Dodaj do ulubionych

Kim są ludzie Kaczyńskiego?

IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.12, 19:40
prof. Mirosława Grabowska mówi:

Pytanie:
Podczas wystąpienia Kaczyńskiego przed pałacem największy aplauz wzbudziło, kiedy mówił, że "nikt się z nami nie liczy" - ani słabi, jak Litwa, ani mocni. Skąd przekonanie, że Polska ginie?
- To ważne: wyborcy PiS widzą życie społeczne - we wszystkich wymiarach - w bardziej ciemnych barwach niż reszta. Zero optymizmu. Ogólna sytuacja w kraju jest zła. Co ciekawe, ci ludzie mówią "mnie się dzieje nieźle, ale w kraju się dzieje źle". "Zarabiam w miarę dobrze, ale gospodarka idzie fatalnie".
Sądzę, że to, o czym pan mówi, mieści się w PiS-owskiej strategii interpretowania świata. Być może jest to związane z kolejnym niepowodzeniem wyborczym. Ale rzeczywiście wyróżnia ich przekonanie, że Polska ginie.

Pytanie:
Ale oni często myślą, że są wykluczeni. Czytam o tym w prawicowej prasie i na portalach w kółko.
- To, że tak się czują, to osobna kwestia. Mogą subiektywnie czuć się wykluczeni z bliżej nieokreślonego "głównego nurtu": medialnego, politycznego. Przegrali przecież wybory.

Pytanie:
Może dlatego czują się tak wyobcowani? Oni widzą, że Polska umiera, a reszta Polaków tego nie dostrzega? W prasie prawicowej zdumiewa mnie ta katastroficzna retoryka: PRL wraca, cenzura. To jakiś teatr absurdu. Jaka cenzura? Kupuję te gazety w kioskach, świetnie się mają. Jak pytam o to moich znajomych o prawicowych poglądach, odpowiadają tylko: "Bo ty nas nie rozumiesz".
- Ja też tej postawy nie bardzo rozumiem. Jest ona zresztą, moim zdaniem, jednym ze źródeł niepowodzenia Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich wyborach. Ta czarna opowieść o rzeczywistości sprzedaje się medialnie, ale jednak słabo przystaje do tego, co ludzie widzą dookoła. Nie żyjemy w raju ani na zielonej kwitnącej wyspie, ale jednak ludzie pracują i dorabiają się. Postęp w ostatnich kilkunastu latach jest ogromny.
wyborcza.pl/1,76842,11534829,Kim_sa_ludzie_wierzacy_w_Jaroslawa_Kaczynskiego_.html
Prezesie, Tyś jest kraju dobro. Siłę Twej miłości poznał Zbyszek Ziobro :)
duzedzieckorasyludzkiej.blox.pl/resource/Mleczko_patrioty_600.jpg
Obserwuj wątek
    • Gość: KOSZ Nie twoja sprawa matole, niewolniku IP: 178.255.155.* 15.04.12, 20:06
      ROLL
    • ostrogotek Re: Kim są ludzie Kaczyńskiego? 15.04.12, 20:12
      To agenci MOskwy, którzy bardzo zgodnie z MOskwą działają przeciw Polsce i Polakom. Czy za pieniądze czy tylko z głupoty?
      • privus Re: Kim są ludzie Kaczyńskiego? 15.04.12, 22:15
        Kaczyńscy pochodzą z Rosji i dzielenie kraju na dwa przeciwstawne sobie obozy może służyć doskonale interesom Rosji. W co gra Kościół angażując się po stronie Kaczyńskich i PiS jest tematem na odrębny wątek. W każdym bądź razie dziadek Kaczyńskich służył carowi jako kapitan marynarki wojennej. Rajmund Kaczyński, urodzony w Grajewie z matki Franciszki ze Świątkowskich, zrodzonej w Gronowce koło Odessy, z rodziny Naczelnego Prezesa Sądu Wojskowego z okresu stalinizmu, pułkownika armii czerwonej Wilhelma Świątkowskiego ? też urodzonego w tej samej Gronowce. Sami bracia Kaczyńscy podają, że przodkowie Rajmunda Kaczyńskiego po mieczu byli wysokimi oficerami armii carskiej. Na temat dziwnego nadania jemu obywatelstwa polskiego wbrew obowiązującemu prawu była już na forum już nie jednokrotnie mowa. W jaki sposób ich ojciec znalazł się w Warszawie, do dzisiaj nic nie wiadomo. Legenda o jego walce w Powstaniu Warszawskim nigdzie nie została potwierdzona. Po wojnie - jak podają niektóre źródła wojennym ministrem zdrowia ZSRR na tereny polskie był stryj ojca Kaczyńskich sugerując, że on załatwił krewniakowi pracę i pozycję. Jest to o tyle prawdopodobne, że żołnierza AK wynagradzani byli zupełnie innymi trofeami za walkę z okupantem a nie willami i prestiżowymi stanowiskami. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przedstawia się teraz w propagandzie PiS jako wielkiego patriotę, który i zawsze miał na myśli dobro Polski, a nie partyjne rozgrywki. Jak to w rzeczywistości wyglądało, świadczy o tym lista jego wizyt w Katyniu:
        - 10 kwietnia 2006 r. - nieobecny
        - 17 września 2006 r. - nieobecny
        - 10 kwietnia 2007 r. - nieobecny
        - 17 września 2007 r. - obecny (wybory do sejmu)
        - 10 kwietnia 2008 r. - nieobecny
        - 17 września 2008 r. - nieobecny
        - 10 kwietnia 2009 r. - nieobecny
        - 17 września 2009 r. - nieobecny
        - 10 kwietnia 2010 r. - ......(wybory prezydenckie i samorządowe)

        Kongresy PIS tam gdzie są konsulaty Rosji. Zbyt duża zbieżność różnych przypadków, by pomijać taką ewentualność, że część członków PIS działa na rzecz Rosji. Myślę, że w bardzo wielu wypadkach nie zdają sobie nawet sprawy z tego, co czynią i że są zdalnie i zdolnie manipulowani min przez rosyjskie medium w Toruniu. W miejsce historycznych faktów podnoszone są histeryczne gesty i zajazdy, pseudonarodowe akty (pomniki, ulice, memoranda, dziesiętnice itp.).
        Czy rzeczywiście tak jest, nie wiem. Ale przeszłość i zachowanie się Kaczyńskich oraz PiS-u nie pozwala na wykluczenie tego rodzaju działalności
        • Gość: v1 Re: Kim jest komoruski IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.12, 04:55
          antykomor.pl/ciekawostki-z-biografii-bronislawa-komorowskiego/
          • privus Re: Kim jest komoruski 16.04.12, 10:17
            Komorowski z Kaczyńskim wystarczająco dobrze zapisali sie przyjmując honorowy patronat nad XIX Festiwal Kultury Ukraińskiej organizowanym w Sopocie w rocznicę Rzezi Ukraińskiej. Komentarz staje się tu zbyteczny.
        • Gość: joi to oczywista oczywistość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.12, 09:21
          tylko idiota nie widzi korzyści jakie ma Rosja z tych haniebnych wybryków kaczora i jego przydupasów, tak jak katol nie przyswoi informacji że rydzyk nadaje z Uralu tak kaczysta nie zrozumie , że działa na szkodę swojej ojczyzny
    • Gość: mk Re: Kim są ludzie Kaczyńskiego? np. ... IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.12, 21:15
      Karol Karski
      Poszedł jeszcze dalej, niż śp poseł Gosiewski w słynnym zapytaniu sejmowym nr 2496. Przesłał zawiadomienie o popełnionym przestępstwie przez załogę samolotu TU154, przez to że odmówiła ona prezydentowi Kaczyńskiemu lądowania w Tbilisi w sierpniu 2008 roku. Pilotem tym był ś.p. Grzegorz Pietruczuk, ten sam, który zginął pod Smoleńskiem. Tym samym Karski insynuował w/w pilotowi po prostu popełnienie przestępstwa, polegającego na niewykonaniu polecenia zwierzchnika sił zbrojnych. Wojskowa prokuratura odmówiła jednak wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Prokuratura prowadziła postępowanie sprawdzające w zakresie odmowy wykonania polecenia dotyczącego prowadzenia statku powietrznego, czyli o czyn z art. 343 par.2. Czyn ten jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył poseł PiS, Karol Karski.

      Dąbrowski Wojciech
      ,Były szef warszawskiego PiS. Powołany w styczniu 2007r przez premiera Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko wojewody mazowieckiego. Zatajając informację o tym, że policja zabrała mu prawo jazdy za przekroczenie liczby dozwolonych punktów karnych, pan wojewoda w 2004 r. wnioskował do wydziału komunikacji warszawskiego urzędu dzielnicy Praga-Południe, gdzie poprosił o wydanie mu wtórnika dokumentu. W rozmowie z dziennikarzami tygodnika “Wprost” Dąbrowski kilkakrotnie podawał różne wersje zdarzeń: że nie występował o wtórnik prawa jazdy, później, że występował, bo skradziono mu dokumenty (“byłem napadnięty”), a wreszcie całą winę próbował zrzucić na urzędników i policjantów, którzy rzekomo mieli mu powiedzieć, że jego punkty karne zostały anulowane. Z kolei na konferencji prasowej w dniu 01.02.2007 r. wyjaśniał, że “Nie miał świadomości przekroczenia limitu punktów karnych” gdyż podczas kontroli policyjnych nie informowano go o przekroczeniu limitu punktów i “w dobrej wierze” złożył wniosek o wtórnik prawa jazdy, z powodu skradzionych dokumentów: “Od 1996 roku żyłem w świadomości, że posiadam uprawnienia do kierowania pojazdem. Dopiero występując o wtórnik prawa jazdy w 2004 r. dowiedziałem się o cofnięciu prawa jazdy.” We wniosku Dąbrowskiego o wydanie wtórnika, do którego dotarł “Wprost”, pan wojewoda napisał, że nie ma zatrzymanego prawa jazdy, nie ma cofniętego uprawnienia do kierowania pojazdami, a także że prawo jazdy zgubił. “Wprost” nieoficjalnie dowiedział się, że Dąbrowski już pięć razy bezskutecznie próbował zdać ponowny egzamin na prawo jazdy – trzy razy oblał go w 2004 roku i dwa razy w 2005 roku. Na wspomnianej konferencji prasowej Dąbrowski oznajmił, że złożył na policji fałszywe zeznanie, po tym, jak dziennikarze zwrócili uwagę, że we wniosku o wydanie wtórnika prawa jazdy napisał on, że zgubił je, a nie, że skradziono mu dokument i pytali, dlaczego skłamał. Jak się pan wojewoda wyraził, informację o zgubieniu dokumentu podał po to, aby “uprościć procedurę biurokratyczną”: “W rozmowie z osobami przed którymi składałem wniosek było powiedziane, że tak napisać trzeba, bo będzie szybciej wydane prawo jazdy. Żeby nie ściągać informacji ze Stegny Gdańskiej [gdzie Dabrowski był na urlopie], lepiej było napisać, że zgubiłem.”
      Dnia 01 lutego 2007r.premier odwołał pana wojewodę ze stanowiska. W kwietniu 2007 r. prokuratura postawiła panu Wojciechowi zarzut poświadczenia nieprawdy i składania fałszywych zeznań, za co grozi kara do pięciu lat więzienia. W maju 2007 r., ex-wojewoda został członkiem rady nadzorczej warszawskiej spółki Radwar, która jest częścią państwowego potentata zbrojeniowego – Bumaru. Radwar specjalizuje się głównie w produkcji sprzętu wojskowego, w tym radarów i skomplikowanych rakietowych systemów przeciwlotniczych. Pytany o kwalifikacje do pełnienia funkcji w branży zbrojeniowej, pan Wojciech przyznał, że zawodowo się z tą branżą nie stykał, ale “od dawna interesuje się tematyką obronności”.

      Hofman Adam
      Poseł PiS, wielokrotnie w mediach wskazywał na niskie standardy moralno-etyczne posłów z innych partii, a w szczególności z SLD i PO. Okazało się, że sam świętym nie był. Jego żona, Joanna Hofman, została zatrudniona w spółce KGHM w kwietniu 2007 r., czyli w czasie gdy szefował jej kojarzony z PiS, Krzysztof Skóra. Po przegranych wyborach, na dwa dni po pojawieniu się informacji o tym, że ma on zostać zwolniony, kobieta przestała pojawiać się w pracy. Od 23 grudnia 2007 r. przebywała już na zwolnieniu lekarskim, urlopie chorobowym, wypoczynkowym i wychowawczym. Przebywanie na tych zwolnieniach lekarskich zabrało jej 2 lata. Na nieobecność w pracy żony Adama Hofmana zebrały się zwolnienie lekarskie, świadczenie rehabilitacyjne, urlop macierzyński, urlop wypoczynkowy oraz urlop wychowawczy, z którego wróciła do pracy 4 września 2009 roku. Ale już dzień później przedstawiła kolejne zwolnienie lekarskie od lekarza neurologa, które przedłużała aż do 4 grudnia – pisze “DGP”. Wtedy KGHM wystąpiło do ZUS o sprawdzenie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, czy pani Hofman jest rzeczywiście niezdolna do pracy. Lekarz orzecznik z ZUS nie miał wątpliwości i wydał decyzję o jej zdolności do pracy od dnia 25 listopada 2009 roku. Jednak tego samego dnia, żona posła otrzymała kolejne zwolnienie, tym razem ze szpitala psychiatrycznego. Sam zaś poseł Hofman w mediach ogłosił, że jego żona jest szykanowana przez ZUS. „ Moja żona jest szykanowana przez ZUS tylko dlatego, że jest małżonką osoby publicznej – powiedział Hofman dziennikarzowi “DGP” zapowiadając, że zamierza wystąpić na drogę sądową przeciwko ZUS.

      Kochanowski Janusz
      Ś.p. były RPO, wybrany z rekomendacji PiS. Został wybrany 26.01.2006 na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, wcześniej kandydat PiS na eurodeputowanego.
      Pełniąc za czasów rządu Mazowieckiego funkcję konsula RP w Londynie, posłał syna do ekskluzywnej szkoły francuskojęzycznej, a potem przez wiele lat prowadził spór sądowy z Państwem Polskim o zapłatę czesnego za pobyt dziecka w tej szkole. Ten spór przegrał dopiero przed Sądem Najwyższym.
      W lipcu 2006 roku został członkiem Rady Fundacji PZU. Indagowany na okoliczność możliwego konfliktu interesów (dla wielu osób pokrzywdzonych przez firmy ubezpieczeniowe, biuro Rzecznika Praw Obywatelskich jest ostatnią deską ratunku w staraniach o wypłacenie odszkodowania), rzecznik mówił o atakach politycznych na jego osobę. Dnia 19.08.2006 – po intensywnych krytycznych komentarzach, pan ś.p. Janusz Kochanowski zdecydował się jednakowoż zrezygnować z funkcji w ww Radzie.

      Konopko Kazimierz
      Działacz PiS, w poprzedniej kadencji zastępca burmistrza warszawskiej Pragi Północ Roberta Sosnowskiego. Przeprowadzona w 2005 r. kontrola przez ratusza ujawniła, że dostawał od burmistrza Sosnowskiego, niezgodne z prawem, umowy-zlecenia, dzięki którym w 2004 r. zarobił aż 130 tys. zł i znalazł się w grupie najlepiej opłacanych urzędników w Warszawie. Kontrolerzy ratusza dopatrzyli się znamion przestępstwa i przekazali sprawę do prokuratury. Sprawę zatuszowano i skończyła się ona niczym. Obydwaj zostali odwołani dopiero w maju 2006 r. , po kolejnym skandalu z mieszkaniami i posadami dla radnych PiS na Pradze Północ i pod zdecydowaną presją prasy. Pozostali jednak nadal członkami PiS, choć Robertowi Sosnowskiemu postawiono zarzuty: „Pod koniec lipca skierujemy do sądu akt oskarżenia” – deklarował Jarosław Onyszczuk, szef prokuratury na Pradze Północ. W lipcu 2006 roku wyszło na jaw, że Konopko dostał z urzędu Pragi Północ przeszło 95 tys. zł rekompensaty, za rzekomo poniesione nakłady za remont lokalu użytkowego, w którym prowadził bar i klub z automatami. W czasie, gdy załatwił sobie korzystną rekompensatę, Konopko szefował komisji ds. lokali użytkowych w urzędzie dzielnicy. Doradzał więc we własnej sprawie burmistrzowi Sosnowskiemu, który przyznał dotację swojemu zastępcy.

      ...
      ...
      ...
      • Gość: mk Re: Kim są ludzie Kaczyńskiego? np. ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 13:44
        Kownacki Piotr
        Mianowany 18.01.2007 przez radę nadzorczą na życzenie ministra skarbu prezesem zarządu PKN Orlen, były podwładny w NIK i zaufany człowiek śp. Lecha Kaczyńskiego, były szef kancelarii prezydenta RP. W 1999 r. został wiceprezesem zarządu kontrolowanego przez państwo Banku Ochrony Środowiska. Gdy 2 lata później akcjonariuszem został szwedzki bank SEB, Kownacki został wyrzucony za brak kompetencji oraz nadzoru nad działalnością podległych mu komórek, które w ciągu 2 lat wygenerowały straty netto w wysokości 38.828.000 zł.

        Kozłowski Marek
        Były wiceprezydent Białegostoku, kandydat PiS na prezydenta Białegostoku w wyborach w 2002 r., jeden z poważnych kandydatów PiS na stanowisko wojewody podlaskiego. Wspierany przez dwóch urzędników miejskich, również podpisał, tak jak ś.p. marszałek Putra, protokół odbioru oczyszczalni ścieków, poświadczając tym samym nieprawdę. Dnia 20.05.2007 – Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie formalnie przedstawiła panu Kozłowskiemu zarzuty niedopełnienia obowiązków oraz narażenia miasta na straty wielkich rozmiarów.

        Kryże Andrzej
        Wiceminister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. W styczniu 1980, skazał w procesie politycznym, na kary więzienia m.in. Bronisława Komorowskiego, Andrzeja Czumę i Wojciecha Ziembińskiego, za udział w manifestacji na warszawskim Placu Zwycięstwa, w rocznicę odzyskania niepodległości. W uzasadnieniu wyroku pan Kryże napisał m.in., że „demonstracyjnie okazywali lekceważenie dla narodu polskiego, twierdząc m.in., że nie jest on narodem wolnym i niepodległym”. Sąd Najwyższy w 1997 roku uznał, że skazani przez niego opozycjoniści przestępcami nie byli, a sędzia popełnił błędy i niesłusznie skazał oskarżonych. W latach osiemdziesiątych, jako przewodniczący Wydziału IV Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Kryże brał udział w usuwaniu sędziów, wydających łagodne wyroki wobec działaczy podziemnej opozycji. Po objęciu przez niego kierownictwa Wydziału, część pracujących w nim sędziów odeszła, a orzecznictwo w stosunku do działaczy podziemnej opozycji uległo zaostrzeniu. Andrzej Kryże był członkiem PZPR do jej końca (1990 r.). W sierpniu 2007 r., pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej niespodziewanie zdecydował się wszcząć postępowanie sprawdzające wobec sędziego Kryże, w sprawie podejrzenia popełnienia przez niego zbrodni komunistycznej.

        Kurtyka Janusz
        Ś.p. były szef IPN . Wsławił się donosem na ś.p. Andrzeja Przewoźnika (nieprawdziwym zresztą, co wykazało późniejsze postępowanie autolustracyjne) i w ten sposób wyeliminował najpoważniejszego konkurenta do stanowiska szefa IPN. Informacje o tym, że są materiały na Przewoźnika przekazał do kolegium IPN jeszcze przed wydaniem decyzji o udostępnieniu odpowiednich zasobów. Jednoznacznie potwierdziła to szefowa archiwów, skąd dokumenty zostały wydane. Świadczy to o tym, że Kurtyka uzyskał wiedzę na temat ś.p. Andrzeja Przewożnika w sposób nielegalny, nie wspominając etycznej wymowie jego czynu. Pod koniec kwietnia 2009 roku, dziennikarz “Gazety Polskiej”, Krzysztof Hejke oskarżył szefa IPN, Janusza Kurtykę, że wynosił on z Instytutu tajne dokumenty. Miał je następnie wręczać jego żonie, Katarzynie Hejke, także dziennikarce “Gazety Polskiej”, z którą Kurtyka miał mieć romans. O możliwości popełnienia przestępstwa przez Kurtykę Krzysztof Hejke zawiadomił w liście śp. prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego oraz oraz marszałka Sejmu. List profesora Hejke został potraktowany jako zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jego żona opisywała w swoich artykułach, na przełomie lat 2006/2007, afery związane z domniemaną współpracą abp. Wielgusa i Milana Subotica z SB. Artykuły te powstały na podstawie materiałów IPN, jakie Katarzyna Hejke miała otrzymać od Kurtyki. Według Krzysztofa Hejke, zabiegi Kurtyki o uwiedzenie jego żony trwały kilka miesięcy, o czym w początkowej fazie tych zabiegów, żona go o tym informowała. Ale póżniej przestała, kiedy starania Kurtyki zakończyły się sukcesem. Maż pani Hejke zebrał materiały dowodowe na okoliczność zdrady swojej żony, w tym rachunki za hotele, dokumenty IPN, które jego żona wynosiła z Instytutu, billingi jak i treści rozmów telefonicznych. Ale jego małżonka posunęła się do tego, że przy pomocy wynajętej ekipy rozwierciła sejf w domu męża i część dowodów zabrała, w tym jego dziennik. Policja i prokuratura prowadzą śledztwo w tej sprawie. Krzysztof Hejke – jest prof. fotografiki. Był dyrektorem artystycznym “Gazety Polskiej”. Jego żona, Katarzyna Hejke, była zastępcą reaktora naczelnego tej gazety.
        • n4eu Re: Kim są ludzie Kaczyńskiego? np. ... 17.04.12, 13:52
          Niedlugo biedaczki zaczna wklejac cale gazety :D
          No ale ktos tu cos niedawno pisal o wklejaniu a szczegolnie o osobach ktore to robia i o ich inteligencji. Ktoz to taki? :D:D
          • Gość: mk Re: Kim są ludzie Kaczyńskiego? np. ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 14:14
            Ktoś też mówił, że bawole jaja źle wpływają na dotlenienie mózgu ;)
    • Gość: iwona Re: Kim są ludzie Kaczyńskiego? IP: *.pl 10.05.12, 00:30

      i bardzo dobrze, iż prezes pozbył się kretów podkopujących zdrowe jądro partii na zlecenie postmagdalenkowych zapaterystów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka