Gość: detritus IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 10:11 Ciekawe czy to byl jeden z tych palantow, co to ostatnio grubo ponad stowa zaginaja po Olsztynie... I ktorych tak leziox bronil :oP Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ryba Re: Wypadek na pasach IP: *.olsz.gazeta.pl 27.08.02, 14:13 to byla stara zolta mz z 1979 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leziox Re: Wypadek na pasach IP: *.dialo.tiscali.de 27.08.02, 23:21 Detritus.Czy gdybyś jadąc rowerem ze stromej ulicy Grunwaldzkiej wpadł na dziecko,bo już nie zdążyłbyś zahamować,to też automatycznie zostałbyś palantem? Uogólniasz. Zresztą,jak napisał Ryba,była to emzka.A my chyba rozmawialiśmy o motocyklach wyższej klasy,z lepszymi hamulcami również.Kiedy ostatnio w Olsztynie taki "palant" jak piszesz na zachodnim motocyklu wjechał w coś lub kogoś? Zresztą,to moje gadanie i tak nie odnosi skutku,nie czytałeś chyba uważnie,o co mi chodziło.A skoki na bungee z motocyklem były rzeczywiście wspaniałym pomysłem.Paranoicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: detritus Tak kontynuujac offtopic... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 07:54 > Detritus.Czy gdybyś jadąc rowerem ze stromej ulicy Grunwaldzkiej wpadł na > dziecko,bo już nie zdążyłbyś zahamować,to też automatycznie zostałbyś palantem? Mysle ze tak bym z czystym sumieniem mogl sie nazwac :o) > Uogólniasz. > Zresztą,jak napisał Ryba,była to emzka.A my chyba rozmawialiśmy o motocyklach > wyższej klasy,z lepszymi hamulcami również.Kiedy ostatnio w Olsztynie > taki "palant" jak piszesz na zachodnim motocyklu wjechał w coś lub kogoś? > Zresztą,to moje gadanie i tak nie odnosi skutku,nie czytałeś chyba uważnie,o co > > mi chodziło.A skoki na bungee z motocyklem były rzeczywiście wspaniałym > pomysłem.Paranoicznym. Czytalem co pisales i wolelem nie komentowac. Jezeli ktos tu uogolnia, to Ty - kiedy ktos nadaje na kilku powalonych motocyklistow, ktorzy maja kilkakrotnie mniejszy iloraz inteligencji od ilosci koni w swych "wspanialych maszynach" i zasuwaja po miescie dwukrotnie przekraczajac dozwolona predkosc - Ty przyjmujesz to za atak na cala brac motocyklistow :o) Do milosnikow jednosladow nic nie mam - jeszcze niedawno patrzylem na nich z duza sympatia. Mowisz ze jeszcze w Olsztynie nikt na "motocyklu wyższej klasy,z lepszymi hamulcami" nie wjechal na nikogo. Dobrze! Tylko ciekawe jak dlugo bedziemy mieli to szczescie. Samochodem tez mozna zasuwac 120 czy 140 po Pilsudskiego i w nikogo sie walnie - szczegolnie ze widzac pojazd zblizajacy sie z duza predkoscia kazdy odskakuje od kraweznika z mysla "co za debil". Ale miedzy innymi po to wprowadzono ograniczenia predkosci, aby ludzie tego robic nie musieli. Obowiazuja w tej samej mierze motocyklistow, jak "samochodziarzy". I tlumaczenie braku poszanowania dla przepisow - oraz innych ludzi - "zachodnim wykonaniem", "dobrymi hamulcami" i "dusza motocyklisty" jest bardzo... paranoiczne. Tej samej klasy co bungee motocyklem ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Motocykl ? Dlaczego nie... IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.02, 13:08 Hallo Le.& De. Z duza uciecha obserwuje wasza wymiane slowek na w/w Forum . JEDEN zapalony Biker co do ilosci takowych na polskich drogach i pomimo zachodniego Quali i wspanialych hamulcow oraz wielkiego serca bez szans przeciw ; DRUGIEMU ; zamknietemu w bezpiecznej samochodowej celi (byc moze takze zach.marki)obserwujacego i krytykujacego zachowanie sie pseudo Bikerow na zdezelowanych polskich drogach (czy nieslusznie ? z pewnoscia nie!!!) Ze wodoglowia na swiecie ogolnie nie brakuje ---moze to i dobze ,dlaczego wiec ma byc inaczej w mazurskiej krainie?Przecie wody tu pod dostatkiem!!! Ale moi drodzy pomimo ze sam nie posiadam motocykla(jeszcze) przejezdzajac pomiedzy drzewami w warminskich alejach z zazdroscia patrze na mknace z umiarkowana szybkoscia Maszyny .To jest to co mozna nazwac Biking ,wszystko inne - poza Sportem - naturalnie to gwalt na naszej juz ledwo dyszacej naturze. Kocham takze niezmiernie podrozowanie samochodem - oczywiscie w odpowiednim komforcie- to nazuralnie kosztuje. Na odpowiednio przystosowanej do tego drodze jezdze takze 210 km/h Lecz nigdy po drozkach czy pomiescie!!! Pomimo wszystko motoryzacja to wspaniala rzecz jak wszystko na tym swiecie odpowiednio dawkowane ;-)))))))))))))))))))) Pozdrawiam i Czeeee Leszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leziox Re: Motocykl ? Dlaczego nie... IP: *.arcor-ip.net 28.08.02, 16:51 Detritus.Przecież ja dokładnie o tym wspominałem.No,prawie,o tym,co akurat ty napisałeś.Jeszcze raz się tylko powtórzę-gdybyś rzeczywiście czytał czyjeś posty,rozumiejąc je,to wcale nie byłoby tej w gruncie rzeczy niepotrzebnej dyskusji.Jeżdżę motocyklem,nie będąc durniem,ty zapewne jeździsz też jakimś autem,nie poniżając się,mam nadzieję,do poziomu powiedzmy "gościa z peugeota",opisywanego tu jakiś czas temu. Samochód ma swoje wady,motocykl również,niestety motocykle niszczą mniej środowiska naturalnego,niż samochody,chociaż naturalnie w swojej zapalczywości bronienia kierowców aut nie będziesz chciał tego nigdy przyznać. A że są szybsze?A że mają więcej mechanicznych koni?Moc jest po to,aby nad nią zapanować,nad swoją adrenaliną również.Niestety,durnie na motorach, w samochodach,albo na arenie politycznej są nie do wyplenienia i z tym się trzeba pogodzić.Tzn.musi się. Co do listu powyżej-bardzo mądrze powiedziane.Głos rozsądku człowieka bezstronnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Louis Re: Motocykl ? Dlaczego nie... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.08.02, 23:40 nie zgadzam się z opinią,że motocykle mniej niszczą środowisko naturalne niż samochody. Poziom hałasu (db)wydobywającego się z tłumików większości motocykli jest dużo wyższy - bardzo krótki układ wydechowy lub wypalone tłumiki, 99% jeżdzących motocykli nie posiada sondy i katalizatora (!!!) (katalizatory z funkcją redukującą dopiero wchodzą na wypsażenie motocykli dzięki firmie NGK-Japan), 98% motocykli zasilanych jest poprzez gażniki - stary i mało precyzyjny układ rzadko kiedy dobrze wyregulowany. Niestety w Polsce większość motocykli to egzemplarze "kilkuletnie" przyciągnięte z Zachodu, kiepsko serwisowane. Mało tego, wielu bikerów dodatkowo "usprawnia" swoje maszyny chcąc zwiekszyć ich moc np. rozwiercają tłumiki. Co ciekawe jestem takiego zdania dzieki temu iż od wielu lat jeżdżę i motocyklami i samochodami Pozdrawiam gorąco wszystkich użytkowników polskich licznych autostrad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kai Re: Motocykl ? Dlaczego nie... IP: *.local / 192.168.0.* / *.isis.de 29.08.02, 11:37 A czy w Olsztynie mozna gdzies wypozyczyc motocykl? Chetnie bym pojezdzil (normalnie) nim po Warmii i Mazurach gdy bede we wrzesniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leziox Re: Motocykl ? Dlaczego nie... IP: *.arcor-ip.net 29.08.02, 17:37 No więc jeszcze raz wracamy do debilizmu idiotów,za których również ja jako motocyklista,mam ludzi,rozwiercających tłumiki itd. Na jaką cholerę,się pytam? Nie zgadzam się natomiast,co do niszczenia środowiska.Auto posiada:więcej blach do rdzewienia,więcej opon-letnie i zimowe,z którymi trzeba coś zrobić,auto produkuje więcej zużytych części zamiennych,wreszcie nawet fotele,które ciężko zrecyklingować.I tak przeliczając wszystko do kupy to i tak wychodzi na moje. A hałas-no cóż,nie ma firmowych tłumików,jest hałas.Ciekawe tylko,jak przechodzą tego rodzaju motocykle przez kontrolę techniczną.No i chyba pozostaje też nieznajomość sprawy przez policję,która takiego wynalazcę powinna zaraz wycofać z ruchu,zabierając mu dowód rejestracyjny.A kto z policjantów tak niby robi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Louis Re: Motocykl ? Dlaczego nie... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.09.02, 16:10 obecnie produkowane fotele można już przetwarzać (nitropinian) a reszta to tylko złom i przetwarzalne szkło i tworzywa sztuczne. Co do opon - to motocykliści więcej "palą gum" niż przecietni samochodziarze. Kto motocyklem jest w stanie przejechać 60.000 km na jednym kpl gum? Więc jest na moim!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leziox Re: Motocykl ? Dlaczego nie... IP: *.arcor-ip.net 01.09.02, 16:44 Już samo przeliczenie odpadów pozostawionych przez auto na ilość oraz kilogramy przemawia na twoją niekorzyść,zastanów się więc,biorąc pod uwagę stojące auto i tuż przy nim motocykl,z jakim pojazdem byłoby mniej kłopotów przy recyclingu? Z ważącym 200 kilo motorem,czy około 800 kilo samochodem?Wolałbyś,będąc pracownikiem takiej firmy rozebrać całe auto,czy motocykl i szybciej iść do domu? Odpowiedz Link Zgłoś