Gość: Bolo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.10.05, 18:53
Pozostaje otwarte pytanie: kto zaangażował tyle sił i środków w upokorzenie
Jerzego Czesława Przechszty na łamach "Nie" i gdzie indziej. Okręt SLD tonie,
szczury uciekają w skowycie i pisku. Te bardziej wypasione chcą się jeszcze
uratować. Odstrzelenie Przechszty jest celem łakomym. Metodologia godna
towarzyszy. Przechszta naciągał podatnika na koszty u operatora. Onanizujac
się w pracy zaniedbywał swoją owczarnię. Kara mogłaby byc wymierzona przez
sąd na wniosek prokuratury. Uszatek nie jest etapem w procedurze prawnej.
Jest ohydą na której druga ohyda stara się ugrać conieco dla siebie.
Przyznam, że pociągnięcie siermiężne. Z pyszna musi się miec żoneczka, córka
i rodzinka Przechszty. Zabrakowało mu jednak wyobraźni, że towarzysze nie
dadzą za wygraną, że ktoś opłaca faktury za telefon i może zarządać bilingów.
Nie wykluczone że ktoś prywatnie uruchomił służby. Tylko towarzysze mają
takie możliwości (jeszcze przez jakiś miesiąc), aż się uszy trzęsą od
brechtania się. Fajnie jest....