstawienia od cycka. Wskażemy Kościołowi (chodzi o duchownych) ich właściwe miejsce i przypomnimy, żeby w pozycji „siad” pozostali ze sto lat. Może zobaczą swoją rolę w kościele ewangelicznym...w posłudze biednym i wykluczonym. Nergala (Darskiego) niech pozostawią w spokoju. W porównaniu z wieloma pazernymi, podstępnymi, występnymi, rozpustnymi duchownymi, to aniołek.
      Panie Palikot! Do roboty więc! Do walki o inny świat wartości – może mniejszy, uboższy, ale nie konfliktujący społeczeństwa.
      • Gość: hihi Re: Wyjść z syndromu Nergala. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 15:01
        Koscielna chorobliwa obsesyjka wychodzi? :) No to faktycznie Palikot jest jedynym na ktorego mozna glosowac, przeciez obiecuje zajac sie tym "problemem". Co prawda jako klasyczny bolszewik tylko obiecuje no ale i tak de facto glosujemy za marzeniami. Mozna wiec ponaginac to i owo w jego bajeczkach i juz mamy "fajnego" kandydata :)
        • yadol Re: Wyjść z syndromu Nergala. 15.09.11, 15:23
          kościół mój miły to nie są księża, kościół to wierni, a ty mylisz antyklerykalizm z postawą antykościelną

          jak kiedyś już urban napisał: księża to tylko personel naziemny, więc nie podniecaj się niezdrowo
        • Gość: jhg Re: Wyjść z syndromu Nergala. IP: *.dynamic.mm.pl 15.09.11, 15:26
          Widzisz, robi mi się niedobrze na myśl o Twoich kandydatach i Twoich obsesjach, ale jak widzisz nie wpieprzam Ci się między wódkę a zakąskę. Mogę liczyć na rewanż, czy już nawet na to Cie nie stać? Tworzysz ten ewangeliczny legion (wiele nicków) i jak zwykły niedorozwój patrzysz tylko, komu by tu narobić między wspomnianą wódkę... Trybunie zasra... trzymaj się z dala , bo zasmrodziłeś już całe forum...
          • Gość: hihi Re: Wyjść z syndromu Nergala. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 15:48
            Ja nie mam kandydatow. Nie mam zwyczaju brac udzialu w tej parodii demokracji.
            Poza tym jest to forum regionalne wiec "smordze" na nim podobnie jak Ty. Jest forum polityka i tam powinno sie pisac (lub jak wolisz smrodzic) o Palikotach i innych cwaniaczkach.
            • Gość: jhg Re: Wyjść z syndromu Nergala. IP: *.dynamic.mm.pl 15.09.11, 16:11
              Gotów jestem przyjąć, że jesteś polityczny abnegat, choć w tym co piszesz (pod wieloma nickami), poza ortografią, to jesteś normalny ortodoks, mur, beton i góra mętniactwa. Ortografię masz rzeczywiście nowoczesną, co wielokrotnie zauważyłem. Jeśli jednak nie interesuje Cię polityka, życie społeczne, to dlaczego wchodzisz w szkodę innym. Przecież niczego nie budujesz w ten sposób. Rozumiem gdybyś pomniejszał rolę innych a wzmacniał rolę swoich. Jest to trollowanie. Ale jeśli to nie wchodzi w rachubę, to ja w ogóle boję się postawić diagnozę, co to jest. Ja wiem, ale niech to zostanie między nami... Mnie prawdy o Tobie już wystarczy. Ty z tej prawdy prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy i to lepiej... Nie jestem aż takim altruistą, żeby martwić się o Twoich znajomych...
              Powiem Ci jeszcze jedno. Ja nigdy nie zmieniłem nicka (wersja pełna i skrócona). Nick służy m. in. do rozpoznawalności. Jak pisze kecawa, to ja już tego nie czytam. I nie wpisuję się. Tak samo jest z Tobą, ale może być na odwrót. Jako fansld radziłeś mi często, żebym Ciebie nie czytał. Czy mogę na rewanż liczyć? Jeśli jednak kierujesz coś do mnie lub moich internetowych przyjaciół, to muszę reagować. Reaguję i mówię to, co myślę...
              • Gość: hihi Re: Wyjść z syndromu Nergala. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 20:48
                ?? Dobrze sie czujesz?
                • Gość: mk Rozmowa z hihi IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 02:54
                  ON: Widziałem Cię już piękna tyle razy ...
                  ONA: Ja Ciebie też. Mam problemy z pedałami w rowerze .
                • Gość: Kubik Re: Wyjść z syndromu Nergala. IP: *.olsztyn.mm.pl 16.09.11, 07:43
                  Zwolenników Palikota jest pełno. Przeciwnik jest jeden. To wielonikowiec. Udowodnią to z całą pewnością najbliższe wybory. O ile wielonikowiec nie wypełni wielu kart wyborczych.
                  • Gość: mk Krzywa Palikota rośnie!!! IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.11, 23:45
                    Według ostatnich sondaży ulicznych Ruch Palikota otrzymał:
                    powiat szamotulski 5,8 % ,
                    Zielona Góra 7,2 % ,
                    powiat poznański 9,6 % ,
                    Wejherowo 4,8 % ,
                    Olsztyn 9,85%
                    Elbląg 9,91%
                    Więcej:
                    www.wybory.xaa.pl/sondaze-uliczne.html
                    A to zupełnie gratis :)
                    www.youtube.com/watch?v=G-4iPJG-eS4
                    • Gość: jan Re: Krzywa Palikota rośnie!!! IP: 195.42.96.* 19.09.11, 00:13
                      Bardzo ciekawe zjawisko zarysowuje się w tym sondażu. Jeszcze żadna partia startując od zera w ciągu niespełna roku nie odniosła takiego sukcesu. Pozostaje życzyć tylko dalszych sukcesów.
                      • Gość: robert Palikot to jedyny gość na tym bezrybiu politycznym IP: *.net.globatel.ru 21.09.11, 17:41
                        To promyk nadziei dla wszystkich niezadowolonych z ostatnich rządów. Ktoś musi rozliczyć te rozdawnictwo dla kleru. Ktoś musi ograniczyć tę zakadzoną biurokrację uprawiająca konszachty z klerem w tajemnicy i ukryciu przed społeczeństwem.
    • jothagie Przysługi w polityce 16.09.11, 09:22
      Nie będę sięgał do historii, szczególnie obcej. Wystarczy jeden polski przykład: Belka. SLD mogło wówczas rządzić samodzielnie, ale L. Miller ujawnił skład rządu w tym ministra finansów, Belkę. Ten zaś powiedział, co myśli o sytuacji gospodarczej i SLD musiało rządzić nijak z PSLem. Teraz mamy podobną sytuację, że ktoś zagrywa Kwaśniewskim jako przyszłym premierem. Może pali świadomie, a może w naiwności swojej. W napiętej sytuacji zaraz pojawi się front walki z żydokomuną i część społeczeństwa odciągnie od PO i SLD. Może to i dobrze pomyślane, ale możemy się domyślać, kto jest autorem pomysłu i w każdej sytuacji jest to zły pomysł. Może okazać się skuteczny dla kogoś, ale jest to naprawdę zły pomysł.
      Takie złe pomysły ktoś podsuwa Palikotowi. Po pierwsze robi się z niego omnibusa. Sensownie wypowiada się na wszystkie tematy, ale przecież wiadomo, że nie zna się na wszystkich i że musi oprzeć się na fachowcach. Mnie wystarczy zapewnienie, że ma fachowców i z nich skorzysta, jeśli taka potrzeba pojawi się. Niech nie pali nazwisk, bo w Polsce nie ma "czystych" fachowców. Jeszcze się nie dorobiliśmy. Zdarza się, że ktoś wpuści Palikota na grzęzawisko. Takim tematem, poruszanym prze niego – zupełnie niepotrzebnie, jest problem(y) wojska. Tu trzeba się poruszać zdecydowanie, ale delikatniej, bo nam to jest niepotrzebne, a świat patrzy i słucha.
    • jothagie Rzucam hasło: 16.09.11, 23:19
      Polacy już nie gęsi i swego Palikota mają. Przez tych dwadzieścia parę lat "wolności" wszelkiej, Polacy zasłużyli sobie na Grabskiego w sferze polityki, czyli na Palikota. W odniesieniu do ekonomicznej sytuacji przedwojnia, przychodzi on zbyt późno, kiedy hunowie zostawili już "kraj w zgliszczach", przygotowany do oddania za długi, ale trzeba się z tym pogodzić, że społeczeństwo też musi dojrzeć do decyzji. Czas kiedyś z tej traumy wyjść i mamy bacę – Palikota. Nie chce prowadzić, ale w interesie przyszłości kraju prosi, żeby pójść z nim. Chyba nie zdurnieliśmy na tyle, żeby patriotycznych gestów Palikota nie odróżniać od zwykłego bujania innych. Palikot wprawdzie nie umie po góralsku, ale zna język obrazkowy, gadżetowy i filozoficzny. Polskim posługuje się wzorowo. Chyba się dogadamy.
      I jeszcze coś bardzo ważnego. Okazuje się, że Palikot jest lekiem i terapią celowaną na pewien gatunek zła. wiadomosci.wp.pl/kat,9916,title,Nadchodza-chwile-grozy-szatan-atakuje-Polske,wid,13779414,wiadomosc_prasa.html Zmniejszyć plagi społeczne a zmniejszy się swobodna działalność arcyszatana i zapotrzebowanie na egzorcystów. Jeśli dalej tak pójdzie to egzorcyści przejdą na etaty do Urzędów Pracy. Mam nadzieję, że Palikot postawi tamę ośmieszaniu (się) Polski i Polaków.
      Dla sceptyków: „Jeśli chodzi o diabły, istnieją dwa równie wielkie, a równocześnie przeciwstawne sobie błędy, w które może popaść nasze pokolenie. Jednym z nich jest niewiara w ich istnienie. Drugim wiara i przesadne, a zarazem niezdrowe interesowanie się nimi. Oni sami są jednakowo zadowoleni z obu błędów i z tą samą radością witają zarówno materialistę, jak i magika”. (Clive Lewis – Listy starego diabła do młodego). Jeśli o mnie chodzi, to jestem agnostykiem. W sprawie diabłów, oczywista. Mam tu odrobinę wina i czytam sobie... dla rozrywki. Takiej lektury w szkole nie miałem. Patrzę na swoją figurkę Woodoo z powbijanymi szpilkami. Główki tych szpilek są podobno ulubionym miejscem przesiadywania diabłów. Żona nawet straszy mnie, że gdy wypiję więcej, to zobaczę je wszystkie. Na biało – udają aniołów. I dla tego mnie też nikt nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe...
      P.S. Mam dowody na to, że zaczyna się poważnie traktować RPP. W tajnych i rzetelnych badaniach wychodzi, że będzie w Sejmie. Zaczyna się więc osłabianie zdolności wyborczej. Są próby przechwycenia ewentualnych posłów. Jest przygotowywana akcja oczerniania kandydatów. Trolle już dostali instrukcje. Będą niszczyć nas. Nie niszczmy się więc sami... Teraz właśnie w jedności siła.
      Odnotować warto zmianę stanowiska „Debaciarza” www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1866:po-wyborach-czeka-nas-lewicowo-liberalny-populizm-&catid=63:ukasz-adamski&Itemid=97 Nic z tego nie zrozumiał, ale podąża...
      Bardzo mnie śmieszy, że ktoś był tak łaskaw i zwolnił sondaże z konieczności propagandowej i zamówieniowej. Zaczynają być rzetelniejsze a metodologia w nich stosowana zbliża się do standardów. Czasem odnoszę wrażenie, że nawet WikiLeaks działa na zamówienie. Pisałem o tym, że utajnione sondaże pokazywały znaczny potencjał Palikota, ale oficjalnie był w granicach 2%. Teraz okazuje się że PO i PiS albo są zainteresowane w totalnym zwycięstwie (czyli dyktatura Panowie) albo byciem w opozycji i zabawa w wyrzucanie sobie ministrów średnio raz na miesiąc. Nie wiem, czy nadążymy z uzupełnianiem piasku w piaskownicy... Czy teraz nie czujecie wyrzutów, że na to coś... głosowaliście? Cóż, zmanipulowanych jest wielu... ignorantów również... takich co zasługują na więcej obietnic, a i owszem, sporawo, a jeszcze SLD wpuszcza w maliny. To ja już wolę premiera z Biłgoraja.
    • jothagie Co krąży nad Polską? 17.09.11, 17:33
      To naprawdę dobre pytanie w sytuacji kiedy jednoznacznie odpowiada się, że jakieś widma krążą nad Polską. Jedni twierdzili, że to widmo komunizmu krąży(ło) nad Europą, inni, raczej współcześni, że widmo Z.a.p.a.t.e.r.o pojawiło się nad Polską. Ja tam widmom raczej się nie kłaniam, ale to, co widzę, to nazwać by można widmem średniowiecza. I tego prawdziwie się obawiam, bo cofanie rozwoju tak daleko równa się zatrzymaniu rozwoju. Przecież tylko egoiści kapłańskiego stanu mogą coś takiego proponować, gdy jeszcze jak na dłoni widać, że to chodzi o ich interes. Interes społeczny nie ma tu nic wspólnego a widać to przede wszystkim po społeczeństwach, w których takiemu niedorozwojowi postawiono tamę prawną i raz na zawsze go wykluczono, choć w demokracji z wynalazkiem wielokulturowości nie powiedziano jeszcze ostatniego zdania.
      Mnie się natomiast wydaje, że zbliżający się kryzys(!) pozostawia pole manewru wszelkim widmom, omamom i prorokom. Trzeba te wszystkie „możliwości” wcześniej rozpoznać, przygotować się na nie, a te rozpoznane wykluczyć. Trzeba wreszcie zerwać z obyczajem SLD, że temat ten traktuje się jak białą kiełbasę – na krótko i przed Wielkanocą. Trzy w jednym – sypanie popiołu, spowiedź i triumfalny wjazd na osłach wielu i dla wielu...
      Oto specjalista - Janusz Palikot! To zagrażające nam widmo średniowiecza rozpoznał doskonale. Ma to w „małym paluszku”. Dajcie mu moc, żeby postawił temu tamę. Mam nadzieję, że otwarta głowa zdolna jest rozpoznać też inne widma i z pożytkiem dla kraju przegnać je bardziej na Wschód. Dlaczego tam? Rewanż... za ich komunizm. Korzystajmy z tego, że głupota jest transgraniczna.
      P.S. Panie Januszu! Mam dla Pana zadanie rangi międzynarodowej. Czy mógłby Pan obmyślić działania na rzecz nieprzedawniania zbrodni Świętej Inkwizycji? Haga czeka! Oskarżony: prawny i ideowy spadkobierca – Kościół katolicki, ten sam zresztą. Z odszkodowań utworzyć fundusz im. G. Bruna i z niego wspomagać naukę światową, a szczególnie w tych krajach, w których tych zbrodni dokonano. Domagam się ze względu na pamięć rodaka - K. Łyszczyńskiego. („Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie”).
      Ale co tu grzebać w 17 wieku. A nie widzi Pan tego, że i teraz Kościół popiera powstawanie tylko takiego prawa w którym może się ukryć za plecami sędziów skazujących „niewiernych” i grzeszników. To jest parodia, że sprawiedliwość odebrali nawet Bogu mieniąc się jego sługami i wyroczniami zarazem. Dzisiaj sędzia to Pytia, która pyta się Kościoła... A dobra Pytia, to nawet wie, co Kościół sądzi na określony temat. Wracamy do czasów homeryckich? Pana, Panie Januszu, jako filozofa bawi to? Czy Pan zabierze trochę mojego filozoficznego smutku?
    • jothagie Palikot na receptę 18.09.11, 09:40
      Z okazji kampanii wyborczej sprzeczamy się o rzeczy, sprawy, których normalnie nie rejestrowalibyśmy w naszej pamięci. Do takich lokalnie należy mizdrzenie się pewnej posłanki PO do posła SLD, typu „czy to jest miłość, czy to jest kochanie...”. A może seksizm, co daj Boże, a uchowaj, bo „i chciałaby i boję się”. Katuj!
      "Tratuj!/Ja przebaczę wszystko ci jak bratu/Męcz mnie!/Dręcz mnie/Ręcznie!/Smagaj, poniewieraj, steraj, truj!/Ech, butem/Knutem/Znęcaj się nad ciałem mem zepsutem!/Za cię/Dla cię/W szmacie/Ja pójdę na kraj świata/Kacie mój!". Byle efekt wyborczy był...
      W przypadku Palikota rzecz dotyczy dysproporcji między racjonalnością tego człowieka a jego specyficznymi środkami wyrazu. Znam tego człowieka i mógłbym z nim godzinami gaworzyć na niezwykle poważne tematy w języku stosownym do tych tematów. Podziwiam jego oczytanie a nadto taką renesansową chłonność na coś, czego jeszcze nie zna i co może rozwinąć lub połączyć ze swoją wiedzą. Natychmiast to wmontowuje i od teraz (jeśli to go przekonało) staje się częścią obrazu jego samego. Przy czym posiada niebywałą zdolność analizy, podziałów i klasyfikacji w jakąś hierarchię wartości, ważności i przydatności. Przerzuciłem jego książkę (raczej wywiad z nim) „Kulisy Platformy” i jestem zdziwiony, że tego nie widzę. Poważny Palikot znów przegrywa z dykteryjkami. Zamierzone czy przypadek, że nie słyszę nic o autentycznym Palikocie. Bywam w gronie różnych ludzi, w tym duchownych, moich znajomych – dyskusje, karty i poczęstunek. Też interesują się tym fenomenem, ale nie słyszałem, żeby trapili się czymś innym, niż jego filozofią sprawowania władzy, chociaż każdy z nas pamięta poruszające i dwuznaczne sceny z udziałem Palikota. Interpretacja uczonego z UMK jest tu zaskakująca: Penis jest dla matołów. Zauważyli, chociaż nie zrozumieli. Jest również dla elit, które rozumieją, choć udają, że nie zauważyły. Ktoś ze świata kultury podniósł sprawę, że Palikot mógłby być niezły w języku mimów, ale to przede wszystkim ze względu na treściową (pasującą do treści) gestykulację. Niestety, trwa kampania wyborcza i muszę wysłuchać zdania odrębnego. Słucham i nie mogę zrozumieć, co oprócz złośliwości można jeszcze przy okazji tego powiedzieć. I żeby to było jeszcze częścią cudzego światopoglądu. Wcale nie. Jest to wyrwane z osobistej kloaki myślowej. I nie zapobiegnie to wyborowi RPP do sejmu. Ilość otumanionych jest niższa, niż ilość budzących się. Otumanieni są tylko krzykliwi i bez ograniczeń, typu dobre wychowanie. Tak jest na forach a na naszym w szczególności. Jest to jednak cena, jaką się płaci za świadomie zaglądanie w to miejsce.
    • Gość: mix Studenci popierają Ruch Palikota IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.11, 23:36
      palikot.blog.onet.pl/Studenci-popieraja-Ruch-Paliko,2,ID435295436,n
    • akant_ol Palikot wyprzedza PSL 19.09.11, 14:29
      PO 34%
      PiS 29%
      SLD 13%
      RP 6%
      PSL 5%
      Żródło: kampanianazywo.pl/relacja/smgkrc-5-proc-przewagi-po-nad-pis-palikot-w-sejmie/
      • privus Re: Palikot wyprzedza PSL 19.09.11, 20:43
        To dobra wiadomość. Jeżeli tak dalej pójdzie, to może stać się realnym zagrożeniem SLD odbierając mu dotychczasowy żelazny elektorat. SLD wyraźnie się błaźni nawet w sprawach, które były dla niego priorytetem. Stąd też ludzie o poglądach dotychczas lewicowych przestają ufać Sojuszowi i z wielkim prawdopodobieństwem skierują swe głosy Palikota. Takie same zjawisko może wystąpić w szeregach PO. W sumie taki układ jest chyba bardziej odzwierciedlający opinię społeczną i daje większą szansę rozliczenia PiS za jego niegodziwości, burdy i przerabiania sceny politycznej w średniowieczny jarmark.
        • Gość: rob Re: Palikot wyprzedza PSL IP: *.net.globatel.ru 19.09.11, 21:11
          Świński jarmark jest chyba określeniem bardziej adekwatnym do tego, co robi PiS i jego otoczenie.
    • jothagie Dobry wpływ Palikota 20.09.11, 08:31
      Palikot uratował moje poczucie obywatelskości. Gdyby nie on, to nie brałbym udziału w wyborach lub głosowałbym tylko do senatu. To jest jedyny przypadek, gdzie sam udział w wyborach ma „smaczek” demokracji, choć trafienie na listę ewentualnych kandydatów na senatorów też jeszcze demokratyczne nie jest (jeśli wyznacza szef partii). W 1989 roku większość startowała w demokrację z tego samego miejsca. Przeszedłem szybką edukację a resztę uzupełniłem własnym myśleniem. Dziś, po prostu, duszę się w tej „demokracji”. To jest parodia, szczególnie w lokalnym wydaniu. A jak mam patrzeć na kraj jeśli nie przez lokalne piekiełko?
      Nie mogę się przykładowo pogodzić z tym, że obowiązująca obecnie ordynacja wyborcza robi ze mnie idiotę. Jest ona szczytem braku demokracji. Jak mam więc to popierać, nie mówiąc już o zestawie ludzi, który przedzierzgnął się do wyborów jako ewentualni przedstawiciele narodu. Jak okiem sięgnąć, to kolaboranci partyjnych szefów. No to cóż tu mówić o poziomie intelektualnym takich ludzi? Jeśli jest mądry i samodzielny, to zagrażał szefowi i już dawno dostał w łeb.
      W pewnym sensie Palikot uratował moje poczucie obywatelskości. Dał mi szansę zagłosowania na idee, które popieram. Jest to dużo, bo z tym wiąże się jakaś gwarancja, ale nie jest to szczęście demokracji, bo niewiele wiem o parlamentarnym naborze ludzi. Wiem, że w tematach istotnych ma dobrych doradców i to mnie uspokaja. Nie wiem jednak, jaki był zaciąg na parlamentarzystów. Uspokaja mnie także zapewnienie, że są to ludzie, którzy nie zdradzą otrzymanego mandatu (nie przeniosą go do innej partii). Nie znam mechanizmu – nie wypowiadam się. Ale czy nie skompromitują idei w sensie podkładanego pod nie poziomu intelektualnego, czy działań niegodnych parlamentarzysty. Na wszelki wypadek wymagam tylko jednego, a mianowicie lojalności wobec idei przyjętych jako punkt wyjściowy. To muszę widzieć we wszystkich możliwych konfiguracjach RPP. Panie Januszu, rozumiemy się?
      I jeszcze jedno, co podkreślam zawsze w takich okazjach. Politycy, szerzej: elity, maja tendencję myślenia o sprawowaniu mandatu jak o zesłaniu Ducha św. Kmioty, z których tylko jeden umiał czytać i pisać mówią wszystkimi językami, znają wszystkie mądrości całego świata. U nas podobnie, a jak już zobaczą oczko kamery, to furia intelektualna się budzi. Powolutku! Nie zapominajmy o swoim miejscu w szeregu!
      P.S. Polityka do tej pory przypominała mi moją szwagierkę, która ma takie nastawienie do życia, że każdy dzień w którym nie skonfliktowała ludzi był dla niej bezpowrotnie stracony. Miałem tego tak dalece dosyć, że wywaliłem z mego domu i zakazałem wstępu. W polityce było podobnie, ale wstrzymałem się ze zdziwieniem obserwując, co chce zrobić Palikot. Ujęło mnie to. Proszę bardzo, zapraszam do mego domu. Ostatni raz zaryzykuję. wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/zaskakujacy-sondaz-palikot-triumfuje-to-glos-wielk,1,4854886,aktualnosc.html I w związku z tym powiem, że sekretne rozeznanie daje RPP trzecie miejsce w parlamencie. (Nie czwarte!). Głos w żadnym wypadku nie będzie stracony i wreszcie jest szansa na zmianę oblicza tej ziemi.
      • Gość: mk Re: Dobry wpływ Palikota IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 00:19
        Ruch Palikota zadziałał, jak ożywczy deszcz po długotrwałej suszy. Często tam, gdzie powstała pustynia zrodzona przez lokalnych partejgenosów odezwały się w końcu zniecierpliwione głosy wszystkiemu temu, co nam serwuje współczesna scena polityczna.
        • Gość: marian Re: Dobry wpływ Palikota IP: 190.90.36.* 22.09.11, 11:12
          wyborcza.pl/1,76842,10332763,Palikot_jezyczkiem.html
    • jothagie Takie skur... wokół. Jak tu żyć Panie Premierze? 20.09.11, 23:03
      I gdzie to Pańskie Ministerstwo Miłości? Pański minister mówi o wojnie światowej a Pan szykuje wojnę krajową. Tak jest – si vis pacem para bellum... A jeśli chcesz wojny to zaplanuj Wałbrzych tylko na większą skalę. Jak w socjalizmie – więcej grabarczyków, żeby dobre prawo stanowić... Liczy Pan jeszcze na czerwony październik? Niestety, Sean Connery jest w RPP. Z Palikotem wódkę piją. A swoją drogą, jaki to upadek obyczajowości, że w trybie wyborczym sądy rozstrzygają kto, komu wódkę zrobił... łącznie z lodem, a tak poważne sprawy pozostają bez odpowiedzi. A Pan głosuje na siebie? Do rangi guru urasta więc autor tej wypowiedzi: „Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy” (Iosif Wissarionowicz a kak wasze zdarowie?). Panie Premierze! Jedno pytanie nurtuje mnie w dzień i w nocy, czy już zaprosiliśmy międzynarodowych obserwatorów? Niech się trochę pouczą demokracji... A to już Pan oglądał? palileaks.info/ Dochrapaliśmy się międzynarodowej sławy... Nie tylko prezydencja. Teraz to my ujawniamy...
      wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/nowa-prawica-uniewazni-wybory-sad-podjal-decyzje,1,4856424,aktualnosc.html Przecież to z daleka śmierdzi manipulacją. Szykuje się unieważnienie zabawy wartej 400 mln zł z kieszeni podatników. Aspektów sprawa ma dużo: utrącić prawicową partię, zniweczyć ewentualne zwycięstwo PiS, wybebeszyć Palikota z pieniędzy i pomysłów. Ostatecznie, wygrać... Weźmiemy to pod uwagę, a na wszelki wypadek, nie zapomnimy...
      Panie Januszu, jeśli wstrzyma się Pan i nie powie, co dokładnie o tym wszystkim myśli (żadnych penisów w odniesieniu do osób), to zagłosuję na Pana drugi raz. Demokracja nie jest jeszcze takim teatrzykiem dla niedorozwiniętych, żebym się w tym nie połapał. Czuję tego bluesa. Nie zatańczę, bo w prawo nie mogę, a w lewo to mi się proteza odkręca. Popatrzeć i pokiwać się, dać głos, to mogę.
    • jothagie Człowiek z liściem na głowie... 21.09.11, 17:34
      To oczywiście było kiedyś... człowiek bez wielkiego pięknego domu, bez Land Rovera, bez VW Passata, Życie to była prosta sprawa i nikt nikogo nie pytał, jak żyć... Musiał być pracowity, bo z liściem na głowie, to jak tu żyć...Panie Premierze!
      Podobnie inni – z sierpem i młotem w głowie, choć ten nie musiał być pracowity, czy Bogiem w sercu, ten nie musiał nic posiadać bo w jego zasięgu było królestwo niebieskie, czy nawet ptaki niebieskie, bo te nie orzą, nie sieją... a na cudzym parapecie się pożywią.
      Teraz na topie jest człowiek z papryką w ręku – człowiek pracowity, który przeinwestował a dopadł go zły los w postaci kataklizmu. I właśnie ten, w imieniu narodu otrzymuje prawo pytania, jak żyć... W zasadzie jest wszystko w porządku poza jednym, że zadanie pytania umożliwia mu cynik...
      I na tym tle pojawia się człowiek z pomysłem w głowie – Janusz Palikot. Człowiek kumaty, mający mądrych doradców, dociekliwy, nieustępliwy, szczególnie gdy chodzi o interes Państwa. Znający dobrze coś, co filozofowie określają terminem „id quod volo” - to co chcę, nie jako zachcianka, ale jako plan. Ten plan to nie obiecanki, to logiczna konstrukcja.
      Przyznam, że tego z jabłkiem na głowie zaatakował jak Wilhelm Tell (Akcja pod siedzibą SLD, w reż. Tymochowicza). W końcu Biłgoraj i Bürglen to dwa miasteczka, którym należy się legendarny przywódca. Zobaczycie, u nas też wycieczki będą jeździć do Biłgoraja. Młodsi tego doczekają.
      Panie Januszu, jeśli cało ujdzie Pan Świętej Inkwizycji to chcę Pana zapewnić, że wszystkie kantony pójdą za Panem. Jednak trzy strzały w kołczanie powinien Pan mieć zawsze: jedna dla Donalda Geßlera, druga dla... nie róbmy sobie wrogów za wcześnie, bo i tak nie urosną do roli przeciwników. To nie ta klasa...
      P.S. Internet ma też dobre strony. Jedna z nich ujawnia się we wszelkich dyskusjach. Otóż, w internecie możemy się nauczyć czegoś pożytecznego i niezbędnego w kulturalnym społeczeństwie. Ponieważ nicki przykrywają nazwiska więc patrzymy, co kto mówi, a nie, kto to mówi. Dlatego umiejętność wybierania perełek z tej kloaki jest bardzo potrzebna, by w realu docenić wartość słowa i poglądów. Niestety, w realu, kiedy patrzymy, kto to mówi, taka kloaka „robi” czasem nawet dobre wrażenie, bo powiedział to X, który nie może się mylić... I to jest nieszczęście, bo nie potrafimy obiektywnie podejść do dyskusji i weryfikacji czy falsyfikacji twierdzeń. Przykładowo, nie ma potrzeby falsyfikacji twierdzeń osób duchownych, mimo że piep... jak na piekielnych mękach. Kiedyś rzuciłem takie zdanie wyrwane z wypowiedzi biskupa to o mało nie zostałem zlinczowany, a jemu uszło przed całym narodem.
    • jothagie Myśli usilnie czesane i autocenzurowane 22.09.11, 19:50
      Sprawa Gilowskiej i Lewandowskiego, a mianowicie, że ona nie mogła wystąpić w kampanii wyborczej a on mógł, budzi podejrzenia, że istnienie równych i równiejszych to fakt nie tylko literacki. Ale takie fakty dobrze działają na przeczyszczenie zarówno z tych równych, jak i tych równiejszych. Biegunka już została uruchomiona i z utęsknieniem czekamy na 9 października, czyli na jakieś twarde wiadomości o ludziach przyzwoitych i mądrych. Zobacz, jak Palikot do tego pasuje. Gdybyś miał wątpliwości, to zaryzykuj.
      Zdobyłem uzasadnienie, dlaczego nie powinniśmy głosować na bandę czworga. Zaznaczam, że jest to wiadomość aż nieprawdopodobna, ale wypowiedziana w dyplomatycznym domu. Mianowicie w którejś z tych partii ukryta jest bardzo silna opcja narodu wybranego. Mnie wydaje się, po pierwsze, że we wszystkich czterech, po drugie, że to i tak niczemu nie zapobiegnie. W tej świątyni zostaliśmy już przeznaczeni na ofiarę i wierzganie nic nie da, choć sprawę może utrudnić i oddalić na pewien czas. Jesteśmy tak uzależnieni od Zachodu (w tym bardzo od USA), że każdy dyktat musimy przyjmować na kolanach. I to jest jakaś smutna refleksja, bo tu żaden dyktat nie jest dla nas korzystny. Rosja też idzie ku zagładzie – to tylko kwestia czasu, kiedy to imperium zbankrutuje. Niemcy mogą się rozwijać tylko w przypadku połknięcia nas. I to na krótko. Później Ukraina i kto dalej? Przecież zjeść można tylko tyle, ile można … Neokolonializm jest przecież faktem. Zachód dostał tyle, że może nas zmusić do poproszenia o pomoc neokolonialną. Armia Czerwona już nie przyjmuje „próśb” o interwencję zbrojną – nie ma pasków do karabinów, jak podczas II wś.
      Podobno plusy są dodatnie i ujemne, jak mówił mistrz solidarnej staropolszczyzny. Dziś może o tych dodatnich. Uchwalono takie prawo, że policja musi reagować na to, co kibole wykrzykują, demonstrują (były przecież mandaty i zatrzymania). Teraz Premier prosi, by policja nie reagowała na takie ekscesy – podczas rajdu tuskobusem i „przypadkowego” spotkania z kibolami. Co to znaczy? Policji rozkazuje prawo, czy Premier? Jeśli więc Premier może rozkazać tak, to z pewnością może również siak. Ja się nie godzę na taki relatywizm. Kto więc jest zainteresowany tym, żeby policjanci na durniów wyszli? Trzeba było przewidywać – na tym polega instynkt polityczny.
      Rozmawiałem z kasandrycznym ekonomistą. Chyba nawet mnie przekonał, że kryzys dopiero idzie. Przedstawił mi kolejne etapy i chyba wie, co mówi. Nasz niski poziom rozwoju chyba nas trochę chroni, ale nie uchroni. Na pytanie o ewentualną rolę Palikota odpowiedział, że jeśli Palikot lub jego kierunek (wymienił tu znane postaci profesorskie) nie będzie miał nic do powiedzenia w polityce, to społeczeństwo niedługo będzie żałować, że nie ma komu rozdawać wibratorów... Nie jest wykluczone, że to może być jedyna uciecha w naszym smutnym kraju.
      Czy Palikot jest w takiej sytuacji wyjściem. Oddala klęskę, ale czy jej może uniknąć? Jest niekłamanym patriotą, co dobrze rokuje. Jest sprytny i przebiegły, ale tu jest „siła złego na jednego”. Po Palikocie można się jednego spodziewać, że w którymś momencie wystąpi publicznie i powie wszem i wobec: „Nie mam wyboru – muszę podpisać kolejny rozbiór Polski”. I podpisze, albo się usunie na polityczną emeryturę. I to jest jedyne pocieszenie w tej całej sprawie. Na razie jesteśmy sprzedawani po kawałku i nie do końca wiemy, za jaką walutę „idziemy”. O Kościele wiadomo tylko tyle, że czerpie profity z pewnego prostego nastawienia: „Patriotycznie” grabi ile może dla siebie. To po pierwsze. Po drugie, woli, żeby majątek narodowy poszedł w ręce narodu wybranego, niż mafii świeckiej. Hierarchie dogadują się prościej i profity płyną w sposób scentralizowany. To jest zabezpieczenie na wypadek, gdyby wierni nie chcieli płacić podatku kościelnego. Póki co, na obfitym garnuszku państwa. Żadne „po trzecie” nie jest potrzebne...
      P.S. Szybko zbliżam się do 70siątki i niczego tak nie pragnę jak świętego spokoju. Z tym świętym spokojem to chyba coś przesadziłem – po prostu, staropolszczyzny mi się zachciało... Mówiąc językiem forum: k..., normalności mi się chce, jak kani dżdżu...
    • jothagie Tej jesieni nie wszystkie szpaki odleciały 23.09.11, 11:10
      Zapowiada się więc interesująco, chociaż... tyle bocianów również nie odleciało, a dzieci nie przybywa. Mamy niż. Niż w demografii, niż w atmosferze, niż w nastrojach. A gdyby tak pieprznąć to wszystko i wyjechać tam, gdzie ani tuskie, ani kwaśniewskie, ani szpacze nie żerują...?
      Moja koncepcja. Nie możemy pozwolić wygrać PiSowi. Na Kaczyńskiego będzie jednak głosował twardy elektorat. I to wystarczy. Jest taka potrzeba, jest taka potrzeba, jest taki przywódca – jest taka reprezentacja parlamentarna. Wahający się mają głosować na PJN. Nie można dać totalnie wygrać Tuskowi, bo to jest równie niebezpieczne jak w przypadku PiSu. PO i tak dostanie swoje głosy od twardego elektoratu. Nie powinien tylko dostać tylu głosów, żeby znów coś pochrzanił z PSLem. To żadna perspektywa dla Polski. Bądźcie więc oszczędni w szafowaniu głosem. Wahający się powinni głosować na Palikota. Plus oczywiście, jego zwolennicy ideowi (żelaznego elektoratu jeszcze nie ma). Palikot musi sporo dostać, żeby to mogło mieć jakiś sens dla nas. SLD też będzie mieć twardy elektorat, ale raczej dajcie sobie spokój ze zwolennikami wschodniego socjalizmu chrzczonego w Europie Zachodniej. Z socjalizmem jest jak z kredytem – trzeba spłacać w tej walucie, w której się zarabia. Z tego, co widać, słychać i czuć, nic dobrego nie będzie. Pamiętajcie, że możemy być bardzo oszukani i zrobieni w konia, jeśli powstanie POPiS. To będzie rozpacz i nie chce mi się zresztą w to wierzyć. Nie traćcie jednak tej perspektywy z myśli, bo cicho mówi o tym Kościół (purpuraci - ”nie mielibyśmy nic przeciw”). Jeśli ktoś nie ma jakiegoś przymusu ideologicznego (religia, stanowisko, należenie do czegoś), to niech głosuje na Palikota. Musimy bronić naszej przyszłości. Klasę polityczną trzeba upokorzyć, ale nie absencją wyborczą, tylko sensownym głosowaniem.
      Ale jak rozmawiać z tak skołowanym narodem skoro spora liczba osób (statystycznie rzecz biorąc) mając do wyboru Tuska, Kwaśniewskiego i Szpaka (tego właśnie - Michała) na stanowisko premiera, wybrała właśnie tego ostatniego. Bez wątpienia statystyka należy do większych kłamstw, ale samo stawianie takiego problemu świadczy o stopniu zbałamucenia. Swoją drogą, kto się boi Janusza Palikota, że nawet nie wstawiono takiej możliwości? Moim zdaniem, tylko Virginia Woolf boi się RPP. Bo przecież ani Martha, ani George, ani Nick, ani Honey...
    • jothagie Ulica mówi mi: Głosuj na mnie. 23.09.11, 19:13
      Dlatego zagłosuję na Pstrowskiego. Wincentego... a może Vincenta. Żart, to jasne... Zagłosuję na Palikota.
      Zewsząd atakują wyborcze plakaty, głupawe hasła, zdjęcia po ojcu grafiku komputerowym. Słowem, cepeliada łącznie z ubojnią dobrego smaku. Na latarniach i na płotach dojrzewają nam elity na kolejne cztery lata. Niektórzy aż proszą się o dopisanie frazy „Wanted: Dead or Alive”, co w naszej demokracji tłumaczy się “poszukiwany jako poseł lub senator”. A my tu pomalutku, po cichutku wymieniamy się poglądami i wcale nie jesteśmy zależni od tego małoobrazkowego cyrku. Tu ustala się wielkoformatowy obraz naszych idei podczas gdy na ulicach tylko mały obrazek osób, gdyby nawet technicznie był to olbrzym. I na tym polega ta niestosowność, że wielkoobrazkowe formaty chodzą po ulicach i zmuszane są oglądać te małe formaty po latarniach. Nadzieja w tym, że przyjdzie taki dzień, że i to miejsce trzeba będzie opuścić. Naród oceni, że pod latarnię też trzeba się nadawać i skończy się zabawa.
      Odnoszę wrażenie, że przed wyborami kandydatom nagle zachciało się słuchać, co wyborcy mają do powiedzenia. U kobiety bieda od 10-ciu lat, a teraz może wreszcie wypłakać się w mankiet Pana Premiera. A Premier ulega, bo go sztab wpuścił w maliny. Mam takie usilne przekonanie, że gdyby wyborcy zażądali od Premiera, iż w dalszy objazd ma się udać rowerem Wigry3, to pewnie by to zrobił. I taki nie powinien rządzić, jeśli dla władzy tyle potrafi zrobić? Nie! Nie, bo nie potrafi nic dla nas zrobić.
      I w trakcie przyglądania się temu obrazkowemu obłędowi przeczytałem: lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10332085,Skandal_w_strazy__Wicekomendant_kazal_zdjac_blokady.html#ixzz1Yg0N2Wh3 Wydaje mi się, że ta czwórka do politycznego „brydża” zasłużyła sobie na podobny los jak straż miejska – likwidację. Instytucje te nie mają żadnego szacunku wśród obywateli są po prostu pogardzane i lekceważone. W tym kontekście zapragnąłem czegoś ostrego zakresowo i treściowo. Te parlamentarne partie już tak się wycwaniły w tumanieniu narodu, że w takim ulicznym spotkaniu, czy to jako decyzje władzy, czy bajeczki kandydatów, osłabiają naszą chęć życia i brania się za bary z trudnościami i kłopotami. Dobrze to widać na takim pograniczu partyjniactwa i czegoś nowego – np. na PJNie. Coś między PiSem a PO z natury swej musi był bałamutne „po ojcu i po matce”. I Takie właśnie jest, choć temu buntowi partyjnemu jakoś tam kibicuję.
      I żeby nie było wątpliwości: Jeśli Palikot dostatnie decyzyjną liczbę głosów, to znaczy, nie będzie tylko małym do zabawy, to popieram taką „Filharmonię Politycznego Dowcipu” Tusk - Palikot. Po prostu, łatwiej będzie można się zorientować, kto rządzi, a kto dyryguje. Palikot dysponuje tzw. „spisem łotrów”, którzy nie powinni już nigdy grzebać w sprawach Polski. To jest niezwykle ważne, bo inaczej trzeba przyjąć na serio słowa A. Fredro: "Naród, który nie ma siły i woli powiedzieć łotrom, że łotry, nie wart być narodem". W takiej sytuacji, braku siły, oswajajmy się raczej z myślą o kondominium, kolonii, czy Kraju Nadwiślańskiego. To jest jedna możliwość. Druga to taka, że sprowokuje się kogoś z charyzmą Palikota, kto nie będzie się bawił w jakiś stawianie pod Trybunał Stanu – od razu metr pod ziemię. Patrzcie więc, co prowokujecie...
      P.S. Nie jestem kobietą i nie mam prawa do takiej oceny, ale też podejrzewam, że lepszy jest Palikot z wibratorem niż Napieralski bez jaj (wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/,1,4858077,aktualnosc.html). Bingo! Jest to prawda godna XXI wieku. Uwielbiam! Takie prawdziwe i niedrogo...
      • mariusz2010 Re: Ulica mówi mi: Głosuj na mnie. 24.09.11, 10:17
        "lepszy jest Palikot z wibratorem niż Napieralski bez jaj"
        Dobre! Pełna zgoda;)))
        • Gość: joi Re: Ulica mówi mi: Głosuj na mnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 10:32
          :) piękne
    • jothagie Gdy czekasz na cud, to nie robisz nic więcej 25.09.11, 08:55
      www.youtube.com/watch?v=3lFHk3b6VoQ
      Więc zróbmy coś dziwnego, coś wręcz niewłaściwego
      Zaczekajmy, zaczekajmy, aż nadejdzie wreszcie cud
      Nic nie zrobisz już...
      Szanowni wyborcy, ja mogę zrozumieć, że jest Wam wszystko jedno, kto rządzi, czy PO czy PiS. To jest różnica, ale nie aż taka, żeby drzeć szaty. I dlatego rozumiem Waszą absencję przy urnach wyborczych. Teraz macie jednak inne wybory: PiS czy Palikot (RPP), PO czy Palikot (RPP), SLD czy Palikot (RPP). To może i jest pójście częściowo w ciemno, bo Palikota znamy, ale jego ludzi niekoniecznie, ale jest to nowa poręczona jakość, której trzeba dać szansę. Wiadomo, że nie zaufacie aż tak, żeby Palikot mógł rządzić samodzielnie, ale dajcie mu taką możliwość, żeby nic nie zostało postanowione bez niego, żeby jego inicjatywy były brane pod uwagę. To zupełnie odwrotnie, jak z PSL w tym rządzie, które fundamentalistycznie ciągnie w konserwę. Palikot jest żądny postępu – wie co, wie jak, wie z kim i kim. Może zmienić kierunek tej stagnacji w rozwój. Czy to może Wam być obojętne?
      P.S. Nie bądź miłośnikiem tradycyjnej postawy - zagłosuj na Palikota. Zrób coś dla Polski – idź na wybory.
      Zastanawia mnie taki problem, dlaczego Tusk pozostaje w bezruchu? Jeżeli zrobi coś wg logiki własnego programu, to przegra wybory, jeśli nic nie robi to ma tylko szansę przegrać wybory. To „mylny błąd”, jak mówiono w pewnej reklamie. Jest sparaliżowany, ale odzyska władzę w „członkach” tuż po wyborach, jeśli obdarzycie go nadmiernym zaufaniem. Jest to człowiek, którego nawet najbliższy świat przygotowuje na wiele zaskakujących sytuacji. Nie uwierzycie, że mogliście się aż tak pomylić...
      • yadol Re: Gdy czekasz na cud, to nie robisz nic więcej 25.09.11, 09:11
        Drogi JHG
        na wstępie jak zwykle pozdrawiam i przekazuję wyrazy szacunku

        ale...


        ostatnio ma wrażenie, że jak tylko zabieram się do jakiegoś tematu i chce coś mądrzej napisać to muszę sprawdzić czy Ty już tego nie zrobiłeś
        najczęściej wyprzedasz mnie niestety

        pozostaje mi chyba już tylko pyskówka z naszym forumowym menelem
        jestem załamany :) ;)

        a na poważnie to podpisuję się obydwoma rękami pod tym co napisałeś
        • Gość: Miałkowski Seweryn KUNDLE IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.11, 09:13
          mam na zbyciu na eksport
          • Gość: jhg Re: KUNDLE IP: *.dynamic.mm.pl 25.09.11, 09:34
            Nie smrodź. Jeśli się boisz, to załóż pampersa. Do wyborów już tylko jakieś 16 dni.
            • Gość: uuuu Re: KUNDLE i złodzieje IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.11, 09:55
              wybory.wp.pl/title,Partia-Palikota-ma-powazne-problemy-finansowe-Ch-dostaniesz,wid,13824611,wiadomosc.html?ticaid=1d161
              • Gość: jhg Re: KUNDLE i złodzieje IP: *.dynamic.mm.pl 25.09.11, 10:17
                To jest metoda podrzucania kundla wyborczego. Wszyscy wiedzą, że Palikot wejdzie do sejmu i skorzysta z dotacji, jaka mu w takiej sytuacji przysługuje. Wystarczy na wszystko. To jest policzone z kalkulatorem. I z wszystkimi było to tak dogadane – przyjęli warunki. Jeśli z takich czy innych przyczyn nie dotrzymuje się ustaleń, to tym bardziej Palikot powinien wejść do sejmu i jakiejś etyki biznesu trochę narzucić. Pamiętacie rysunek w Nie? Zdesperowany facet siedzi nad walizką pieniędzy i ma problem: „przeznaczyć na kampanię wyborczą, czy po wyborach na łapówki”. Otóż w przypadku Palikota sprawa wygląda jasno, ale nie można się dać podpuścić tym, którzy podstawiają nogę Palikotowi. Trzeba grać po męsku, gdzie mężczyzna to słowo. Cóż jednak za problem? Jeśli kiedyś na Palikota składali się studenci. To cóż to za problem dla nas zwolenników. 100 tys. to mieści się w cerowanej skarpecie letniej, a cóż dopiero w nowej, zimowej... szczególnie emeryckiej.
                Przypadkowo nie pomyliły Ci się partie ze złodziejami? Ach! Jeszcze nie słyszałeś... Biedny Ty, nie doinformowany.
                • Gość: psychiatrapalikota Re: KUNDLE i złodzieje IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.11, 10:20
                  dno
                  • Gość: jhg Kundle, złodzieje i psychiatrzy IP: *.dynamic.mm.pl 25.09.11, 11:40
                    Jeżeli taki psycholog tak mnie roznegliżował, to ja nie bardzo mam jakiekolwiek wyjście... Jestem w sytuacji tak samo trudnej, jak Pan Bartosz Opania, u psychologa na kozetce w reklamie pewnego banku.
                    Drogi Psychiatro! Nie popadaj w rozpacz z powodu dna. Jeszcze możesz od spodu zapukać
                    • Gość: ups Jeszcze nie weszli do Sejmu a już kradną IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.11, 11:58
                      Zbawca Polski? Nie, raczej łajdak
                      • Gość: ROZSZYFROWANI Re: Jeszcze nie weszli do Sejmu a już kradną IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.11, 12:01
                        Ruch Poparcia Palikota jest poważnie zadłużony. Część jego wierzycieli skierowała już swoje sprawy do sądów – wynika z informacji wprost.pl

                        - W Ruchu obowiązuje zasada 50 na 50. Gdy jakaś firma upomina się o pieniądze, pada propozycja: możemy wam zapłacić albo połowę, albo wcale. Choć niektórzy nawet i na to nie mogą liczyć. Działacz Andrzej Kwapis, który zrobił Palikotowi remont biura, usłyszał wprost: "Ch… dostaniesz". Padło to przy wielu świadkach – mówi "Wprost" Paweł Tanajno, były członek Ruchu skonfliktowany z Palikotem.

                        Jak pisze wprost.pl, firma Kwapisa ma nieopłaconą fakturę opiewającą na 43 tys. zł i grozi władzom Ruchu sądem.

                        Skarbnik stowarzyszenia Maciej Mroczek przekonuje, że remont miał być wykonany na zasadzie wolontariatu.

                        Gdy dziennikarze wprost.pl poinformowali go, że widzieli fakturę pokwitowaną przez stowarzyszenie, odparł: "Człowiek, który ją podpisał, nie miał upoważnienia".

                        Sprawa jest w sądzie, podobnie jak spór Ruchu z agencją PR-owską. Jej szefowie, proszący o niepodawanie nazwy firmy, twierdzą, że Palikot wykorzystał ich pomysły i za nie nie zapłacił. Podobno chodzi o 100 tys. zł.

                        – Mamy zastrzeżenia do sposobu, w jaki naliczali nas za swoje usługi – odpowiada skarbnik stowarzyszenia Maciej Mroczek.
                        • Gość: Magda Płatny kmiot z PiS zapluwa się na forum IP: 222.60.8.* 25.09.11, 12:11
                          Nadaremno, kmiocie. Przytulanie kiboli tez tu nic nie pomoże.
                          • Gość: wwwwwwwwwwwwwwwwww Re: jeszcze nie weszli do Sejmu a już kradną IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.11, 12:15
                            wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/problemy-ruchu-palikota-ch-dostaniesz,1,4860919,aktualnosc.html
                            • Gość: Magda Czy byłeś w aptece razem z Kaczyńskim? IP: 222.60.8.* 25.09.11, 12:19
                              To by wiele wyjaśniało :)
                              • Gość: pełne gacie chamy Kradną i przestępcy są listach do Sejmu IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.11, 12:42
                                wsieci.rp.pl/opinie/za-burta/Na-listach-Palikota-jest-przestepca-po-resocjalizacji-
                                • Gość: jhg Wszystko źle... IP: *.dynamic.mm.pl 25.09.11, 13:02
                                  To taki kabarecik, który parę razy widziałem w telewizji. Na forum, taka opcja jest obecna cały czas. Prześcignęli oryginał. Nie wiem tylko, czy tak zarabiają na życie, czy takie wypaczone charaktery. Innymi słowy, nie wiem, czy gratulować, czy współczuć... A niech was pies trąca... wypaczajcie się na własny rachunek. Widocznie macie spore zastrzeżenia do Waszych idoli, jeśli naszemu nie przepuścicie. Należy Wam się podzięka, bo sprawa Palikota jest na tapecie. Nasza reklama opiera się przecież na Waszej głupocie. Czy nie zauważyliście tego? Proponuję Wam następny nośny temat: „Za co Palikot siedział w więzieniu”, bo siedział, to fakt. Tylko Wasi idole siedzieli za ideę a nasz za przekręt? Do roboty zasrańce!
                                  • yadol Re: Wszystko źle... 25.09.11, 17:52
                                    kecaw a może menelu ze mną porozmawiasz ?

                                    dzisiaj ja odpowiem na dwa pytania , które ci postawiłem wczoraj, cieszysz się ?

                                    cały Olsztyn będzie czytał co wypisywał kecawa , śmiał się do upadłego i pokazywał cię sobie palcami mówiąc: nie uwierzycie , ale to ten gamoń kecawa
    • jothagie To tylko brutalna giera... 26.09.11, 09:26
      Moim punktem wyjścia były rozliczne artykuły pojawiające się w Europie a punktem dojścia artykuł politologa w Debacie, postulujący ustanowienie świeckiej dyktatury Kościoła. Sprawa ma źródła muzułmańskie i francuskie. Otóż dla muzułmanów świecka Francja była w zasięgu ręki i do wzięcia. Oficjalnie postawiono temu tamę. Ujawniono mechanizmy. W odpowiedzi szerzą się takie wypowiedzi w krajach, gdzie muzułmanie nie mogą się przymierzać do ustanowienia świeckiej wersji państwa muzułmańskiego. Pojawiają się dla zatarcia głupiego wrażenia. Moim zdaniem wynikają z tego dwie nauki: po pierwsze, kompromitacja takiej teorii – dyktatury religijnej w dowolnej postaci; I po drugie, jest to wołanie do kretynów, żeby demokracja w kraju była czymś więcej, niż tylko sposobem wyłaniania władzy. W dodatku, na tym polu absolutnie się nie sprawdza, bo widzicie, jakie mamy wybory. Przypomnijcie sobie wybory samorządowe – to żaden wybór. Wspomniany więc artykuł, mimo poręczającego tytułu profesorskiego jest zwykłą warcholizacją. A swoją drogą, rozumiecie teraz, co u nas wyczynia Kk. Jeśli inni mają władzę w zasięgu ręki, to dlaczego nie my – myślą hierarchowie. Na razie odbywa się to przez gowinizację, ale o. Dyrektor nie ukrywa intencji. Jeśli nie sprawdzą się polityczni impotenci, to Sobecka na premiera!
      Warcholizacja kampanii wyborczej. To nie jest rozwijanie własnej wizji, ale także niszczenie tego, co inni osiągają lub mają do zaproponowania. Typowym objawem jest wzrost napięcia z powodu tzw. haków. Tak więc teraz wychodzą na światło dzienne sprawy, które znane były od dawna, ale zostały zatrzymane do wykorzystania... Chętnie umawia się przedsięwzięcia, których umów celowo nie dotrzyma się, tak jak w przypadku Palikota, gdzie formy i terminy płatności były dogadane, ale przecież można skandal zrobić w odpowiednim czasie. I tak się robi, co możliwe jest tylko w polityce, bo w biznesie umowy i „umowy” do umów to rzecz święta. Faktury (wystawia się) czekają do umówionego terminu i są opłacane w domówionym terminie. Warcholizacja kampanii wyborczej jest wstępem do ostrej walki politycznej, gdzie zupełnie na bok odchodzą zasady moralne a liczy się tylko skuteczność. A później dziwimy się wszyscy, że następuje zastraszająca brutalizacja życia społecznego i indywidualnych osobników. Przyczyny są dwie duże: chemia na usługach sfrustrowanych i przykład, jaki idzie z góry. Ale kogo to obchodzi. Żaden przyszły poseł, senator nie ma zamiaru być ani sumieniem, ani wychowawcą narodu.
      I jakby na potwierdzenie tej „brutalnej giery” konflikty.wp.pl/title,Polskie-niebo-zaroi-sie-od-samolotow-takich-manewrow-nie-bylo-od-lat,wid,13825238,wiadomosc.html?ticaid=1d16a wojna polsko – polska. Czekamy na odpowiedź. Może wyprawa krzyżowa spod pałacu prezydenckiego.
      Czy ktoś oglądał wczoraj "fakty po faktach" i pean, jaki o Palikocie wygłosił K. Kutz? To słuchajmy wreszcie autorytetów. Jeśli Kutz nie jest autorytetem, to znaczy, że znaleźliśmy się w świńskim dołku. To znaczyłoby mniej więcej tyle, że każdy może nami pomiatać i nie możemy mieć nawet prawa do własnego zdania. Tak właśnie rządzi się "ciemnym ludem".
      P.S. Podsumujmy. Bywa, że moja spokojna żona czasem zrobi mi o coś awanturę. Czuję się winny, jak przystało na męża pantoflarza, ale czekam godzinę. Jeśli w tym czasie żona poda mi herbatę z melisy, to znaczy, że przemyślała i przyznaje się do błędu. Jeśli nie, to idę i przepraszam i prawie zawsze udaje mi się dowiedzieć, czym zawiniłem. No tak, ale w domu mam do czynienia z bardzo inteligentną i subtelną dziewczyną. Na tym forum na to liczyć nie mogę i ja dobrze o tym wiem.
      • Gość: cc Jeszcze nie weszli do Sejmu a już kradną oszuści IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.11, 09:34
        takim dać koryto, aż strach ogarnia
        • Gość: jhg Kabany w akcji... IP: *.dynamic.mm.pl 26.09.11, 09:48
          Widzisz sowizdrzale, będziesz musiał zmienić terminologię, bo my jadamy na talerzach, posługujemy się sztućcami i nie siorbiemy, jak to Tobie wychodzi z tymi niepełnymi zdaniami. Pewnikiem aktualnie wygarniasz z jakiegoś koryta i mówisz z pełnymi ustami... Uważaj, żeby Cię swoi nie przerobili na kiełbasę wyborczą.
          Poza tym, nie przejmuj się. Jestem miejski, ale lubię to chrumkanie...
        • Gość: kazek Typowy bezmózgowiec pis-elektoratu IP: 122.72.2.* 26.09.11, 11:21
          Znakomicie wpisujesz się ogłupiały człekokształtny tworze w obraz typowego pis-dzielca funkcjonującego według typowych zasad elektoratu pis, czyli dużo bełkotu, mlaskania, agresji i jadu i smrodu przy zupełnym braku argumentów. Zupełnie jak ze szczurem taplający się w szambie.
          • Gość: valter Re: Typowy bezmózgowiec pis-elektoratu IP: *.torservers.net 26.09.11, 12:18
            Chciałbym potwierdzić to, co mówisz trochę w inny sposób. Wszystkie te bezmózgowia pisze jeden człowiek, który ustawicznie pilnuje forum internetowe i natychmiast wkleja coś gotowego. Popatrz: jothagie umieszcza tekst o 9.26, a ten bezmózgowiec już odpowiada o 9.34. Przecież on nie zdążył tego przeczytać. Jothagie pisze trudnym językiem i mnie z przemyśleniem zajęło to 13 minut, a ten geniusz w czasie 8 minut miał tekst przeczytany, zrozumiał go i miał już napisaną odpowiedź. Jak to się można ośmieszyć z nadgorliwości. Geniusz, czy prymas inter pares?
            • Gość: mix Re: Typowy bezmózgowiec pis-elektoratu IP: 122.72.2.* 26.09.11, 16:50
              Zgadzam się z tym, co piszecie. Na mnie od dawna sprawia wrażenie młodocianego pensjonariusza ZUS skazanego całodobowo na cztery ściany i kompa. Stąd też jego nieustanna obecność na forum i radość rodziców, że pozbyli się kłopotów z głąbem.
        • privus PiS’o-moherowe wynaturzenia trolli kiboli 26.09.11, 23:48
          Nie jest to wątek, w którym można by było rozważać tego rodzaju tematykę, ale wobec bezdennej głupoty i upierdliwości trolla wielonickowca piszącego z adsl-u postanowiłem ustosunkować się do ciemnej strefy tych naiwnych, prostackich i pseudo politycznych poczynań.

          Ile czasu jeszcze PiS i jego ludzie będą się jeszcze ślizgać na przeżywanych iluzorycznych cierpieniach za miliony tłumaczących własną głupotę postępowania i brać naiwnych wyborców na litość?
          Długo zastanawiałem się nad tym wręcz zdziczałym zjawiskiem i nadal niestety uważam, że PiS-u należy traktować jako swego rodzaju wynaturzenie. Nie mniej daje do myślenia skupione w PiS środowisko radio-maryjne. Do czego ono właściwie w PiS-ie zmierza?
          Z jednej strony tworzy nową Narodową Demokrację na bazie faszystowskich frakcji a la Marek Jurek (i paru innych związanych z kościołem). A pamiętam Marka Jurka z wyczynu sięgającego głupoty wręczenia ryngrafu z Matką Bożą Pinochetowi wraz z Kamińskim i Górskim Tomaszem z Poznania (podejrzanym zresztą o to, że w latach 1999 – 2000 wyłudzał gotówkę od firmy CLA, załatwiając kredyty na fikcyjne zakupy towarów przez podstawione osoby, w sklepach meblowych należących do jego rodziny). Być Ci ludzie może nie są w stanie dostrzec żadnej różnicy między jakąś remizą strażacką a Sejmem, ale mimo wszystko występuje tu zasadnicza różnica. Strażak pracuje a poseł powinien pracować głową.
          Z drugiej strony jest to wyraźne dążenie, by politykę w całej Polsce przekształcić w totalitarny purytanizm na znany już wzór „Jeden naród, jedna religia, jeden wódz”.

          Trzecie oblicze PiS-u to "zmoheryzowana" część elektoratu popędzanego przez Episkopat, która z pochodniami i krzyżami chce Polskę zamienić w martyrologiczny skansen. Odejście Marka Jurka z PiS było w tym momencie o tyle zrozumiałe, że tak naprawdę nikt go nie rozumiał, a PiS raczej dystansował w tym czasie się od ekstremalnego fanatyzmu popadając z kolei w jeszcze głębszy marazm spowodowany tragedią smoleńską. Jednak nieustanne "jeżdżenie" na ofiarach tej tragedii spowodowało wbrew przewidywaniom PiS reakcję całkowicie odwrotną od oczekiwanej. Jak daleko będzie się jeszcze PiS chciał ślizgać na własnych cierpieniach i cierpieniach swego prezesa? Bierze na litość? Kogo? Zadziwia mnie tylko, że zakupił sobie cenione przeze mnie Staniszkis. Wydaje się jednak, że jest to też strzał we własne kolano. Staniszkis ma już chyba dokonując takiej volty ograniczone poczucie rozumienia rzeczywistości skoro związała się z PiS-em. Teraz, gdy widzi od środka co tam się dzieje, zapewne jest gotowa się wycofać, ale chyba powiązania finansowe - jak mi się wydaje – na to niezbyt jej pozwalają. A być może w tej sytuacji jest jeszcze bombą zegarową, mająca na celu właśnie zniszczenie tego nienaturalnego tworu jakim PiS się dumnie mieni, nazywając się Prawem i Sprawiedliwością.

          Czy PiS ma jeszcze jakąś alternatywę? Porozumienie Centrum nie mogąc się utrzymać przeszło na lewo w Prawo i Sprawiedliwość. A jaką teraz ma jeszcze alternatywę ma przed sobą? Przecież dalej w kierunku Palikota już się nie posunie a zwłaszcza w rozumieniu „in vitro” i krucjacie katolicyzmu. I tu mamy mamy czwartą odsłonę PiS. Kaczyńskiemu pozostała ta jedyna i chyba ostatnia szansa zagospodarowania niszy niszy stadionowej opanowanej przez kontrowersyjnych kiboli. Za jej zagospodarowanie na swoje cele wziął się bardzo ochoczo czując na swych plecach oddech kolejnej porażki i w tym celu podjął się próby zaprzęgnięcia kiboli do swoich wioseł napędzających galerę. Tak więc wytworzona sytuacja pozwala na zupełnie spokojne postawienie tradycyjnego krzyżyka na tej partii. No cóż „kto krzyżem wojuje, ten od krzyża ginie”!
          • Gość: jhg Apel do tych, co to diabłu nienawiść podsowiecili IP: *.dynamic.mm.pl 27.09.11, 10:15
            To też pewnie nie pasuje do tego cyklu, ale gdzieś to powiedzieć trzeba. Tu nas atakują, więc dobrze Drogi Privusie, że tu odpowiadasz. Skorzystam również z tej konwencji:
            Ja po prostu wątpię, czy jesteście patriotami. Z jednego powodu, że Was interesuje tylko zniszczenie. Zostawiacie po sobie pustynię pełną piasku nienawiści. Łamiecie proporcje. W 10% oddajcie się budowaniu czegoś, no załóżmy potęgi PiSu, a 90% pozostawcie sobie na niszczenie konkurencji. To, co robicie, a wiec w odwrotnych proporcjach stawia Was w znienawidzonej pozycji. Nadto, żeby zagospodarować te 10% to trzeba coś mieć pod czaszką, czego nie udało Wam się dotąd ujawnić. Poprzez swoją nieudolną działalność stajecie się pośmiewiskiem tego, co za Wami stoi. Powodujecie pytania typu: ”jak tu głosować na Pana (tu padło konkretne nazwisko bardzo porządnego człowieka) za którym stoi taka sfora?”. Być może nic nie stoi, a staliście się tylko chorymi cynikami – bawicie się cudzymi emocjami, niszczycie internet, dyskusję i nie wiadomo, co po drodze. To jednak jest skrajną nieodpowiedzialnością. Ja rozumiem, że każda partia stara się mieć swoje przybudówki w postaci "gotowych na wszystko", ale nie można wszystkiego sprowadzać do szamba, bo to przenosi się na opinię o danej partii. Liczenie na to, że wygracie i że zwycięscy nie tłumaczą się z niczego ma krótkie nogi, bo smród może się ciągnąć latami, czego właśnie doświadczamy na forum. Za Wami ciągną się smrody jeszcze z 2005 roku. Mam je zgromadzone na CD. Czy wiecie, że trzymam to nagranie w toalecie, bo śmierdzi od niego...?
            • Gość: mix Janusz Palikot u bram IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.11, 21:31
              Coraz częściej te słowa brzmią, jak słynne Hannibal ante portas :)
              wyborcza.pl/1,76842,10366760,Janusz_Palikot_u_bram.html
              • Gość: jhg Re: Janusz Palikot u bram IP: *.dynamic.mm.pl 28.09.11, 23:22
                Rozumiem intencję powiedzenia Hannibal ante portas, ale nie chciałbym, żeby tak było, choć SLD, PO i Kościół trzęsą porami. Powiedzenie wbrew logice łaciny nie znaczy, że Hannibal stoi u bram Rzymu. Hannibal nigdy Rzymu nie zdobył. Rzecz dotyczy zwycięskiej bitwy Hannibala pod Kannami 216 r, p.n.e. Hannibal miał prostą drogę do Rzymu, ale Rzymianie nękali go i nie pozwolili na zdobycie Rzymu. Wreszcie Scypion Afrykański wylądował w Kartaginie i w 202 roku pobił wojska, czym zmusił Hannibala do wycofania się z Italii. Co było dalej, to lepiej przez analogię nie mówić.
                Faktem jest, że wzmogły się akcje przeciw Palikotowi, ale one były zaplanowane wcześniej i wcale nie jest to wszystko. Zwolenników uodparniam na mocniejsze uderzenia. Jeśli decydujemy się poprzeć coś tak oryginalnego, nowego, zagrażającego ustalonemu porządkowi, to musimy mieć mocne nerwy. Traktujmy to również jak przygodę – cichnie wszystko po ogłoszeniu wyników wyborczych. Ale i na taką okoliczność są planowane rozróby, np. poszczególnych ludzi Kościoła. Coś jak w przypadku Nergala – ogłupianie instytucji i ludzi, bunty obywatelskie, pozwy i strajki. O tych już wiem. A co jeszcze? Jednym słowem, będzie ciekawie...
                • Gość: mix Re: Janusz Palikot u bram IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.11, 22:33
                  Faktem jest również to, że po nieudanej akcji eliminowania Palikota z mediów i życia politycznego zaczyna się teraz straszenie Palikotem. A straszy cały beton będący dzisiaj oficjalnie i nieoficjalnie u władzy przerażony możliwościami utraty dotychczasowych profitów wisząc u żłoba.
        • privus Re: Jeszcze nie weszli do Sejmu a już kradną oszu 09.10.11, 23:34
          O tym doskonale wiem piso-moherze. Od 1989 r. ile by nie wlał w to koryto, tacy zawsze będą się odwoływać do myśli Mao Zedong'a, chociaż nie z tej książeczki :)
    • privus Najnowszy sondaż: rekord poparcia dla RPP 27.09.11, 17:08
      Gdyby wybory parlamentarne odbyły się pod koniec września, na:
      - PO zagłosowałoby 37,4 proc. Polaków;
      - PiS mogłoby liczyć na 29 proc. poparcia;
      - SLD uzyskał 10,5 proc. poparcia;
      - Ruch Palikota popiera 8,2 proc. ankietowanych
      Jest to bardzo dobry wynik zanotowany przez Ruch Palikota w obecnej kampanii wyborczej i co najważniejsze, wskaźnik poparcia nieustannie wzrasta mimo wręcz nieobliczalnych ataków jego przeciwników. Badanie zostały wykonane przez Estymatora na reprezentatywnej próbie 1610 dorosłych Polaków w okresie od 22 do 26 września 2011.
      • Gość: jhg Doświadczyńskiego przypadki jasnowidzenia IP: *.dynamic.mm.pl 27.09.11, 17:30
        W sondaże na zlecenie, to ja niezbyt wierzę, szczególnie te robione i nagłaśniane przez znane sondażownie, ale cóż, jeśli tylko takie sondaże są dostępne. A zapewniam Państwa, że są jeszcze inne badania, ale w naszej demokracji są niedostępne. Rozumiecie teraz, czym jest nasza demokracja! Szczególnie po ostatnich w tym parlamencie nowelizacjach. Każdy w tej piaskownicy ma swoje tajemnice.
        I jakie wnioski można wyciągnąć z konkretnego sondażu. Oprę się na mniej optymistycznym, poprzednim sondażu: wybory.gazeta.pl/wyboryparlamentarne/1,118281,10360989,Wybory_2011__Sondaz_SMG_KRC__sensacyjny_wynik_Palikota_.html PO – 36%, PiS – 32%, SLD – 8%, Palikot - 7%, PSL – 5%. Po pierwsze wniosek, co do koalicji w takim stanie mandatów. Załóżmy, że POPiS jest niemożliwy, choć ja nie odrzucam tak cynicznej możliwości. Z powodu utraty stanowisk, pieniędzy, władzy, to i wspólny „korzeń” może się okazać nadzieją na zrobienie z kogoś przystawki. Druga możliwość: PO-SLD-PSL. To byłaby najbardziej nijaka koalicja w historii. Być może nawet trwała, ale bezpłodna jak krzyżówka konia z osłem. Tu uzgodnienie programu rozwoju Polski jest wręcz niemożliwe. Pozostanie niesmak wyborczy, którego nie da się niczym „przepić”. Nawet „żołądkową gorzką” Palikota. Mam tylko nadzieję, że PSL nie wejdzie do sejmu i problem zostanie na poziomie teoretycznym. I możliwość następna: PO-SLD-Ruch Palikota. To byłaby absurdalna wręcz koalicja w opozycją wewnątrz (PO i SLD contra i vice versa Palikot). Mam nadzieję, że wyborcy wzmocnią Palikota do trzeciej siły politycznej, a wewnątrz koalicji, drugiej. Do czego Państwa zachęcam. Jest taka nadzieja, bo w sondażach tkwią pewne błędy, których nie da wyeliminować. Pewne partie mogą być niedoszacowane. To dotyczy, niestety, PSLu. Dotyczy również, z czego się cieszę, Palikota. Próba reprezentatywna jest dobierana do pewnych obiektywnych proporcji społecznych. W przypadku Palikota niedoreprezentowana jest grupa młodych w specyficznie podatnych na typ idei przez niego głoszonych. Proszę zwrócić uwagę na sondaże internetowe, gdzie próba sięga 30 tysięcy i wtedy Palikot uzyskuje 16-30%. To oczywiście nie jest również reprezentatywne, bo mohery raczej po tych stronach nie chodzą, ale pokazuje problem. Ale to nasza nadzieja na dzień 9 października. Wszystkich, którzy to rozumieją zachęcam do podzielenia się Waszym głosem z naszymi ideami. Zalecam jednak czujność, bo... bo nasza demokracja zna takie przypadki, ze sondażami można odwrócić uwagę od nie-rządu.
        P.S. Ktoś, kto tak sformułował obecną sytuację polityczną w Polsce zapewne przesadził, ale bez wątpienia zrozumiał naszą demokrację. Oto wspomniany cytat: „Nic dla ludzi, wszystko przeciw ludziom. Nic dla Polaków, wszystko przeciw Polakom. Nic dla Polski, wszystko przeciw Polsce. Takie rządy mamy i takich wybieramy". Przeważnie dotyczy to każdego szczebla i każdej polskiej drabiny. Horacy powiedziałby: "Nil desperandum", ale powody są...
        I coś ku pokrzepieniu serc: "Gdy wieje wiatr historii/Ludziom jak pięknym ptakom/Rosną skrzydła, natomiast/Trzęsą się portki pętakom". (Gałczyński - Ballada o trzęsących się portkach).
        • Gość: mix Wreszcie jakiś normalny dziennikarz IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.11, 18:36
          nie przerywający w pól zdania i pytający o sprawy ważne a nie ploteczki czy "pudelkowe" afery. Warto posłuchać nowej wizji proeksportowej i prorozwojowej Palikota wpolitce zagranicznej Polski, oderwanego wreszcie od natchnienia grobów, martyrologii i win sprzed 3 pokoleń. Polecam
          www.tvwalbrzych.pl/site/2011/09/27/gosc-dnia-halina-szymiec-raczynska-i-janusz-palikot/
          • Gość: delfin A Palikotowi rośnie IP: *.customer.tdatabrasil.net.br 27.09.11, 18:46
            Potwierdza to sondaż SMG/KRC i nie chodzi tu o jakieś kropki czy przecinki, ale sam fakt:
            wybory.gazeta.pl/wyboryparlamentarne/1,118281,10360989,Wybory_2011__Sondaz_SMG_KRC__sensacyjny_wynik_Palikota_.html
    • jothagie Myśli z ostatniego czesania 28.09.11, 10:25
      Uważam, że prof. Gilowska ma takie jadowite zacięcie partyjne (wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zyta-Gilowska-alarmuje-Tu-wchodza-w-gre-takie-liczby,wid,13823315,wiadomosc.html?ticaid=1d150), ale słuszności trudno jej odmówić. To, co przyrzeczono kolesiom partyjnym, np. w samej tylko służbie zdrowia, może nas pozbawić samodzielności gospodarczej, bo kolesie wcale nie myślą inaczej, niż cała zbójecka drużyna (są po prostu rentierami firm farmaceutycznych). To bardzo dziwne, ale to właśnie ludzie z patriotycznego zrywu Solidarności, nie wiedzą dziś, na czym polega patriotyzm gospodarczy. I takie cwaniackie wnioski sugerują swym postępowaniem. Czy da się zatrzymać kraj przed katastrofą, tym bardziej, że już nikomu, oprócz Palikota, nie wierzę. To doprawdy przykre być w takim stanie zaufania do państwa i jego elit.
      Cóż, państwo nasze robi wrażenie dobrze prosperującej firmy pogrzebowej. Od czasów Smoleńska widać, że to nam dobrze wychodzi. Gdy przypatrujemy się innym sprawom, to też owo zacięcie widać. Niedługo zostanie tylko dobrze opłacane towarzystwo płaczek, choć to element nie naszej kultury. Ale dlaczego nie wcielić...? Grzebiemy wszystko, łącznie z naszymi marzeniami. A kto marzy? Jeszcze tylko młodzi ludzie. Czy mają porzucić wszelką nadzieję? Zobaczymy, w czyje ręce pójdzie Ministerstwo Marzeń Narodowych. Może Grabarczyk? To już szczyt absurdu - 300 mld długu publicznego i hasło "Zrobimy więcej"...
      Jedno, w czym można Państwa zapewnić, to przekonanie, że Palikot nie weźmie udziału w grzebaniu Polski. Jego plany wymagają wielu lat realizacji, ale teoretycznie widać szczęśliwe zakończenie i satysfakcję wielu Polaków. Nie znaczy to, że wszystkich da się zadowolić. Złe tendencję uda się odwrócić w ciągu 2 lat, ale na profity trzeba poczekać jeszcze od 4-6 lat. Siłą rzeczy szybko się nie polepszy, a ludzie starsi mogą tego nie doczekać, ale ważne, żeby im nie pogorszyć, a to jest możliwe. Patrząc oczywiście z dzisiejszego punktu widzenia i biorąc pod uwagę dzisiejsze tendencje. Możliwe, że czegoś nie przewiduje nawet sam perspektywiczny Palikot.
      Jeszcze jedno, upewniłem się co do ludzi Palikota. Otóż Palikot wprowadza ludzi do polityki pod swoim przywództwem. Ludzie Palikota nie wyjdą poza sejm. Jeśli zajdzie potrzeba uczestniczenia we współrządzeniu krajem, to opowiada się za specjalistami. I ma takich w wielu dziedzinach, ale tego nie może ujawnić, nie chcąc szkodzić ludziom. Z ludźmi z jego listy będzie tak aż do obycia się z polityką i do ujawnienia własnych możliwości. Palikot uważa, że ludzie zasługują na pełną samodzielność wtedy, kiedy są samodzielni w myśleniu, a nie wtedy, kiedy nie zagrażają szefowi partii. Przyznajcie, że to obiecujące.
      Kościół, a raczej duchowni mają problem z akceptowaniem różnorodności i z powodu naszego dopuszczenia występuje to już jako ideologiczna fobia. No bo ani w polityce, do której podobno się nie wtrąca, ani w kulturze, której nie wróg, ani we współżyciu społecznym, w którym każdy kolor jest możliwy, pod warunkiem, że będzie czarny. Nie akceptują inności z założeń i zasady. Powód pierwszy to sama doktryna, która z natury nie znosi sprzeciwu. „Depozyt prawdy zobowiązuje...”. Drugi, to przekonanie o pozostawaniu w większości i związanych z tym „prawach” udupiania inaczej myślących. „Z większością się nie walczy”. Trzeci to dewiacje osobowościowe będące skutkiem wychowania w tych dwóch wcześniejszych. Itd, i tym podobne... „Mamy do tego prawo” - powiadają ludzie Kościoła. I jeszcze, obserwując znajomych księży, a szczególnie ich kolegów dochodzę do wniosku, że do kapłaństwa, podobnie jak do polityki i władzy dochodzą zwykłe szumowiny i one psują smak całej sprawy, niezależnie od tego, że jest tam również sporo porządnych ludzi. Nic to przecież nie da, że tęsknię za Wyszyńskim, za wieloma Wyszyńskimi...
      P.S. W naszych wyborach nie traci się głosu głosując na kogoś z przekonaniem – głos to pogląd. Co najwyżej można stracić czas idąc na wybory... Ja zachęcam wszystkich tych, którzy wiedzą, czego chcą dla Polski. Jeśli nie kieruje Tobą jakaś idea, to nie trać czasu.
      Popieram kolejność – najpierw zagłosować a potem na piwo wiadomosci.onet.pl/kraj/zaskakujacy-sondaz-janusz-palikot-triumfuje,1,4861364,wiadomosc.html mając świadomość, że pije się je z wybrańcem.
      • yadol Re: Myśli z ostatniego czesania 29.09.11, 09:19
        polecam Sławomira Szmita nr 20 na liście Palikota
        ja będę głosował na niego
        • Gość: jhg Wszyscy ludzie Palikota IP: *.dynamic.mm.pl 29.09.11, 09:30
          Wbrew tytułowi, nie będzie to nowa afera wg wzoru Carla Bernsteina i Boba Woodwarda. Zupełnie coś innego chodzi mi po głowie. Istnieje lista Ruchu Palikota w naszym okręgu a na niej 20 osób. Kogo wybrać? Mam nadzieję, że wszyscy dostali się tam z właściwych powodów, intencje i ręce mają czyste i wstydu nie będzie, jeśli zostaną naszymi reprezentantami. Mandat oblicza się za ilość głosów na listę, a otrzymuje go ten (ta), kto ma najwięcej tych głosów na tej liście. Nieformalnie, a więc na zasadzie porozumienia „kibiców” założyliśmy tu taką „Agorę” (w nawiązaniu tylko do starożytności), która gotowa jest swoimi pomysłami i doświadczeniem otoczyć kandydata. Nie ubezwłasnowolnić go, ale pomóc mu. Znacie nas z internetu. Będziemy „dokarmiać” pomysłami i „poić” zwykłą wodą, a nie sodówką... Ze względu na pozytywne cechy charakteru i inne możliwości, jesteśmy w stanie wziąć pod opiekę, za jego zgodą oczywiście, Sławomira Szmita nr 20, w czym popieram powyższy wpis, a o czym zawiadamiam moich przyjaciół, żeby ewentualnie rozterek nie mieli. Pamiętajcie jednak Państwo, że każdy głos na kogokolwiek z listy jest dla nas wszystkich nadzieją na więcej racjonalności w naszym kraju.
          • yadol Re: Wszyscy ludzie Palikota 29.09.11, 09:49
            dzięki JHG :)
            • edico Re: Wszyscy ludzie Palikota 30.09.11, 11:40
              Cieszę się, że Ruch Poparcia Palikota spotkał się z pozytywną reakcją zarówno w całym kraju jak i w naszym regionie. Ten wzrost poparcia dla Palikota dowodzi tylko wielkiej głupoty i niedoceniania społeczeństwa przez dotychczasowe elity, które do dnia dzisiejszego traktuję je jak stado otumanionych baranów, którego można zachęcić lub wcisnąć największą głupotę jak dobrą monetę. Wyraźna dynamika wzrostu poparcia dla Palikota tworzy nadzieję na przełamanie tej wiecznej niemożliwości i nieustających trudności serwowanych nam przed dotychczasowe elity polityczne. Skoro z naszego okręgu na liście Palikota startuje Pan Sławek Szmit, będę głosował na Pana Sławka Szmita. I w cale nie przeszkadza mi to, że jest na 20 miejscu tej listy, a wręcz przeciwnie zachęca do postawienia na "czarnego konia".

              Pozdrawiam Panie Sławku i życzę powodzenia nie tylko w wyborach.
        • mariusz2010 Re: Myśli z ostatniego czesania 30.09.11, 15:16
          yadol napisał:

          > polecam Sławomira Szmita nr 20 na liście Palikota
          > ja będę głosował na niego
          Gdzie można dowiedzieć się, kim on jest, co dotąd zrobił?
          • Gość: sas Re: Myśli z ostatniego czesania IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.09.11, 22:23
            Zapraszam do Naszego namiotu przy Alfie.
            Tam od poniedziałkowego popołudnia będzie można mnie poznac i porozmawiac.

            Pozdrawiam
            Sławek Szmit
            • mariusz2010 Re: Myśli z ostatniego czesania 03.10.11, 18:37
              Gość portalu: sas napisał(a):

              > Zapraszam do Naszego namiotu przy Alfie.
              > Tam od poniedziałkowego popołudnia będzie można mnie poznać i porozmawiać.
              Przewędrowałem całą okolicę wzdłuż i wszerz,nagabywany przez fanów PIS-u i PO.
              Namiotu Palikota nie było.
              Gdyby Palikot kandydował w Olsztynie, problemu bym nie miał. A tak?
              • Gość: jhg Re: Myśli z ostatniego czesania IP: *.dynamic.mm.pl 03.10.11, 18:43
                Masz rację. Namiot wędruje po okręgu wyborczym i nie dojechał dziś. Ja też się wybrałem i w połowie drogi otrzymałem wiadomość o tym fakcie. Może jutro, jak dostanę wiadomość, to Ci napiszę w tym miejscu. Nie jestem organizatorem dlatego nie przepraszam, ale zachęcam dalej... Z pewnością nie zniechęcą Cię te pierwsze trudności.
                • mariusz2010 Re: Myśli z ostatniego czesania 04.10.11, 05:45
                  Zniechęcają. Dalej jestem za Ruchem Palikota, ale nie zagłosuję na kogoś, o kim nic nie wiem. Czasu pozostało bardzo mało. W pon. zamiast pracować, straciłem praktycznie całe popołudnie(((
                  Nie tylko idea jest ważna. Bardzo ważni są poszczególni kandydaci, bo to oni później pracują uczciwie, albo wykorzystują immunitet do wygodnego życia tylko. Nie mówiąc o zbyt częstych zmianach orientacji politycznej.
                  • Gość: jhg Re: Myśli z ostatniego czesania IP: *.dynamic.mm.pl 04.10.11, 14:11
                    Mariusz, może Ci powiem o moich odczuciach. Był taki moment, że Palikot ujął mnie tym, co powiedział i swoimi planami. Zrobiłem wszystko, żeby nawiązać z nim kontakt. Również z jego współpracownikami. Wsparłem go również emeryckim groszem. Mam także rozeznanie, kto jest kto w naszym regionie. Szukałem i znalazłem. W którymś momencie postanowiłem. Wchodzę w to. Będę z nimi najkrócej do głosowania, a potem w zależności. Jeśli wycofam swoje poparcie, to nie będę robił afery, żeby nie szkodzić, co jest podobno pierwszą zasadą. Dlatego nie podoba mi się, że usiłujesz robić za V Kolumnę. Zdecyduj: w tę albo w inną stronę. Jeśli chcesz się obracać w kręgach i problematyce politycznej, to zostaw daleko swoją emocjonalność. Emocjonalność umożliwia tylko bycie trollem. A potem zastosuj niemieckie porzekadło – mężczyzna to słowo... Też chcemy mieć jasność, kto jest kto.
                    Każda lista jest tak ułożona, że jest na niej ktoś znany, którego poglądy można znać uczestnicząc w życiu kulturalnym. U nas jest Robert Leszczyński z Warszawy. Mając na względzie kulturę jako punkt docelowy, to jest fantastyczny wybór. Nie marudź więc. Możesz także nam zaufać - coś Ci podpowiadaliśmy.
                    Według zapewnień dziś namiot działa.
    • jothagie Nadal poszukujemy wyborców 29.09.11, 21:51
      Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba. Ten narodowy bochen musi być wypieczony z udziałem wielu. Zwracamy się do wszystkich: Jeszcze raz przemyślcie Państwo problem, czy nie warto poprzeć pomysłów Palikota. Wyborcy PO i PiS pomyślcie jeszcze parę dni i oceńcie tych 6 lat, czy nie odnieśliście wrażenia, że byliście traktowani jak idioci... Może słusznie? Ja czuję się wręcz ubezwłasnowolniony takim traktowaniem. Byłem zrezygnowany i bliski poniechania z zakresie uczestnictwa w wyborach. W porę jednak pojawiła się szansa w postaci Palikota. I nie rzecz w tym, że nie jest moim ideałem we wszystkim, ale dla mnie to była Wigilia – ktoś z tych politycznych animalsów zaczął mówić ludzkim językiem. Zobaczyłem, że nie wszystkie możliwości są wyczerpane i uczepiłem się tej świeżej, przemyślanej i uszytej na moją miarę. Może Palikot znał moje potrzeby i je wykorzystał, ale nie będę miał pretensji. Niezależnie od tego, co ze swoich pomysłów zrealizuje to już i tak pchnął Polskę do przodu. Stworzył przestrzeń tam, gdzie jej nie było. Kłamców nazwał kłamcami, a łotrów łotrami. Po raz pierwszy możemy zagłosować nie przeciwko komuś, ale za czymś, przy czym nie są to gruszki na wierzbie, ale dobrze przemyślane plany. Ustala nowe wartości wychodząc od tej pierwszej, zapomnianej, jaką jest solidarność społeczna. Wszyscy mówią o poczuciu wspólnego „korzenia”, a dopiero Palikot zdefiniował, co to powinno być. Władza tak nas zaślepiła, że prawie wszyscy zapomnieli, skąd wyszli. I wcale nie jest to powrót, bo nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki – jest to nowe odczytanie, na wypadek gdyby nastąpiło nowe rozdanie. Apeluję dlatego: bądźcie przy tym rozdaniu, nie pomińcie własnej roli. Każdy i Ty też możesz dołożyć swoją cegiełkę. Ofiaruj ją nam, a my jak w przypowieści o talentach, pomnożymy. Na pewno nie zmarnujemy szansy. A przede wszystkim będziemy Cię informować, na jakim etapie jest Twoja „lokata”, zarówno w planach, jak i realizacji. Masz prawo wiedzieć, choć zrobili Ci nowelizację ustawy o informacji publicznej.
      Palikotowi zarzuca się, że zmieniał poglądy. Tak, nawet od katolickich, czemu nie zaprzecza. Zna więc wiele odmian polityki. I nie mam mu tego za złe, że poszukiwał. Teraz twierdzi, że na dwie kadencje (jako szefa partii) będzie rozwijał tylko te poglądy, które obecnie prezentuje. Nie wynajmuje się, ale reprezentuje swoje. Zmieni tylko to, co się nie sprawdza. I ja daję wiarę temu. I to mnie satysfakcjonuje, że mu wierzę, że jest godny mojej wiary.
      Powiedzmy sobie jednak prawdę, żeby nie popaść w kłamstwa wyborcze, które są powszechne i denerwują porządnych wyborców. Jeśli Palikot uzyska 3% poparcia, to nie zginie on i jego partia – dotacja z budżetu zapewni mu egzystencję, zapłacenie długów, informację i przygotowanie do następnych wyborów. Jeśli uzyska ponad 5% to nie zginie on, jego ludzie i problematyka, plus to, co poprzednio. To będzie pewien komfort działalności i reprezentacji naszych poglądów. Podkreślam: reprezentacji. Jeśli to będzie znaczny uzysk, tak gdzieś między 12-20% to jest pewność, że plany, którymi nas uraczono będą realizowane. Pewnie nie wszystkie, bo koalicjant na wszystko nie pozwoli, ale odczujemy ulgę w tych ciężarach, które nieśliśmy idąc do urn.
      Dlatego poszukujemy wyborców, którzy będą z nami na dobre i na złe, na pogodę i niepogodę i na długą drogę. Nie dziwcie się więc, że zobowiązania wyborcze podejmuje Palikot, a nie jego kandydaci do sejmu. Nie można mu zawiązywać pętli na szyi. Palikot wywiąże się stosownie do sytuacji i możliwości, których wchodzący do polityki jeszcze nie znają.
      • yadol Re: Nadal poszukujemy wyborców 29.09.11, 21:58
        pamiętajcie proszę o tym, że Janusz Palikot będąc posłem nie pobierał diet poselskich jako chyba jedyny poseł, teraz sam opłaca działalność stowarzyszenia i partii a wszyscy zaangażowani w Ruchu Palikota działają społecznie, czyli za friko
        ktoś może powiedzieć , że na biednego nie trafiło, ale sumy o których mówimy są niemałe, to idzie już w miliony i sadzę , że nie każdego stać na to , nawet dużo bogatszego niż Janusz
        • edico Re: Nadal poszukujemy wyborców 30.09.11, 11:45
          Po prostu wyraźnie pokazał, że potrafi walczyć sam o własne ideje nawet wbrew dyktatowi czołówki własnej partii i rzucaniu mu kłód pod nogi. Wystarczy zwrócić uwagę, jak media wyciszały jego postać do chwili zorientowania się, że Palikot uzyskując coraz większe poparcie nie jest już sam, jak dawniej w PO.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka