privus
10.09.11, 22:27
Szanowni Państwo, zwolennicy idei Ruchu Palikota!
W pierwszej chwili ogarnął nas zapał. Zobaczyliśmy ideę wartą naszego zaangażowania. Teraz jakby wszystko przycichło. Tli się zaledwie, ale to nie wystarczy. Nie wymagamy od Was umierania za idee tego Ruchu, ale prosimy o poparcie, szczególnie w dniu wyborów. Zmobilizujcie Waszych najbliższych i Waszych przyjaciół. Tu jest nasza siła, decyzja i zdanie, że życzymy sobie, aby Polska poszła w takim to a takim kierunku. My mamy własne zdanie i jesteśmy na tyle odważni, by je ujawnić. Kierunek jest sensowny i możliwy, ale to czy może być zrealizowany zależy tylko i wyłącznie od siły Waszego poparcia. Niezależnie od wyników (pamiętajcie, nie ma głosów utraconych – mogą być tylko źle odczytane, jeśli nas zlekceważą) rozejrzymy się, ile osób ma tego zakłamania dosyć i czy warto dalej czekać na właściwą okazję, żeby Polska poszła w uczciwym kierunku. Nas ideowców tej idei, nic nie zmieni, ale wiemy, że Wam potrzebny jest sukces w postaci przekonania, że jesteście w dużym gronie, że nie jesteście odrzutkami Państwa i Kościoła. Zmobilizujmy się to otrzymamy taki sygnał w skali Polski. Nie możecie czuć się przegrani, jeśli zagłosujecie na Ruch – macie własne zdanie i macie własną wizję. Po wyborach zadbamy o to, by prawdziwe informacje o stanie Państwa i jego odniesień do Kościoła były Wam dostarczane regularnie.
Szanowni Państwo! Nie dajmy się wplątać w spory, kto będzie nas reprezentował w parlamencie. Zostali dobrani ludzie, którzy nie zdradzą po otrzymaniu mandatu. Dalej myśli sztab i przygotowuje zarówno politykę na obecną kadencję, jak i uderzenie na następne wybory. To będzie długi marsz i nie sądzicie, że stanie się cud. Wszystko musimy wypracować z Waszym poparciem. Mamy ludzi kompetentnych, którzy ogarniają sytuację i mają plany. Was będziemy informować i ewentualnie prosić o zdanie. Zaufajcie raczej konstrukcji, czyli głównym ideom, a nie temu, że któryś pomysł Wam się nie podoba. Mimo wszystko jesteśmy na politycznym dorobku i Wasze zrozumienie jest nam bardzo potrzebne. Jeśli zaś w jakimś punkcie pomylimy się, to problem skorygujemy i przeprosimy, że rozminęliśmy się z Waszymi odczuciami.
Tak więc, do spotkania przy urnach wyborczych – spotkajmy się z naszymi ideami, wyobrażeniami i pragnieniami.
Pozdrawiamy
P.S. Po przemyśleniach postanowiłem upublicznić otrzymany e-mail jako na czasie, słusznie oceniający sytuację i w pełni zasadny.
Również pozdrawiam
privus