Gość: Dora
IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl
22.06.02, 13:26
Byłam świadkiem pikiety LPR - zastanawiający jest fakt, ze większość
wychowanych na gruncie komunistycznym tam obecnych głosi hasła typowo
nacjonalistyczne. Nie oddamy naszej ziemi - ilu z nich ma tę ziemię? Najpierw
Moska-później Bruksela - a ja pytam - czy teraz Watykan. Jestem za rozwojem
wszystkich ruchów, ale pragmatycznych a nie krzykliwych bojówek
nacjonalistycznych. Mogę tę demonstrację z całą stanowczością porównać do do
typowych wiecy stalinowskich - czyżby LPR brał z tego przykład? Czy nie lepiej
aby LPR zainteresowała się rodzinami polskimi wegetującymi w skali nędzy -
miłosierdzia dla bliźniego - a nie populistycznych okrzyków.