Gość: Niematczak
IP: *.olsztyn.mm.pl
21.09.11, 13:04
Prof. Jan Żaryn: „Lista Michnika” nadal jest katechizmem dziennikarskim dla pracowników „GW”.... "Ostatni wybryk olsztyńskiego dziennikarza „Gazety Wyborczej”, który za lokalną społeczność Dąbrówna zawyrokował, czy chciała czy też nie się ze mną spotkać, przypomniał mi wzajemne relacje.
Z pamięci jedynie naszkicuję te zdarzenia, które najmocniej utkwiły mi w pamięci. Zaczęło się bodaj w 1998 r., kiedy to Paweł Wroński (do którego mam osobisty sentyment) raczył poprzekręcać moje intencje i tezy, by oddalić czytelników od rzeczywistej treści napiętnowanej przez niego mojej krótkiej pracy „Od niepodległości do współczesności”. Dzięki temu poznałem arcana zmodernizowanego już dziennikarstwa. Jednocześnie dowiedziałem się, że osoba napiętnowana nie ma co liczyć na równe – z dziennikarzem gazety – traktowanie." Niematczak