iwaniuk-online
12.06.13, 14:10
A wiecie, że w Warszawie od 100 lat budują metro i mają już pół metra?
Tak więc - z każdym kolejnym gazecianym tekstem o tym, że już coś tam przekazano, już uzgodniono, już podpisano, już otrzymano i że już zacznie się budowa - coraz bardziej wywracają mi się flaki.
Mam propozycję. Może zacząć przyjmować zakłady - kiedy obywatele pojadą tramwajami i ulicą tzw. Obiegową?
Mówię tu o ostatecznie zakończonej "inwestycji", o efekcie finalnym. A nie o oddawaniu do użytku, odbiorze, usterkach, wadach, zamykaniu, reklamacjach, poprawkach, dorabianiu, doklejaniu, domalowywaniu itd., co jest tradycją w tym mieście. Za 12 miesięcy "inwestycja" ma zostać zakończona, a przecież za 5 miesięcy nadejdzie surowa polska zima, która paraliżuje jakiekolwiek roboty publiczne w tym mieście do kwietnia, tak samo, jak zbyt silne słońce, deszcz i zorza polarna w Chinach. Wszystko, nie dość, że będzie opóźnione o x czasu, to zostanie zrobione kompletnie po ch**u, co jest tradycją w tym mieście. W gazecinie będziemy tylko czytać kolejne puste wypowiedzi pliszki i szpaderskiej, którzy, jak zwykle bełkotliwie będą "zapewniać", "tłumaczyć", "wyjaśniać", dlaczego mieszkańcy muszą znosić tych aroganckich buców w ratuszu i efekty ich nieudolności, niekompetencji i sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem i postawą obywatelską działań.
Ktoś się założy, że tak nie będzie?