Dodaj do ulubionych

Zdrowy rozsądek ma swoje granice

IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 22:49
Ballest - może ty coś o tym powiesz ?
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 26.12.02, 23:33
      Zdrowy rozsadek to rzecz, ktorej kazdy potrzebuje, malo kto posiada a nikt nie
      wie, ze mu brakuje.
      Wiecej na ten temat w W........
      • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 27.12.02, 00:02
        Suszczeje

        Francek !!! jou dzisiej 12 Jeleniow widziou !!
        Manek nie godej, tele jeleniow ues widziec nie mog !!
        No, 12 ich nie bouo ale 5 !!
        Manek 5 jeleniow , nie rob mnie za bouzna !!!!?
        no 5 nie ale 3 !!!
        Wiysz 3 , tego tysz zodyn nie widziou !!
        Ballest nie pierdol, ale tam cos
        SUSZCZALO !!!
        • Gość: KK Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.arcor-ip.net 27.12.02, 13:29
          pisz normalnie olbo wypie...
          • Gość: marcia79 Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 27.12.02, 13:55
            ..tego rozsadku..nie wiem czy zdrowego...za duzo chyba wszyscy teraz maja i na
            zartach sie nie znaja :-)))
            Pozdrawiam.Marta
            • ol4 Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 27.12.02, 14:03
              marcia a co ty tak bronisz tego krytykanta Polakow?
              • Gość: ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.02, 14:15
                o14 !!! Pisz na temat, a nie krytykuj jak nie masz za co.
                Nie ma narodu bez skazy dlatego zawsze znajdzie sie cos co skrytykowac mozna.
                Jak widze na tym Forum brakuje wielu osobom zdrowego rozsadku.

                pyrsk
                ballest
                • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 27.12.02, 17:37
                  Rito !to znalazlem moze sobie cos przypomnisz

                  www.badsalzungen.de/
                  • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 21:39
                    chyba wiem gdzie jest tam hala sportowa, gdzie pokonałam wszystkich
                    Słuchaj , to piękne i gościnne uzdrowisko, wszędzie tam byłam, bo wszędzie nas
                    zapraszali, o maly figiel nie byłabym żoną Niemca, rozmawialiśmy w języku
                    rozyjskim, po raz pierwszy widzialam wielki pokój a wnim cały zestaw kolejek
                    szynowych wraz z dekoracją, ale największy szkok to był wtenczas, kiedy
                    wchodząć do bloku musiałam zostawiać buty i tak wzdłuż klatki schodowej
                    roaciągały się buty.
                    • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 27.12.02, 21:45
                      Gość portalu: rita napisał(a):

                      > chyba wiem gdzie jest tam hala sportowa, gdzie pokonałam wszystkich
                      > Słuchaj , to piękne i gościnne uzdrowisko, wszędzie tam byłam, bo wszędzie
                      nas
                      > zapraszali, o maly figiel nie byłabym żoną Niemca, rozmawialiśmy w języku
                      > rozyjskim, po raz pierwszy widzialam wielki pokój a wnim cały zestaw kolejek
                      > szynowych wraz z dekoracją, ale największy szkok to był wtenczas, kiedy
                      > wchodząć do bloku musiałam zostawiać buty i tak wzdłuż klatki schodowej
                      > roaciągały się buty.

                      Gratulacje , jak pokonalas wszystkich to musialas wtedy bardzo dobrze grac.
                      Jak moglas za Niemcy za maz wejsc, jak wtedy panna nie bylas???
                      Ja tez po rosyjsku rozumie i nawet spiewac potrafie.
                      Bardzo lubie rosyjskie piosenki ludowe, jak "weczerny zwon" albo "Wolga, Wolga"
                      • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 22:37
                        w tenisa grałam tylko jak panną byłam, a jako mężatka tylko trenuję.
                        W tym BadSULGENIE byłam z pięć a może więcej razy, znam to miasto i bardzo mi
                        się podoba i zawsze stawiam go za wzór porządku i gościny.
                        Zdrowy rozsądek nakazywał mi powrót do kraju.
                        Ballest czy wy rozmawiacie w domu po polsku czy niemiecku
                      • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 22:38
                        w tenisa grałam tylko jak panną byłam, a jako mężatka tylko trenuję.
                        W tym BadSULGENIE byłam z pięć a może więcej razy, znam to miasto i bardzo mi
                        się podoba i zawsze stawiam go za wzór porządku i gościny.
                        Zdrowy rozsądek nakazywał mi powrót do kraju.
                        Ballest czy wy rozmawiacie w domu po polsku czy niemiecku
                        • Gość: ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.02, 22:56
                          W domu rozmawiamy po niemiecku , dlatego moj syn sie nie nauczyl po polsku ani
                          po slonsku !!! Ja chcialem, zeby slawistyke studiowal on wybral Nowe Media,
                          Anglinistyke, Informatyke i Japanologie.
                          Ja sie ostatnio poduczylem , bo pisze po polsku na Forum i jezdze do Polski na
                          delegacje, po za tym mam kontakt sluzbowy i prywatny do Olesnicy i Wroclawia.
                          Oczywiscie jak tam przyjade to dyskutujemy na polityczne tematy.
                          Do Gliwic jezdze prywatnie , na odwiedziny !!! - bylas juz kiedys w Gliwicach
                          (Labedy to dzielnica)

                          pyrsk
                          ballest
                          • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 23:02
                            dopiero teraz zaczeła dzialać gazeta. W łabędach byłam i po Śląsku też
                            jeżdziłam, Katowice regularnie odwiedzałam, ale musze ci powiedzieć , że w
                            Gliwicach kiedy jechałam samochodem , po raz pierwsz przejżdzałam na czerwonych
                            światłach ponieważ , nie zauważyłam ich , były zawieszane na drutach bardzo
                            wysoko i nie zauważyłam ich , aż władza mi pokazała i wyjaśniła , że światła w
                            Katowicach i Gliwicach są zawiszane nad jezdnią.
                            • Gość: ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.02, 23:10
                              Gliwice to bardzo ladne miasto, szczegolnie ul. Zwyciestwa i Rynek.
                              Gliwice sa inne jak inne miasta slonskie , po za tym w Gliwicach sie dzisiaj
                              mowi a nie godou jak w Katowicach czy Rudzie.
                              Oczywiscie jak tam przyjedziesz nie zapomnij o Ballestremach i zwiedz ten zamek
                              (Palac) W Plawniowicach jest tez jezioro a zamku mozesz przenocowac, ale troche
                              drogi ten nocleg.

                              pyrsk
                              ballest
                              • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 23:13
                                możesz rzucić stronką , napewno masz w swojej kolekcji
                                • Gość: Ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.02, 23:18
                                  przeciesz ja znasz :
                                  www.gliwiczanie.of.pl/
                                  kliknij albumy !!!

                                  zeus.polsl.gliwice.pl/~wojsl//woj_slaskie/p_gliw_rudziniec/plawniowice.html

                                  O gliwicach pozniej

                                  pyrsk
                                  ballest
                                  • Gość: ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.02, 23:19
                                    www.2mat.com.pl/kochcice/franc.htm
                                    • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 23:25
                                      dobra , jutro sobie przeglądnę, dziś jestem już zmęczona
                                      • Gość: ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.02, 23:27
                                        No wyspij sie


                                        pyrsk
                                        ballest
                                        • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 17:34
                                          ballest , możesz mi wytłumaczyć jakim cudem bawiłeś się w nadzwyczaj
                                          kulturalnej piaskownicy ?
                                          • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 20:29
                                            To nie byla kulturalna piaskownicy, w tej piaskownicy bawilo sie dwoje dzieci,
                                            jedno wychowane w kulturze pruskiej drugie w ukrainskiej.

                                            Oczywiscie , jedno cos mialo a drugie cos chcialo, czego nie mialo.
                                            Konflikty egzystuja do dzisiaj.
                                            • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 20:53
                                              usprawiedliwione, to przecież przed Nowym Rokiem.
                                              Jak ci minął dzień ballest?
                                              • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 20:59
                                                ballest - pomyśl zdrowo , popatrz na wątek o GEJACH, jest tam mój wpis, na
                                                jednym poście jest stronka, możesz mi ją przysłać, czy to jest obażliwe ?
                                              • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 21:02
                                                Pomoglem mamie, bylem w ogrodku, patrzylismy na skoki(przyznam sie, ze Adam to
                                                tez jeden z moich idoli, on jest bardzo ludzki, do tego mama pochodzenia
                                                niemieckiego), przyszedl syn, kolega, siostra, siostrzenica , zona i teraz
                                                wrocilismy.
                                                Wypilismy dwa sekty(wino musujace, albo szampan), zajrzalem do mej skrzynki
                                                pocztowej i teraz na Forum jestem, kloce sie z Warszawa.
                                                • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 21:15
                                                  tak kłóć się , to przecież naturalne dla ciebie, dziwiłabym się gdybyś się nie
                                                  kłócił, czy coś ci znów nie poszło ?
                                                  czy zajrzałeś na ten wątek ?
                                                  • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 21:22
                                                    U mnie wszystko leci tak jak sobie zaplanuje, chyba Tobie mowilem, w pracy
                                                    ZAWSZE planuje to co mam na drugi dzien zrobic, wszystko w PC (GroupWise) tak
                                                    samo w domu.Wprawie nie planuje gospodarki piecioletniej ale mnie to pomaga.
                                                    Moja praca to moje hobby, czytaj konik.
                                                    Moj computer (PC) przypomina mi co mam robic a wspolpracownicy wiedza co robie
                                                    bo na Monitorze "wybilo"
                                                    Musze przyznac, ze jako jedyny ta pruskojunkierska dyscypline w naszej firmie
                                                    mam, no mojemu szefowi to juz tez troszeczke wpoilem.:-)))
                                                  • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 21:24
                                                    dobra , zozhulałeś się, czy zajrzałeś wraszcie na ten wątek - pliz
                                                  • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 21:45
                                                    rozumię - NIE
                                                  • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 21:46
                                                    Nie wiem naprawde o co Tobie chodzi, ale jesli o to :
                                                    cd
                                                    Jesteś wspaniły,
                                                    naprawdę nigdy nie pomyslałam, że swoim pisaniem przewyższysz
                                                    wszystkie inne
                                                    dzieła, które przeczytałam. Dla mnie to sztuka nad sztuką, którą
                                                    mało kto potrafi i
                                                    jestem dumna, bardzo dumna z tego , że mnie wybrałeś za
                                                    rozxmówcę o dziele,
                                                    nawet nie wiesz jak dumna ?
                                                    To znaczy , że ja
                                                    cię wybrałam, ale ty nigdy mnie nie zawiodłeś i to czytanie
                                                    tego dzieła jest
                                                    dla mnie największą nagrodą i wielką satysfakcją.
                                                    Szykuj następne -
                                                    dokończ to co Sołowjowow nie dokończył
                                                    Czy ostało się
                                                    tylko jedno jego zdjęcie ?
                                                    będzie dalczy ciąg

                                                    jak myślisz jd ,
                                                    może przetłumaczyłbyś na język filozoficzno dresiarski
                                                    Masłowską, była by
                                                    frajda - no nie !!!!!


                                                    • Re: Adam i brzoza
                                                    adres: *.biezanow.sdi.tpnet.pl
                                                    Gość: rita 28-12-
                                                    2002 17:32 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                                    nasuwa mi sie
                                                    jeszcze jedno pytanie - czy ty gdzieś będziesz podpisywał swoje
                                                    książki i czy
                                                    będziesz uczestnikiem Targów Książek ?
                                                    jeszcze jedno jd -
                                                    są książki, które chcę przeczytać szybko ale to dzieło muszę
                                                    degustować i wogóle
                                                    nie śpieszy mi się z jej przeczytaniem.
                                                    jd - wiesz jakie
                                                    jest pierwsze zdanie w twojej książce - ja wiem !!!!!

                                                    Boże - jeszcze
                                                    jedno, żebyś przy tak bogatym słownictwie nie zapomniał
                                                    najważniejszego
                                                    słowa - przyjażń
                                                    Pózniej ci
                                                    udowodnię jak ciekawa jest książka szczególnie w momencie
                                                    Cywilizacji
                                                    Zachodu - germański barbarzyńca - książe padnie trupem. Dobrze , że
                                                    pisałeś to trzy
                                                    lata temu nie bedzie podejrzeń.
                                                    Kto chce niech
                                                    czyta str 163"

                                                    To DZIEKUJE !!!
                                                  • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 21:54
                                                    ballest - jak napiszesz 2000 albo 3000 postów będziesz miał równie miłe i
                                                    doceniające posty.
                                                    nie wyprowadzisz mnie z nerwów , myslę , że mówi przez ciebie zazdrość i
                                                    wybaczam
                                                  • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 21:58
                                                    Dzieki za wybaczenie, ale nie gniewaj sie taki jestem !!!
                                                  • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 22:02
                                                    wiem o tym, powinnieneś sam przeczytać książkę i podaną stronę, też to
                                                    zrozumiesz, ballest ależ ty musisz byś zakochany aż się boję
                                                  • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 22:04
                                                    Napisz mi w kim, moze wiesz wiecej, napewno w Allenstein!!! ;-)))
                                                  • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 22:19
                                                    przerwa, za chwilę ci coś wytłumaczę
    • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 22:21
      What a sad, sad load of rubbish. Someone pass me the sick bowl, please!!!!
      • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 22:23
        nat wymamlou :-))))
        • Gość: nat Re: Ball-less ad lib IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 22:32
          Ball-less, nie nadwyrezaj intelektu, musi ci go starczyc na obrzuceniem blotem
          calego kraju. Oszczedzaj sie i staraj sie nie powtarzac - idiotyzmy, w
          najlepszym wypadku, sa smieszne tylko pierwszym razem
          • ballest Re: Ball-less ad lib 28.12.02, 22:43
            No jak widze znowu jeden Polak z zagranicy, ktory rozwoju polskiej kultury nie
            doznal.
            Wiem, ze ewolucja Polakow, ktorzy wyjechali sie nie zmienila, ja za to nie
            potrafie, ale wroc do kraju, zobaczysz co sie na lepsze zmienilo.
            Etykiety za granica nie kupisz !!
            • Gość: nat Re: Ball-less ad lib IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 22:51
              ballest napisał:

              > No jak widze znowu jeden Polak z zagranicy, ktory rozwoju polskiej kultury
              nie
              > doznal.
              - a ty doznales, rozwoju jakiejkolwiek kultury, kiedykolwiek i gdziekolwiek?

              > Wiem, ze ewolucja Polakow, ktorzy wyjechali sie nie zmienila,

              Oj zmienila sie zmienila, w twoim wypadku wziela krok do tylu - przypuszczam;
              nie smiem wierzyc,ze twoj obecny etap jest juz wynikiem jakiegokolwiek postepu
              (ja za to nie > potrafie

              Czego nie potrafisz?

              ale wroc do kraju, zobaczysz co sie na lepsze zmienilo.

              Nie mam co do tego watpliwosci - pozbyli sie w koncu obywateli twojego pokroju,
              to musi byc zmiana na lepsze.


              > Etykiety za granica nie kupisz !!

              Przykro mi, ze w zakupach nie masz szczescia. Moze sprobuj wychodowac wlasna -
              na ugorze tez w koncu chwasty rosna.
              • ballest Re: Ball-less ad lib 28.12.02, 23:00
                Tak i na ugorze chwasty rosna, ale dlaczego zrobiscie z Waszej Ojczyzny ugor, a
                pozniej ja opusciliscie ??? Pomysl nad tym co piszesz z dalekiej Ameryki a
                ziomkow zostawiasz w biedzie.
                To typowa cecha Polakow z zagranicy , jak Zyd a Cygan ucieka , to ja tez
                zwiewam!!!!

                • Gość: nat Re: Ball-less ad lib IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 23:12
                  ballest napisał:

                  > Tak i na ugorze chwasty rosna, ale dlaczego zrobiscie z Waszej Ojczyzny ugor,
                  a
                  >
                  > pozniej ja opusciliscie ???
                  A jaki byl w tym twoj udzial, jesli moge zapytac? Polska nie jest i nigdy nie
                  byla ugorem chociaz ty i tobie podobni chcielibyscie w to wierzyc, aby
                  przyniesc zbawienia z drugiej strony Odry. Ludzie opuszczaja kraj z roznych
                  powodow, rzadko, w moim doswiadczeniu, z nienawisci.

                  Pomysl nad tym co piszesz z dalekiej Ameryki a ziomkow zostawiasz w biedzie.

                  Po pierwsze, pisze z UK - pomylka bez wiekszego znaczenia. Po drugie, bieda nad
                  ktora sie roztkliwiasz nie jest domena Polski - rozejrzyj sie po tym miodem
                  plynacym kraju w ktorym zamieszkujesz.

                  > To typowa cecha Polakow z zagranicy , jak Zyd a Cygan ucieka , to ja tez
                  > zwiewam!!!!

                  A ty jestes Polak (?) skad niby, outer space? Urodzony, wychowany w Niemczech
                  ze slaboscia do jezykow slowianskich? Get real.
                  >
                  >
      • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 22:33
        ballest - to forum należy do najbardziej spokojnego , uprzejmego i
        towarzyskiego forum, nie nalatujemy na siebie i staramy się mówić co czujemy
        bez emocji. Wiem , że ty jesteś przyzwyczajony do awantur i kłótni ale mam
        zamiar cię zmienić.
        Przeczytaj tą ksiązkę , jest chyba nawet w języku niemieckim i zastanów się ,
        czy wielu ludzi było by w stanie ją napisać, a jd napisał i moje pochwały są
        marne na tle tego dzieła.

        ballest , rozumię cię , podeszles do tego emocjonalnie, nawet za bardzo
        emocjonalnie ale musisz się do tego przyzwyczaić.
        Jeśli wytrzymasz tu trzy miesiące na tym forum zacznę chwalić i ciebie, bo
        chwali się za coś, nie za kłótnie .
        A teraz pracujmy nad tym dalej
        • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 22:47
          Nie jestem tu , zeby mnie ktos chwalil, nie chce tego, jestem zolnierzem
          etykiety i chce zeby polskie fora co najmniej troche do Europy dorosly a nie
          prymitywne nalecialosci z Ukrainy, Rosji , Kresow czy USA gdzie co drugie slowo
          to Fuc. tutaj Wasze towarzyskie fora do bankrottu doprowadzily.
          • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 22:54
            poczekam jeszcze , powystrzelaj się, wyrzyj sie, napewno ci się ulży.
            I do pracy, forum nie jest zarobkiem dla mnie i traktuję to tak jak chcę, aże
            nie mam natury wojowniczej bardziej foruję fair ply , to wytrzymam wszystko,
            mozesz zacząć blużnić, tylko popatrz na tytuł wątka
            • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 23:05
              Ritko, nie zwracaj uwagi na to co pisze z uciekinierami (moglbym napisac
              szczurami, ale tego nie zrobie) to nie polscy patrioci!!!
              Dla mnie to tylko malutka potyczka taka jak pod Grunwaldem,i wiele innych ktora
              na przebieg dalszej historii wplywu nie mialy
              • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 23:07
                nie skąd to taka malutka wojenka z Warszawiakami pod Grunwaldem
                • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 23:15
                  Uwazasz , ze to Warszawiak, no to sie przygotuje na nastepny atak, ale my
                  Warszawiakow cenimy i Wiemy czym strzelaja, a to bardzo slabiutka amunicja.
                  To sa osoby bez korzeni a z tupetem, a tych mozesz podpuszczac jak chcesz oni
                  nie wiedza, ze przegraly.
                  Uciecha z takimi walczyc !!!
                  Jak sie to mowi "ptoka na plewy zlapac" jak wiesz co plewy sa?
                  • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 23:23
                    A slyszales o potyczkach pod Leningradem, np, ktore nie wszystkim wyszly na
                    zdrowie? Czujesz ten mrozny chlod?
                    • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 23:35
                      Tak mego ojca wrzucono do kotla w Illmensee (Dywizja SS Totenkopf Byla
                      okrazona) kolo Petersburga i jakos sie wydostal, powiedzial, za najlepiej
                      walczyly rosyjskie jednostki kobiece, one nie tylko, ze zabijaly, to obcinaly i
                      to obciete niemieckim zolnierzom do buzi wkladaly (Prawda, nie propaganda)
                      To sie nazywa HASS !!!
                      • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 23:41
                        Nie wiem co jest HASS ale nareszcie mam powod darzyc szacunkiem rosyjskie
                        niewiasty. Dzieki za informacje/
                        • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 00:19
                          Hass to NIENAWISC , dzieki za szacunek, nie napisze jak SS na to odpowiedzialo
                          ale tez nieludzko i wstydze sie za to bo lubie Rosjan i ich dusze.
                      • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 23:58
                        O ile przypominam sobie z lekcji historii to Rosjanki nie jezdzily na
                        autokarowe wycieczki dokonywac tych bolesnych obrzadkow pod Berlinem.
                        Zachowajmy tu realna perspektywe, tzn jezeli potrafisz spojrzec prawdzie w
                        oczy. Zaden czlowiek, niezaleznie od okolicznosci, nie zasluguje na takie
                        traktowanie, ale wojna nie wywoluje w ludziach najwyzszych instynktow. Oko za
                        oko, zab za zab zostawia wielu slepych i bezzebnych, ale rowniez daje poczucie
                        sprawiedliwosci. Smutne ale prawdziwe.
                  • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 23:25
                    pokaz był świetny, brakowalo tylko ogni sztucznych ale Sylwester się zbliża i
                    wszystko przed tobą :-)
                    dobranoc ballest
                    • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 23:34
                      Ballest napewno dozna dobrej nocy.Ludzie tacy jak on spia mocno - nie maja
                      sumienia, ktore zakluca sen ludziom o innych wymiarach intelektu i sumienia.
                      Happy New Year!
                      • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 28.12.02, 23:38
                        To sie pomyliles, Nat ty zaczales , ja tylko odpowiedzialem.
                        Zycze tez przepieknego 2003 bez atakow na Europe ;-)))'
                        • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.12.02, 23:44
                          To teraz juz jestes utozsamieniem Europy? Schizofrenia w pelnym rozkwicie. Spij
                          dobrze - sen przynosi rade- no chyba ze to tylko polskie bajki.
                          • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 00:11
                            Juz raz napisalem, ten kto kogos glupim nazywa sam nim jest , przyslowie ktore
                            zna kilka narodow nawet Amerykanie, byc moze do Ciebie w Twoim "Subklimacie"
                            nie dotarlo, dlatego tak sie wyslawiasz.
                            Co do Petesburga, warto zabaczyc, w nastepnym roku bedzie 300 lecie powstania
                            obchodzil.
                            • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.12.02, 00:24
                              'Glupim' cie nie nazwalam, w 'subklimacie' nie zamieszkuje i historia
                              Petersburga interesuje mnie tylko na przestrzeni ostanich 50 lat. Dokladnie
                              wiesz o czym mowie wiec nie wykrecaj kota ogonem. Nie sadze, ze brak ci
                              inteligencji ale wykorzystujesz ja w bardzo wykrzywiony sposob. Za wszelka cene
                              starasz sie bec kontrawersyjny i wyglaszac poglady zenujaco glupie jak na rok
                              2002. Zamieszkujesz w centrum Europy ale twoja korespondencja moglaby rownie
                              dobrze pochodzic z bushu Nowej Gwinei (przepraszam wyspiarzy South Pacific).
                              Chyba ze chodzi ci o ozywienie momentami bezlitosnie nudnego forum - jesli tak,
                              to cel osiagasz kazdym razem.
                              • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 00:31
                                Wlasnie jednym z pierwszych ludzi co Papue i Nowe Gwinee odwiedzil byl Polak.
                                Nazwisko nie pamietam ale chyba Malinowski, napisal fantastyczna ksiazke na
                                temat tego kraju i jego cywilizacji (czytaj erotyki) to byly lata 30' ale chyba
                                ja tez czytales jak ten kraj wspomniales.
                                Jego potomkiem byc nie mozesz, w to nie wierze.
                                • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 00:47
                                  Socjologia
                                  Apollińska kultura seksualna widok strony
                                  znajdź podobne
                                  pokaż powiązane


                                  Apollińska kultura seksualna, postawa wobec ciała, seksualności i współżycia
                                  seksualnego ujawniająca ich akceptację, fascynację, kult piękna fizycznego,
                                  harmonię ciał, umiejętność radowania się seksualną aktywnością. Seksualność i
                                  współżycie są przeżywane jako dobro, piękno, wartość zmysłowa, estetyczna,
                                  psychiczna, więziotwórcza.

                                  Nazwa wywodzi się z tradycji antycznej – Apollo, syn Zeusa i Latony, był jednym
                                  z najbardziej popularnych bogów Olimpu, patronem mądrości, muzyki, przyrody,
                                  poezji, lekarzy. W sztuce był przedstawiany jako piękny i młody mężczyzna, o
                                  harmonijnej budowie, jego atrybutami były: wieniec laurowy, lira i łuk.

                                  Apollińska kultura seksualna bywa utożsamiana z mitem raju erotycznego, a jej
                                  cechy występują w wielu kulturach tzw. prymitywnych. W literaturze europejskiej
                                  jej uosobieniem jest romans Dafnis i Chloe, motyw apolliński odnaleźć można
                                  również literaturze staropolskiej, romantycznej.

                                  Znanym przykładem apollińskiej kultury seksualnej jest obyczajowość mieszkańców
                                  Wysp Trobrianda, opisana przez B. Malinowskiego.

                                  Hasło opracowano na podstawie „Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks”
                                  Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania 1999.


                                  www.aarminski.com.pl/png.html
                                  Po za tym znajdziesz mnostwo linkow do Bronislawa w literaturze angielskiej.
                                  Tego znasz a nie napisz, ze nie jak o Leningradzie piszesz a rodaka nie znasz
                                  to by bala tak zwana "Bildungslücke" czytaj brak wyksztalcenia.
                                  • Gość: nat Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.12.02, 01:25
                                    Tego rodaka akurat nie znam i nie bede udawac ze jestem z nim za pan brat.
                                    Podejrzewam, ze jest wielu innych Polako, ktorzy umkneli mojej uwadze. Na brak
                                    wyksztalcenia jednak nie narzekam i watpie czy mozesz mi w tym rejonie
                                    zaimponowac. New Guinea uzylam wylacznie jako przyklad geograficznej
                                    lokalizacji gdzie jeszcze dzisja mozna znalezc ludzi zyjacych w nieswiadomosci
                                    co do realiow naszego swiata. Najprawdopodobniej nie cierpia specjalnie z tego
                                    powodu ale ten brak swiadomosci, teoretycznie przynajmniej, powinien ich roznic
                                    od mieszkancow centralnej Europy.
                                    Twoj cytat tymniemniej interesujacy.
                                    • Gość: ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.12.02, 09:23
                                      w niemieckim " Bildungslücke" nie brzmi tak strasznie jak w polskim, ale
                                      Malinowski to chyba jeden z najbardziej znanych Polakow w angielskosaskim
                                      regionie swiata.
                                      Ksiazki warto przeczytac, czytalem je w latach 60' wtedy byly dla mnie
                                      rewelacja . DZISIAJ to mnie Opus Pistorus Millera nie zaskoczy.

                                      pyrsk
                                      ballest
                                      • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 19:39
                                        Widze, ze zdrowy rozsadek swoje granice ma !!!
                                        O Henry Millerze tutaj tez nikt nic nie wie, bo skad ?
                                        • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 19:54
                                          zdrowy rozsądek w tym miejscu nakazuje zamilczeć
                                          • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 20:34
                                            Cos dzisiaj taka bojowa, szukasz miejsca na ZLOTY ZAB ????
                                            • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 21:24
                                              Dobrze przepraszam, Pani z Allenstein, juz sie nie powtorzy, czy Pani ma dalej
                                              ochote dyskutowac, albo sa inne watki wazniejsze jak dyskutowac z glupim
                                              ballestem ???
                                            • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 21:24
                                              cieszy mnie ten twój wpis , jestem wreszcie wolna ballest, za cenę złotego
                                              zęba, wiesz co to wolność, ja już wiem
                                              • Gość: rita Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 21:38
                                                nie jesteś glupi ballest, wręcz przeciwnie - popatrzę teraz na twoją ciemną
                                                stronę księżyca
                                                ktos powiedział: nieważne jak zaczynał ale jak skończył
                                                • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 21:46
                                                  Oj, ale "perfidna" w Twoich wypowiedziach jestes, ale dziekuje, musze sie z ta
                                                  opinia pogodzic.
                                                  Moze sie kiedys odgryze, na razie lepsza jestes.
                                              • ballest Re: Zdrowy rozsądek ma swoje granice 29.12.02, 21:41
                                                Riciuniu !!! jeszcze nigdy nikomu wolnosci nie zabralem i tego nie zrobie ,
                                                zreszta zauwazylas, ze taki straszny nie jestem, oczywiscie, jak ktos tutaj
                                                wejdzie i mnie atakuje, bronie sie, jak by Ciebie zaatakowal, bym go
                                                zniszczyl !!!
                                                Jak czytalas, artykulowalem sie z kultura i atakowalem pilkami z waty !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka