Gość: mix IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 22:39 www.ksiegarniawarszawa.pl/modules.php?name=Sklep&plik=lista&nazwa=opis&nr_katal=9788361006534&hthost=1&store_id=2&pp=nokaut#nclid=5a58020a16e4a61d5f41d56266c4662e Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jot Nie byłbym jednoznaczny w ocenie IP: *.dynamic.mm.pl 02.08.12, 09:10 Najkrótszą recenzję książki dał mi mój przyjaciel, który osobiście znał Jacka Kuronia. „Gdyby dzisiaj Jacek żył to na pewno kombinowałby, jak wrócić do PZPRu i Gierka”. Nie sądzę jednak, żeby z książki to wynikało. Nie wynika to również z moich obserwacji i pierwszego z nim spotkania, gdzieś około roku 1968. Wierzyłem mu długo, pewnie do początku Solidarności. Osobiście jestem święcie przekonany, że J. Kuroń był świadomym uczestnikiem planu Geremka, Mazowieckiego i Michnika, który przewidywał dzień dzisiejszy. Cel był jednak jasny, co powoli dociera do naszej świadomości. Kuroń wiedział wszystko o Wałęsie i prywatnie traktował go jako kukłę, podobnie ja wymienieni. Bez wątpienia był to jednak ich człowiek, na przejściowy okres. „Zapewnimy mu światowa sławę”, co w zamiarze miało przykryć niewygodną sławę papieża. I powiedzmy sobie szczerze, że Polska byłaby w jeszcze gorszej sytuacji, gdyby nie musiano się liczyć z papieżem. Zdaję sobie sprawę, że jest to interpretacja złożona z „kawałków”, ale jestem przekonany o jej słuszności. Reszta to poza... Faktem jest, że J. Kuroń liczył się trochę z ludźmi („miał serce”), czego nie można powiedzieć o reszcie narodu wybranego do władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Nie byłbym jednoznaczny w ocenie 02.08.12, 10:27 W pełni się zgadzam z poczynionymi uwagami. Wydaje się, że w życiu oczywiste jest tylko jedno, że koszula powinna być czysta. Tymczasem pranie tej koszuli przy okrągłym stole nasuwa sporo dających się słyszeć zastrzeżeń. Myślę, że autorowi chodziło o zwrócenia uwagi na to, że obudzone w roku 1989 chyba krystaliczne nadzieje coraz bardziej brutalnie ubierane są w ubabraną pozakulisową rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
n4eu Re: Nie byłbym jednoznaczny w ocenie 02.08.12, 15:09 Juz od dawna ludzie myslacy wiedza ze okragly stol to byla jedna wielka sciema. Kiszczakowe laleczki odegraly swoja role no i mamy to co mamy czyli PRL-bis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Nie byłbym jednoznaczny w ocenie IP: *.dynamic.mm.pl 02.08.12, 16:43 Owszem, ludzie myślący wiedzą, ale jak Ty coś potwierdzisz to zaczynają wątpić. Wstrzymaj się więc z tym moralizowaniem – Ty będziesz zdrowszy, a ludzie pewniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Nie byłbym jednoznaczny w ocenie 02.08.12, 22:08 Jak się domyślam wiedziałeś o wszystkim jeszcze przed okrągłym stołem ;) Niesamowite, że taki niesamowity talent musi tyrać na forum zamiast uszczęśliwiać swoją wiedzą zachwalany przez Kaczyńskiego Gabon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stół Re: Nie byłbym jednoznaczny w ocenie IP: *.ip.netia.com.pl 02.08.12, 22:14 Wolałbyś zapewne żeby krew się lała strumieniami ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Nie jest jedynym IP: *.olsztyn.mm.pl 02.08.12, 19:40 ..> Osobiście jestem święcie przekonany, że J. Kuroń był świadomym uczestnikiem planu Geremka, Mazowieckiego i Michnika, który przewidywał dzień dzisiejszy. Cel był jednak jasny, co powoli dociera do naszej świadomości. Kuroń wiedział wszystko o Wałęsie i prywatnie traktował go jako kukłę, podobnie ja wymienieni. Bez wątpienia był to jednak ich człowiek, na przejściowy okres. „Zapewnimy mu światowa sławę”, co w zamiarze miało przykryć niewygodną sławę papieża. I powiedzmy sobie szczerze, że Polska byłaby w jeszcze gorszej sytuacji, gdyby nie musiano się liczyć z papieżem. A to wszystko zaczęło się wcześniej, pewnej nocy w XIX wieku, na pewnym cmentarzu w Pradze. Potwierdził to sam profesor Umberto Eco. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Re: Nie jest jedynym IP: 216.59.0.* 02.08.12, 20:06 wymienieni oni byli tylko pionkami w ręku episkopatu archiwa-ipn.blogspot.com/2012/03/13-episkopatu-polski-w-rekach.html Odpowiedz Link Zgłoś
n4eu Re: Nie jest jedynym 02.08.12, 20:07 Plan byl Geremka a zaproszenia do stolu to kto wysylal? :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Nie jest jedynym IP: *.startvps.com 03.08.12, 21:45 i dlatego nie mogło być kościelnej lustracji, bo by wyszło, że kiszczak układał się ze swoją agenturą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Nie jest jedynym IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.12, 21:52 Stwierdzenie wcale nie pozbawione podstaw. Wystarczy sięgnąć do rektorów Seminarium Duchownego Hosianum, by w tej sprawie mieć bardzo mieszane uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Przykre, ale ty jesteś tym jedynym... IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.12, 22:19 Jak zwykle dzwonisz swoim nocnikiem patafianie w miejsce uruchomienia chociaż paru szarych komórek. Historia Okrągłego stołu, to nie twoja jakaś radosna twórczość a fakty, które dziwnie sposób w żaden sposób do ciebie nie docierają. O ile już o tym mowa, to dla wiadomości pozostałych czytających ten wątek. Otóż po spotkaniu w Wilanowie, w miejscowej parafii, 18-19 listopada 1988 r. w kręgu gen. Kiszczaka narodził się pomysł zorganizowania spotkania z udziałem wąskiej grupy polityków. W rozmowach wzięli wówczas udział: Stanisław Ciosek, gen. Czesław Kiszczak, Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, abp Bronisław Dąbrowski i bp Tadeusz Gocłowski. Na tym etapie rozmowy nie przyniosły większego efektu, ale udała się rzecz najważniejsza - znów powrócono do dialogu. Ostatecznie 27 stycznia 1989 r. odbyło się spotkanie w Magdalence, w trakcie którego ustalono datę i skład Okrągłego Stołu na dzień 6 lutego 1989 r. (początek obrad Okrągłego Stołu). Dalsze wypadki są na ogół znane. Odpowiedz Link Zgłoś