Gość: pioter
IP: *.osd.vectranet.pl
23.11.04, 23:14
Właśnie dojechałem z Olsztyna do Ostródy. Wyjechałem o 19:10, dotarłem o
22:40 - jednym słowem 3,5 godziny pokonywałem 38 km. Pogoda - pogodą, ale
dzisiaj główną przyczyną gehenny wielu osób podróżujących drogami byli
kierowcy TIR-ów. Widząc, co się dzieje, nie zjeżdżali na parkingi, tylko z
uporem maniaka starali sie jechać dalej. Efekt - całkowicie zablokowana "16" -
ka (1,5 godziny pokonywałem dystans 500 metrów koło Gietrzwałdu), później
objeżdżałem "51"-ką przez Olsztynek - ale i tu ślisko i korek (na szczęście
10-cio minutowy). A potem na "7"-ce w Czarcim Jarze (to między Olsztynkiem a
Rychnowem na zjeździe do Drwęcy - kilka zakrętów w dół i potem kilka zakrętów
pod górę) 40 minut postoju - znowu przez stojacego w poprzek TIR-a.
Nadjechały pługi, lecz zamiast odsnieżać i sypać zajęły się .... podciąganiem
TIR-ów pod górkę!
A gdzie była policja??? Czaić się w krzakach z radarem to potrafią, ale
stanąć podczas takiej pogody i nakazywać TIR-owcom zjazd na parking lub
zakładanie łańcuchów to już nie za bardzo.
Ech ....