Wybory

IP: *.olsztyn.mm.pl 21.09.11, 13:04
Prof. Jan Żaryn: „Lista Michnika” nadal jest katechizmem dziennikarskim dla pracowników „GW”.... "Ostatni wybryk olsztyńskiego dziennikarza „Gazety Wyborczej”, który za lokalną społeczność Dąbrówna zawyrokował, czy chciała czy też nie się ze mną spotkać, przypomniał mi wzajemne relacje.

Z pamięci jedynie naszkicuję te zdarzenia, które najmocniej utkwiły mi w pamięci. Zaczęło się bodaj w 1998 r., kiedy to Paweł Wroński (do którego mam osobisty sentyment) raczył poprzekręcać moje intencje i tezy, by oddalić czytelników od rzeczywistej treści napiętnowanej przez niego mojej krótkiej pracy „Od niepodległości do współczesności”. Dzięki temu poznałem arcana zmodernizowanego już dziennikarstwa. Jednocześnie dowiedziałem się, że osoba napiętnowana nie ma co liczyć na równe – z dziennikarzem gazety – traktowanie." Niematczak
    • mjunhy Re: Wybory 27.01.15, 11:03
      Ja już w od tego roku nie będę chodził na żadne wybory. Dotychczas dawałem się nabierać i kolejne rządy obiecywali zmiany na lepsze a jest coraz gorzej. PiS już był i nic nie zrobił, PO jest i nic nie robi, wszystkie partie już były przy władzy i nic. Za nami aż 20 lat chaotycznych przemian, 10 lat Polski w Unii Europejskiej i mamy brak pracy, coraz większa bieda, umowy śmieciowe, emerytury głodowe, wyzysk, kolejne rządy nic nie robią i nie wiadomo na co czekają a pani Kopacz nic już nie zrobi i chce tylko jakoś dotrwać do wyborów. Pan Prezydent Komorowski robi dobrą minę do złej polityki. Mamy zacofane prawo, mamy ogromne zaległości prawne względem Unii Europejskiej, mamy brak wielu pilnych, potrzebnych przepisów, ustaw, rozporządzeń które ułatwiły by pracę organom państwowym i instytucjom. Gdzie są te obiecane reformy ? Ja mówię KONIEC! nie pójdę głosować na mafie przestępczą co obiecują wielkie reformy a nic nie robią, nie wiadomo na co czekają i tylko kradną. Jest to taka moja forma protestu przeciwko oszukiwaniu społeczeństwa i może politycy wyciągną jakieś wnioski z malejącej frekwencji, tym samym braku akceptacji działań i zabiorą się od uczciwej pracy. Na pewno pójdą na wybory tylko ci którzy mają z tego jakiś dochód lub przywileje ale ja nie będę popierał złodziejstwa. Gdyby górnicze związki zawodowe stworzyły partię polityczną to była by to prawdopodobnie najmocniejsza i nieugięta partia polityczna w Polsce a może i w europie i jeszcze jak by dbała o interesy polski to wtedy może warto było by na nią głosować.
Pełna wersja