edico
03.04.13, 17:15
U podstaw Świąt Wielkanocnych w rozumieniu chrześcijańskim, leży fałszywy thriller.
Kto zabił Jezusa i dlaczego???
Cała oczywista oczywistość na tej ziemi, że zabili go Rzymianie, jako jednego z wielu wichrzycieli w tamtych czasach. A każdy z nich uważany był za wroga tego Imperium. Jedynie Rzymianie mieli ku temu prawne umocowanie, środki i zasoby, żeby to wykonać to ewangeliczne dzieło.
Jedynie w ewangelii Mateusza, w której następuje pełne ukoronowanie antyżydowskiego klimatu opisu procesu Jezusa (widocznego też i u innych ewangelistów) występuje twarde wskazanie na winę Żydów. Tendencja ta znajduje swoje zwieńczenie w nastepujacym zaraz po scenie oczyszczenia się przez Pilata i wystepująca jedynie u Mateusza. Chodzi o samoprzekleństwo, jakie wypowiedział narod zydowski, biorąc na siebie winę za zamordowanie Jezusa.
Patrz: Mt 27 "(25) A cały lud (laos) zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze."
Użyte zostało tu słowo "laos" na określenie ludu żydowskiego. Przyjęło się też używać tego słowa "laos" dla podkreslenia szczegolnej roli narodu żydowskiego jako ludu wybranego i jego użycie oznacza zapewnienie, że caly Izrael, jako wybrany przez Boga lud, bierze na siebie i na przyszłe generacje, winę za śmierć Jezusa.
I chociaż to Pilat wydał nakaz o ukrzyżowaniu Jezusa, to wina spada wyłśącznie na Żydów, przez co tracą oni de facto i de jure bezpowrotnie swoją szczególną, religijną rolę narodu wybranego przez Boga.
Żydzi - wg. Mateusza - muszą tej perspektywie jedynie przytaknąć, poniewaz przekonani o winie Jezusa, wydali na siebie uwarunkowane swoją decyzją przekleństwo. Spoglądając jednak na sprawę z drugiej strony i uwzględniając fakt, że przecież jednak Jezus jest niewinny, muszą w konsekwencji w pelni ponieść odpowiedzialność za skutki tego czynu, a krew Jezusa spadnie na nich i na ich potomstwo - zgodnie zresztą z tym przeklenstwem, ktore wypowiedzieli w przekonaniu o winie Jezusa (wartość historyczna przekazu rowna się zeru, ponieważ brak jest jakichkolwiek potwierdzeń z innych źródeł).
Na podkreślenie zasługuje jednocześnie fakt, że żadne inne antyjudaistyczne sformuowanie w Nowym Testamencie nie spowodowało tyle cierpienia i nędzy, nie było powodem tylu popełnionych zbrodni, co właśnie to. Nie wiem, jak odnoszą się do tego Żydzi. Ale co by w tej mierze nie było, nie zmienia to faktów historii.
I tak nawiasem kusząc się na refleksję, to Bóg zesłał Jezusa na Ziemię z zamiarem ofiarowania go (zabicia) za grzechy ludzi. Każdy kto się do tego przyczynił działał z woli Najwyższego. I tak np. Piłat jest świętym w niektórych odłamach chrześcijaństwa z tego względu, że był to akt synobójstwa dla wyższego boskiego celu. Jeżeli więc można kogoś obarczać winą - to Boga.
Jak można było uniknąć woli Boga???