Gość: b28
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.05.12, 08:12
Problemy podobne co w Olsztynie, ale w Poznaniu:
"- Dlaczego tak bardzo lubimy Berlin? Nie dlatego, że jest jedną z najważniejszych stolic w Europie, ale za to, że wszystko jest tam na swoim miejscu. Taką właśnie normalność musimy przywrócić w centrum Poznania - mówi historyk sztuki Piotr Korduba. Ale jak to zrobić?
W centrum mieszka tylko 30 tys. poznaniaków
Nasze miasto od lat się wyludnia. Ludzi zniechęcają hałas, brud, brak zieleni i miejsca do zabawy z dziećmi. Ale również brak przyjaznych miejsc do mieszkania i atrakcyjnej oferty handlowej, zwłaszcza sklepów z podstawowymi produktami.
Z tych wszystkich powodów wyprowadza się z Poznania ponad 1,5 tys. osób rocznie, a to oznacza, że w ciągu ostatnich 20 lat miasto straciło aż 35 tys. mieszkańców. Najwięcej ubyło ich właśnie z centrum, gdzie dziś na obszarze pomiędzy Wartą, Cytadelą i ul. Pułaskiego, Roosevelta, Towarową oraz Królowej Jadwigi mieszka raptem 30 tys. osób.
Jak odwrócić ten trend, zastanawiali się uczestnicy dyskusji o polityce mieszkaniowej miasta, zorganizowanej przez radnego Mariusza Wiśniewskiego.
Piotr Korduba, wicedyrektor Instytutu Historii Sztuki UAM: - Musimy przywrócić centrum mieszkańcom. Tak jak w Berlinie, gdzie na ulicach jest miejsce dla aut, rowerów i pieszych. Kamienice są wyremontowane, mieszkają w nich ludzie, są kawiarnie...
Tylko jak to zrobić?
Michał Kondella z Rady Osiedla Stare Miasto uważa, że warto wydzierżawić młodym puste lokale użytkowe za przysłowiową złotówkę: - Niech mają tam atelier, galerie, może nawet niech tam pomieszkają. Stwórzmy taki inkubator przedsiębiorczości, tyle że w śródmieściu.
Hanna Brendel, prezes Stowarzyszenia Piękne Jeżyce apeluje o ratowanie śródmiejskich kamienic, bo miejski plan ich restaurowania po prostu upadł. Z planowanych 150 udało się wyremontować tylko 14, a kilka kolejnych opróżnić - jednak na ich remont nie ma już pieniędzy. Większość kamienic miasto chce teraz sprzedać, wobec kilku nie ma konkretnych planów. No może poza tym, by oddać je w wieczystą dzierżawę inwestorom, którzy w zamian wybudują na wskazanym przez miasto gruncie komunalne mieszkania i dodatkowo zobowiążą się do odnowienia przejętej kamienicy.
Hanna Brendel uważa jednak, że miasto nie powinno pozbywać się zabytkowych budynków. I sugeruje, by wprowadzić tam lokatorów, a potem sukcesywnie, etapami remontować.
A kto ma mieszkać w centrum Poznania?
Piotr Korduba proponuje, by miasto wynajęło swoje mieszkania po preferencyjnych cenach pracownikom poznańskich wyższych uczelni. I zapewnia, że jego koledzy z UAM chcą żyć właśnie w centrum.
Dziś, w zrujnowanych kamienicach nie mieszkają zamożni poznaniacy. Raczej ci biedni - bo zniszczone mieszkania stają się lokalami socjalnymi, a komunalni lokatorzy wyprowadzani są na Głuszynę, gdzie miasto buduje trzy bloki.
- A może komunalne mieszkania powinniśmy budować w centrum? - zastanawia się radny Łukasz Mikuła. - Terenów nie brakuje: są Wolne Tory, Gazownia, Rzeźnia. A jeśli nie mieszkania, to co tam powinno być?"
poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,11714545,Przywrocic_normalnosc_w_centrum__By_ludzie_chcieli.html