Dodaj do ulubionych

Z czego robią kiełbasę ?

IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 05:27
finanse.wp.pl/kat,104128,title,Zobacz-z-czego-robi-sie-tania-kielbase,wid,14195720,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • mariusz2010 Re: Z czego robią kiełbasę ? 26.01.12, 09:20
      Dla wielu , bardzo wielu ludzi, problemem nie jest, by sobie podjeść, ale żeby przeżyć. Zmielone wymiona, pazury itp. też zawierają proteiny. Chwała masażom, że starają się dodać im znośnego zapachu i smaku.
      Wolę mieć tą tanią wędlinę, niż gapić się tylko na te drogie.
      • Gość: Wędzarz Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.01.12, 19:46
        mariusz2010 napisał:

        > Dla wielu , bardzo wielu ludzi, problemem nie jest, by sobie podjeść, ale żeby
        > przeżyć. Zmielone wymiona, pazury itp. też zawierają proteiny. Chwała masażom,
        > że starają się dodać im znośnego zapachu i smaku.
        > Wolę mieć tą tanią wędlinę, niż gapić się tylko na te drogie.

        Nie rozumiem właśnie ludzi biednych.Ja nie zaliczam się do biednych (do bogatych też nie) ale mięso kupuję tanie i robię dobre sam.Da się?Kupuje "ćwiartkę" świniaka w cenie ~7zł (podzielona już)za kilogram i sam wędzę,piekę i robię z resztek kiełbasę.Wychodzi tanio i smacznie,a przede wszystkim zdrowo.
        Niech ktoś nie pisze,że nie ma czasu,bo zajmie to 1-2 dni, a jedzenia jest na kilka m-cy (ok~30kg)Trzeba tylko chcieć.

        P/S jak ktoś nie ma gdzie wędzić,to są zakłady które za kilka zł. za kilogram robią to za nas.
    • Gość: Bartek Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: *.centertel.pl 26.01.12, 21:57
      kopyta też wkręcają?
      www.female.pl/ilekaloriima/4006/419/Kie%C5%82basa-husarska-100g.html
    • Gość: praktyk Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: ip 27.01.12, 09:35

      kupiłem pół świniaka w purdzie i robię wędliny w warunkach domowych, żeby nie zatruwać organizmu chemią, każdemu tak radzę
      • mariusz2010 Re: Z czego robią kiełbasę ? 28.01.12, 17:53
        Nie każdy biedny ma warunki, by ugotować obiad, a cóż dopiero przygotować i przechować półtuszę. Choć sam pomysł ma sens.
        Wydaje się, że prawdziwym problemem jest nieuczciwość masarzy, wyceniających napompowany chemią i wodą wyrób jako pełnowartościowy.
        • Gość: konrad Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 18:32
          Sorry, ale smak prawdziwej szynki znają tylko nieliczni którzy sami utuczą świniaka go zaszlachtują i doprawią do smaku.
          To w współczesnej Polsce odbywa się jeno w podziemiu produkcyjnym bo procedury unijne skutecznie zabraniają tego procederu jak nie ustawą o ochronie zwierząt to ewiencją zwierząt bądż wymogami sanitarno -weterynaryjnymi.
    • Gość: mr Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 22:29
      Afera solna kapitalizm nas truje
      www.youtube.com/watch?v=kmfVczlbJOI&feature=related
      • Gość: hj Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 11:30
        nie jadam
        • Gość: afe brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 20:26
          finanse.wp.pl/kat,104128,title,Jesli-sie-nie-boisz-sprawdz-co-jest-w-kielbasie-Bialej,wid,14333661,wiadomosc.html
          • Gość: haha Re: brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.12, 18:04
            wyborcza.biz/biznes/1,100897,11367644,Co_gryzie_konsument_a__.html
    • Gość: masarz Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: 194.14.0.* 24.03.12, 18:17
      Ja to robię tak:
      Białą z białego mięsa z dodatkiem majeranku;
      Czerwoną z komucha z dodatkiem pieprzu;
      Czarną z katabasa z dodatkiem lubczyku.
      • Gość: jot Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.12, 18:29
        Domyślam się zgrywusie, że zieloną to robisz podobnie jak białą tylko nie sypiesz chemii i sprzedajesz dopiero po pięciu dniach...
    • Gość: rety Re: Z czego robią kiełbasę ? IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.12, 17:27
      Jemy nie tylko sól przeznaczoną do posypywania dróg, ale także masło nadające się do zastosowania w przemyśle i mięso - “podłogówkę”

      Po tym jak CBŚ zamknęło trzy firmy sprzedające sól odpadową zamiast spożywczej, warto zadać sobie pytanie o inne produkty spożywcze. Ile szynki jest w szynce i dlaczego widzimy na niej tęczowe refleksy? Czy chleb razowy jest razowy? Co ma wspólnego parówka cielęca z cielęciną, a baranina w kebabie z baranem? Dlaczego bułeczki z pieca nie są świeże? W czym pływa panga? Czy to, co znajdujemy w jogurtach, to owoce, i co zawierają produkty dumnie nazywane masłem? Czy jemy jaja od kur bez dziobów?


      Polska jako członek Unii Europejskiej dostosowała swoje wymogi produkcji spożywczej do norm unijnych (czyli obniżyła wymagania jakościowe dla producentów). Obecnie obowiązuje zasada zgodności etykiety z zawartością. Przykładowo: pasztet z zająca o kilkuprocentowej zawartości zająca (niewyczuwalnej niemal przez kubki smakowe) może nosić fałszywą nazwę używającą słowa “zając”, pomimo że większość mięsa w nim zawartego będzie pochodzenia wieprzowego. Co więc jemy?

      Chleba naszego...

      ...zdrowego i nieoszukanego daj nam, Panie! Odkąd powstała moda na zdrowy, ciemny, razowy chleb, producenci pieczywa przechodzą samych siebie, żeby uzyskać odpowiedni kolor i obejść przepisy. Zamiast zdrowej mąki razowej do tańszej białej mąki dodawali barwnika, np. karmelu. Kiedy Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zaczęła wycofywać z obrotu chleby, które zawierały karmel, to zaczęto zaciemniać pieczywo koncentratem słodu. To już nie zakazany barwnik, tylko zaciemniacz. To oczywiste oszustwo, ale Inspekcja rozkłada ręce - takie mamy prawo. A co z białym pieczywem? Nie należy zbytnio wierzyć nazewnictwu. Często na etykiecie występuje nieprawidłowa kolejność użytych mąk. Na wielu produktach zaznaczona jest najpierw mąka żytnia, a potem pszenna - bo klient obecnie woli mąkę żytnią, a proporcja jest zupełnie odwrotna - więcej jest pszennej. Inspekcja wystawia też mandaty (niestety jedynie do 500 zł) za dodawanie polepszaczy do chleba "tradycyjnego" i nieuwzględnianiu tych składników na etykietach. Ostatnią zmorą "chleba naszego powszedniego" jest marketingowy zabieg sprzedawania pieczywa "prosto z pieca" (popularny zwłaszcza w supermarketach). To pieczywo jest tanie, gorące, kruche, a po kilku godzinach staje się czerstwe. Dlaczego? Bowiem nie jest wypiekane w sklepie. To produkt wielkich firm. Tradycyjni piekarze informują o sztucznym przerywaniu procesu fermentacji bułek czy chleba, które jako półprodukt trafiają zamrożone do sklepów. Aby taki chleb mógł być wypieczony, dodaje się do niego składniki “E”. Krajowa Rada Piekarstwa i Cukiernictwa walczy o nazywanie takich wypieków "chlebopodobnymi". W zeszłym roku sprawą zaopiekował się nawet PSL, ale szybko złożył broń. Platformie Obywatelskiej na dobrym pieczywie nigdy nie zależało, więc w najbliższym czasie jakość polskiego chleba się nie zmieni.

      Tęczowa szynka

      W Internecie każdy z łatwością znajdzie oferty dla firm zajmujących się przetwórstwem mięsnym. Solanki do nastrzyku szynek i wędzonek, smak do szynki, izolat białka sojowego, Protec K-Di, Phosphat Nicht Visceus - to oferta firmy Ja-Mar, która chwali się tym, że: "Dzięki zastosowaniu naszych solanek (...) trwałość do co najmniej 30 dni lub po zastosowaniu PROTEC K-DI do ponad 45 dni. Solanka zawiera fosforany o pH bardzo oddalonym od punktu izoelektrycznego białka". I nic szczególnego nie odróżnia tej firmy od dziesiątków innych. Po prostu w Polsce niemal wszystkie szynki są oszukane. Wędliny rozwadnia się jak zupę z kostki bulionowej i utrzymuje we względnej świeżości przez tygodnie. O rekord walczy Dania, która sprzedaje produkt zwany szynką o zawartości wody... 60 proc. Prowico z Holandii (w Polsce przedstawicielem handlowym jest Dydona sp. z o.o.) oferuje pełną gamę cudów wszelkiej maści, w tym i stabilizatory pozwalające na utrzymanie poziomu wody w skali 1:10. Nie jest to rekord, bo Prowico oferuje i wersję turbo o parametrach 1:40. Ta reszta produktu finalnego to kość, resztki mięsa i białka kolagenowe (produkcji Prowico rzecz jasna) podnoszące poziom zawartości protein. W Polsce zazwyczaj z kilograma szynki robi się dwa kilogramy "szynki" (a czasami dużo więcej). Wstrzykiwana solanka z fosforanami wchodzi z reakcję ze światłem i dlatego właśnie widzimy na plasterku takiej szynki całą paletę tęczowych kolorów. Tymi samymi świństwami szprycowane są także kiełbasy (wykonywane zazwyczaj z odpadów mięsnych nazywanych przez masarzy "podłogówką"). W “dobrej” masarni nic się nie marnuje… Oczy, jelita, macice, rogi… wszystko da się zmielić i sprzedać. Stabilizatory, białka proteinowe, solanki i inne świństwa wstrzykiwane są także w kurczaki. Taki nielot dłużej poleży i więcej waży, a przez to kosztuje odpowiednio drożej. Zresztą tak samo szprycowane są ryby, które podczas smażenia na patelni w oczach tracą objętość. A skoro jesteśmy przy rybach, to odradzam pangę, która pochodzi z Wietnamu, ze sztucznej hodowli w delcie Mekongu. A delta Mekongu jest po prostu ściekiem.

      Nabiał techniczny

      Przede wszystkim nie jest masłem to, co masłem się nie nazywa (margaryna, mix, osełka itd.). Prawo mówi o obowiązku zgodności etykiety (składników) z zawartością oraz nazwy z produktem, jednak nie jest już to tak oczywiste w przypadku szaty graficznej opakowania. Znajdujemy więc na półkach produkty masłopodobne z krówkami i masłem na opakowaniu. - Starsze osoby pamiętają charakterystyczny rysunek krowy na maśle śmietankowym. Nasz mózg od razu koduje: to jest masło. Tu mam mistrzostwo Polski: Masło Ekstra, złote opakowanie z krówką i dzieżką do śmietanki. Producent deklaruje 82 proc. tłuszczu mlecznego, a tam jest 72 proc. tłuszczów obcych! - przestrzega Marek Szczygielski, kujawsko-pomorski inspektor jakości towarów rolno-spożywczych. Co jest w tym “maśle"? - Tani olej palmowy najgorszej jakości, zwany oleiną. Żółta maź. On jest przewidziany do celów technicznych, do produkcji smarów. Żeby go związać, dodaje się utwardzacze chemiczne albo tłuszcze o gęstszej konsystencji, np. łój wołowy. Łój utrudnia nam wykrycie fałszerstwa, bo profil rozkładu kwasów tłuszczowych podczas analizy robi się podobny do profilu masła. Czasem dodaje się też sadło, tłuszcz okołojelitowy z uboju świń - dodaje Szczygielski. W tym przypadku konsument ma małe szanse na rozróżnienie podróbki (kłamliwe opakowanie, podrobiony skład), jednak zazwyczaj warto czytać etykiety. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyraźnie stwierdza, że: “Zgodnie z prawem masło to produkt zawierający od 80 do 90 proc. tłuszczów mlecznych i żadnych roślinnych”. Może nam jednak wpaść do głowy pomysł zakupienia Masła Polskiego Śmietankowego Spółdzielni Mleczarskiej "Mlekovita". Produkt nazywa się masłem. Tłuszczów zawiera jedynie 60 proc., ale z boku, małym druczkiem znajdziemy napis: "Masło o zmniejszonej zawartości tłuszczu". Podobnych trików jest mnóstwo. Moja rada - kupujcie Państwo przetwory mleczarskie z polskich, starych spółdzielni mleczarskich (różne OSM-y). Identycznie jak masło należy rozpoznawać sery. Kontrole często stwierdzają zaniżoną zawartość tłuszczu nawet w tak znanych serach jak salami, gouda czy edamski. Jednak te sery aspirują przynajmniej do prawdziwych serów, czego nie można powiedzieć o imitacjach serów. W polskich sklepach trafić można nierzadko na wyroby seropodobne. Niestety nie zawsze są tak oznaczone. Od serów tradycyjnych różnią się domieszką łoju zwierzęcego... Warto też dobrze zastanowić się nad zakupem jogurtu dla dziecka. Skrobia kukurydziana modyfikowana, mączka chleba świętojańskiego albo żelatyna wieprzowa są niezwykle często stosowane przy produkcji jogurtów czy śmietany. Dodatkowo do jogurtów owocowych zazwyczaj nie dodaje się owoców tylko tzw. wsady owocowe, które przypominają dżem lub syrop owocowy.

      Jaja z trójką

      Zwróćcie Państwo uwagę na cyferki na sk
      • mobydickzolsztyna Wiem: - z czego robią kiełbasę ! 28.03.12, 18:50
        Już w latach 50-tych było powszechnie wiadomo, że: - z mięsa nieuważnych przechodniów, złapanych i zmielonych.

        <><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>

        Pozwólcie, że jako stanowczy wróg komuny (i np komunistycznych "olsztyńskich szubienic" na komuny chwałę), wezwę: - nie pieprzmy głupot Obywatele!

        Miałem praktykę w gdańskiej "Amadzie", produkującej m.in. margarynę.
        Były i nowe linie i stare linie.
        Na starych liniach (coś akurat dla studentów!), schłodzoną do postaci "folii" na zimnych walcach, zestaloną margarynę, należało zagęścić drewnianymi packami na wózkach z nierdzewki i przepchnąć do "kostkarek".
        Studenciaki-figlarze z tej foliowej masy oczywiście formowali różnorakie "bałwany".

        Autentycznie zgorszeni, szeregowi Pracownicy, opierniczyli Nas: - Panowie, bez żartów, bo to jest przecież do jedzenia!
        Chociaż to nijak higienicznie nie szkodziło margarynie.

        Ale - to było brakiem szacunku!
        I za to zbieraliśmy opieprz!
    • Gość: jot Dałem się naciągnąć na białą kiełbasę IP: *.dynamic.mm.pl 28.03.12, 21:20
      Idą święta i trzeba tradycje zachować przynajmniej w tych trzech potrawach: jaja, żurek i biała kiełbasa. W ramach degustacji wstępnej próbuję białej kiełbasy z różnych źródeł. Kupiłem także reklamowaną z Biedronki. Ocena jedna – jeśli stać Was na lepszą to nawet nie zbliżajcie się do lady chłodniczej w Biedronce. Może miałem pecha, bo tradycyjnie już towarzyszy mi w tym dyskoncie, bo albo mnie oblewają czymś, albo kontrolują zawartość, albo ochroniarz mi grozi, albo sprzedadzą coś gorszej jakości, albo cena jest inna na sklepie a inna przy kasie. Kiełbasę białą spróbowałem i odradzam.
      Fakt, że tania...
      • Gość: konrad Re: Dałem się naciągnąć na białą kiełbasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 21:53
        No akurat białą kiełbase warto kupić w hiper-marketach bo jako że jest na wpół surowa grozi włośnicą.
        Reszte wędlin tylko od chłopa bo nawet jak produkowana brudno to grozi zużyciem większej ilości papieru toaletowego ale wątrobe macie całą.
        • Gość: biała Re: Dałem się naciągnąć na białą kiełbasę IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.12, 19:37
          kuchnia.wp.pl/mm/miszmasz/1265/1/1/nabici-w-biala-kielbase.html
          • Gość: cukierki Re: Dałem się naciągnąć na białą kiełbasę IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.12, 21:05
            www.alert24.pl/alert24/1,84880,11472857,Zywe_robaki_w_cukierkach__Rzecznik___To_bardzo_popularne.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka