Dodaj do ulubionych

Pomysł wojewody na kontrowersyjny obelisk w Nak...

IP: 61.79.170.* 14.10.05, 03:42
Dobry pomysl z tym szukaniem kruczkow prawnych aby zlikwidowac pomnik. Jak
sie nie powiedzie, to prosze powiadomic Mlodziez Wszechpolska. Oni przyjada
i zdementuja ten obelisk w ramach cwiczen "Polska dla Polakow"
Obserwuj wątek
    • Gość: Uchachany po pachi Re: Pomysł wojewody na kontrowersyjny obelisk w N IP: *.olsztyn.mm.pl 14.10.05, 08:33
      > "[..]Nadzór budowlany sprawdzi czy ponowne postawienie
      > pomnika jest zgodne z prawem. Z mojej wiedzy wynika,
      > że nie zachowano tu koniecznych procedur - mówi wojewoda"

      A co tu sprawdzac skoro wiadomo juz jaki bedzie tego wynik...
      Szef mowi i szef ma. Ktory z inspektorow budowlanych odwazy sie teraz
      powiedziec ze wojewoda sie myli?
      • jana2706 Re: Pomysł wojewody na kontrowersyjny obelisk w N 14.10.05, 10:51
        do licha ten kamien nie stoi na podworku wojewody,
        niech decyduja mieszkancy Nakomiad,a co na to historycy?
        panie wojewodo,to moze rozbierzemy tez "Wilczy Szaniec" ;-)
    • Gość: being28 Re: Pomysł wojewody na kontrowersyjny obelisk w N IP: *.crowley.pl 14.10.05, 10:58
      Ten kamien to cios w podwaliny IV RP!!! Nie bedzie Niemiec pluł nam w twarz!!!

      Panie wojewodo, polecam sprawdzone metody: najazd urzedu skarbowego, powolanie
      męskiej czesci populacji na przeszkolenie rezerwy, z ciekawszych, ale jakze
      praktycznych: kilka spalonych chałup, upadek wójta ze schodów...
    • Gość: hen Re: Pomysł wojewody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 16:32
      Panie Wojewodo, a na któryż to artykuł prawa budowlanego Pan się powołuje?
      Dość już chyba wieloletniego fałszowania dziejów tzw. Ziem Odzyskanych. Obelisk
      poświęcony Żelaznemu Kanclerzowi to historia tej ziemi, tak samo, jak np. pomnik
      stojący naprzeciw Pańskich okien. Historii się nie zmieni, trzeba ją szanowac,
      bo mozna się wiele nauczyć. Zwłaszcza na cudzych błędach. A Bismarck jako
      polityk dbający o dobro SWOJEGO kraju jest dośc dobrym przykładem do nauki.
      Zaś najbardziej cenię sobie jego powiedzenie o profesorach w rządzie. Winno ono
      wisieć nad fotelem Marszałka polskiego sejmu i wzdłuż całej sejmowej galerii,
      aby na długo zapadło w pamięć zarówno posłów, jak i wyborców.
      • Gość: galicjak Postawcie jeszcze Adolfa IP: 80.51.255.* 14.10.05, 18:12
        Adolf dbał jeszcze bardziej. Wystawcie sobie jego!
        Żałosne, wstydźcie się!
        • Gość: adolf Re: Postawcie jeszcze Adolfa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:38
          Co tu ma do rzeczy Adolf?
          Wojewoda Warmińsko-Mazurski okradał bezrobotnych przerabiając ustawę o bezrobotnych.
          Sąd Administracyjny cofnął jego decyzję i nakazał wypłacić zasiłek.
          Wojewoda się obraził, że poszkodowana uznała jego wyczyny za oszustwo ale wypłacił nawet odsetki.
          Czemu w tedy nie zawiadomił prokuratury, że popełnił przestępstwo?
          Afera Rywina go motywowała?, w którym kierunku?
        • Gość: hen Re: Postawcie jeszcze Adolfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 20:35
          Do nauki, a nie wtrącać się do rozmów starszych.
          • Gość: galicjak Re: Postawcie jeszcze Adolfa IP: 80.51.255.* 15.10.05, 12:31
            Co, zabolało? Jakiś dziadzio-folksdojcz w rodzinie czkawką się odbija do
            dzisiaj?
            Widzę, że niektórzy ludzie mają mentalność prostytutki, a słowo patriotyzm
            znają tylko ze słownika.
            Wstyd mi za Was!
            P.S. To, że sam jesteś dzieckiem - nie upoważnia Cię do mierzenia wszystkich
            swoją miarą.
            • Gość: hen Re: Postawcie jeszcze Adolfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 20:14
              A tak się składa, buraczany odrąbku, że ja raczej "znad Niemna".
              Wiele lat życia na tej ziemi nauczyło mnie pokory wobec historii. Widziałem i
              znam wielu rodowitych Warmiaków przez podobnych tobie wyzywanych od hitlerowców,
              a później zmuszanych do wyjazdu. Im też wypominano "dziadziów folksdojczów"
              chociaż nie kwalifikowali się w swoich czasach na te listy. To raczej w Galicji
              u Franka obowiązywała taka nomenklatura.
              • Gość: galicjak Re: Postawcie jeszcze Adolfa IP: 80.51.255.* 16.10.05, 14:09
                Po piersze - dziękuję za miłe słowa. Ja też Cię lubię.
                Po drugie - nik przy zdrowych zmysłach nie proponuje zburzenia np. zabytkowych
                budowli, tylko dlatego,że postawił je Hitler, Bismarc, czy Ulrich von
                Jungingen. Ale jeżeli masz w domu słownik języka polskiego, przeczytaj sobie
                hasło "pomnik". Zobacz, co oznacza i w jakim celu sie je stawia.
                Argument przytoczony przez mieszkańców Nakomiad, Cyt:

                > Zwolennicy obelisku przekonywali, że dzięki Żelaznemu Kanclerzowi Mazury, w
                tym Nakomiady, rozwinęły się gospodarczo i kulturowo. Przekonywali też, że
                obelisk przyciągnie niemieckich turystów, którzy dadzą zarobić miejscowym.

                - to po prostu zwykła prostytucja. Dla kilku złotych, które zostawią (lub nie)
                niemieccy turyści - mieszkańcy Nakomiad, podobno Polacy, z gorliwością psa
                łańcuchowego gotowi są lizać rękę, która im ten łańcuch zakładała. Podłość i
                deptanie grobów ludzi, którzy umierali za swoją polskość również w czasach
                Bismarcka. Argument, że zrobił wiele dla rozwoju regionu - jest po prostu
                obłudny i żenujący. Przecież Adolf zrobił więcej!
                Teraz specjalnie dla Ciebie wyjaśnienie. W Galicji nie stawia się pomników
                Franza Josefa Habsburga, mimo że raczej dbał on o Polaków (n.p. budował polskie
                szkoły) Ale był zaborcą. A co do folksdojczów, to rzeczywiście, uproszczenie z
                mojej strony. Mieszkańcy Nakomiad za swoją wybitnie patriotyczną postawę,
                zapewne zasługiwali by na wpisanie na reichslistę :-)
                Duży rośnij!
                • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 18:17
                  Jak pisałem na początku - historię należy szanować, jaka by nie była. I pod
                  żadnym pozorem nie wolno jej zakłamywać.
                  1. Jakim zaborcą był Bismarck na terenach Prus Wschodnich? Sięgnij może do
                  starych map, ustal daty zaborów, sprawdź, w jakich latach był kanclerzem Rzeszy
                  (i której). Potem porównaj narastająco dane dotyczące gospodarki tych ziem w
                  tamtym okresie. Możesz porównać z wynikami za czasów Adolfa, łatwo policzyć, kto
                  zrobił więcej. Okres władzy Bismarcka był naprawdę "złotym" dla wschodnich
                  Prus, większość przemysłu zaczęła rozwijać się w tamtym okresie. Zostaw w
                  spokoju literaturę pisaną "dla pokrzepienia serc" w XX wieku, gdyż miała ona
                  naprawdę niewiele wspólnego z rzeczywistością. Celem jej było tylko "pokazanie
                  wroga" i ukrycie w ten sposób własnych kompleksów. Nota bene tak jest do dnia
                  dzisiejszego (vide: Żydzi, Rosjanie, Niemcy, Ukraińcy, Cyganie itp. zależy od
                  aktualnej fobii piszącego).
                  2. Po wykonaniu pkt 1 przeczytaj znaczenie słowa "patriotyzm" i spróbuj
                  zrozumieć . Nie szukaj "umierających za polskość" w czasach Bismarcka, gdyż
                  potrafił on również Polakom mieszkającym na terenach Wielkopolski i Prus
                  Wschodnich wytłumaczyć, że gospodarka jest najważniejsza. I wcale nie musiał
                  robić tego przy użyciu kija - zdarzali się wśród Polaków również tacy, którzy
                  umieli liczyć pieniądze. A centralnopolski "patriotyzm" mieszkańcy Warmii i
                  Mazur, w dużej części Polacy, poznali na własnej skórze, kiedy "cały naród
                  budował swoją stolicę" - wyburzono olbrzymią ilość domów, niekiedy prawie całe
                  miejscowości, rozkradziono ich prywatne mienie (pod hasłem "Bij Niemca"),
                  wywieziono całe zakłady przemysłowe, rozebrano znaczną część sieci kolejowej.
                  2. Weż przykład z mieszkańców innych, bardziej cywilizowanych krajów. Im nie
                  przeszkadzają pomniki, rzeźby, cmentarze i świątynie. Spróbuj sprawdzić np. ile
                  do dnia dzisiejszego w zachodniej Europie stoi pomników np. Lenina W. I. Są
                  dzisiaj zwykłą atrakcją turystyczną - częścią bardzo dochodowej gałęzi
                  gospodarki. Nieważne, kto płaci, Niemiec, Arab, Rosjanin. I nie ma po co z tego
                  powodu czynić zarzutów mieszkańcom Nakomiad. Patriotyzm to praca dla rozwoju
                  ojczyzny, nawet takiej regionalnej.
                  3. W Galicji nie stawia się pomników Franciszka Józefa - i dobrze. Bo był
                  zaborcą? Nieprawda, bo poza nieprzeszkadzaniem nie zrobił niczego innego -
                  wystarczy sprawdzić różnice w danych gospodaczych Rzeszy i Austrowęgier. Nie
                  darmo nazywają go Austriacy nieszkodliwym Dziadkiem. Nie zasłużył na jakikolwiek
                  pomnik.
                  4. Poszukaj w poważnych publikacjach danych dotyczących ilości folksdojczów i
                  reichsdojczów wpisujących się w latach okupacji niemieckiej na stosowne listy w
                  ujęciu terytorialnym. Galicja wypada w nich zaskakująco gorliwie. To dopiero
                  była prostytucja. Może przestaniesz obrażać innych.
                  • Gość: galicjak Re: do galicjaka IP: 80.51.255.* 16.10.05, 19:32
                    ad.1 Proste pytanie. Co zrobił Otto von Boismarck dla Polaków, aby Polacy
                    wystawiali mu pomnik. No, chyba że Nakomiady zamieszkiwane są przez Niemców.
                    Czeka nas może jakieś referendum w najbliższej przyszłości???
                    Ad.2 No faktycznie, dobre było panisko, bo co prawda kulturkampf prowadził, ale
                    dał i zarobić. Ot, po raz kolejny wyłazi mentalność psa łańcuchowego, więc nie
                    sądzę, abyś akurat TY miał prawo do zarzucania mi nieznajomości znaczenia
                    słowa "patriotyzm". Przy okazji - po co te durne wstawki o rozbieraniu linii
                    kolejowych?
                    Ad 3. (Numerację pomyliłeś) Nie kompromituj się. Pokaż mi pomnik Lenina w
                    Polsce. Bo Polski dotyczyły jego zbrodnie. A poza tym bądź konsekwentny. Albo
                    pomnik ku czci (bo piesek pełną miskę pod budę dostawał), albo ciekawostka
                    kulturalna.
                    Ad 4. Widzę, że wiesz wszystko lepiej, w tym również to, dlaczego w Galicji nie
                    stawiamy pomników "Starego pierdoły". Gratuluję wszechwiedzy.
                    Ad 5. Masz takie dane? Oświeć mnie. Poczułeś się obrażony? Ty postawiłeś ten
                    pomnik?
                    • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 20:41
                      1. To nie dzisiejsi Polacy wystawili pomnik Bismarckowi, to byli mieszkańcy.
                      Współcześni chcą po prostu zachować coć, co stanowi historyczny element
                      miejscowości. Nawet z czytaniem artykułów kłopoty?
                      2. Czy ty na pewno wiesz, co to był kulturkampf? A hasła patriotyzm nadal nie
                      rozumiesz.
                      3. Nie pisałem o pomnikach Lenina w Polsce, przecież u nas ich nigdy nie było. A
                      fotografie np. z Nowej Huty to fotomontaże. A jakież to zbrodnie Lenina
                      dotyczyły Polski?
                      4. Dziękuję za uznanie i gratulacje.
                      5. Napisałem "poszukaj" - poszukiwania to element edukacji. Źródeł jest trochę,
                      historyk korzystający tylko z jednego to "dupa nie taternik".
                      • Gość: galicjak Re: do galicjaka IP: 80.51.255.* 16.10.05, 21:22
                        > 3. Nie pisałem o pomnikach Lenina w Polsce, przecież u nas ich nigdy nie
                        było.
                        > A
                        > fotografie np. z Nowej Huty to fotomontaże. A jakież to zbrodnie Lenina
                        > dotyczyły Polski?

                        Cóż, nie dość że zachowujesz się jak prostytutka, to jeszcze zaczynasz zdradzać
                        oznaki zidiocenia. Wybacz, mogę dyskutować z człowiekiem poważnym. Z
                        prymitywnym nieukiem, który gotów jest sprzedać się za kilka ojro, a innych
                        chce uczyć patriotyzmu - dyskutować nie zamierzam.
                        • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 21:41
                          Ty nie jesteś z Galicji, znam wiele osób mieszkających od Krakowa do Rzeszowa, paru lwowiaków, ale nikt nie przedstawiał sobą takiego niskiego poziomu.
                          Chyba że jesteś z tych, no.... Tych. To co innego. Teściowa w Olsztynie to bardzo dużo znaczy, wtedy mogę zrozumieć.
                          • Gość: mamut do hen i nie tylko IP: *.sympatico.ca 17.10.05, 05:48
                            No prosze prosze,.. jest ktos kto nam tu bedzie tlumaczyl czym jest patriotyzm
                            i co jest od niego wazniejsze. Brawo hen! Dla mnie raczej z twoich wypowiedzi
                            bardziej klarowne jest jaka jest wlasnie mentalnosc folksdeutch-a. Wychodzi z
                            twoich wypowiedzi iz lizanie d..y i pelna micha jest wieksza wartoscia dla
                            Ciebie niz wolnosc osobista i wolny wybor wlasnego stanowienia. Kompletnie nie
                            rozumiem jak w XXI wieku mozna nie rozumiec znaczenia slowa Patriotyzmu czy
                            Wolnosci. Ale moze nie dociera do Ciebie fakt iz Polacy pod zaborami byli
                            obywatelami 2 czy 3 kategorii. Kiedy kultywowanie wlasnego jezyka, kultury,
                            histori i religi nalezalo do zakazanych i ciezko karalnych czynow. Nie mam
                            zamiaru sie sprzeczac kto byl lepszym czy gorszym zaborca. Faktem pozostaje,ze
                            nie byla Polska i Polacy suwerenni w tych czasach, a pragnienie wolnosci bylo
                            na tyle silne iz zmuszalo Polakow do czynow tragicznie heroicznych jakimi byly
                            3 powstania.. i nie byly uwierz te czyny od taka fanaberia, ale aktami
                            desperacji i pragnienia istnienia jako wolny i suwerenny narod. Powstania
                            przeciez pochlonely setki tysiecy offiar. Co do Austryjacko-Habsburskich
                            rzadow to radze sobie przypomniec polowe XIX wieku i krwawe tlumienie wiosny
                            ludow na terenach cesarstwa.. wyjdzie wtedy szydlo z worka co do tragicznych
                            wydarzen tak niby przeciez "lagodnych" rzadow. Zastanowilbys moze sie drogi
                            forumowiczu nad tym ile teraz moglbys uczynic krzyku gdyby ktos Ci zabronil
                            gdziekolwiek w Europie kultywowac wlasna kulture, religie czy narodowosc.
                            Prawa czlowieka sa chronione i kazdy moze o nie walczyc i wymagac ich
                            przestrzegania, ale okolo wieku temu takich praw nie bylo i nawet po polsku
                            pierdnac nie mogles... wiec ostygnij drogi panie i zacznij moze doceniac to co
                            teraz mamy i rozumiec to czego nasi przodkowie byli pozbawieni.. czy tez tego
                            chcesz czy nie to wydarzenia z przed tylu lat nadal maja wplyw na nasze
                            istnienie teraz. Zastanow sie nad tym glebiej. Problem polega na tym ze
                            jestesmy na tyle wolni, ze zapomnielismy czym smakuje niewola i jarzmo..tym
                            bardziej smutne iz przeciez niespelna 20 lat temu trzymano nas sztywno za pysk
                            w komunistycznym uscisku. Zbyt wielu zapomina o demostracjach, palach ZOMO,
                            reglamentacji towarowm kartkach na mieso i "wygodnym M-4" w ktorym kwaterowaly
                            srednio dwie generacje rodziny. Nie twierdze ze wszystkim sie powodzi tak
                            cudownie w nowych demokratycznych i kapitalistycznych warunkach. Wielu sie
                            powiodlo innym wrecz przeciwnie.. nie kazdy jest zaradny i ciezko pracujacy.. a
                            tu niestety manna z nieba nie spada... ale jest to przeciez tysiackroc lepsze
                            od ochlapu w misce lub od kajdan nawet jesli mialyby byc one obszyte jedwabiem.

                            To ze Bismarck byl zbojem dla naszego narodu jest wrecz oczywiste. Pazerna
                            chec zarobku ze strony co niektorych mieszkancow wsi, swiadczy raczej o braku
                            jakiejkolwiek etyki. Glupie tlumaczenie sie chluba ekonomicznymych czynow
                            pruskiego polityka jakim byl Otto von Bismarck jest wiec szyte gruba nicia.
                            Przykre to niestety i smutne.

                            czuwaj
                            • Gość: hen Re: do mamuta i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 09:25
                              Twoje widzenie patriotyzmu, podparte filozofią wolności słowa, kultury i
                              wyznania znacznie bardziej przypomina teksty z podręczników szkolnych od roku
                              1917 używanych w jednym z wschodnich krajów, a po 1945 roku rozpowszecnionych aż
                              po Łabę. Tam też pisano o wolności, zaborach, niesprawiedliwości, heroicznych
                              czynach itd. itp., przy okazji niszcząc wszystko to, "co nie nasze".
                              Ideologiczne zaślepienie jest najgorszym doradcą, świadczą o tym efekty wielu
                              powstań, na które się powołujesz, łącznie z ostatnim. Ale jest to nieodłączna
                              cecha niedoświadczonych młodych ludzi. Dalej powtarzam, uczyć się i myśleć. Brak
                              obu tych czynników w typowej polskiej naturze jest przyczyną stanu, w jakim
                              jesteśmy.
                              • Gość: galicjak Re: do mamuta i nie tylko IP: 80.51.255.* 17.10.05, 10:22
                                No i nie pisałem, że idiota?
                                Jeszcze trzy posty temu chwalił pomniki Lenina, a teraz miesza mu się
                                patriotyzm z internacjonalizmem w sowieckim wydaniu. Czyżby poglądy Hena miały
                                źródło we wspomnieniniach dziadzia - Enkawudzisty? ;-)
                                Marsz do podręczników i nie ośmieszaj się. Poczytaj, jakie zdanie na temat
                                patriotyzmu miała R. Luksemburg, L. Trocki. WI. Uljanow - może zrozumiesz jaką
                                głupotę napisałeś.
                                • Gość: hen Re: do mamuta i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:30
                                  A mówili, że Kraków to ojczyzna kabaretu...
                                  Poczytaj teksty z Piwnicy pod Baranami, to może zrozumiesz.
                                  Chociaz nawet nie przypuszczam.
                            • Gość: hen Re: do mamuta i nie tylko cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:27
                              Wszystkie powstania charakteryzowały dwie wspólne cechy: totalne
                              nieprzygotowanie militarne i brak spójnego dowództwa. Każdy słuchacz wojskowej
                              szkoły,nawet podoficerskiej oceni je jako głupotę, marnowanie tego, co w kazdym
                              narodzie najcenniejsze - młodej krwi. A jeśli już powołujesz sie na walki z
                              zaborcami, to może przypomnisz sobie, co było przyczyną zaborów. To właśnie ten
                              sam czynnik powodował, że niektórych Polaków traktowano jako obywateli 2 lub 3
                              kategorii. Do dziś nie możemy się od niego uwolnić, o czym swiadcza niektóre
                              wpisy na tym forum. Czyż pozycja pt. "Z dziejów głupoty..." nie dotyczy
                              przypadkiem Polski?
                              Przodkowie moi osiedli pod Wilnem w XIII wieku, w trakcie wojny z Zakonem. Byli
                              Tatarami oddanymi Wielkiemu Księciu Litewskiemu Witoldowi. Dzisiaj ich
                              potomkowie w całości uważają się za Polaków. Część przodków brała udział w
                              powstaniach, dziadkowie zdobywali w latach 20 ubiegłego wieku Wilno. Wujkowie
                              zwiedzali w latach 50 Syberię w jej najdalszych okolicach. Byli wtedy bardzo
                              młodzi i po latach oceniali inaczej swoje postępowanie. Żadnego z nich nie
                              potępiam. Mam juz swoje lata i rozumiem.
                              Moja młodość upłynęła w czasach opisywanych przez ciebie kartek, demonstracji
                              oraz pojedynków z ZOMO i dobrze wiem, jak to wyglądało. Wtedy myślałem ja i moi
                              rówieśnicy, że już nigdy nikt nie będzie między innymi fałszował historii, jaka
                              by nie była. Dzisiaj ze zgrozą widzę, że w tym zakresie nic się nie zmieniło,
                              tak wielka jest w nas pozostałość po zaborach i to, co mądrzy ludzie nazwali
                              "homo sovieticus". Może dlatego pojęcie patriotyzmu rozumiem inaczej.
                              A Bismarck nigdy Polaków nie tępił, byliśmy mu całkowicie obojętni, pod
                              warunkiem przestrzegania obowiązującego w Rzeszy prawa. Prawo to nie zakazywało
                              żadnej religii, kultywowania narodowych tradycji i kultury. Wprowadził Niemcy na
                              drogę nowoczesnej cywilizacji. W tym czasie Warmia od ponad stu lat była częścia
                              tamtego państwa, a Mazury znacznie dłużej. I nikt wtedy nie zakładał
                              mieszkającym tu Polakom kajdan, dopiero lata póżniejsze były czasem niszczenia
                              narodowości. Zapanowała ideologia "jedynie słusznej władzy". Po zakończeniu II
                              wojny w stosunku do tej ziemi nic się nie zmieniało. Przybysze na te tereny
                              mieszkających tu od wieków Polaków zaczęli nazywać Niemcami i traktować jak
                              obywateli 2 i 3 kategorii. Widziałem to na własne oczy, gdyż moja rodzina też po
                              wojnie przeniosła się właśnie tutaj. To też były czasy "jedynie słusznej władzy".
                              I niczego do całości temetu nie ma motywacja mieszkańców Nakomiad na temat
                              pozostawienia obelisku, opisywana w artykule. Większość dziennikarskich sensacji
                              wygląda tak samo. Gdyby w dyskusji mieszkańców pojawił się tylko jeden taki
                              głos, to na pewno zostałby opisany, bo inne nie są "nośne medialnie". Ten aspekt
                              mnie wcale nie interesuje. To ich sprawa i maja do tego prawo, którego żadna
                              władza nie powinna im odbierać, stosując do tego celu jakieś wydumane sposoby.
                              Pisałem tylko o HISTORII tych ziem. Tej historii, której zmienić raczej już się
                              nie da.
                              • Gość: galicjak Re: do mamuta i nie tylko cd. IP: 80.51.255.* 17.10.05, 10:56
                                Potwierdzasz moją o Tobie opinię. Nieukiem jesteś, ale po co kłamać?
                                Bredzisz, że:
                                > A Bismarck nigdy Polaków nie tępił, byliśmy mu całkowicie obojętni, pod
                                > warunkiem przestrzegania obowiązującego w Rzeszy prawa. Prawo to nie
                                zakazywało
                                > żadnej religii, kultywowania narodowych tradycji i kultury. Wprowadził Niemcy
                                n
                                > a
                                > drogę nowoczesnej cywilizacji. W tym czasie Warmia od ponad stu lat była
                                części
                                > a
                                > tamtego państwa, a Mazury znacznie dłużej. I nikt wtedy nie zakładał
                                > mieszkającym tu Polakom kajdan...

                                A tymczasem w pierwszym lepszym poważniejszym opracowaniu naukowym, można
                                przeczytać:
                                Kulturkampf objął również ziemie polskie wchodzące w skład Królestwa Pruskiego.
                                Kulturkampf dał Bismarckowi sposobność do wymierzania Polakom szeregu ciosów w
                                dziedzinie ich praw narodowych i obywatelskich. W latach 1872-1874 nastąpiło
                                zniemczenie szkół średnich. W 1887r. język polski został ostatecznie usunięty
                                jako przedmiot w szkołach elementarnych. Wobec ???nieugiętych” duchownych
                                stosowano kary pieniężne, kasowano zakony, dokonywano konfiskat dóbr
                                kościelnych. Nie cofano się w niektórych wypadkach przed wtrącaniem do więzień
                                księży, a nawet biskupów (Janiszewski, Cybichowski)[13] . Próbowano nasyłania
                                duchownych narodowości niemieckiej, niemczenia seminariów, ograniczania swobody
                                wypowiedzi w kazaniach. Represje dotykały również ludzi w pełni lojalnych wobec
                                władz pruskich, lecz broniących Kościoła. Arcybiskup poznański Mieczysław
                                Ledóchowski został w 1874r. skazany na 2 lata więzienia. Odsiedział je w
                                Ostrowie. Wywlekano przeciw niemu takie fakty jak umieszczenie go w wydanym w
                                1873r. kalendarzu toruńskim wśród panujących Europy jako prymasa-interreksa,
                                pośredniczenie między biskupami zaboru rosyjskiego, a Stolicą Apostolską ...
                                [14] .Władze pruskie zwalczały zgodnie z dyrektywami Bismarcka przede wszystkim
                                polskie ziemiaństwo, duchowieństwo i inteligencję, pragnęły natomiast pozyskać
                                chłopów.

                                "Ważnym aspektem polityki Berlina wobec ???problemu kresów wschodnich” było ich
                                zasiedlanie żywiołem niemieckim. W 1885r. brutalnie wydalono z Prus bliski
                                30.000 Polaków i Żydów, poddanych rosyjskich i austriackich[15] . Akcja
                                osiedleńcza nie przyniosła większych efektów, zarówno z powodu małej liczby
                                chętnych do zamieszkania na ???niemieckim wschodzie”, jak przeciwdziałania
                                polskiego, możliwego w praworządnym państwie pruskim. "
                                To z takiego skromnego, opracowanka dostępnego w sieci.
                                Oczywiście, hen zaraz zakrzyknie, że to nieprawda. Pewnie, że nie prawda. Taki
                                dla przykłądu prof. Tazbir, czy Krasuski, to małe pikusie, przy Henbie, Wilekim
                                Prostytu-patriocie.
                                Zamilcz lepiej, łgarzu i tępaku. Nie kompromituj siebie i ludzi, którzy jak
                                widać bezowocnie - usiłowali Cię wykształcić.
                                Pa!
                                • Gość: hen Re: do galicjaka na wysokości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 12:02
                                  Czytałem prof. Tazbira i innych historyków publikujących swoje prace w latach 60
                                  i 70 ubiegłego wieku. Tekst, który cytujesz pochodzi rzeczywiście z tamtego
                                  okresu i przedstawia ówczesne stanowisko "jedynie słusznej linii". Prof Tazbir
                                  nie był od tego wolny. Tak wywlekany "kulturkampf" był potrzebny do
                                  przedstawienia, jaki to wróg był niedobry. Może znajdziesz pochodzące z tych
                                  samych lat teksty na temat polityki kulturalnej innego zaborcy?
                                  A może poszukaj powaznych publikacji nowszych, pochodzących z lat 90 na ten sam
                                  temat.Może przypomnisz o prawach mniejszości narodowych na terytorium naszego
                                  pięknego i demokratycznego kraju, i ich realizacji zaraz po uzyskaniu
                                  niepodlegości w roku 1919? Albo nie,sięgnijmy bliżej, do roku 1945? Czym
                                  różniliśmy się i jak to tłumaczymy?
                                  W przeciwieństwie do ciebie, mimo wieku, uczę się przez cały czas. a przede
                                  wszystkim staram się zrozumieć, a nie przyjmować tego, co powiedzą inni, za
                                  pewnik. Na tym polega wolność myślenia. Moje żródła historyczne, to poza
                                  podręcznikami również relacje wielu mieszkańców tej ziemi, mieszkających na niej
                                  znacznie dłużej niż ja. A już w przytoczonym przez ciebie tekście jest
                                  informacja, że nie musieli być to Niemcy osiedlani na terenach Prus Wschodnich.
                                  Już w szkole podstawowej zacząłem się zastanawiać, dlaczego pomiędzy
                                  podręcznikiem, a relacjami są tak wielkie różnice. I będą nadal, bo jak pisał
                                  pewien krakowski autor kabaretowych tekstów "historię tworzy ten, co
                                  zapisuje".Ale to jest historia dla maluczkich. Takich jak ty.
                                  • Gość: galicjak Re: do galicjaka na wysokości IP: 80.51.255.* 17.10.05, 13:03
                                    ...a taki Norman Davies, to też oczywiście postkomunistyczny propagandzista?
                                    To - www.domwarminski.pl/content/view/302/424 pewnie też nieprawda... A
                                    jakie Ty, "historyku" badania prowadziłeś? Rozmawiałeś z takimi samymi jak Ty
                                    prostytutkami, które za pięć ojro będą fałszować historię? Zresztą, po co się
                                    pytam. Napisać możesz wszystko. Nawet to, że poważni historycy nie mają racji,
                                    bo tylko Ty "Geniusz Warmii i Mazur" ją masz. Przestajesz być śmieszny. Jesteś
                                    po prostu chorym z nienanwiści do Polski niemieckim podnóżkiem.
                                    • Gość: hen Re: do galicjaka na wysokości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:53
                                      Tu masz różnicę w rozumieniu rzeczywistości pomiędzy galicjakami a mieszkańcami
                                      Warmii i Mazur
                                      wiadomosci.onet.pl/1180751,11,item.html
                                      A tekstu pod linkierm i tak nie zrozumiałeś.
                                      • Gość: galicjak Re: do hena - ornitologa IP: 80.51.255.* 17.10.05, 14:05
                                        Może rzeczywiście, zająłbyś się tak pożyteczną czynnością, jak "kury szcz..
                                        prowadzać". Bo widzę, że z braku jakichkolwiek argumentów zaczynasz walić na
                                        oślep, w myśl zasady, iż nie ważne czy mądrze, czy głupio, ważne żeby coś
                                        powiedzieć. Idź już chłopcze, umyj się, kup wazelinkę, załóż brunatny mundurek
                                        i stań gdzieś na "siódemce", może pojedzie jekiś bogaty homo z Hamburga, to coś
                                        zarobisz. A w przyszłości, jak będziesz pisał o patriotyźmie, to pisz po
                                        niemiecku. W końcu piszesz z byłych Prus Wschodnich, a tam jak wiadomo Ci
                                        Wspaniali Niemcy zakazali nawet modlitw po polsku, więc powinieneś przestrzegać
                                        prawa Twych Właścicieli.
                                        • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 14:29
                                          Durniu o mentalności kibola. Twój ograniczony do jednej komórki umysł nie
                                          pozwala już nawet czytać tego, co próbujesz znaleźć na swoją obronę, więc
                                          rozumienia to nawet wymagać nie wolno. Ucz się pilnie , trening czyni mistrza.
                                          Poznaj historię swojej ziemi, w średniowieczu zasiedlonej przez sprowadzonych na
                                          tamte tereny Niemców, Włochów, Szwajcarów, Francuzów, bo królowie polscy wśród
                                          poddanych krakowskich nie mogli się doszukać inteligencji. Ucz się historii, bo
                                          ona stanowi wrota do rozumienia współczesności. Zostaw innych w spokoju, oni
                                          przez durniów podobnych tobie już swoje w przeszłości przeszli. Zarówno w latach
                                          brunatnych mundurków, które tak innym nakładasz, jak i czerwonych krawatów. Twój
                                          "patryjotyzm" ograniczony do kibolskiej zasady "napierd...ć każdego, nieważne po
                                          co i za co, ale napierd...ć" zatrzymaj w swoich czterech ściankach. Nigdy w
                                          życiu nie osiągniesz żadnego celu poważanego przez innych. Będą ciebie używać
                                          bez wazeliny.
                                          • Gość: galicjak Re: do galicjaka IP: 80.51.255.* 17.10.05, 14:57
                                            Hihihi. Znaczy, cios celny był. Oczywiście, żadnego argumentu, tylko wiele
                                            mówiące "nie rozumiesz". Jasne, Ty rozumiesz, za ile ojro można sprzedać rosół
                                            z orła, a za ile koronę. Przecież sformułowanie:

                                            "W 1872 roku wydano dekret, na mocy którego ustanawiano język niemiecki
                                            językiem wykładowym w szkole. Co więcej, język polski, jako „obcy” został
                                            zakazany nawet na lekcjach… języka niemieckiego dla uczniów polskich."

                                            Jednoznacznie świadczy, że żadnego wynarodowiania nie było, prawda?? :-D
                                            Najpierw opowiadasz bajki o dobrym Cesarzu, potem zaprzeczasz istnieniu
                                            kulturkampfu, a teraz, kiedy ostatnie argumenty okazały się być psu na budę
                                            zdatne - zza fasady peanów na cześć "rozwoju się gospodarczego i kulturowego"
                                            wyłazi Ci co i rusz morda prostytutki, czekającej tylko na to, co Niemiec
                                            rzuci. Masz jeszcze coś do dodania, oprócz obrzucania obelgami Polaka, który
                                            nie chce mieć na swojej ziemii pomników zaborców?
                                            A propos tych "kiboli". Jakaś trauma? Dałeś takiemu, a ten nie zapłacił?
                                            Współczuję...
                                            ;-D
                                            • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 15:15
                                              Cytat:
                                              Rozbudzenie świadomości narodowej południowych Warmiaków zbiegło się w czasie z
                                              polityką Kulturkampfu, lansowaną przez rząd Otto von Bismarcka. Była to dość
                                              brutalna próba wprzęgnięcia Kościoła w ramy państwowe, zdławienia niewygodnej
                                              często dla rządu niezależności duchowieństwa. Chociaż Kulturkampf nie był
                                              wymierzony bezpośrednio w Polaków warmińskich, to jednak ta tradycyjnie
                                              katolicka społeczność najdotkliwiej odczuła jego skutki. Walcząc z katolicką
                                              partią Centrum, Bismarck uderzył w kościół katolicki poprzez szereg ustaw,
                                              ograniczających szerokie dotychczas uprawnienia kleru, m.in. w zakresie
                                              szkolnictwa, do spraw stricte religijnych.
                                              Tym samym tworzył podstawy nowoczesnego państwa, niezależnego od jakiejkolwiek
                                              religii (kościół protestancki działający w Niemczech zawsze był propaństwowy i
                                              nie mieszał się do polityki zgodnie z chrystusową zasadą "oddaj Bogu co boskie,
                                              a Cesarzowi co cesarskie" , w przeciwieństie do katolickiego i jego jedynie
                                              słusznej ideologii).
                                              A cała reszta to efekt działalności nadgorliwych idiotów tobie podobnych. Po obu
                                              stonach konfliktu.
                                              • Gość: galicjak Re: do galicjaka IP: 80.51.255.* 17.10.05, 15:25
                                                No i miałem rację. Żadnego wynarodowiania, żadnej Hakaty po prostu nie było.
                                                Argumentacja Twoja przypomina mi argumentację adwokata, który nie mając jak
                                                bronić klienta, zatwardziałegho bandziora oskarżonego o zabójstwo swoich
                                                rodziców, poprosił o łagodny wymiar kary, gdyż oskarżony jest sierotą :-)
                                                To, o czym piszesz (o tych nadgorliwcach), to dobrze znany w każdej monarchii
                                                mit o dobrym cesarzu (Carze, królu, etc.) i złych urzędnikach. Wydawałoby się,
                                                że jako historyk, jakim sie mienisz - znasz ten mit. Ale taki z Ciebie
                                                historyk, jak z mysiej ci.. worek na gwoździe...
                                                Wiesz, taki Adolf, to też nie był zły człowiek, wegetarianin, lubił psy i
                                                dzieci, a jak gospodarkę rozwinął. A że przypadkiem jego "drang nach osten"
                                                przechodziło przez Polskę, no cóż. Ale w Prusach wschodnich to tyle miejsc
                                                pracy zbudował, linie kolejowe, drogi...może chociaż jakąś małą tabliczkę
                                                pamiątkową mu zafundujesz?
                                                • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 16:06
                                                  Nie porównuj Bismarcka z Adolfem, to taka różnica, jak między profesorem
                                                  jagiellonki a tobą. Stanowi dowód twojego poziomu wiedzy.
                                                  Co w tym dziwnego, że ustanawia się język państwowy - to jest jeden z aspektów
                                                  nowoczesnego państwa. Porządkowanie prawa i równości wobec niego dla wszystkich
                                                  - również. A wprowadzanie prawa w życie - to już całkiem inna sprawa.
                                                  Działalność nadgorliwców to nie mit, a rzeczywistość. Najnowsze przykłady
                                                  pochodzą właśnie z Galicji, gdzie poprzez różne działania doprowadzono do
                                                  rzeczywistych wynarodowień, z wyrzucaniem z ziemi włącznie, niszczeniem cerkwi,
                                                  zamykaniem duchownych. Wpadnij do którejkolwiek wsi w okolicy Bartoszyc, Morąga,
                                                  Lidzbarka Warmińskiego. Żyją jeszcze świadkowie tamtych wydarzeń. Pokaż im swoje
                                                  poglądy. Tam ci je tak dogłębnie wytłumaczą, że w locie umrzesz z głodu.
                                                  I twoje kompleksy w stosunku do innych nacji umrą śmiercią naturalną.
                                                  • Gość: galicjak Re: do galicjaka IP: 80.51.255.* 17.10.05, 16:16
                                                    Ja nie muszę porównywać Bismarcka z Adolfem. Wystarczy, że sam adolf sie
                                                    porównywał :-D
                                                    Rerszta Twojej wypowiedzi to bełkot, który znaczy tylko tyle, że chcesz
                                                    koniecznie coś powiedzieć, ale nie bardzo masz co, bo trudno nawet Tobie
                                                    negować pewne fakty. Choć sprawiedliwość trzeba Ci oddac, że cały czas te fakty
                                                    negować próbujesz.
                                                    P.S. Nie ucz ojca dzieci robić. Akurat wiem doskonale, co to jest
                                                    wynarodowianie. Ty możesz pytać "ludzi", mnie wystarczy że zapytam kogokolwiek
                                                    ze starszych członków mojej rodziny. A te podobno moje kompleksy, to tylko
                                                    efekt Twoich omamów.
                                                  • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 18:08
                                                    Masz rację, z "Faktem" się nie dyskutuje.
                                                  • Gość: galicjak Re: do galicjaka IP: 80.51.255.* 17.10.05, 18:26
                                                    Ot - odpowiedź godna "historyka".
                          • Gość: galicjak Re: do galicjaka IP: 80.51.255.* 17.10.05, 09:06
                            Widzę, że zabolało. Miało zaboleć. Może dzięki temu zaczniesz mysleć i w
                            przyszłości, kiedy bedziesz mieć dzieci - nie wyślesz ich, aby w specyficzny
                            sposób umilały czas turystom z Niemiec.
                            A co do mojego poziomu - to przyznaję Ci rację. Nie jest on wysoki. Na
                            szczęście wyższy od zera, do którego Ty jeszcze długo będziesz musiał się
                            wspinać.
                            • Gość: hen Re: do galicjaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:37
                              I siedź sobie na tym wyższym od zera poziomie. Ja zostanę na nizinach. Tam, w
                              górze, rozrzedzone powietrze i brak tlenu powodują nieodwracalne miany w mózgu.
                              Co widać.
                              • bmxx Bismarck, to wyjątkowa pruska kreatura. 17.10.05, 19:58
                                Kurna, coś wam się we łbach poprzewracało.
                                Bismarck - to prototyp Hitlera. Kulturkampf,
                                hakata, rugi pruskie,
                                antypolonizm, itp itd. To mało ?
                                Czy pozwolicie, by ciemniaki stawiały mu teraz - pomniki ?
                                No nie bądźcie zaprzańcami i głupolami, Ludzie !
                                Trzeba znać, trochę historię. Trzeba wiedzieć, że ten pruski mason, zwalczał
                                kosciół katolicki. To mało !
                                Dla mnie, Bismarck, to kanalia do kwadratu, a ludzie go gloryfikujący,
                                to pospolici głupcy.
                                Wstyd ! I tyle !

                                ps.
                                hen, daj się zbadać.
                                Tylko żeby ci się nie pogorszyło - palancie !
                                bo to forum nie wytrzyma twej durnoty.


              • Gość: nj Re: Postawcie jeszcze Adolfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 17:40
                Hen po twoich postach mam wrażenie, że już znalazłem buraczanego odrąbka, o
                ktorym tak piszesz.
      • Gość: Anna Re: Pomysł wojewody IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 22:06
        W takim razie to moze wystawmy Niemcom pomniki w podziekowaniu za wymordowanych
        Rodakow w czasie drugiej wojny i przesladowanych Polakow przez owego
        wspanialego "zelaznego Kanclerza"? Aha i moze podziekujmy jeszcze za stracone
        tereny w czasie drugiej wojny i polityke Niemiec, bo duzo sie mozna od nich
        nauczyc, i co jeszcze?
        Czlowieku! Troche pokory i szacunku dla historii wlasnego kraju!
        Taki pomnik to mozna wystawic w muzeum ziemi mazurskiej! Zyjemy w Polsce, a nie
        w bismarck´owskim Ostpreußen!
        • Gość: sonar Re: Pomysł wojewody IP: *.olsztyn.mm.pl 15.10.05, 15:58
          Początek tego wątku wygladał optymistycznie: pomyślałem, że oto polscy
          mieszkańcy tej niezwykłej ziemi zaczynają rozumieć - albo może raczej czuć - jej
          wyjątkowość.
          Ostatnie posty nieco zachwiały moim optymizmem. Tak idiotycznego zamieszania
          wokół pamiątkowego kamienia nie widziałem od dawna.
          Od jakiegoś czasu w wielu wsiach województwa mieszkańcy przywracają pamiątki
          przeszłości: są to często kamienie z nazwiskami poległych w I wojnie
          mieszkańców, kamienie poświęcone obchodom kilkusetlecia miejscowości, nawet
          kamienie poplebiscytowe. I to jest naprawdę cenne, bo znaczy, że zwykli ludzie
          zaczęli czuć tę ziemię, zaczęli wsłuchiwać się w jej rytm... A tu nagle jakieś
          tzw "czynniki" zaczynają mącić, zaraz zaczną szukać politycznej prowokacji,
          obnosić się z patriotyzmem. To jest chore! Po kiego grzyba miesza się do tego A.
          Przewoźnik? Czy ten facio wie, co to były Prusy Wschodnie i jaką nieodkrytą
          jeszcze wartość pozostawiły w zakamarkach tej ziemi? I po co do tego kościół się
          miesza? Jeśli zamieszanie wokół kamienia z Nakomiad zakończy się zwycięstwem tzw
          "czynników", efektem będzie zamknięcie się zwykłych ludzi na budzenie
          przywiązania do tej ziemi. Zamiast pożytku przyniesie to trudne do odrobienbia
          straty. Opamiętajcie się, oficjele!
          • Gość: mamut Re: Pomysł wojewody IP: *.sympatico.ca 15.10.05, 16:40
            Kochany, nie mieszaj "czucia tej ziemi" z checia robienia kasy.. bo wlasnie o
            to chodzi wojtowi i radnej tej pipidowki. Nie sadze zeby "czucie" tej ziemi
            zalezne bylo od przywracania sentymentow pruskiej polityki konca XIX czy z
            okresu III Rzeszy! Jak widzisz juz w pierwszych artykulach o tym wydarzaniu
            wspomniano ze wojtowi i radnej chodzi o sciaganie turystow, zeby na tym
            zarobic.. Ciekawie oni sobie to wymyslili.. pewnie beda wiece i festyny wokolo
            pomnika.. a moze wies zamierza kamieniowi tez skladac ofiary w postaci
            swinskich serc czy czegos podobnego.. Pewnie jakis szaman w pruskim chelmie
            bedzie namaszczal pomnik wonnymi olejkami i skladal modly to wielkiego
            kanclerza, he he he... A moze tez bedzi kazdy turysta wstanie kupic gipsowa
            miniaturke granitowego kloca? Przeciez zaden turysta nie bedzie nakladal
            kilometrow zeby tylko przez minute popatrzec na szkaradny granitowy kloc. Nic
            przeciez atrakcyjnego w tej pazernej wiosce nie znajdzie. Faktem pozostaje to
            ze wies nie ma szacunku dla pamieci tych ktorzy cierpieli pod "zelaznym
            kanclerzem".
            A wracajac do "Wilczego Szanca" to raczej nie wiele z niego zostalo... i nie
            byl to pomnik ku czci czy pamieci kogokolwiek. Byl to strateczny militarnie
            kompleks bunkrow i to wlasciwie tyle.. A zostalo po kompleksie nie wiele - pare
            zawalonych bunkrow i kupa gruzu.. wiec nie rozumiem zbytnio przywolywania tego
            przykladu. Inna sprawa ze przyklad tej wioski moglby sie stac powodem do
            stworzenia prawa ktore by zakazalo przywracania pomnikow wrednym typom takim
            jaki Bismarck, Adolf, Stalin czy jakakolwiek innej szuji.

            czuwaj
            • Gość: mamut a gdyby tak.... IP: *.sympatico.ca 15.10.05, 17:56
              ....zamiast pomnika kanclerza-zboja postawic w to miejsce pomnik Naszego
              Papieza.. lub nawet zetrzec napis kanclerza a w kamien wkrecic plaskorzezbe
              Jana Pawla? Ciekawe czy wies tez by sie wtedy opowiadala za pomnikiem
              Bismarcka?

              czuwaj
              • muraszka1 Re: a gdyby tak.... 16.10.05, 07:47
                troszeczke historii,jakis kamien,a w czy jest problem?
                • Gość: galicjak Re: a gdyby tak.... IP: 80.51.255.* 16.10.05, 14:13
                  Problem, niemodnym i jak widać mało znanym w Nakomiadach słowie "patriotyzm".
                  Non plus ultra.
                  • Gość: do galicjaaaaak Re: a gdyby tak.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 15:55
                    a gdybyś tak zdychał z głodu jak większość (Polaków z konieczności) to ten "patriotyzm" umieścilbyś tam gdzie się należy czyli w "dupie".
                    Miałbyś chociaż czym sr.. i sikać.
                    • Gość: galicjak Re: a gdyby tak.... IP: 80.51.255.* 16.10.05, 16:51
                      Czy mógłbyś rozwinąć swą niewątpliwie rzeczową i inteligentną wypowiedź?
                      • edico Re: a gdyby tak.... 28.10.05, 00:00
                        Sądzę, że hasło Nakomiady wiele wyjaśni nie tylko w układzie google.
                      • edico Re: Do galicjaka 28.10.05, 00:01
                        A co z Krzyżtoporem???

                        Sam oceń :((
          • Gość: moje zdrowie! Re: Pomysł wojewody IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.10.05, 16:32
            Tak, ale Bismarck nie byl mieszkancem Warmii. Z tego co wiem to nie mial z tym regionem nic wspolnego.
    • Gość: swiatowy Re: Pomysł wojewody na kontrowersyjny obelisk w N IP: *.range81-155.btcentralplus.com 17.10.05, 18:52
      Daj spokoj galicjak to nie zaden brak patriotyzmu tylko chlopom w glowach w
      tych Nakomiadach sie poprzewracalo jak im sie wies nie rozwija to niech wezma
      soltysa pod lupe Zrobmy cala Polske "atrakcyjna turystycznie"postawmy pomnik
      Stalina przed Palac Kultury ,Lenina w centrum pierwszego tak prawdziwego miasta
      socjalistycznego Nowej Huty ,Gierka w centrum Elblaga za 25 lat jego
      wojewodzkosci itd
    • Gość: nabram Re: Pomysł wojewody na kontrowersyjny obelisk w N IP: *.ols.vectranet.pl 27.10.05, 23:41
      Popieram mieszkańców Nakomiad. Dla mnie głupotą jest honorowanie w Olsztynie -
      AK-owców ,sybiraków, ofiar Katynia bo chyba wszyscy wiedzą, że w tamtych czasach
      ani w Olsztynie ani w całych Prusach Wschodnich AK-owców, sybiraków i ofiar
      Katynia z całą pewnością nie było chyba, że ci spod Stalingradu co wylądowali na
      Syberii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka