zbyszek07 23.02.05, 07:36 Jesli nie chcesz powiedziec, nie zaczynaj mowic. Jesli nie chcesz zranic, nie wystawiaj pazurow. Celnie wbite slowo moze zgasic kogos jak szpilka balon. Nie po to czlowiek zszedl z drzewa zeby zasiasc przed telewizorem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
muraszka1 Re: Mysli podrapane.... 23.02.05, 07:44 Zgubiles Zbyszku monitor i klawiaturke ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lustroo Re: Mysli podrapane.... 24.02.05, 12:09 Złe słowa sa jak gwoździe wbijane w płot, gdy przeprosisz , gwóźdź wyjmiesz, ale skaleczenie w płocie zostanie, to tak jak rysa na duszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktos2104 Re: Mysli podrapane.... 24.02.05, 14:53 czasem słowo jest szybsze od mysli.. i wtedy sie załuje.. jeśli coś jest mocne, trwałe.. wszystko przetrwa.. zawsze trzeba wyjasnic osobiscie..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwadron Re: Mysli podrapane.... IP: 5.5R6D* / *.pg.com 24.02.05, 15:38 pomyslalem, dosc tych bredni talent mam ja nieposledni napisalem haiku, sonet i wrzucilem to to na net potem mym laskawym okiem popatrzylem kto co o tem sukces, slawa, rzesze fanow mowia mistrzu, jestes jak now (znaczy ksiezyc) kazdy pragnie gratulowac granty, rauty, geniusz!"k..mac" kazdy juz z zachwytu pieje opisywac chca me dzieje potem w wielkiej mej skromnosci zapragnolem porownac wasze mdlosci coz za ulga, kamien z serca niech was podla zazdrosc skreca "duby" - rzekne i - "balony" pompatyczne jak opony toz to nikt nie wyrozumie co na plodzil taki w sumie z czym do ludzi? a gdzie puenta wiersz ma byc jak szklanka rznieta tutaj mysl nie byle jaka nie wystarczy pisac "sraka" mysl jest mysla, slowo slowem a row zawsze bedzie rowem nie zapomni czlek o chlebie wierszy czytajac waszych glebie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Mysli podrapane.... 25.02.05, 08:22 Gdy brakuje chleba, nie mysli sie o poezji. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Mysli podrapane.... 25.02.05, 08:30 nie przeszkadzam wiec.... :p :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwadron Re: Mysli podrapane.... IP: 5.5R6D* / *.pg.com 25.02.05, 08:56 sliczny wiersz czytalem wczora a czytajac jadlem pora por byl oblozony chlebem jak to jadlem? sam juz nie wiem pochlonela mnie lektora a zastalo pianie kura chcac zobaczyc ktoz poeta przesledzilem okladki detal na nazwisko wiec spojrzalem ma rodzinke tez tak zwalem potem zdjecie, i... nie wierze toc to ja, ja na rowerze! koniec koncow pora zjadlem choc to bardzo dlugo trwalo wiersze sa wiec waskim gardlem chocby w kiszkach ostro gralo Odpowiedz Link Zgłoś