Dodaj do ulubionych

Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńcach

IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.12, 08:50
Jedyną radą jest wybudowanie większej liczby parkingów. Jeżeli nie ma na to kasy, to trzeba kawałek trawnika oznaczyć, że to parking.

Prezydencie Grzymowicz, skoro nie chce Pan, żeby ludzie jeździli samochodami do centrum, to niech Pan pozwoli im trzymać samochody pod domem bez obawy o mandat.
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.12, 09:14
      Prezydent nie jest od pozwalania, prezydent zyjacy ze spolecznych pieniedzy, jak i cala administracja, jest po to by rozwiazywac problemy mieszkancow, czynic ich zycie latwiejszym
    • fctheduck Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńcach 27.11.12, 09:16
      Jedyny sposób na załatwienie takiej sytuacji, to dotkliwe kary. Jak cię stać na samochód, to cię stać na parking strzeżony. Albo dłuższy spacer, jak nie ma czegoś w okolicy. To jest burackie podejście - za mało parkingów. Tylko, że zazwyczaj na trawie parkują buraki, którym szkoda 100 PLN na parking i w życiu z niego nie skorzystają. Ale jak dostaną 2 razy w miesiącu mandat na 500 PLN to się szybko nauczą liczyć.
      • miasto-problem Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca 27.11.12, 09:25
        Sposób jest banalnie prosty i tani, wystarczy postawić choćby takie ogrodzenie i jest po sprawie. Ale w Olsztynie łatwe i tanie rozwiązania nie mają szansy realizacji. No, chyba żeby odgradzać każdy trawnik barierkami żółtymi w cenie 250 zł za metr. Takie rozwiązania w MZDiM pewnie znalazłoby zwolenników i Grzymek z chęcią dałby kasę zabraną kulturze.

        A problem parkowania na trawnikach wynika też z tego, że w Olsztynie "normalne" parkingi, za których używanie miasto bierze kasę wyglądają jak wiejskie klepiska (np. ten koło Manhatanu, czy te na Nowowiejskiego), więc nie ma się co dziwić, że mniej rozgarnięty kierowca nie wie, że np. klepiska przy ul. Kajki czy Partyzantów nie są taki "normalnymi" parkingami i tam stawiać samochodu nie można. Po prostu władze miasta przez swą bezczynność w temacie przyzwyczaiły kierowców do parkowania gdzie popadnie.

        Z drugiej strony sądzimy, że to jest taka taktyka: nie wybudujemy parkingów, ale będziemy ignorować rozjeżdżanie trawników, więc kierowcy "jakoś se dadzą radę" (to jest słynne rozwiązanie każdego problemu według rzecznika MZDiM).

        Ewentualnie jak ktoś zadzwoni to się wyśle jakiegoś strażnika. Prawda jest jednak taka, że można w ciemno, bez zgłoszenia wybrać się przynajmniej w kilkanaście miejsc w Olsztynie i mieć 100% pewności, że ktoś tam nieprawidłowo parkuje.
        • o0gurek Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca 27.11.12, 16:37
          miasto-problem napisał(a):
          > Sposób jest banalnie prosty i tani, wystarczy postawić choćby takie ogrodzenie i jest po sprawie. Ale w Olsztyni
          > e łatwe i tanie rozwiązania nie mają szansy realizacji. No, chyba żeby odgradza
          > ć każdy trawnik barierkami żółtymi w cenie 250 zł za metr. Takie rozwiązania w
          > MZDiM pewnie znalazłoby zwolenników i Grzymek z chęcią dałby kasę zabraną kultu
          > rze.

          Nieprawda. Podobne ogrodzenia są też stawiane w Olsztynie.
          Trudno żeby stanęły od razu na każdym trawniku.
          Wiem, że łatwiej jest pisać o tym co negatywne, ale czasem warto też dostrzec drugą stronę i przestać się niepotrzebnie nakręcać.
          Świat nie jest czarno - biały.
          • miasto-problem Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca 27.11.12, 19:12
            o0gurek napisał:

            > miasto-problem napisał(a):
            > > Sposób jest banalnie prosty i tani, wystarczy postawić choćby takie ogrod
            > zenie i jest po sprawie. Ale w Olsztyni
            > > e łatwe i tanie rozwiązania nie mają szansy realizacji. No, chyba żeby od
            > gradza
            > > ć każdy trawnik barierkami żółtymi w cenie 250 zł za metr. Takie rozwiąza
            > nia w
            > > MZDiM pewnie znalazłoby zwolenników i Grzymek z chęcią dałby kasę zabraną
            > kultu
            > > rze.
            >
            > Nieprawda. Podobne ogrodzenia są też stawiane w Olsztynie.
            > Trudno żeby stanęły od razu na każdym trawniku.
            > Wiem, że łatwiej jest pisać o tym co negatywne, ale czasem warto też dostrzec d
            > rugą stronę i przestać się niepotrzebnie nakręcać.
            > Świat nie jest czarno - biały.

            I kto to mówi? Kiedy nastąpiła taka wielka metamorfoza? :) Poza tym, o jakiej "drugiej stronie" mówisz?

            Co do płotków, widziałeś takie w Śródmieściu, np. na Partyzantów, Kajki czy Kopernikam czy Mickiewicza? Widziałeś takie na ul. Leśnej? Nie chodzi o stawianie ich "wszędzie", ale tam gdzie są potrzebne. I ta potrzeba nie pojawiła się nagle, ale trwa od wielu wielu lat i nikt z tym nic nie robi. Dlatego niestety nie przekonasz mnie do widzenia pozytywów w tym klepiskowo-błotnym bagnie w jakim musimy się taplać w Olsztynie.
            • Gość: parkingowy Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.187.239.53.ip.abpl.pl 27.11.12, 20:00
              Jeśli rodzice nie wychowali w szacunku dla przyrody,powinni to robić na kursach dla kierowców.
              Parkowanie na trawnikach jest wyrazem chamstwa i postawą aspołeczną.
              Wszyscy łożymy na utrzymanie zieleni,a niektórzy mają to w ....
              Nie mówiąc już o tym,że ich ewentualne potomstwo,trawę będzie oglądać w ogrodach botanicznych,o ile takie się uchowają.
              Niestety,jedyna metodą na chamów są ogrodzenia (solidne).
            • o0gurek Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca 27.11.12, 21:12
              miasto-problem napisał(a):
              > I kto to mówi? Kiedy nastąpiła taka wielka metamorfoza? :) Poza tym, o jakiej "
              > drugiej stronie" mówisz?
              >
              > Co do płotków, widziałeś takie w Śródmieściu, np. na Partyzantów, Kajki czy Kop
              > ernikam czy Mickiewicza? Widziałeś takie na ul. Leśnej? Nie chodzi o stawianie
              > ich "wszędzie", ale tam gdzie są potrzebne. I ta potrzeba nie pojawiła się nagl
              > e, ale trwa od wielu wielu lat i nikt z tym nic nie robi. Dlatego niestety nie
              > przekonasz mnie do widzenia pozytywów w tym klepiskowo-błotnym bagnie w jakim m
              > usimy się taplać w Olsztynie.
              >
              Widziałem na Kościuszki. Wystarczające śródmieście?
      • Gość: wiesław Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.12, 11:29
        Nowe bloki na Maczka (Jaroty), tam nie ma szans na postawienie auta na miejscu parkingowym. Choćbyś chciał, nie kupisz miejsca na parkingu strzeżonym, bo takiego nie ma. Na terenie osiedla miejsc brakuje, a na ulicy jest zakaz zatrzymywania. Chyba władza wydając pozwolenie na budowę, przewidywała, że ludzie często mają w domu więcej niż jedno auto.
        • Gość: ToKu Na Grota Roweckiego miejsca są IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.12, 11:42
          prawie zawsze. To jest poniżej 5 minut drogi. Sobie na klatce schodowej zaparkuj jak musisz pod samym domem. Bo problem z parkowaniem wynika stąd, że każdy chce zaparkować pod samą klatką.
          "Krótki spacer? - to poniżej godności szlachcica! Veto! Veto!".
        • Gość: mieszkaniec Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.12, 12:11
          We wszystkim władza ma myśleć za innych? Jak kupisz za mało papieru toaletowego to do wydziału planowania też masz pretensje, że nie pomyśleli? Ludzie, zacznijcie myśleć przed kupnem mieszkania.
      • Gość: ad Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.11.12, 16:01
        Burackie podejście to masz ty albo spółdzielnie, które budują bloki bez odpowiedniej ilości parkingów. A dlaczego mam parkować np swojego starego trupa na parkingu strzeżonym? Zapłaciłem za mieszkanie i cześć wspólną działki na której parkują goście z sąsiednich bloków. Mam w d... parkowanie na strzeżonym parkingu i bez łachy powinienem mieć możliwość zaparkowaniu na osiedlu - to jest obowiązek spółdzielni albo miasta.
    • Gość: parkingowy Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńcach IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.12, 09:23
      Parkingi - tak, ale nie miasto ma je budować, tylko mieszkańcy - wspólnoty, spółdzielnie czy zawiązane w tym celu stowarzyszenia lub spółki. Masz samochód - masz problem. Likwidacja trawników to nie jest żadne rozwiązanie. I potwierdzam - nigdy nie miałem sytuacji, że nie miałem gdzie zaparkować. Legalnie! Ok. 19 bywam na Kołobrzeskiej, Złotej, Leyka, Dworcowej - w różnych miejscach miasta i zawsze znajduję wolne miejsce. Owszem, czasami trzeba się przejść 5 minut, ale czy to problem nie do przeskoczenia? Do ratusza także idę góra 5 minut, a parkuję za darmo (legalnie, na drodze publicznej).
    • rekinolo Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńcach 27.11.12, 11:19
      Wszystko ładnie wygląda na forum. Ja zazwyczaj mam gdzie zaparkować pod swoim blokiem, gdzie jest 6 miejsc parkingowych. Ostatnio jednak miejsca nie było więc podjechałem pod inny blok (wszystkie należą do SM Pojezierze, gdzie tych miejsc jest ze 20). Kiedy wysiadłem to Pani emerytka z parteru tego bloku zaczęła mnie wyzywać, że jej dzieci nie będą miały gdzie zaparkować, że ona płaci za to itd. Nie reagowałem, ale pomyślałem sobie, że może lepiej stanąć sobie przepisowo przy chodniku i mieć w duszy pieszych zamiast wysłuchować inwektyw Pani ...
      • Gość: bebe Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 11:38
        największy dochód miasto ma z mandatów a kapusiów nie brakuje, więc choćby dlatego nigdy
        nie przybędzie więcej miejsc parkingowych, a o ogrodzeniach też można zapomnieć bo władzom
        karanie jest tylko na rękę więc koło sie zamyka.
        • Gość: ruth Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.12, 13:00
          Te kapusie chcą móc chodzić po chodniku, który do tego jest w końcu przeznaczony, a nie kluczyć między brudnymi blachami, zastawiającymi każdy centymetr kwadratowy przestrzeni...
    • Gość: gosc Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.cable.mindspring.com 27.11.12, 14:04
      Parkowanie na trawnikach swiadczy o braku parkingow.
      Zamiast karac trzeba zbudowac wiecej parkingow. Obecna liosc miejsc parkingowa jest dobra na lata 70 kiedy samochod byl luksusem.
      Zanim dacie mandat to pomyscie realnie a nie systemem dawnego systemu.
      WIECEJ PARKINGOW I POBLEM SIE ROZWIAZE !
      Pozdrawiam Wszystkich
      • o0gurek Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca 27.11.12, 16:38
        Gość portalu: gosc napisał(a):
        > Parkowanie na trawnikach swiadczy o braku parkingow.
        > Zamiast karac trzeba zbudowac wiecej parkingow. Obecna liosc miejsc parkingowa
        > jest dobra na lata 70 kiedy samochod byl luksusem.
        > Zanim dacie mandat to pomyscie realnie a nie systemem dawnego systemu.
        > WIECEJ PARKINGOW I POBLEM SIE ROZWIAZE !
        > Pozdrawiam Wszystkich

        Parkowanie na trawnikach świadczy o wygodnictwie kierowców. Vide trawniki na Kajki i wolne miejsca przy Manhattanie.
        • Gość: ja Re: Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.12, 10:27
          no to widzę,że artykuł podział od rana SM wlepia mandaty na Kajki za złe parkowanie. A co do trawników one kiedyś były ale od momentu jak zaczęli parkować na nich kierowcy to z trawników zrobiło się jedno wielkie klepisko. Czy naprawdę tak trudno jest zaparkować na parkingu przy Manhattanie ? Zresztą czemu kierowcy się dziwią,że dostają mandaty jak wystarczyłoby dokładniej popatrzeć na oznakowanie ulicy i byłoby proste z tego co wiem to jest zakaz parkowania prócz zatoczek postojowych, inna sprawa,że przy przychodni jest zbyt mało miejsc parkingowych.
    • teczowa-szmata A deweloperzy dalej budują 27.11.12, 19:36
      swoje "apartamentowce" bez miejsc parkingowych.
    • lukki69 Osiedlowa wojna, czyli parkowanie na zieleńcach 27.11.12, 19:55
      jak ktos jest chamem to całe zycie bedzie parkował na zielencach,zastawiał innych,smieciłi odpalał fajke juz w windzie.......
    • sselrats Na zdjeciach - normalnie bydlo 27.11.12, 21:59
      ...
    • Gość: Bocian Łódź Morcinka/Grota Roweckiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.12, 08:33
      a u nas jakas wredna menda rysuje auta ,urywa lusterka, pluje na samochody jak sie zaprakuje na szerokim chodniku przed blokiem( nie na trawie) ale na szczescie zamontowalismy kamere i sa nagraniaa my wlasciciele aut juz wiemy kto to jest... a sprawe zglosimy na policje...Do starych moherów!!!! czasem nie ma miejsca na parkingu a idzie zima wiec trawki tez nie ma co wam przeszkadzaja auta!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka