wolej5
11.08.04, 13:07
Sądziłem, że w Niemczech na zawsze wypalono wszelkie znamiona faszyzmu. Nawet
jeśli się tak stało to z pewnością nie zrobiono tego ze zwykłą głupotą.
*Codename: Panzers*, czyli jak Polacy napadli na Niemcy
Kto wywołał II wojnę światową? Zdaniem twórców gry komputerowej "Codename:
Panzers" - Polacy. W grze, która okazała się wielkim hitem na rynku naszych
zachodnich sąsiadów, można znaleźć więcej rażących przekłamań historycznych.
Kto wywołał II wojnę światową? Zdaniem twórców gry komputerowej "Codename:
Panzers" - Polacy. W grze, która okazała się wielkim hitem na rynku naszych
zachodnich sąsiadów, można znaleźć więcej rażących przekłamań historycznych.
W Niemczech, Austrii i Szwajcarii sprzedano już ponad 500 tys. egzemplarzy
tej komputerowej strategii. Kontrowersyjny tytuł lada dzień ukaże się w
Polsce. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że patronat prasowy nad "Codename:
Panzers" objął miesięcznik "Mówią Wieki". Żeby było "ciekawiej", początkowo
planowano jej premierę na 1 września!
Zrobi wiele złego
W angielsko- i niemieckojęzycznej wersji "Codename: Panzers" na początku gry
dostajemy polecenie: "Wywiad Wehrmachtu raportuje, że polskie jednostki
wojskowe zaatakowały wschodnią granicę Niemiec. Jako właściwą reakcję na
agresją o piątej rano rozpoczynamy kontratak". I zaczyna się
właściwa "zabawa": wcielamy się w postać głównodowodzącego wojskami
niemieckimi (nie ma możliwości dowodzenia wojskami polskimi). Ruszamy z
kontrnatarciem - zajmujemy pierwsze wsie. W miarę postępów bombardujemy
Warszawę. Za efekty w grze jesteśmy nagradzani medalami. Nasze oddziały
wkraczają do płonącej stolicy Polski.
- Pierwszy spotkany w grze cywil to "pijana polska świnia" - opowiada Jacek
Komuda z branżowego, internetowego miesięcznika "Game Star". - Dowódca obrony
Warszawy, którego spotykamy na koniec pierwszego etapu gry, chowa się przed
bohaterskimi niemieckimi żołnierzami jak szczur w piwnicy.
Zdaniem Komudy, z technicznego punktu widzenia "Codename: Panzers" prezentuje
się znakomicie, ale zawarte w niej treści całkowicie ją dyskwalifikują. - Z
tego powodu oceniliśmy grę na zero - wyjaśnia. - Taka gra może zrobić wiele
złego. Jestem przekonany, że nie jeden młody Niemiec, który w nią zagra,
nabierze przekonania, że to faktycznie Polacy rozpętali II wojnę światową.
Elementy propagandy
Firma, która wyda grę w Polsce odpiera te zarzuty. - Gra jest zgodna z prawdą
historyczną, choć zdaję sobie sprawę, że właśnie z tego powodu dla polskiego
gracza może być kontrowersyjna. Na początku gry dowodzimy siłami Wehrmachtu i
atakujemy Polskę - mówi Adam Piesiak z firmy Cenega Poland, która jest
polskim wydawcą gry "Codename: Panzers".
Przyznaje jednak, że oryginalna wersja gry zawiera kontrowersyjne elementy.
Zostaną wycięte z polskiej wersji. - Przygotowując polską wersję gry
konsultowaliśmy ją z historykiem. A ten naniósł niewielkie poprawki - dodaje
Piesiak. - W instrukcji, którą dołączymy do gry znajdzie się informacja, że
zawiera elementy hitlerowskiej propagandy.
Oficjalny patronat nad tym kontrowersyjnym tytułem objął magazyn
historyczny "Mówią Wieki". Jednak po nagłośnieniu sprawy jego redakcja
postanowiła się z tego wycofać. - Gdyby redakcja wiedziała o tym ,jakie gra
wzbudzi kontrowersje, na pewno nie zdecydowałaby się na patronat. Nie
znaliśmy ani zagranicznej, ani polskiej wersji tej gry - tłumaczy Bogusław
Kubisz, sekretarz redakcji magazynu. - Natomiast każdy gracz musi
odpowiedzieć sobie sam czy chce się bawić w hitlerowskie wojsko, które
atakuje Polskę.
Bolesne kłamstwa
Oburzenia grą nie kryje Roman Dworak ps. Góral, kapitan Armii Krajowej. - 11
lat spędziłem na Syberii, więc na własnej skórze poznałem historię II wojny
światowej. Takie historyczne kłamstwa są dla mnie wyjątkowo bolesne. Serce
się krajeÉ - mówi Dworak. - Nie wiem czy nie mamy przypadkiem do czynienia z
nowym atakiem hitleryzmu. Taka gra nie powinna być sprzedawana w kraju, który
tak straszliwie ucierpiał w wyniku faszystowskiej agresji.
W Polsce gra "Codename: Panzers" znajdzie się w sklepach 27 sierpnia. Będzie
kosztowała prawie 100 złotych. Gra została zrobiona przez węgierskich
programistów na zlecenie niemieckiej firmy.
Adam Pietrzak
a.pietrzak@gazetaolsztynska.pl
Arbeit macht frei
Pomysł wydania "Codename: Panzers" to szczyt żenady, głupoty i kompromitacji.
Znając już bujną wyobraźnię autorów i wydawców, można przypuszczać, że w
drugiej części gry znajdziemy perełki w stylu: ulubione polskie
przysłowie "Arbeit macht frei", obóz wypoczynkowy Auschwitz-Birkenau i
Polaków tłumiących Powstanie Warszawskie.
Krzysztof Kwiatkowski